Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
MetalworkMetalwork
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

inżynieria chemiczna i procesowa

niezdecydowana 15 Maj 2012 13:59 33454 44
  • #31
    homman
    Poziom 26  
    Ech..
    Nie ma sensu z tobą dyskutować.

    Inżynieria środowiska ma taką samą specjalizację jak podałeś.

    "Na tymże wydziale jest specjalizacja Wentylacja i Klimatyzacja. Czy sądzisz, że specjaliści z tej dziedziny mogą pracować tylko w przemyśle chemicznym?
    W dużej firmie produkującej uszczelki do samochodów jednym z problemów jest likwidacja odpadów i zanieczyszczeń. Jak myślisz, czy technologia z tym związana nie jest w gestii inżynierii chemicznej i procesowej? "

    Urzynane są do tego maszyny zaprojektowane przez IŚ czy budowa maszyn, a chemicy badają ścieki.
    Jeśli tak bardzo chcesz wyjaśnienia :
    Asystent ds jakości i środowiska - chemia, ochrona środowiska, inżynieria środowiska
    Wiec przegrywasz na starcie z powodu ilości chętnych

    Kierownik produkcji - technolog - Chemia, inżynieria materiałowa oraz kilka pokrewnych jak metody wytwarzania, farmacja oraz doświadczenie którego nie masz gdzie zdobyć po twoim
    kierunku. Więc jeszcze gorzej niż wyżej

    Mistrz laboratorium - zależy jakie laboratorium. Konkurencja biologów, chemików, analityków medycznych, farmaceutów. Stanowisko wyższe brak doświadczenia ciut łatwiej niż kierownik produkcji.

    Specjalista ds. zaopatrzenia. Tutaj wystarczy logistyk, i wszystkie powyższe studia.

    Inżynier procesu - Wszelkie dostępne studia. Borg automotiv to gumy. Więc wszyscy po technologii chemicznej i inżynierii materiałowej mają 10* przewagę nad tobą

    Projektant - brak uprawnień
    Asystent projektanta - jw. Nikt nie bierze asystenta tylko po to by siedział ale za jakiś czas został projektantem.

    Specjalista ds urządzeń ciśnieniowych. Tutaj budowa maszyn. Lub technolog produkcji.

    Inżynier - raczej budowa maszyn bo chodzi o maszyny do produkcji żywności.

    Kontrola jakości - jw chemicy, technologowie i cała masa innych studentów.

    Jedynie ostatnia oferta jest ofertą na którą będzie się najłatwiej dostać.
    Pozostaje wciąż konkrecja chemików, technologów chemicznych czy kosmetologów. Jednak szanse dostania są duże.


    Jeśli tego nie rozumiesz że na takie jedno miejsce czeka ok 200 ludzi po różnych dziedzinach chemii , technologiach wytwarzania, IŚ itd No to wybacz ciężko mi z tobą dyskutować.

    Nie akceptujesz mojego zdania na które masz dowody więc jest to kłócenie się. Nie widzę jakichkolwiek twoich dowodów. Po za 12 ofertami pracy na twojej uczelni które poszły na co najmniej 3 wydziały.
  • MetalworkMetalwork
  • #32
    mkaminski100
    Poziom 18  
    Niezdecydowana - niestety nie poradze jaka uczelnie wybrac, ani czy jest trudno (pewnie jest), ale podpowiem, ze z perspektywy oil&gas jest zapotrzebowanie na ludzi i place sa sensowne. Pracuje tu tez dosc sporo kobiet.
    Tylko, ze inzynieria procesowa nie ma duzo w sobie chemii, bardziej specjalistyczna wiedze, ktora jest inna dla kazdego stanowiska.

    Np u nas procesowcy obliczaja srednice rur, warunki w jakich zwezki Venturiego beda dzialaly poprawnie, lepkosc plynow i zwiazane z nia wymagania mechaniczne do pomp itp. Wiecej mechaniki plynow i ogolnej mechaniki niz chemii.

