Witam. Mam problem z dostawczakiem Fiat Ducato 2.8JTD 2006 rok ostatni wypust.
Odkąd go kupiłem palą się kontrolki ABSu i ASRu. Zimą było tak, że normalnie gasły i wszystko działało, lecz rzadko. Wczoraj miałem takie zdarzenie, że także przez chwile działały normalnie. Wszystkie styki są ok, to co udało mi się sprawdzić, to to, że wszystkie czujnik są sprawne, każdy ma rezystancje na poziomie 1600-1700Ohm, i posprawdzałem napięcia, otóż na tylnej osi dochodzi napięci po przekręceniu kluczyka o wartości 3.7V, na przednią oś z lewej strony dochodzi takie samo napięcie, a po lewej stronie jest napięci w granicach 9.4V na wyłączonym zapłonie, po włączeniu zapłonu wzrasta do prawie 11V. Prosił bym o jakieś wskazówki odnośnie tego problemu bo już nie mam pomysłu, auto było sprowadzone w tamtym roku z Niemiec, a w Niemczech stało kolo roku na placu. Jak wyżej napisałem nieraz jest tak że załapie, ale zdarza się to bardzo rzadko.
Odkąd go kupiłem palą się kontrolki ABSu i ASRu. Zimą było tak, że normalnie gasły i wszystko działało, lecz rzadko. Wczoraj miałem takie zdarzenie, że także przez chwile działały normalnie. Wszystkie styki są ok, to co udało mi się sprawdzić, to to, że wszystkie czujnik są sprawne, każdy ma rezystancje na poziomie 1600-1700Ohm, i posprawdzałem napięcia, otóż na tylnej osi dochodzi napięci po przekręceniu kluczyka o wartości 3.7V, na przednią oś z lewej strony dochodzi takie samo napięcie, a po lewej stronie jest napięci w granicach 9.4V na wyłączonym zapłonie, po włączeniu zapłonu wzrasta do prawie 11V. Prosił bym o jakieś wskazówki odnośnie tego problemu bo już nie mam pomysłu, auto było sprowadzone w tamtym roku z Niemiec, a w Niemczech stało kolo roku na placu. Jak wyżej napisałem nieraz jest tak że załapie, ale zdarza się to bardzo rzadko.