Mam passata 88r. 1,8 107KM, odpalam, i nieraz chodzi dosłownie kilka sekund i gaśnie coś jakby odcinało prąd ale nie wiem co, Wskazówka od obrotów spada na łeb na szyje.Dzieje sie to na benzynie i na gazie. Jak odczekam chwilę i przekręcę kluczyk wcisnę imobilaizer to odpala.Trzeba poczekać około 4 cykli rozłączenia i załączania immo. Immo jest taki że mruga dioda, wkładasz kluczy w stacyjkę przekręcasz na zapłon i wciskasz tajemny przycisk. Czasami nawet w czasie jazdy nagle gaśnie i koniec i znowu trzeba odczekać. jak zgaśnie pod czas jazdy to chcąc odpalić z dwójki to słychać tyko mruczenie tak jak by iskry nie było. Dzieje sie tak średnio raz na tydzień. Cewka wymieniona.
Świece wymienione i przewody też.
POMOCY
Świece wymienione i przewody też.
POMOCY