    Praca dosc zmudna, zwiazana z duza iloscia obliczen, sleczenia nad liczbami.
    Jak ktos chce to jest duzo podrozowania (badania, analizy itp).

    Mam nadzieje, ze chociaz tak pomoglem
  • #33
    lukas90
    Poziom 11  
    A jak wygląda branża Oil&Gas w Polsce? Jest zapotrzebowanie na tego typu inżynierów, no właśnie jakich konkretnie?
  • MetalworkMetalwork
  • #34
    mkaminski100
    Poziom 18  
    Gorzej niz w innych krajach, ktore zajmuja sie wydobyciem (UK, Norwegia, USA, Dania, Holandia)
    Predzej czy pozniej zawsze wpada oferta wiekszych pieniedzy i pracy za granica.
  • #35
    kisiel1mk
    Poziom 10  
    Witam,
    chciałbym zapytać szanownych przedmówców - Homman, Cyclone4 i Jankolo, jakie macie wykształcenie (kierunek studiów) i gdzie pracujecie, aby mieć kompetencje w tej dyskusji, kłócąc się ze sobą bez (prawie) żadnych konkretnych argumentów... :|

    Nie zgodzę się z Hommanem, że wyżej na wyżej wymienione stanowiska nie może starać się absolwent inżynierii chemicznej (i procesowej). I że chemik czy inżynier inżynierii środowiska ma większe szanse do pracy jako inżynier produkcji. Wszystko zależy od wiedzy i umiejętności, które nabyło się w czasie studiów (pewnie są różnice pomiędzy programami poszczególnych uczelni) ale generalnie ma się je zbliżone.

    Kiedy ja kończyłem liceum, profil biologiczno-chemiczny, opcji też miałem kilka. I choć lubiłem chemię, to po studiach już mi trochę przeszło, a zainteresowałem się czymś innym.
    Nie wiem co inżynieria chemiczna ma wspólnego ze stomatologią...
    Choć 1/3 mojej klasy poszła na medycynę, 1 koleżanka skończyła już stomatologię, to mnie nigdy aż tak bardzo nie ciągnęło do nauk medycznych (które z inżynierią chem. nie mają wiele wspólnego).

    Ja osobiście jestem na rozdrożu. Kończę teraz studia i będę szukał pracy. Więc czas zweryfikuje kto miał rację :)

    Kończę kierunek Industrial & Engineering Chemistry (polska nazwa kierunku: Technologia i Inżynieria chemiczna w języku angielskim) na Politechnice Śląskiej.
    Jest to tzw. makrokierunek łączący technologię chem. z inżynierią chem. i proc.
    dający szerokie pole manewru.

    W toku studiów miałem przedmioty takie jak: matematyka (ogólna i stosowana), fizyka, rysunek tech., chemia ogólna, nieorganiczna, organiczna, analityczna, fizyczna, mechanikę techniczną i płynów, informatykę, ekonomię, prawo własności intelektualnej, aparaturę chemiczną i procesową, procesy jednostkowe, katalizę, inżynierię systemów procesowych, procesy separacji, transport masy i ciepła, oczyszczanie gazów i ścieków, projektowanie z użyciem AutoCAD-a (2D i 3D), inż. reakcji i reaktory, technologię chemiczną (organiczną i nieorganiczną), komputerowe wspomaganie projektowania, termodynamikę, podstawy automatyki i dynamiki, membrany, podstawy biotechnologii, inżynierię bioprocesów, bioprocesy w ochronie środ., bezpieczeństwo procesu, inż. procesów termalnych, spektroskopowe metody charakteryzacji struktur chemicznych, materiały zol-żelowe, modelowanie CFD, kinetykę procesową, symulowanie projektowanie i optymalizację procesów.
    Inżynieria chemiczna i procesowa po polsku ma podobne przedmioty.
    Więc jest tu dużo matematyki, fizyki, procesów chemicznych, mechaniki płynów, konstrukcji aparatury, projektowania procesów i aparatury, obliczanie bilansów masy i energii.
    Chemia, taka czysta, jest przez pierwsze 5 semestrów, później zaczyna być więcej inżynierii. Na 3 kolejnych rocznikach liczba studentów i studentek była wyrówna, może nawet więcej dziewczyn. Jeśli masz umysł ścisłowca, interesuje Cię nie tylko sama chemia, ale i metody i procesy wytwarzania substancji chemicznych, masz zacięcie techniczne i radzisz sobie z komputerem - śmiało możesz próbować! Nawet jeśli nie pójdzie na początku łatwo, nie trzeba się poddawać.

