Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Stary dom z bala przechyla się

orzech1337 13 May 2012 21:47 23234 41
Bosch
  • #1
    orzech1337
    Level 10  
    Witam, jestem w posiadaniu starego domu z bala z ok 1920 roku, mam pewien problem i chiałbym zasięgnąć waszej porady.
    Mianowicie dom w ciągu kilkunastu lat zaczął się przechylać w jedną stronę co widać najbardziej w środku patrząc na pochylone futryny, w jaki sposób naprostować ścianę, znajomy doradził mi żebym podlewarował dach i spróbował skręcić w paru miejscach ścianę używając do tego drewnianych okrągłych bali i prętów gwintowanych, przesyłam obrazowe pochylenie ściany, co sądzicie o tym pomyśle ?
    Stary dom z bala przechyla się
  • Bosch
  • #2
    User removed account
    User removed account  
  • #3
    orzech1337
    Level 10  
    Dom posiada fundament z kamienia, wystaje ponad ziemię obrazowo jak na zdjęciu ok metr.
  • #4
    Cowboy zagrabie
    Level 31  
    Skoro dom zaczął pochylać sie stosunkowo niedawno (mając na uwadze rok budowy)najpierw poszukałbym przyczyny, pochylania się budynku. Może podkopanie szambem bez dna, lub rów melioracyjny. Samo prostowanie i usztywnianie ściany raczej przyniesie marny efekt, będzie krzywiło w innym miejscu.
  • #5
    homman
    Level 26  
    Na mój gust to cały dom przechyla się raczej w prawo i dlatego dół poszedł w lewo.
    Zwróć uwagę na cały dom czy tak nie jest. I czy fundamenty nie poszły w dół czy coś.
  • Bosch
  • #6
    Piotr Pajkert
    Level 32  
    Witam!
    Myślę, że takie częściowe naprawy niewiele pomogą. Jedynie gruntowny remont. T.zn. Rozbiórka domu, sprawdzenie stabilności gruntu i wreszcie wylanie nowego fundamentu. Nie jestem budowlańcem, ale tak nauczono mnie przy innych pracach w zakresie budowania. Czyli, do każdego rodzaju gruntu stosować odpowiednie zakotwiczenie i posadowienie fundamentu. Może to być wieniec, może płyta, a pod tym jeszcze wbite pale np, żelbetowe. Proszę się nie śmiać - sprawa jest poważna. Na południu Polski mamy taką sytuację.
    Cześć!
  • #7
    Zatwardziały Banita
    Level 12  
    orzech1337 wrote:
    , znajomy doradził mi żebym podlewarował dach i spróbował skręcić w paru miejscach ścianę używając do tego drewnianych okrągłych bali i prętów gwintowanych...

    Najlepiej to podnieść cały dom i pod wszystkimi ścianami nośnymi wykopać i zalać fundament z zbrojoną ławą fundamentową.
  • #8
    mczapski
    Level 39  
    Taka dyskusja jest dobra przy domkach z kart. Sytuację należy ocenić na miejscu, w całości i raczej przez osoby biegłe w temacie. Mamy do czynienia z fundamentem z kamienia i nie wiadomo jakim podłożem. A może pracuje fundament, a może podłoże a może konstrukcja drewniana. takie budowle przeważnie posiadały fundament osadzony niewiele poniżej płaszczyzny gruntu.Wzmacnianie ściany drewnianej jest celowe tylko przy utracie sztywności elementów typu gnicie, robaki itp.
  • #9
    orzech1337
    Level 10  
    mczapski wrote:
    Taka dyskusja jest dobra przy domkach z kart. Sytuację należy ocenić na miejscu, w całości i raczej przez osoby biegłe w temacie. Mamy do czynienia z fundamentem z kamienia i nie wiadomo jakim podłożem. A może pracuje fundament, a może podłoże a może konstrukcja drewniana. takie budowle przeważnie posiadały fundament osadzony niewiele poniżej płaszczyzny gruntu.Wzmacnianie ściany drewnianej jest celowe tylko przy utracie sztywności elementów typu gnicie, robaki itp.


