Witam, przepraszam z góry za błędy i jestem laikiem.
Aku od astry rozładowuje się na postoju, Ojciec z sąsiadem sprawdzili Analogowym Amperomierzem między + klema a + aku i pobór prądu żaden(?).
Alternator ładuje na pewno bo jak jade po kilka razy go odpalam to bez problemu śmiga. Klemy wszystko przeczyszczone,
Aku aż taki stary nie jest, ma ponad rok.
Co może być przyczyną i czy może w jednym momencie nie pobierać prądu np teraz(wtedy kiedy mierzyli), a po odpaleniu i zgaszeniu to coś się tam może przestawić i wtedy znów zacznie pobierać ?
P.s Dodam że czasami drzwi rażą prądem (leciutkie wyładowanie).
Jeśli są błędy w poście z góry przepraszam.
Aku od astry rozładowuje się na postoju, Ojciec z sąsiadem sprawdzili Analogowym Amperomierzem między + klema a + aku i pobór prądu żaden(?).
Alternator ładuje na pewno bo jak jade po kilka razy go odpalam to bez problemu śmiga. Klemy wszystko przeczyszczone,
Aku aż taki stary nie jest, ma ponad rok.
Co może być przyczyną i czy może w jednym momencie nie pobierać prądu np teraz(wtedy kiedy mierzyli), a po odpaleniu i zgaszeniu to coś się tam może przestawić i wtedy znów zacznie pobierać ?
P.s Dodam że czasami drzwi rażą prądem (leciutkie wyładowanie).
Jeśli są błędy w poście z góry przepraszam.