    Inną kwestią jest rynek pracy. Wiadomo że w każdej branży jest ciężko. Nawet do hipermarketów nie biorą byle kogo z ulicy. W czasie studiów obowiązkowa jest praktyka studencka w jakiejś firmie (biurze projektowym, zakładzie chem., laboratorium itp.) Daje to pewną perspektywę, jak może wyglądać praca w przyszłości. Jeśli się sprawdzisz i masz szczęście mogą Cię wziąć potem na staż i możesz zostać 'na stałe'.
    Nawet po tak specyficznym kierunku jest kilka 'możliwości' pracy: doktorat, praca naukowa w jakimś instytucie, laboratorium, zakład chemiczny, farmaceutyczny, spożywczy, biuro projektowe, przedstawiciel handlowy/serwisant sprzętu laboratoryjnego/aparatury chemicznej. To prawda, że w Polsce przemysł chemiczny nie jest na czele, ani 'na topie', ale zawsze coś się znajdzie (prędzej czy później). Nie tylko w kraju ale i zagranicą (oczywiście trzeba znać język i to techniczny).
    Ale i tak w każdej nowej pracy, na każdym stanowisku wciąż będziesz się uczyć od nowa.
    Same studia nie wystarczają! Trzeba zdobyć jeszcze doświadczenie.

    Nie zgodzę się z Hommanem że będziesz zaczynać od laborantki czy rozpakowywacza (:?:) Jeśli będziesz pracować jako chemik/inżynier w laboratorium, to tak (nawet z nazwy) będziesz laborantką. Jeśli w zakładzie - pewnie jako młodszy asystent. W biurze tak samo. Nikt nie da świeżemu pracownikowi odpowiedzialnego i trudnego zadania. Wszystko wymaga czasu.
    Ja sam osobiście bałbym się coś robić wyłącznie samemu bez pomocy kogoś doświadczonego, nawet jeśli coś już umiem a może i robiłem (obliczałem, projektowałem, syntezowałem). W tej branży mały błąd może wyrządzić wielkie szkody i krzywdę. Dlatego zawsze ma się kogoś nad sobą (przynajmniej do pewnego stanowiska).

    Po inżynierii chemicznej są ciekawe możliwości. Znajomi którzy skończyli studia rok temu, prędzej czy później znaleźli pracę i to ciekawą, również za granicą.

    Widzę Niezdecydowana, że jesteś z Poznania. Jeśli chcesz studiować w swoim mieście tu jest informacja z Politechniki Poznańskiej
    Link
    A do wyboru masz również Politechnikę Wrocławską, Łódzką, Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny w Szczecinie albo każdą inną uczelnię techniczną, jeśli chcesz i możesz wyjechać (i się dostaniesz).
    Osobiście jak miałbym jeszcze raz wybierać kierunek też poszedłbym na politechnikę raczej niż na uniwersytet. Ale to moje osobiste zdanie...

    Polecam wywiad ze studentami mojego wydziału:
    Link
    A w załączniku program mojego kierunku.
    Pozdrawiam! :wink:
  • #36
    homman
    Poziom 26  
    W opisie masz biolog i elektronik. Branża sprzętu medycznego

    Nie napisałem że nie może. Ale że ma mniejsze szanse lub podobne i ogromną konkurencję.

