Dzisiaj naprawiłem usterkę - nie łączyła kostka stacyjki (k.3 sekcji A, patrząc na stacyjkę w SC, lewy kabel czerwony sekcji 3-pinowej, górnej), po zmostkowaniu spinką do włosów z pinem środkowym (zasilanie z bezp.40A za akumulatorem), na stacyjce włączonej na MAR - SC odpalił, Immobilizer wydaje się "przeżył", do sprawdzenia w jeździe. Zdemontowałem kostkę, wystarczy wiertłem fi 5 nawiercić środkową rurkę, wybić oś talerzyka (krzywki) i jest dostęp do 5 (6?) kołków z tworzywa, na których na sprężynkach zamontowane są "listki" miedziane, które po wepchnięciu ich przez talerzyk (krzywka) powodują łączenie odpowiednio do położenia kluczyka. Po 12 latach niektóre są ponadpalane, wieszają się w studzienkach (U MNIE STYK AVV PRZYKLEIŁ SIĘ, PRÓBOWAŁ WYSUNĄĆ ZĘBATKĘ PODCZAS JAZDY, CO SPOWODOWAŁO ZESZLIOWANIE OK. 5-6MM ZĘBATKI, MUSIAŁEM PRZEŁOŻYĆ ZE STAREGO ROZRUSZNIKA). ZWRACAM NA W/W ZDARZENIE UWAGĘ SERWISANTOM,jak i zwykłym użytkownikom. Potwierdza się stara prawda CENTOMANIAKÓW: możesz jeździć pojazdem 10-15 letnim, ale jest warunek:musisz być zapalonym majsterkowiczem...