    Myślę że gnicie może być właśnie głównym powodem tej sytuacji, dwie pierwsze podwaliny nie są już w najlepszej kondycji może to być spowodowane częściowym zaciekaniem wody pod podwalinę.
  • #10
    _jta_
    Electronics specialist
    Najlepiej byłoby dać te bale z obu stron ściany - może półokrągłe, lepiej będą wyglądać.
    U nas kiedyś tak naprawiono stodołę, jak ściana zaczęła się rozpadać, postała dziesiątki lat.
    Ale sensowna jest również wymiana podwaliny, tylko nie wiem, jak to zrobić bezpiecznie.
  • #11
    orzech1337
    Level 10  
    A orientuje się ktoś jak przymocowany jest dach w tak starym domu ? bo chyba żeby go unieść trzeba najpierw go odpiąć.
  • #12
    _jta_
    Electronics specialist
    Kiepsko jest przymocowany - belki wzdłuż kierunku spadku mają zacięcia, belki
    poziome kończące od góry ścianę też, i jedne zacięcia wchodzą w drugie. Dach
    rozpycha ściany na boki, a jak spróbujesz go unieść, to on się rozjedzie na boki.
    Ściany też są na rogach łączone na "wrąb", więc jak podniesiesz górną belkę, to
    ona nie będzie się trzymać i dach ją zepchnie ze ściany na zewnątrz.
  • #13
    orzech1337
    Level 10  
    Więc w jaki sposób to zrobić ?
  • #14
    krzysiek7
    Moderator of Electricity
    Tobie jest potrzebny dobry cieśla. Musi to na miejscu ocenić i będzie wiedział co z tym zrobić. Przez internet to można więcej zaszkodzić niż pomóc.
  • #15
    saskia
    Level 39  
    krzysiek7 wrote:
    Tobie jest potrzebny dobry cieśla. Musi to na miejscu ocenić i będzie wiedział co z tym zrobić. Przez internet to można więcej zaszkodzić niż pomóc.


    Racja! Polecal bym szukac takiego Ciesli w rejonie Zakopanego.

    Technologicznie dosc latwo taki dom podniesc w calosci, a pozostawic tylko podwaliny, ktore mozna wtedy wymienic lub naprawic, ale cala operacja wymaga nadzoru fachowca oraz zgranej i odpowiedzialnej brygady.

    Zanim cokolwiek zaczniesz naprawiac sprawdz poziomy podwalin oraz slady po aktywnosci robali (rodzaju termitow itp). Najprawdopodobniej konstrukcja jest juz w nie najlepszym stanie i silne wiatry (ciagly nacisk) z jednego kierunku stopniowo przygniataja ja na jedna strone.

    Dodano po 3 [minuty]:

    Jesli juz mialbys cos tam wzmacniac to rob to w naroznikach, to one sa odpowiedzialne za stabilnosc takiej konstrukcji.
  • #17
    orzech1337
    Level 10  
    Znajomy prostował w ten sposób dużą stodołę z podobnego roku z dachem pokrytym betonową dachówką, podniósł dach na ok 10 cm i skręcał ścianę z obydwu stron palami w kilku miejscach na całej długości,operacja przeprowadzona z pełnym powodzeniem, stoi już 4 lata.Na moim dachu swego czasu leżała czerwona dachówka, aktualnie jest na nim ondulina czyli dość lekki materiał.
  • #18
    Tommy82
    Level 41  
    To musi zobaczyć ktoś kto się nad tym zna i tyle. Tu kluczowa jest ocena przyczyny a nie skutek. To musi mieć sens. Bo to jak leczenie gorączki przy zapaleniu wyrostka.

    Technicznie to wszystko można, ojciec pod częścią domu babci wykopał piwnice kopiąc od boku. No ale powiedzmy ze jako mgr inż górnik jak by wiedział co robi. Podstemplował sobie wszystko i dom stał 50 lat bez piwnicy teraz stoi już 20 z piwnicą,
    Kumpel ze swoim ojcem cały dom podnieśli o kondygnacje podnosząc na lewarach dach.
  • #19
    Artur k.
    Admin of Audio group
    Dom z bali podnosi się dość prosto, tylko trzeba wiedzieć co się robi. Bale w narożnikach zachodzą na siebie, w tym miejscu (w narożnikach) należy na lewarach podnosić dom. Sam nigdy tego nie robiłem, podpatrzyłem, jak fachowcy wymieniali podwalinę. Podnoszenie dachu jest bez sensu, bo podniesiemy tylko dach, a przecież żeby dostać się do podwaliny, trzeba podnieść również ściany.