    Cytat:
    "Wiadomo że w każdej branży jest ciężko."

    Nie w każdej :) Szczególnie technicznej. Postanowiłem dodać ci przykład takiego pokrewnego kierunku. Mikrobiologia stosowana. Tylko 2 uczelnie w Polsce. Popyt jest pracodawcy szukają pracowników po rok dwa. A zagranica bajka. Jest mnóstwo innych kierunków technicznych nie mówiąc już o kursach po których masz pewną prace. Często lepszą niż po studiach na Uniwerku.

    Powiedz mi w którym z podanych przez ciebie zawodów nie masz znacznej konkurencji po podobnych kierunkach:

    Cytat:
    nawet po tak specyficznym kierunku jest kilka 'możliwości' pracy: doktorat, praca naukowa w jakimś instytucie, laboratorium, zakład chemiczny, farmaceutyczny, spożywczy, biuro projektowe, przedstawiciel handlowy/serwisant sprzętu laboratoryjnego/aparatury chemicznej.


    Za granicą znajdziesz prace bardzo łatwo. Na dzień dobry w Niemczech czy Emiratach arabskich. Dlatego masz to wyraźnie w moich wypowiedziach napisane.

    Cytat:
    "Ale i tak w każdej nowej pracy, na każdym stanowisku wciąż będziesz się uczyć od nowa. "

    No właśnie zdobywasz je od zmywaka :)

    Cytat:
    "Nie zgodzę się z Hommanem że będziesz zaczynać od laborantki czy rozpakowywacza "
    "Jeśli będziesz pracować jako chemik/inżynier w laboratorium, to tak (nawet z nazwy) będziesz laborantką."

    Najpierw się nie zgadzasz a potem piszesz że laborant to z nazwy i zacznie właśnie od odpakowywania odczynników. Sprawdzania tmp. I czy urządzenia działają itd.

    Po za tym piszesz że właśnie kończysz więc bardzo chętnie zobaczę twoją wypowiedź rok po skończeniu studiów ok ?? :)
  • #37
    kisiel1mk
    Poziom 10  
    Homman,
    mowiąc że ciężko w każdej branży miałem na myśli techniczne. Są może bardziej rozchwytywane (elektryk, elektronik, automatyk, informatyk) ale i absolwentów tych kierunków jest więcej, więc i większa konkurencja.
    Nie wiem gdzie np. w biurze projektowym masz zmywak... (wiem że to pewnie taka przenośnia) ale nawet dziś nie zaczynasz od parzenia kawy, ale np. od mniejszych projektów, składowych większego, pod okiem starszego przełożonego.
    Obecnie robię pracę mgr w Instytucie PAN, i nawet pracownicy ze stopniem doktora, mierzą temperaturę i odpakowują nowy sprzęt i odczynniki. Rzadko jaką firmę/instytucję stać na pracownika, od którego wymagać się będzie tylko pracy fizycznej czy sprzątania. Od tego są panie sprzątaczki i panowie technicy. Laborant/pracownik naukowy (nie ważne jak go nazwiesz) nie może nawet wymienić żarówki czy przenieść butli z gazem. Zatrudniając osobę z wykształceniem będziesz wymagać czegoś więcej - wiedzy i umiejętności. I będziesz chciał tak wyszkolić nowego pracownika, żeby jak najszybciej pracował sprawnie, wydajnie i samodzielnie, żeby jego praca dawała wymierne efekty.
    I nadal twierdzę, że inżynier środowiska prędzej zaprojektuje oczyszczalnię, niż kolumnę destylacyjną czy absorber albo zoptymalizuje jakiś proces produkcji chemicznej :wink:
  • #38
    homman
    Poziom 26  
    Inż środowiska obecnie ma deficyt. A nikt nie chce studiować bo jest trudniej niż na budowlance. I nie ma takiej reklamy jak budowlanka. Np. Tak ze nie wszystko co w reklamie to prawda :)


