Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

ASRock P4i45GL - spuchnięte kondensatory, płyta nie stabilna

12 Maj 2012 01:24 2368 11
  • Poziom 26  
    Witajcie, chodzi o płytę jak w temacie. Wiem że dość stare płytki, ale dostałem 5 sztuk, ponieważ były to płyty z komputerów szkolnych które zostały zmodernizowane.

    Teraz tak, po podłączeniu każdej sztuki, wykrywany jest bezbłędnie cały sprzęt, lecz gdy przychodzi do ładowania Windows następuje reset lub komputer zwiesza się. Przy próbie instalacji systemu na nowo, zwiesza się w momencie kiedy bios zaczyna ładować płytę CD. Generalnie płyty potrafią zwiesić się na pierwszym ekranie POST gdzie podsumowana jest ilość pamięci itp, ale bywa, że można swobodnie poruszać się po biosie, zmieniać ustawienia itp i chodzi stabilnie, lecz po zapisaniu ustawień problem powtarza się najczęściej przy ladowaniu Windowsa.

    Sprawdzane na 3 zasilaczach, 2 procesorach (s478), czterech modułach pamięci - 2x 256MB DDR, oraz 2x 256MB SDR, z tego co kojarzę to również na jednej 64MB SDR sprawdzałem. Po obejrzeniu płyty głównej, stwierdziłem że niektóre kondensatory na niej są wybrzuszone, nie są płaskie takie jakie być powinny. I teraz zwracam się z pytaniem, czy w/w zachowanie płyty, mogą powodować te kondensatory? Bo nie wiem czy w ogóle zawracać sobie głowę, i wymienić je chociaż w jednej sztuce na początek.

    P.S Dokładne oznaczenia wypukłych kondensatorów podam jutro, ponieważ jest już późno a zapomniałem zapisać. Pozdrawiam
  • Pomocny post
    Poziom 39  
    Oczywiście wymień kondensatory na nowe. Najlepiej bezindukcyjne. Parametry (pojemność i napięcie pracy) powinieneś zachować. W płytach stosuje się z reguły 3300uF i 2200uF... ale mogą oczywiście być inne (sprawdź). Jeśli spuchnięte - wymień nie tylko te, które widać, że są spuchnięte - ale najlepiej wymienić wszystkie (elektrolityczne). Czasem nie widać po kondensatorze, że jest uszkodzony. W mojej firmie uratowałem w ten sposób kilkanaście płyt (wszystkie działają do dziś). Objawy były identyczne.
  • Pomocny post
    Poziom 21  
    Mogą być takie objawy. W pierwszej kolejności wymień kondensatory w sekcji zasilania i te "przy gnieździe procesora".
  • Poziom 26  
    Okej, dzięki chłopaki. W takim razie w tygodniu zakupię potrzebne kondensatory, i wezmę się za wymianę. Kondensatory to faktycznie 3300uF, 6.3V także myślę że najlepiej będzie kupić identyczne, i nie eksperymentować. Zdam relacje czy to pomogło, ponieważ cała płyta wygląda w porządku poza tymi kilkoma kondensatorami, cały sprzęt rozpoznaje bez problemów, pamięć, procesor, podpięte dyski czy napędy także mam nadzieję, że będzie ok. Dziękuję za odpowiedzi, pozdrawiam
  • Pomocny post
    Poziom 39  
    Jeszcze parę uwag. Nie żałuj topnika. Otwory po wylutowaniu przepchnij cieńką szpilką, żeby bez problemu włożyć nowe kondensatory. Zwróć uwagę, żeby nie uszkodzić przelotek. Zwróć uwagę na polaryzację (plus i minus kondensatora). Po wlutowaniu płytę przemyj z resztek topnika izopropanolem lub spirytusem. Kondensatory mogą być na wyższe napięcie (10V).
  • Poziom 26  
    Dzięki raz jeszcze, postaram sie na bierząco pisać co i jak po pracy mimo wszystko.
    P.S czy topnik będzie konieczny? Myślałem że wystarczy dobrze nagrzać i kondensator wyjdzie. Kolejna sprawa, lutownicą transformatorową raczej nie mam co w ogóle do tego podchodzić, należy zrobić to lutownicą punktową?

    Może dziwne pytania, ale raczej nie miałem styczności z lutowaniem tak delikatnych elementów, a ponieważ płyt tych mam pięć sztuk, na jednej postanowiłem przy okazji spróbować.
  • Pomocny post
    Poziom 39  
    Topnik (nawet zwykła kalafonia) jest NIEZBĘDNY.
    Lutownica transformatorowa raczej odpada - można przegrzać/odparzyć ścieżki. Potrzebujesz lutownicy (najlepiej) z regulacją temperatury. Jeśli nie masz doświadczenia w lutowaniu - zleć to komuś innemu, lub najpierw poćwicz na jakiejś starej płytce.

    Płyty główne są z reguły lutowane stopem bezołowiowym (wyższa temperatura topnienia), więc łatwo o przegrzanie. Przy wylutowywaniu pomóż sobie dotykając rozlutowywane miejsce dodatkowo cieńkim tinolem, który roztapiając się i łącząc z bezołowiowym stopem zwiększy temperaturę wokół i ułatwi wyjmowanie kondensatorów. Odsysacz raczej się nie przyda (zbyt małe otwory), za to igła - jak najbardziej.

