Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

wzmacniacze audio: regulacja natęzenia dzwięku

08 Sty 2005 23:26 1800 16
  • Poziom 15  
    Tak się właśnie zastanawiam jak to jest robione? Wydedukowałem, że robi się to potencjometrem regulującym "moc" bloku sprzężenia, ale czy to jest jedyna metoda?

    Jeżeli tak, to przy projektowaniu takiego wzmacniacza jakie kryteria narzucić na zniekształcenia nieliniowe dla maksymalnego i minimalnego ustawienia wzmocnienia w pętli sprzężenia?
  • Pomocny post
    Poziom 28  
    a moze natezenie=sila=glosnosc=volume
    regulator dzielnik sygnalu wejsciowego i tyle ?
  • Poziom 15  
    W sumie tak kiedyś do tego podchodziłem do czas, kiedy to robiłem projekt takiego wzmacniacza i zaproponowałem jako jedne z rozwiązań właśnie regulacje w pętli sprzężenia. Na to mój prowadzący zrobił dopisek: "a czy mogło by być inaczej?" i to stwierdzenie zostało obsadzone w kontekście, jak bym to nie odkrył ameryki, bo innego rozwiązania nie ma. A teraz się mi to przypomniało i mam zagwozdkę, no i poza tym forum nie mam kogo spytać. Więc jak to jest, najczęściej, realizowane w praktyce? No i dlaczego tak?
  • Pomocny post
    Poziom 28  
    niewiem czy cie dobrze rozumiem ale jedyne co mi przychodzi do glowy to rezystor w szprzezeniu zwrotnym ujemnym np wzmacniacza operacyjnego
    moze sprecyzuj oco biega z rtym sprzezeniem ?
    bo zmieniajac rezystor w takim ukladzie nie uzuskasz wzmicnienia mniejszego od 1 teoretycznie
  • Poziom 15  
    mówię o takim układzie, gdzie na wejściu siedzi sobe róznicowy i do jednego z wejść ma podpiete wyjście, przez odpowiednie rezystory - regulujące wzmocnienie tego sprzężenia...
  • Pomocny post
    Poziom 42  
    Najbanalniejszy wzmacniacz odwracający ma wzmocnienie dokładnie proporcjonalne do rezystancji pomiędzy wejściem odwracającym a wyjściem.
    Wejście nieodwracające na masę a wejście całego układu poprzez rezystor na wejście odwracające.
    Dla idealnego wzmacniacza operacyjnego wzmocnienie jest dokładnie równe Ro/Ri, gdzie Ro to rezystancja pomiędzy wyjściem wzmacniacza operacyjnego a wejściem odwracającym a Ri to rezystancja pomiędzy wejściem odwracającym a wejściem całego układu. I tyle.

    Tylko cały czas nie pojmuję problemu - 'od zawsze' do regulacji głosności używa się potencjometru jako klasycznego, pasywnego dzielnika napięcia.
    Zabawa w obwodzie sprzężenia zwrotnego jest dość niesympatyczna - jakakolwiek przerwa powoduje wzrost wzmocnienia do maksimum, że o takich drobiazgach jak skoki poziomu napięcia stałego spowodowane przejściem wzmacniacza w stan totalnego nasycenia spowodowanego wejściowym napięciem (lub prądem) niezrównoważenia przy otwartej pętli sprzężenia szkoda gadać. W efekcie potencjometr, który w układzie prostego dzielnika troszkę przerywa, zastosowany w sprzężeniu zwrotnym wyrywa membrany z głośników...

    RoMan
  • Poziom 15  
    I oto mi chodziło. Dzięki wszystkim!

    Dodano po 52 [minuty]:

    ... chociaż niezupenie...

    Gdzie ma siedzieć ten potencjometr? Pomiedzy wyjsciem wzmacniacza a obciążającymi go głosnikami?? Oczywiście równolele do głosnika? Jak go dobierć?
  • Poziom 24  
    To co tu piszecie to takie troche pokrecone
    Ja robiłem wzmaka na LM3886

    Regulacja głosnosci dałem zwykły podwójny sprzęzony potencjometr pomiedzy cincze do której podłaczam sygnał z kompa a wejscie wzmacniacza.

