Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jakie są obecnie normy natężenie oświetleni w budynkach mieszkalnych.

Novile 13 Maj 2012 15:21 8666 6
  • #1 13 Maj 2012 15:21
    Novile
    Poziom 32  

    Szanowni koledzy, zwracam się do Was bo sam już obecnie nie mogę nigdzie znaleźć norm traktujących o wymaganych wartościach natężenie światła w pomieszczeniach mieszkalnych. Kiedyś , przed laty wykonywałem sobie oświetlenie mieszkania poprzedzone wyliczeniami na podstawie konkretnych wartości natężenia światła podanych w luxach.Te wartości były różne w zależności od charakteru pomieszczenia, czyli inne dla łazienki, kuchni, pokoju czy korytarzy. I pytam czy obecnie nadal są te wartości przewidziane jakimiś przepisami? Bo znajduję jedynie normy dla miejsc pracy , natomiast nie mam takich nigdzie dla pomieszczeń i budynków mieszkalnych. Albo nie umiem ich znaleźć, albo one już nie obowiązują. Zwracam się do kolegów projektujących oświetlenia o podanie wartości tych wymaganych natężeń w domu mieszkalnych, jeżeli one są obowiązujące, jeżeli nie to proszę mi podać jakie zdroworozsądkowe wartości. Czy mam zastosować te sprzed pona 20-tu lat? :cry:

    1 6
  • #2 13 Maj 2012 17:38
    JohnySpZOO
    Specjalista - Instalacje Elektryczne

    Novile napisał:
    Bo znajduję jedynie normy dla miejsc pracy , natomiast nie mam takich nigdzie dla pomieszczeń i budynków mieszkalnych.
    Dom to dom a wartości oświetlenia powinno się przyjmować w sposób analogiczny jak dla miejsc miejsc pracy np. kuchnia, komunikacja. Przeciętny Kowalski na poziomie projektu nie wie jakie oprawy kupi i jaką aranżację będzie wykonywał dlatego w/w przypadku projektuje się wypusty oświetleniowe dedykowane danym grupom sterowania i obwodom. Można tutaj projektować wypusty naścienne jak i nasufitowe o mocach np. 50/100W. Co kowalski podepnie pod to to już jego sprawa.
    Jakie są obecnie normy natężenie oświetleni w budynkach mieszkalnych.

    Na placu budowy to co zostało w PB zaprojektowane zazwyczaj nie ma pokrycia w wykonawstwie choćby z racji planowanego zagospodarowania budynku przez owego Kowalskiego.

    -1
  • #3 13 Maj 2012 18:45
    Novile
    Poziom 32  

    Problem jest w tym , że ja mam kompletnie wykonaną instalację wraz z wypustami i sufitowymi i ściennymi. Dlatego potrzebuję punktu zaczepienia. Muszę rozplanować tak oprawy aby dostarczały odpowiednio dużo światła, ale muszę wiedzieć ile to jest "odpowiednio" i czy to jest regulowane prawnie. Sama moc w Watach odnośnie wypustu to żaden wskaźnik, ze żródła o mocy np.100W można uzyskać różne strumienie świetlne w zależności od rodzaju źródła.

    1
  • #4 13 Maj 2012 19:02
    JohnySpZOO
    Specjalista - Instalacje Elektryczne

    Novile napisał:
    I pytam czy obecnie nadal są te wartości przewidziane jakimiś przepisami? Bo znajduję jedynie normy dla miejsc pracy , natomiast nie mam takich nigdzie dla pomieszczeń i budynków mieszkalnych. Albo nie umiem ich znaleźć, albo one już nie obowiązują. ...
    Zwracam się do kolegów projektujących oświetlenia o podanie wartości tych wymaganych natężeń w domu mieszkalnych, jeżeli one są obowiązujące, jeżeli nie to proszę mi podać jakie zdroworozsądkowe wartości.
    Novile napisał:
    Muszę rozplanować tak oprawy aby dostarczały odpowiednio dużo światła, ale muszę wiedzieć ile to jest "odpowiednio" i czy to jest regulowane prawnie.
    No to kolego kłania się koledze norma o której kolega wspomniał i zamieszczone w niej tabele natężenia ośw. odpowiednio dla komunikacji, kuchni, WC, pom. użytkowych, garażu, etc. Z nich kolega odczyta odpowiednie wartości. W razie wątpliwości pomożemy :)

    P.S. Oczywiście mam rozumieć że kolega krzywe rozsyłu posiada do przeprowadzenia ewentualnych symulacji? Czy może to będzie metodą pomiarów na chybił trafił po zakupie opraw?

    0
  • #5 13 Maj 2012 20:03
    mar_cik
    Specjalista elektryk

    Normy dotyczące oświetlenia obecne i poprzednie, do sfery prywatnej (pomieszczeń mieszkań czy domów jednorodzinnych) praktycznie się nie odnoszą. Przepisy (Prawo Budowlane czy Rozporządzenie w sprawie warunków technicznych dla budynków) omijają temat ogólnikami mówiącymi tyle że oświetlenie ma być.
    Projektanci nie wykonują żadnych obliczeń, nie podają też żadnych wytycznych dotyczących natężenia oświetlenia, rozmieszczając wypusty oświetleniowe według własnego rozeznania albo według życzeń Inwestora. Osobiście uważam że dla niektórych pomieszczeń (n.p. kotłownie, pomieszczenia hydroforowe, pralnie jeśli są) projekt powinien zawierać dane o natężeniu oświetlenia i rodzaju opraw.
    Najczęściej (co już jest ewidentnym błędem) projektanci nie dają wytycznych nawet dotyczących IP opraw.
    Własciciel kupuje i montuje co chce, natężeniami oświetlenia czy olśnieniem się nie przejmuje bo niestety świadomość problemu w społeczeństwie jest zerowa. Najgorzej na tym wychodzą dzieci bo w pokojach zabaw i miejscach nauki mają po 50 luksów.
    Dobrze że Kolega Novile jest świadom problemu, tylko w czym konkretnie Koledze mamy pomóc?