    Cytat:
    "I nadal twierdzę, że inżynier środowiska prędzej zaprojektuje oczyszczalnię, niż kolumnę destylacyjną czy absorber albo zoptymalizuje jakiś proces produkcji chemicznej "

    Zgodzę się w 100%
    Tylko że większość firm projektuje właśnie oczyszczalnie ścieków. A tam kto znajdzie pracę :) Są takie gdzie nadaje się chemik a nie inż środ i takie gdzie kto inny będzie lepszy.

    W Polsce chemik, technolog produkcji oraz inż środowiska znajdzie znacznie łatwiej prace.

    Wstaw teraz tego technologa produkcji chemicznej do absorberów itd :)
  • #39
    kisiel1mk
    Poziom 10  
    No nie rozglądałem się za ofertami dla inż. środ. więcej nie wiem, ale ostatnio słyszałem opinię że własnie inż. środ. ma problem w znalezeniu pracy w przeciwieństwie do inżyniera inż.chem... Ale tak jak powiedziałeś - zobaczymy za rok :wink:
    PS. osobiście nie mam nic do inż. środowiska, a nawet mnie ona bardzo interesuje :)
  • #40
    homman
    Poziom 26  
    Sory idę spać. Inż środowiska pracuj.pl 260ofert. Prawie tyle co elektronik. Studentów 1/3.

    Jeśli interesuje cie serwis oczyszczalni ścieków / montaż instalacji prace masz w czasie studiów na 1000%. Jeśli asystenta itp Trzeba troszkę się wykazać. A niestety po IŚ jest to niemal na pewno praca wyjazdowa. A osoby myślały raczej o pracy za biurkiem.

    Takich prac jest masę.
    A problem w tym że trzeba pomyśleć i wpisać sanitarnej, sanitarną, sanitarne w wyszukiwarkę albo analogicznie :) I zobaczysz że nawet w małych miejscowościach po 10tyś praca jest.
  • #41
    willardan
    Poziom 9  
    Cytat:
    A zagranica bajka. Jest mnóstwo innych kierunków technicznych nie mówiąc już o kursach po których masz pewną prace.


    Przepraszam za offtopic - jakie to są Twoim zdaniem?
  • #42
    homman
    Poziom 26  
    Masz wyżej wymienione przecież np. IŚ czy BS.
    Kursy operatora czy programisty cnc, spawacza mig, mag, tig, dźwigu, spychaczy, koparek.

    Chyba że chodzi ci o kierunki zagraniczne a nie w Polsce ??
    Wtedy automatyka, inżynieria biomedyczna, chemia, pielęgniarka.

    Zerknąłem na twój profil widzę że interesuje cie IM.
    Jest to kierunek lepszy niż inżynieria chemiczna. Ale zbytu ogromnego nie ma. Jednak jak to lubisz pracę znajdziesz. Po za tym częściej zatrudnią po IM na podobne stanowisko niż inżynierii chemicznej ponieważ większość stanowisk dotyczy metali, drewna itd. A z chemii to sam wiesz co produkujemy. Z tym ze jest to max 3 stanowiska w firmie produkcyjnej. I nie są rewelacyjnie płatne. W większości firm zarobisz tyle ile operator CNC. Dlatego też pisali ci że nie warto studiować. Tu się można kłócić. Że warto robić co się chce i do tego często trzeba studia.

    Dodano po 30 [minuty]:

    I dodając ci jeszcze więcej.

    Na świecie to jest tak że jeden lubi sprzedawać w sklepie i chce takiej posady. Czy bycie fryzjerką inny chce badać kał w laboratorium, a kogoś to brzydzi.

