Jako że miałem 2 dni temu nie miłą sytuację w postaci włamania postanowiłem (mądry Polak po szkodzie) założyć alarm. Głownie zalezy nie tyle na ochronie przed kradzieżą samochodu co do skutecznego odstraszenia i reakacji na akty wandalizmu. Miałem włamanie tego typu że wyrwali mi klamkę, pogięli przy tym drzwi a na koniec zbili i tak szybę. I teraz się zastanawiam jakie czujniki do alarmu zamontować. Pomijam krańcowe drzwi itp. Mikrofalowe chyba sobie odpuszczę bo zadziałają już po zbiciu szyby. Głownie zastanawiam się nad czujnikiem udarowym i glassem. Czy na taki rodzaj włamania jak miałem wystarczy sam udar czy sam czujnik stł szyby? Oba to chyba będzie przesada ? A może warto obydwa zamontować? Bije sie z myślami. Proszę o zdanie kogość kto montuje lub użytkuje takie rozwiązania. Inna rzecz to mam fabryczny c.z i jest opcja założenia alarmu sterowanego z fabrycznego kluczyka np seo. Tyle że taki alarm jest ok 200zł droższy. Jest to na pewno jakaś wygoda ale czy warta tej ceny? Może zamiast tego udogodnienia zainwestować w obydwa czujniki?
Prosze o porade bo mam mały mętlik w głowie
Prosze o porade bo mam mały mętlik w głowie