Temat pewnie stary jak świat ale żeby znaleźć coś co jednoznacznie wyjaśnia dylematy nie jednych, to już jest problem, większość uważa że lepiej wymieniać na ciepłym silniku (tak podaje nie jedna instrukcja) gdyż jak sądzą więcej go spłynie inni uważają że jest przeciwnie mniej go spłynie w stosunkowo krótkim czasie (15min) gdyż silnik który przed chwilą pracował ma rozpryśnięty olej po całym silniku i musi minąć sporo czasu by spłynął w takiej samej ilości co spuszczony zimny olej. Oczywiście nie rozmyślajmy się tu nad silnikami zimnym do -25 stop.cel. oraz olej który nie był wymieniany od 10 lat i jest tak gęsty że trzeba miskę odkręcać, rozpatrzmy silniki w których olej wymienia się co 10 tys lub 2 latach.
Każdemu sentymentalnemu właścicielowi jakieś furki zależy na tym by jak najwięcej spłynęło tego oleju jedni nawet posuwają się do tego by jednak wykręcać miskę wraz oczywiście z filtrem, inni wolą przepłukać silnik wstępnie tanim olejem i zalać go właściwym, inni po spuszczeniu zimnego oleju odpalają auto na kilka sekund - nie chodzi tu o fakt odpalenia auta tylko o poruszenie pompy oleju spływa wtedy dodatkowo ok 0,5l brudnego oleju, po takim zabiegu po przejechaniu 200 km olej jest nadal tak czysty że trudno go zobaczyć na bagnecie piszę tu o benzynie bo w deliaslach olej robi się ciemny w pierwszych sekundach odpalenia bez względu na sposób wymiany oleju choć ta ostatnia metoda jest dla wielu kretyńska gdyż uważają że silnik się niszczy( pracując kilka sekund bez oleju) silnik ten w sumie pracuje więcej niz te 5 sekund bo musi zaciągnąć ten olej, dla wielu to niema większego znaczenia gdyż silnik zawsze przy rozruchu chodzi na ''sucho-nie dosłownie''. Nie jeden wymienia olej spuszczając go obojętnie czy na ciepłym czy zimnym i zalewa nie wymieniając nawet filtra oleju nie zwraca na to uwagi czy w silniku zostanie coś czy nie przecież wymieniając olej zgodnie z instrukcją (na zagrzanym silniku) trwałość silnika nie ulega zmianie a może jednak ulega?
JAKA JEST OPINIA INNYCH I NIE INTERESUJE MNIE TYCH KTÓRZY NIGDY OSOBIŚCIE OLEJU NIE SPUSZCZALI I NIE MAJĄ WIĘKSZEGO POJĘCIA O MECHANICE TYLKO TYCH KTÓRZY UMIEJĄ COŚ TWORZYĆ I ZNAJĄ SIĘ NA RZECZY.
Może jakieś linki do ciekawych artykułów pod temat by się tu znalazły?
Każdemu sentymentalnemu właścicielowi jakieś furki zależy na tym by jak najwięcej spłynęło tego oleju jedni nawet posuwają się do tego by jednak wykręcać miskę wraz oczywiście z filtrem, inni wolą przepłukać silnik wstępnie tanim olejem i zalać go właściwym, inni po spuszczeniu zimnego oleju odpalają auto na kilka sekund - nie chodzi tu o fakt odpalenia auta tylko o poruszenie pompy oleju spływa wtedy dodatkowo ok 0,5l brudnego oleju, po takim zabiegu po przejechaniu 200 km olej jest nadal tak czysty że trudno go zobaczyć na bagnecie piszę tu o benzynie bo w deliaslach olej robi się ciemny w pierwszych sekundach odpalenia bez względu na sposób wymiany oleju choć ta ostatnia metoda jest dla wielu kretyńska gdyż uważają że silnik się niszczy( pracując kilka sekund bez oleju) silnik ten w sumie pracuje więcej niz te 5 sekund bo musi zaciągnąć ten olej, dla wielu to niema większego znaczenia gdyż silnik zawsze przy rozruchu chodzi na ''sucho-nie dosłownie''. Nie jeden wymienia olej spuszczając go obojętnie czy na ciepłym czy zimnym i zalewa nie wymieniając nawet filtra oleju nie zwraca na to uwagi czy w silniku zostanie coś czy nie przecież wymieniając olej zgodnie z instrukcją (na zagrzanym silniku) trwałość silnika nie ulega zmianie a może jednak ulega?
JAKA JEST OPINIA INNYCH I NIE INTERESUJE MNIE TYCH KTÓRZY NIGDY OSOBIŚCIE OLEJU NIE SPUSZCZALI I NIE MAJĄ WIĘKSZEGO POJĘCIA O MECHANICE TYLKO TYCH KTÓRZY UMIEJĄ COŚ TWORZYĆ I ZNAJĄ SIĘ NA RZECZY.
Może jakieś linki do ciekawych artykułów pod temat by się tu znalazły?