Witam.
Mam problem z Fiatem Punto 1,1 z 98. Otóż wczoraj wieczorem pilnie musiałem wyjechać z domu i pierwszy raz z racji tego że było ciemno użyłem lampki która znajduje się w podsufitce. Chwilkę potem w aucie pojawił się dym, zjechałem na pobocze, wyłączyłem silnik, wyciągnąłem lampkę, bo stamtąd pojawił się dym i ją rozłączyłem. Po czym od razu przy pomocy latarki zabrałem się za sprawdzanie bezpieczników. Jeden się stopił i to dosłownie, wyczyściłem gniazdo i włożyłem inny. Wszystko pięknie ładnie się zapaliło, auto kręci, ale nie odpala. Niedawno miałem podobną sytuację jednak wtedy wystarczyło wyłącznik wstrząsowy wcisnąć(rozbierałem samochód w celu zrobienia podłogi). Teraz nie za bardzo mam pojęcie co mogło się stać. Próbowałem restartować komputer ściągając klemy, ale to samo. Jeżeli słuch mnie nie mylił to przekaźnik działa, natomiast nie jestem pewny co do pompki paliwa. Dzisiaj jeszcze postaram się sprawdzić czy jest iskra, ale to jak ściągnę auto pod dom(jakieś 400m). Może jeszcze jakieś sugestie??
Mam problem z Fiatem Punto 1,1 z 98. Otóż wczoraj wieczorem pilnie musiałem wyjechać z domu i pierwszy raz z racji tego że było ciemno użyłem lampki która znajduje się w podsufitce. Chwilkę potem w aucie pojawił się dym, zjechałem na pobocze, wyłączyłem silnik, wyciągnąłem lampkę, bo stamtąd pojawił się dym i ją rozłączyłem. Po czym od razu przy pomocy latarki zabrałem się za sprawdzanie bezpieczników. Jeden się stopił i to dosłownie, wyczyściłem gniazdo i włożyłem inny. Wszystko pięknie ładnie się zapaliło, auto kręci, ale nie odpala. Niedawno miałem podobną sytuację jednak wtedy wystarczyło wyłącznik wstrząsowy wcisnąć(rozbierałem samochód w celu zrobienia podłogi). Teraz nie za bardzo mam pojęcie co mogło się stać. Próbowałem restartować komputer ściągając klemy, ale to samo. Jeżeli słuch mnie nie mylił to przekaźnik działa, natomiast nie jestem pewny co do pompki paliwa. Dzisiaj jeszcze postaram się sprawdzić czy jest iskra, ale to jak ściągnę auto pod dom(jakieś 400m). Może jeszcze jakieś sugestie??