    Jak nie masz pojęcia o tym jak to powinno być zrobione, to się nie dotykaj, bo zamiast domu będziesz miał stertę drewna na opał.
  • #20
    _jta_
    Electronics specialist
    (1) nie tylko w narożnikach, ale i na styku ściany wewnętrznej z zewnętrzną - tam też trzeba podnosić;
    (2) dopóki dom stoi na fundamencie, podwalina opiera się na nim całą długością; kiedy zostanie uniesiony,
    belki będą się opierać tylko końcami - jest kwestia, czy są wystarczająco wytrzymałe;
    (3) jak to jest dom, a nie stodoła, to uwaga na piec - ściany opierają się na nim, a on się nie podniesie.
  • #21
    mczapski
    Level 39  
    Jak to w internecie. Można robić wszystko. Człowiek nie bardzo wie jakie są powody odkształcenia i ma porady na remont kompleksowy. Chyba nie wyczytałem, że te podwalin są zniszczone, chociaż jest to prawdopodobne. Wymienić być może trzeba nie tyle podwaliny co inne bale np w środku ściany. A jeśli tylko wzmocnienie ściany konstrukcją pionową to też na czymś musi się oprzeć. Przy podnoszeniu należy uwzględnić wszystko, czyli dach, komin i podłogi (jeśli są). A podłogi to tzw legary, które znów mogły przejść do historii. Przy współczesnej technice podniesienie nawet całego domu nie jest problemem tylko skutki warto przewidzieć.
  • #22
    zimny8
    Level 33  
    Na podstawie takiej informacji jak podał autor to można łatwo doradzić jak wywalić to wszystko na dobre, nie mamy informacji o stanie fundamentów, a w miejscu upadku właśnie to one mogą być winne zaistniałej sytuacji.
    Koledzy doradzają podnoszenie całego dachu, domu, pytam po co?
    Jeśli przyczyną przechyłu jest zapadnięty fundament to tylko w tym miejscu podnosimy lewarem coś podkładamy i już.
    Jeśli to wina drewnianych belek które leżą bezpośrednio na fundamencie i są zbutwiałe i zmiażdżone, to w tym miejscu podnosimy od następnej belki a uszkodzoną fragmentami wymieniamy.
    Jeśli nigdy takich rzeczy nie robiłeś to się nie zabieraj bo będzie tragedia.
  • #23
    orzech1337
    Level 10  
    Dom, nie stodoła :)
    Stary dom z bala przechyla się
  • #24
    saskia
    Level 39  
    _jta_ wrote:
    (1) nie tylko w narożnikach, ale i na styku ściany wewnętrznej z zewnętrzną - tam też trzeba podnosić;
    (2) dopóki dom stoi na fundamencie, podwalina opiera się na nim całą długością; kiedy zostanie uniesiony,
    belki będą się opierać tylko końcami - jest kwestia, czy są wystarczająco wytrzymałe;
    (3) jak to jest dom, a nie stodoła, to uwaga na piec - ściany opierają się na nim, a on się nie podniesie.


    Domniemam ze nawiazujesz do mojego postu, wiec sprostuje.
    Wzmacnianie dotyczylo sugestii prostowania scian (konstrukcji) poprzez klamrowanie ich do zewnetrznych dodatkowych belek. Nie dotyczylo to podnoszenia i nigdzie takowego nie sugerowalem przy prostowaniu scian (konstrukcji).
    Podnoszenie dotyczy wymiany wadliwych elementowi nie wspominalem tu o samych naroznikach.
    Konstrukcja prawidlowo wykonana i w dobrej kondycji powinna sie utrzymac bez widocznych znieksztalcen na samych naroznikach,( dotyczy rozpietosci do 4,5 metra, ale jak sugerowalem potrzebny jest fachowiec do oceny stanu konstrukcji i sytuacji.
    Komin, lub jak wolisz piec, nie powinien byc zwiazany konstrukcyjnie z zadnym innym elementem budowli, ale tu tez jest potrzebna sugerowana ocena fachowca, bo nigdy nie wiadomo co ktos pozmienial w przeszlosci.
    Sadze ze mimo woli udzielilismy wspolnie dosc informacji aby mogl podjac wlasciwa decyzje. tzn. wezwac fachowca. :-)
  • #25
    elek555
    Level 37  
    Kiedyś kupiłem podobny dom -rozebrałem, postawiłem nowy bo stary się po prostu skończył. Próchno ze starego wypuściłem kominkiem w nowym.
    Ocena jest banalnie prosta. Jeśli fundament jest poprzełamywany i niejednolity to podłogi, ściany i dach również nie stanowią wspólnej konstrukcji i od dawna są pokrzywione (jak w moim). Większość drewna ma w środku próchno i dawno przestała być materiałem konstrukcyjnym. Ten prawy narożnik (mimo lekkiej konstrukcji) usiadł najbardziej, bo nie dość że jest w najniższym punkcie terenu, to jeszcze jest podlewany z krótkiego wylotu rynny. Nacisk na grunt poniżej głębokości przemarzania powinien gwarantować stabilność całej konstrukcji, a grunt w tym miejscu jest regularnie przez lata nasączany, bardziej niż na środku ścian. Najwięcej niszczy woda więc bez zmian w jej odprowadzaniu robota jest bez sensu. Podwaliny i bale są zapewne nieźle zeżarte więc punktowe ich podnoszenie zakończy się źle. Szkoda energii na działania bez sensu -póki co korzystaj i zbieraj kasę na budowę nowego. Materiały są teraz tanie a ludzka praca (nie tylko w b-stoku) -jeszcze tańsza, więc pójdzie migiem i bez strat. Nie daj się wpuścić w jakieś ocieplenia czy wymiany okien -próchno zgnije parę razy szybciej. Pozdr
    Łatanina się nie opłaci a dalszego rozpadu nie powstrzymasz. Mało tego -będziesz oglądał swoją kasę i pracę wywaloną bez sensu
  • #26
    zimny8
    Level 33  
    orzech1337 wrote:
    Dom, nie stodoła :)
    Stary dom z bala przechyla się

