Witam.
Potrzebuję pilnie pomocy, bo nie mam już pomysłów...
Posiadam Vectrę B 1996 z silnikiem 1.6 16V 101 KM bez gazu...
Problem polega na tym, że gdy zmieniam bieg, a dokładnie podczas wciśniętego sprzęgła obroty same rosną o 500 lub nie opadają i zawieszają się. Wzrost lub zawieszenie trwa ok. 5 s. jeżeli cały czas mam wciśnięte sprzęgło, a jeżeli zmienię bieg i puszczę sprzęgło to wtedy obroty z 2000 lub po dodaniu z 2500 opadają raptownie... Dodatkowo podczas jazy na biegu, ale bez utrzymywania prędkości pedałem gazu, auto potrafi zawiesić obroty i utrzymywać stałą prędkość przez 5, nawet 10 s. po czym dopiero zaczyna hamować silnikiem... Auto nie posiada tempomatu, a mimo to nawet jak nie chcę to go włącza (oczywiście teraz żartuje). Ciekawostką jest to, że auto dodaje lub zawiesza obroty w granicach 1700 - 2500, jak mam obroty na trochę ponad 2500 lub więcej to obroty opadają odrazu!
Wymieniłem: silniczek krokowy, czyszczona przepustnica, zawór EGR, wymienione uszczelki przy przepustnicy, auto nie łapie lewego powietrza, nowy czujnik temperatury silnika, świece czyste, nowe kable zapłonowe i nic!
Trzeba napisać, że nie dzieje się tak zawsze ale jak zaczyna pieprzyć obroty to już partoli do końca...
Czy ktoś spotkał się z podobnym problemem i go rozwiązał w 100%??? Nie jestem jedyny z tym problemem, a rozwiązania brak. Jako, że się uczę nie stać mnie już na wymianę ciągłą różnych elementów... Potrzebuję konkretnej diagnozy!
Czekam na odp. Pozdrawiam.
Potrzebuję pilnie pomocy, bo nie mam już pomysłów...
Posiadam Vectrę B 1996 z silnikiem 1.6 16V 101 KM bez gazu...
Problem polega na tym, że gdy zmieniam bieg, a dokładnie podczas wciśniętego sprzęgła obroty same rosną o 500 lub nie opadają i zawieszają się. Wzrost lub zawieszenie trwa ok. 5 s. jeżeli cały czas mam wciśnięte sprzęgło, a jeżeli zmienię bieg i puszczę sprzęgło to wtedy obroty z 2000 lub po dodaniu z 2500 opadają raptownie... Dodatkowo podczas jazy na biegu, ale bez utrzymywania prędkości pedałem gazu, auto potrafi zawiesić obroty i utrzymywać stałą prędkość przez 5, nawet 10 s. po czym dopiero zaczyna hamować silnikiem... Auto nie posiada tempomatu, a mimo to nawet jak nie chcę to go włącza (oczywiście teraz żartuje). Ciekawostką jest to, że auto dodaje lub zawiesza obroty w granicach 1700 - 2500, jak mam obroty na trochę ponad 2500 lub więcej to obroty opadają odrazu!
Wymieniłem: silniczek krokowy, czyszczona przepustnica, zawór EGR, wymienione uszczelki przy przepustnicy, auto nie łapie lewego powietrza, nowy czujnik temperatury silnika, świece czyste, nowe kable zapłonowe i nic!
Trzeba napisać, że nie dzieje się tak zawsze ale jak zaczyna pieprzyć obroty to już partoli do końca...
Czy ktoś spotkał się z podobnym problemem i go rozwiązał w 100%??? Nie jestem jedyny z tym problemem, a rozwiązania brak. Jako, że się uczę nie stać mnie już na wymianę ciągłą różnych elementów... Potrzebuję konkretnej diagnozy!
Czekam na odp. Pozdrawiam.