Witam forumowiczów.
Mam problem w Yarisie II z 2007 roku 1,3 benzyna.
Może najpierw, krótki zarys historyczny problemu...
Auto kupione w 2008r z przebiegiem 20 tyś, odrazu założona instalacja BRC najnowszej generacji. Niestety gaziarz nie ustawił jej dobrze co poskutkowało tym, że wypaliło 1 zawór po ok 90 tyś km
katalizator w środku pięknie się wypalił dziura, że hoho.. Ogólnie, jeździło się ok, gaziarz mówił że auto tak przyjmuje gaz, że check będzie świecił itp
W tamtym roku kupiłem, nowy silnik z przebiegiem ok 50 tyś, oraz katalizator.
Wyregulowałem gaz, auto chodzi jak marzenie, przyśpieszenie ok takie jak było, spalanie średnie pokazuje na komputerze ok 5,5 - 6 (spadło z ok 8-9 z tego co wyświetla komputer) ogólnie nie ma co narzekać na działanie auta.
W tej chwili zrobione 160 tyś na liczniku.
Jedyny denerwujący problem to taki, że ciągle wyświetla check engine z błędem p0420, wydajność kata poniżej progu, bank 1.
Czytając różne wątki, doszedłem do wniosku że daje popalić, któraś sonda.
Mając możliwość podmianki (mam 2 yariske w domu, ten sam silnik, model itd), przepiąłem obydwie sondy. W moim aucie check zgasł po przekładce i pojawił się po ok 60 km... jak zawsze kiedy go kasowałem.
W drugim aucie bez zmian, nic się nie zapaliło, żaden błąd, było jak wcześniej.
Przepiąłem jeszcze przepływomierz, bez zmian. Bład u mnie, w drugiej nic się nie zaświeci.
Z ciekawości pojechałem do znajomego na stacje diagnostyczną, żeby sprawdził spaliny. Na PB95 spaliny w normie, na LPG jeszcze lepiej niż na PB95.
Myślałem, że może znowu gaz niewyregulowany ale... kontrolka zaświeci się nawet jeżdżąc tylko na PB95... Nie ma różnicy czy to benzyna czy lpg...
Obydwie Yariski ten sam silnik, ta sama instalacja gazowa itd
Tankowane PB i LPG tankowane na orlenie, zawsze.
Proszę o jakieś wskazówki, co z tym problemem zrobić.
PS. Lampki od checka nie wyciągnę
Pozdrawiam
Sebastian
Mam problem w Yarisie II z 2007 roku 1,3 benzyna.
Może najpierw, krótki zarys historyczny problemu...
Auto kupione w 2008r z przebiegiem 20 tyś, odrazu założona instalacja BRC najnowszej generacji. Niestety gaziarz nie ustawił jej dobrze co poskutkowało tym, że wypaliło 1 zawór po ok 90 tyś km
W tamtym roku kupiłem, nowy silnik z przebiegiem ok 50 tyś, oraz katalizator.
Wyregulowałem gaz, auto chodzi jak marzenie, przyśpieszenie ok takie jak było, spalanie średnie pokazuje na komputerze ok 5,5 - 6 (spadło z ok 8-9 z tego co wyświetla komputer) ogólnie nie ma co narzekać na działanie auta.
W tej chwili zrobione 160 tyś na liczniku.
Jedyny denerwujący problem to taki, że ciągle wyświetla check engine z błędem p0420, wydajność kata poniżej progu, bank 1.
Czytając różne wątki, doszedłem do wniosku że daje popalić, któraś sonda.
Mając możliwość podmianki (mam 2 yariske w domu, ten sam silnik, model itd), przepiąłem obydwie sondy. W moim aucie check zgasł po przekładce i pojawił się po ok 60 km... jak zawsze kiedy go kasowałem.
W drugim aucie bez zmian, nic się nie zapaliło, żaden błąd, było jak wcześniej.
Przepiąłem jeszcze przepływomierz, bez zmian. Bład u mnie, w drugiej nic się nie zaświeci.
Z ciekawości pojechałem do znajomego na stacje diagnostyczną, żeby sprawdził spaliny. Na PB95 spaliny w normie, na LPG jeszcze lepiej niż na PB95.
Myślałem, że może znowu gaz niewyregulowany ale... kontrolka zaświeci się nawet jeżdżąc tylko na PB95... Nie ma różnicy czy to benzyna czy lpg...
Obydwie Yariski ten sam silnik, ta sama instalacja gazowa itd
Tankowane PB i LPG tankowane na orlenie, zawsze.
Proszę o jakieś wskazówki, co z tym problemem zrobić.
PS. Lampki od checka nie wyciągnę
Pozdrawiam
Sebastian