    Ok. zdjęcie ładne ale co na nim widać? dom jak dom, stodoła jak stodoła, samochód jak....
    Pokaż z zewnątrz z bliska miejsce upadku, przechyłu, kawałek fundamentu i ścianę.

    Dodano po 29 [minuty]:

    elek555 wrote:
    -próchno zgnije parę razy szybciej.

    To właśnie trzeba ocenić najpierw, stan drewnianych bali, remontowałem koledze drewniany niby dom/barak, kupił do rozbiórki, ale po bliższym obejrzeniu okazało się że drewno ok. 20cm nad fundamentem jest już zdrowe.
    Dach przez lata był szczelny, remontowany i to zdecydowało.
    Ciekawa jego historia, domek pochodził z 1932 i jest to zdobycz wojenna :D , z informacji na belkach (wybita kompletna informacja jak w specyfikacji :)) dowiedzieliśmy się że to były obozowe domki dla - hitlerjugend, hehe, przywiezion0 10 takich do polski i zaadaptowano m/innymi na sklepy GS (informacja z GS).
    Ma inną konstrukcję segmentową (w tych latach :?: , dopiero dziś tak budują) można go było łatwo rozebrać i przewieź, co też zrobiliśmy.
    Materiał to sosna, ale co ciekawe, gęstość słoi jak w twardym drzewie.

    Ps. kolega lekko docieplił od śtodka, płyta gipsowa i mieszka już w nim 5 rok :).
  • #28
    zimny8
    Level 33  
    Z zewnątrz już było, ładne drewniane łaty i pod nimi drewniane strugi (tak ocieplali), a że chciał docieplić i mieć "normalne" ściany to zrobił jak zrobił i się sprawdza.
    A kolega z branży, coś remontuje/buduje, oprócz opisu wyżej?
  • #29
    elek555
    Level 37  
    zimny8 wrote:
    Z zewnątrz już było, ładne drewniane łaty i pod nimi drewniane strugi (tak ocieplali), a że chciał docieplić i mieć "normalne" ściany to zrobił jak zrobił i się sprawdza.
    -nic się nie sprawdza bo zasady są jakie są. "ocieplanie" od środka tak jak i bajery w elewacji bez poprawiania jej izolacji termicznej doprowadzają co najwyżej do kompletnego przemarzania ścian (i wszystkiego co w nich jest, np. rur z wodą). Ściany które uzyskał nie są dziś absolutnie normalne (przy dzisiejszych cenach energii i izolacji). Kiedyś po prostu standardy były inne a wodę przynoszono i wynoszono wiadrem. Oczywiście mogłeś pisać strugi myśląc o strużynach ale przy małych grubościach całej ściany, w wersji "mobilnej" dawało to jedynie szanse dla doraźnego przetrwania. Podobne "rozwiązania "zweryfikowała" ostatnia zima gdy wiele altan czy domków tak "docieplanych" zostało bez wody. Ściana zawilgnięta, przemarznięta nie stanowi żadnego zabezpieczenia rur. Dużo lepszy efekt dałby prosty wiatrołap, eliminujący wyciągnięcie każdorazowo całego ciepłego powietrza z wnętrza przy wchodzeniu. Jednak izolacje (cieplne i przeciwwilgociowe) to nie temat dyskusji i warto by nasz kolega po prostu nie popadł w wydatki niepotrzebne.

    zimny8 wrote:
    A kolega z branży, coś remontuje/buduje, oprócz opisu wyżej?
    -owszem, regularnie od 40 lat, na wielu obiektach :)
  • #30
    orzech1337
    Level 10  
    W niedzielę wrzucę jakieś fotki z bliska, to może coś więcej będzie można powiedzieć.
    Pozdrawiam.