Przełącznik zespolony w tym golfie to jednocześnie manetka do kierunków i do świateł długich jak i krótkich, kiedy trzymam wajchę do siebie cały czas to wszystkie światła działają jak i krótkie tak i długie tak jakby przełącznik nie zatrzaskiwał się na długie (kiedy się wcześniej zatrzaskiwał paliła się nawet kontrolka niebieska że działają)...
do tego wszystkiego jak rozpoczyna się jazdę to jest specjalny osobny włącznik do świateł po lewej strronie kierownicy i kiedy go załączam działają jedynie postojowe, a nie krótkie do jazdy a powinny...
mechanik ten ostatni twierdził że to przełącznik zespolony pod kierownicą jest popsuty, więc po długim szukaniu znalazłszy załączyłam i wcale nie działają swiatła, cały czas chodzi mi o przednie światła, bo z tyłu ok...
masa też ok, żarówki nawet wymieniłam z przodu wszystkie na nowe i nic....
czemu jak trzymam do siebie wajchę od kierunkowskazów i równocześnie od świateł długich działają światła krótkie?
nie mogę jeździć przez ten problem samochodem do pracy, a każdy mechanik ma całkowicie inna teorię a co do tego inną z kosmosu cenę i tak czekam nie wiedząc co jest grane...
bezpieczniki są wszystkie ok, a może chodzi o ten włącznik do świateł z boku po lewej stronie, golfik konkretnie jest z 1990 roku... i nie chcę się z nim rozstawać:)uwielbiam go, a może chodzi o akumulator? moze nie jest w stanie wytwarzać odpowiedniej ilości prądu? w sumie to trzeba go wymienić, bo jest stary z jakieś 5 lat już ma Bosh, i rozładowuje się często (tzn. często w zimię tak było) jak myślicie? ściągnęłam nawet całą instrukcję z netu tego golfa, ale tam nie ma jak naprawić świateł...a moze ktoś z was jest mechanikiem elektrykiem z Wawy i za jakąś sensowną cenę moze to zrobić? nie wiem co robić?a potrzebuję do pracy samochód?
-w sumie to problem zaczął się od momentu kiedy zaczęła się palić niegdyś kontrolka od chłodnicy, i teraz też czasami się załącza czerwona kontrolka i się okazało podobno, że główny wiatrak chłodzący się czasami nie włącza, a ja myślę że to może ten termostat siadł?
no i potem teświatła siadły, a potem czasami linka od gazu jakby się zacinała i gazuje samochód nawet jak stoję np. na skrzyżowaniu...myślicie że powinnam pożegnać się z autem? czy da się te trzy rzeczy zrobić jakoś?
czekam od was na jakieś wieści, ewentualnie jakieś instrukcje zejdę i spróbuję coś w golfiku zdziałać
P.S:Wolę się was zapytać, bo ostatnio jednego mechanika prosiłam o naprawienie części która powoduje włączanie się kontrolki od chłodnicy, co powoduje że główny wiatrak czasami się nie włącza, i prosiłam o naprawienie linki od gazu by się nie blokowała i nie gazowała, mało tego zapłaciłam a problem i tak się pojawia, nie mówiąc że są różne teorie odnośnie świateł. Więc już przestałam ufać mechanikom i wolę sama wszystkiego się dowiedzieć.dzięki za pomoc..