    I np z ekonomicznego punktu widzenia twój kierunek nie jest dobry tak?? Bo zarobisz ok 2500 netto. I lepiej byś zarobił po 3 miesięcznym kursie nie mówiąc o wkładzie na studia. Ale nie każdemu odpowiada np praca w huku. Co więcej ktoś mając tylko technika elektronika i kurs cnc może za jakiś czas otworzyć firmę i zarabiać 10 razy więcej niż ty.

    I wtedy polaków dopada.......... sam wiesz co.
    Nie każdy zawód jest potrzebny w dużych ilościach ale o tym się nie mówi.
    Ot przykład rehabilitantek Polska od 1,1k pln do 1,7k pln. Tak tak mało po 5 letnich studiach.
    Zagranica ok 6 tyś L w Szwajcarii.

    Więc trzeba po prostu wiedzieć co się lubi. Czy to się opłaca i czy mogę się relokować.
    Np tutaj nadajemy na Inż chemiczną. A jeśli ktoś to lubi i jest w tym świetny. I może przenieść się do Dubaju chociażby. Będzie miał życie jak w bajce. Pomyśl ile tu składników dojdzie jak rodzina, nacjonalizm polski przeciwko arabom itd itd. Ale można można.
  • #43
    kisiel1mk
    Poziom 10  
    Zgodzę się że są zawody mniej i bardziej poszukiwane. I rzeczywiście lepiej się ceni dobrych fachowców np. operatorów (wszelkiego rodzaju) niż mgr inż niektórych kierunków (przynajmniej na początku).
    Ale nadal będę bronił inż. chemicznej, że warto ją studiować, bo daje większe możliwości niż zwykła chemia (bez urazy), np. po inż.chem. możesz pracować w laboratorium, w zakładzie przy procesie, w biurze projektowym. Po zwykłej czystej chemii już raczej tylko w laboratorium...
  • #44
    lukas90
    Poziom 11  
    A jak wygląda praca automatyka w inżynierii procesowej? Sama umiejętność programowania PLC i znajomość UAR wystarczy aby aplikować na stanowisko Instrumentation engineer? Zastanawiam się czy pracodawcy wolą kogoś po inżynierii procesowej czy aparaturze procesowej kto dokładnie rozumie czym steruje co i w jaki sposób mierzy, jak i po co reguluję urządzenia wykonawcze?
    Czy jednak automatyka z zaawansowaną znajomością metod sterowania, tj matematyki wyższej, regulatorów PID, predyktorów Smitha, charakterystyk częstotliwościowych, portretów fazowych, nawiasów Liego, metod Lapunowa, mnożników Lagrange'a, zmiennych instrumentalnych, MNK, łańcuchów Markowa z czasem ciągłym(bo chemia to procesy ciągłe) programowania dynamicznego, liniowego, sieci neuronowych? Jak się ma do przemysłu model Wienera, model Hammersteina, czy problem optymalnego sterowania cyklicznego?
    Sam szukam jakiś ofert pracy, najchętniej coś ciągłego, energetyka, inżynieria cieplna, nie obrabiarki :| , ale u nas w większości to utrzymanie ruchu...
  • #45
    jankolo
    R.I.P. Zasłużony dla elektroda
    lukas90 napisał:
    Sama umiejętność programowania PLC i znajomość UAR wystarczy aby aplikować na stanowisko Instrumentation engineer?

    jak tak ładnie w swoim poście przepisałeś fragment programu nauczania automatyki, to ja też przepiszę dla Ciebie informację o tym, czym zajmuje się instrumentation engineer:
    Instrumentation engineers are commonly responsible for integrating the sensors with the recorders, transmitters, displays or control systems. They may design or specify installation, wiring and signal conditioning. They may be responsible for calibration, testing and maintenance of the system.
    A wymagania na takowe stanowisko są opisane przykładowo tutaj:
    http://www.prospects.ac.uk/control_and_instrumentation_engineer_job_description.htm