    0
  • #6 13 Maj 2012 20:33
    Novile
    Poziom 32  

    No właśnie pytam czy jest jakikolwiek nakaz odnośnie tych wartości minimalnych natężeń w pomieszczeniach mieszkalnych. Dlaczego pytam, ano dlatego, że obecnie jest dostępne kilka rodzajów źródeł światła, ludzie ponadto ze względów oszczędnościowych zamiast np.5 Żarówek dają 3 i to nie te zwykłe, tylko te "energooszczędne". Ponadto nie biorą pod uwagę, że te "energooszczędne " z tych tańszych zwłaszcza, z czasem się wypalają i świecą dużo gorzej. Suma-sumarum jest ciemno jak w d......... zamiast normalnego oświetlenia. Ja mam zapewnić w nowym budynku dobre oświetlenie w pomieszczeniach mieszkalnych i muszę to zrobić idioto-odpornie.
    Dam przykład:
    Jest pomieszczenie o metrażu 16 m2, przewidziane obliczenia dla tego lokalu ( to jest pokój dzienny) wynoszą zapotrzebowanie strumienia świetlnego na poziomie 5000 lm. Jest jedna lampa centralnie na środku, to wymusza 4 żarówki 100W, bo jedna ma 1250 lm. A klient daje sobie 3 żarówki energooszczędne zamienniki za 100-ki( niby zamienniki) po 20W każda. Do tego ten niby zamiennik daje nie 1250 lm, tylko 1100 lm i to jako nowy, bo po 2 tygodniach da już mniej. Czyli mamy 3x1100=3300 co daje nam 5000-3300=1700 lm deficytu! Czyli nie mamy nawet połowy wymaganego oświetlenia! Ja muszę przewidzieć te wszystkie "oszczędności" aby były zgodne z prawem budowlanym i zdrowym rozsądkiem a ponadto aby rachunek za prąd nie wyniósł za wiele.

    1
  • #7 13 Maj 2012 21:37
    JohnySpZOO
    Specjalista - Instalacje Elektryczne

    Novile napisał:
    Jest pomieszczenie o metrażu 16 m2, przewidziane obliczenia dla tego lokalu (to jest pokój dzienny) wynoszą zapotrzebowanie strumienia świetlnego na poziomie 5000 lm. Jest jedna lampa centralnie na środku, to wymusza 4 żarówki 100W, bo jedna ma 1250 lm. A klient daje sobie 3 żarówki energooszczędne zamienniki za 100-ki( niby zamienniki) po 20W każda.
    Kolega pisze tutaj o strumieniu świetlnym źródła światła który bezpośrednio zależy od zabudowywanej oprawy oświetleniowej. Aby uzyskać odpowiednie natężenie oświetlenia (lx) oraz jego ewentualną równomierność zmuszało by kolegę do wykonania komputerowych symulacji natężenia ośw. np. w Dialux'ie z uwzględnieniem krzywych fotometrycznych danej oprawy o danym źródle światła. Niestety wielu producentów owych krzywych nie posiada a natężenie ośw. nie jest miarodajne uwzględniając tylko strumień świetlny względem danego pola.

    Jako Em oświetlenia ogólnego może kolega przyjąć 200lx dla pokoju. Jak to kolega zrealizuje to już kolegi sprawa - ilość opraw/wartość strumienia/grupy sterowania. Aby osiągnąć wyższą wartość natężenia oświetlenia np. 300-500lx zabudowywuje kolega np. kinkiet nad łóżkiem/lampkę na stoliku obok łóżka czy biurku osiągając tym samym odpowiednie natężenie ośw. w danym polu zadania wg zaleceń w/w normy. Pytanie tylko czy w danym miejscu będzie ewentualnie stało łóżko za miesiąc i czy na biurku będzie komputer? A to że inwestor za tydzień wymieni źródło światła o połowę mniejsze to już jego sprawa -kolega przecież mu tego nie zabroni.

    mar_cik napisał:
    Projektanci nie wykonują żadnych obliczeń, nie podają też żadnych wytycznych dotyczących natężenia oświetlenia, rozmieszczając wypusty oświetleniowe według własnego rozeznania albo według życzeń Inwestora. Osobiście uważam że dla niektórych pomieszczeń (n.p. kotłownie, pomieszczenia hydroforowe, pralnie jeśli są) projekt powinien zawierać dane o natężeniu oświetlenia i rodzaju opraw.
    Najczęściej (co już jest ewidentnym błędem) projektanci nie dają wytycznych nawet dotyczących IP opraw.
    Wiele racji kolega ma bo w praktyce na poziomie wykonawstwa to inwestor kupuje sobie oprawy wg własnego 'widzi mi się'. Projektant nie ma żadnego wpływu na to bo sam PB nie zawiera żadnych szczegółów architektonicznych (gołe ściany, brak umeblowania). To wykonawca na budowie uzgadnia z Inwestorem co i jak i wg tego robi inst. el. a następnie dokumentację podwykonawczą.
    Obecnie coraz częściej w projektach spotyka się wytyczne co do zalecanego natężenia oświetlenia dla danego rodzaju pomieszczenia bądź proponuje się oprawy danego typu np. 2x58W.

    1
  Szukaj w 5mln produktów