Witam
Posiadam wzmacniacz jak w temacie , problem polega na tym że gra przestaje i tak w kółko. Dioda zasilania nie mruga napięcie jest cały czas , na zacisku REM napięcie też jest po włączeniu radia (Pioneer 2320UB) . Niezależnie czy na włączonym silniku czy też z akumulatora , jedyne co to że w trakcie przygasania czuć jak prąd idzie z alternatora że obroty skaczą na silniku (jakby duży pobór).
Nie wiem czy kabel mam za cienki (6mm2) czy to może bezpiecznik zaraz za akumulatorem może za mały? Wzmacniacz ma 25A a przy akumulatorze też dałem 25A (płytkowy).
Ma ktoś jakiś pomysł?
Posiadam wzmacniacz jak w temacie , problem polega na tym że gra przestaje i tak w kółko. Dioda zasilania nie mruga napięcie jest cały czas , na zacisku REM napięcie też jest po włączeniu radia (Pioneer 2320UB) . Niezależnie czy na włączonym silniku czy też z akumulatora , jedyne co to że w trakcie przygasania czuć jak prąd idzie z alternatora że obroty skaczą na silniku (jakby duży pobór).
Nie wiem czy kabel mam za cienki (6mm2) czy to może bezpiecznik zaraz za akumulatorem może za mały? Wzmacniacz ma 25A a przy akumulatorze też dałem 25A (płytkowy).
Ma ktoś jakiś pomysł?