    Jeszcze jedna uwaga: ładny lut to nie tylko walor estetyczny. To także gwarancja działania.
  • Poziom 26  
    Dzięki Ci za wszystkie podpowiedzi, które z pewnością przydadzą się w praktyce kiedy się za to wezmę. Powiem szczerze, mam masę starych płyt głównych (jeszcze slot 1, socket 7 czy też PGA370, tak więc może faktycznie zbiorę sprzęt, i spróbuję wylutować i wlutować kilka kondensatorów ze starej płyty, a później wezmę się za te ASRocki. Dzięki raz jeszcze, odezwę się jak tylko zacznę jakieś prace w tym kierunku, pozdrawiam.

    Przelutowałem kondensatory, i płyta działa stabilnie. System pozwolił się zainstalować, i jak dotąd pracuje bez zwisów, czy restartów. Jedyny problem jaki w niej zauważyłem, to obraz zaczął momentami delikatnie drgać (w prawą i lewą stronę) na prawdę delikatnie, aczkolwiek z bliska to widać. I teraz ostatnie pytanie, ponieważ zastosowałem kondensatory które miałem "pod ręką" ze starych płyt, 2 znalazłem 3300uF 6.3V, natomiast dwa musiałem zastosować 4700uF 6.3V, czy mogą one powodować takie delikatne drgania obrazu? Zastosowałem je, ponieważ miałem jeszcze mniejsze 1000uF, które wydawały mi się stanowczo za małe, pomyślałem że lepiej większe z zapasem niż za słabe. Są większych rozmiarów, ale widocznie spełniają swoją rolę więc jest dobrze.

    Dziękuję raz jeszcze za pomoc, i prosiłbym o podpowiedź w kwestii telepania obrazem
  • Pomocny post
    Poziom 39  
    Powinieneś zastosować kondensatory identyczne. Większe teoretycznie nie powinny powodować takich objawów - ale nie wiem - nie ja projektowałem zasilanie w tej płycie :). Generalnie mówiąc - kondensatory elektrolityczne się starzeją, więc wymiana z innych płyt jest trochę bez sensu. Lepiej poczekać dzień czy dwa do otwarcia sklepu i kupić nowe, najlepiej - jak mówiłem - bezindukcyjne (lub niskoimpedancyjne).

    Czy wymieniłeś wszystkie (te większe) kondensatory na płycie, czy tylko te "spuchnięte"? Jeśli nie - to też może być powód.

    Spróbuj uruchomić płytę na innym zasilaczu - może to również problem.
  • Poziom 26  
    Witam, kondensatory kupię nowe - te owszem z innej płyty również mogą być już zużyte, aczkolwiek chciałem spróbować, czy zmieni się choć trochę zachowanie płyty. Wymieniłem wszystkie napuchnięte, wraz z tymi które były w bliskiej okolicy.

    Dla przykładu w okolicy CPU miałem 3 napuchnięte 3300uF 6.3v, i jeden wyglądał na sprawny, idealnie płaski również 3300uF 6.3v - wymieniłem wszystkie 4. Jedna rzecz która mnie zastanawia, to do czego właściwie kondensator jest podłączony na płycie? Oglądając płytę, nie widziałem żadnej ścieżki ani z jednej, ani z drugiej jej strony. Czyli jak rozumiem, połączone one są jakoś wewnątrz otworów, tj. w wewnętrznej warstwie płyty? Bo oglądając płytę, nie widzę żadnych ścieżek do tych kondensatorów prowadzących, mam wrażenie jak bym w kawałek gołej blachy wlutował kondensator, który nie jest odprowadzony nigdzie indziej. Aczkolwiek efekty są, więc pytam tylko z ciekawości na jakiej zasadzie to jest tam łączone.

    Dodam, że obraz również się uspokoił. Płyta popracowała około 10 minut, i trzęsienie obrazem samo przeszło. Miałem jeden przypadek, że pojawiły się paski na ekranie (charakterystyczne dla przetaktowanej karty) i po chwili one zniknęły. Karta jest zintegrowana. Spróbuję jeszcze podmienić zasilacz. Pozdrawiam
  • Poziom 39  
    ŁukiSzczecin napisał:
    Jedna rzecz która mnie zastanawia, to do czego właściwie kondensator jest podłączony na płycie? Oglądając płytę, nie widziałem żadnej ścieżki ani z jednej, ani z drugiej jej strony. Czyli jak rozumiem, połączone one są jakoś wewnątrz otworów, tj. w wewnętrznej warstwie płyty? Bo oglądając płytę, nie widzę żadnych ścieżek do tych kondensatorów prowadzących, mam wrażenie jak bym w kawałek gołej blachy wlutował kondensator, który nie jest odprowadzony nigdzie indziej. Aczkolwiek efekty są, więc pytam tylko z ciekawości na jakiej zasadzie to jest tam łączone.

    Kondensatory stabilizują zasilanie - a warstwy masy i zasilania często lecą w środku płyty.
    Dlatego tak ważne jest nieuszkodzenie przelotek. Ważne, abyś również lutując nie zrobił zwarcia do ścieżki obok. Ma być przylutowane do przelotki. :)
    Pozdrawiam i powodzenia.
  • Poziom 26  
    3 z tych płyt otrzymały nowe kondensatory - latają u znajomych do dziś. Dwie z nich natomiast oddałem chłopakowi, który stwierdził że wymieni kondensatory, złoży z nich kompletne pc'ty i odda do biednych rodzin. Temat zamykam, za pomoc dziękuję.