    Nie mozesz dac potencjometru miedzy wyjscie wzmacniacza a kolumny, przeciez tam sa duze napiecia i prady ktore uszkodzą ten potencjometr
  • Poziom 15  
    raczej bym się zastanawiał nie nad napięciem na wyjsiu, a dodatkowym obciążaniem wzmacniacza, który jest projektowany pod nieduże obciążenia: wstawienie potencjometru równolegle do głośnika niejako załatwia sprawę tylko jak go dobrać?
  • Poziom 42  
    Im dłużej czytam ten wątek, tym bardziej opada mi szczęka...

    lordac - czy Ty zawsze rozwiązujesz problemy od ....... odwrotnej strony?
    Podałem Ci, jak można zrealizować regulację wzmocnienia na wzmacniaczu operacyjnym ale widzę, że masz problem z dość podstawowymi sprawami a mi się naprawdę nie chce rysować.

    Zrozum: powszechnie nie stosuje się regulacji głośności w sprzęcie audio w pętli sprzężenia zwrotnego. To po prostu ma bardzo mały sens techniczny.

    RoMan
  • Poziom 15  
    -RoMan- rozumiem Cię, jeżeli chodzi o to co napisałeś w poprzednim poście i nie upieram się przy wsadzaniu tego potencjometru w blok sprzężenia - bardzo pasuje mi Twoje praktyczne wytłumaczenie ewentualnych skutków.

    To nie zmienia faktu, że NIE WEIM jak rozwiązać tą regulację więc staram się znaleźć na nią odpowiedź - nie rozumiem dlaczego Ci szczęka opada - chyba pytam dość konkretnie, a nie o np.: prawo Ohma czy jak rozpoznawać rezystory????

    Więc zapytam jeszcze raz: potencjometr przed czy po wzmacniaczu? Równolegle do niego? Jak dobrać wartości min:max - od czego one zależą.
  • Pomocny post
    Poziom 24  
    Faktycznie cos za bardzo kombinujesz
    Chcesz grać głosnikami czy opornikami.
    Jak dasz rezystor z głosnikiem do sie rezystor usmaży chyba ze bedzie miał
    100W mocy i 5kg wagi

    NIe rozumiem Cie

    Potencjometr przed wzmacniazcem
  • Poziom 15  
    Widać rozumiesz!
    Dzięki!
  • Poziom 15  
    No dobra! Pogodziłem się już z tym, że regulację głosności trza zrobić potencjometrem przed wzmacniaczem, ale czy to przypadkiem nie pogorszy S/N? - tak tylko teoretyzuje....
  • Poziom 24  
    Napewno, bo szum wprowadza kazdy element elektroniczny, ale tak było i jest robione we wzmacniaczach , na kazdym schemacie jaki widziałem jest to robione za pomocą potencjometra, wiec widocznie nie jest to takie straszne.
    Mój wzmacniacz ma S/N 92db, ja tam niesłysze zadnych szumów,
    po przyłozeniu ucha do kolumny i podgłoszeniu wzmaniacza na max
    wogóle nie słychać szumu w głosnikach basowym i sredniotonowym, a w sopranie lekutki szum po przyłozeniu ucha max do głosnika .
    Szum jest niesłyszalny juz 5cm od głosnika wcale.

    A tak wogóle to czym sie przejmować skoro we wszystkich oryginalnych wiezach s/n nie jest lepszy niż 80 db
  • Poziom 15  
    Nooo taaak..., ale już tutaj czysto teoretzuje: gdzybyśmy zaożyli zerowy szum naszego potencjometru to w skutek ograniczania sygnału wzmacnianaego i przy założeniu stałych szumów wnoszonych przez wzmacniacz nasz S/N niepotrzebnie się pogarsza...
    Gdybyśmy natomiast modyfikowali wzmocnienie (może nie potencjometrem, bo tu już ktoś mi pokazał jego wady) to S/N moglibyśmy mieć w miarę stały przy zmiennym wsp. zawartości harmonicznych...
  • Poziom 24  
    To sobie zrób potencjometr elektroniczny.
    Ja mogłem ale wole podgłaszać gałką niż przyciskiem