Witam wszystkich?! Dałem samochód do naprawy mechanikom na przeglądzie , wymienili wahacze przednie tuleje z tył amory i od tego momentu samochód przestał palic i jeżdzic na benzynie. dobrze że jest ciepło to na gazie zapali i pojedzie ;| wróciłem się do nich z tym fantem i powiedzieli że to był przypadek , pofatygowal sie jeden i postukał w nia troche i zeszło tak 1 godzine i nic. troche po bezpiecznikach pogrzebał i nic. chwile póżniej czyli tydzien zepsół sie wezyk od hamulca przód. i tak sie zastanawiam czy to nie ma powiazania wszystko z tymi mechanikami co wczesniej rozbierali pół samochodu ??