Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Technik Elektryk - Faber CK
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

SEP 1 KV. Pytanie na temat uprawnienia

Impah13 14 Maj 2012 23:40 24750 31
  • #1 14 Maj 2012 23:40
    Impah13
    Poziom 2  

    Siema,mam pytanko : p

    Od ponad roku zakładam,naprawiamy,wymieniamy instalacje w domach,biurach itp.

    Ojciec ma uprawnienia do 15 kv ,a ja do elektryka chodziłem 2 lata (nie skończyłem z powodów rodzinnych) i na chwile obecną jestem po gimnazjum.
    (mam 20 lat).

    Czy mam możliwość uzyskania sepa do 1 kv?
    I jeszcze jedno,jeżeli NP : Ja (po gimnazjium) i osoba która jest po technikum zdamy identyczny egzamin,to co osoba po szkole będzie mogła robić w przeciwieństwie od mnie?

    Interesuję mnie praca za granicą jako NP pomocnik elektryka,bo na stanowisko elektryka nie mam chyba co liczyć bez szkoły,a z sepem inna rozmowa.

    Pozdro !

    0 29
  • Technik Elektryk - Faber CK
  • Technik Elektryk - Faber CK
  • #3 15 Maj 2012 00:18
    homman
    Poziom 26  

    Tak możesz zrobić SEP 1kV chyba 150pln. Oczywiście cena egzaminu.
    W technikum kurs miałeś za darmo. Kurs w sepie to ok 1,5tyś.

    SEP to nie egzamin to uprawnienia. Osoba po technikum ma świadectwo kwalifikacji technika elektryka, elektronika czy tam jakiego.

    Wiec on ma świadectwo że potrafi ty nie.
    Możesz coś umieć ale nie musisz. A on musi.

    Raczej SEP nic nie zmieni. Jak nie masz technikum. Chyba że miałbyś świadectwo pracy że np 3 lata robisz jako monter elektronik czy kto tam. I ubiegać się na stanowisko.
    Tak to raczej szans nie masz.

    0
  • #5 15 Maj 2012 00:27
    homman
    Poziom 26  

    Jak to nie ma SEP już ??

    Pewnie chodzi o to zdanie "SEP to nie egzamin to uprawnienia"
    Tak SEP to stowarzyszenie.

    SEP 1kV to uprawnienia / kwalifikacje

    0
  • #6 15 Maj 2012 08:11
    tehaceole

    Poziom 28  

    homman napisał:
    SEP 1kV to uprawnienia / kwalifikacje

    I znów to samo :) To tak jakbym powiedział "uprawnienia 1kV SIMP ZORPOT".
    W naszej branży istnieje TYLKO I WYŁĄCZNIE takie coś jak: ŚWIADECTWO KWALIFIKACYJNE na stanowisku EKSPLOATACJI lub DOZORU nad eskploatacją. A to czy wyda je SIMP, SEP lub inna organizacja / stowarzyszenie to już tylko wolny wybór osoby ubiegającej się o takie świadectwo.
    Po więcej odsyłam tutaj.

    Do Autora: są różne sytuacje losowe / rodzinne. Jednak pozwolę sobie zasugerować, abyś zapisał się np. do wieczorówki i ukończył szkołę. Uwierz - z tym jest w życiu łatwiej. A dla chcącego naprawdę nic trudnego! I nie mówię tu o kwestii finansowej bo z pieniędzmi może być krucho, takie życie. Jednak pieniądze rzecz nabyta - raz są raz ich nie ma. A to co zainwestujesz w siebie pozostanie już tylko dla Ciebie i to na całe życie. Więc zakasaj rękawy Kolego i nie zrażaj się przeciwnościami losu. :) A niestety znam wiele przypadków, że ktoś kto umie kompletnie nic został zatrudniony ze względu na dobre wykształcenie a osoba bijąca go na głowę wiedzą nie została zatrudniona ze względu na brak wykształcenia. Takie niestety mamy czasy. :(

    1
  • #7 15 Maj 2012 08:23
    Impah13
    Poziom 2  

    @homman & tehaceole

    Dzia za odpowiedz,muszę cos pomyslec o wieczorówie jak mowisz,bedzie latwiej z robotą.

    ______________

    Po co te wasze posty typu nie ma sepa,kazdy wie o co chodzi,nie musicie robic z siebie super madrych.

    2
  • #8 15 Maj 2012 08:46
    tehaceole

    Poziom 28  

    Impah13 napisał:
    Po co te wasze posty typu nie ma sepa,kazdy wie o co chodzi,nie musicie robic z siebie super madrych.

    Czemu odbierasz to jako złośliwość? Napewno złośliwością to nie jest, powiem więcej - jest to próba naprowadzenia Cię na właściwe tory. Znana jest mi sytuacja w której chłopak na rozmowie kwalifikacyjnej palnął "mam sepy bez ograniczeń". Ze strony rekrutera kontra była krótka "A ja mam paszport Polsatu". Rekruter zachęcony otwartością rozmówcy rozpoczął serię pytań branżowo - technicznych. Przyparty do muru chłopaczek w końcu przyznał, że uprawnienia to mu wujek załatwił, pogrążając tym samy siebie jeszcze bardziej.
    Reasumując - żadnej złośliwości i zgrywania "mundrego" tu nie ma. W naszym fachu, aby być poważnie traktowanym, należy posługiwać się odpowiednimi określeniami. Bo jeśli rozmawiasz z kimś kto sam nie ma pojęcia jak nazywają się jego "uprawnienia" to zaczynasz mieć wątpliwości co do jego fachowości i rzeczywistych kwalifikacji.

    Powodzenia :)

    1
  • #9 16 Maj 2012 10:21
    ^ToM^
    Poziom 32  

    homman napisał:

    Jak to nie ma SEP już ??
    Pewnie chodzi o to zdanie "SEP to nie egzamin to uprawnienia"
    Tak SEP to stowarzyszenie.
    SEP 1kV to uprawnienia / kwalifikacje


    Dokładnie tak jak napisałeś.

    Jakbyś napisał "uprawnienia sep" w dziale elektrycy to może Cię spotkać:
    - ukamienowanie,
    - usunięcie posta do kosza,
    - zbanowanie na 2 lata,
    - uprzejme poprawienie "błędu" przez moderatora
    (tu na dziale ogólnym raczej żadna z powyższych opcji Ci nie grozi).

    Podałem to w kolejności najbardziej prawdopodobnej.

    Ja nie wiem o co na elektrodzie jest ta cała schiza o czepianie się słówek.
    Wiadomo przecież dokładnie o co chodzi. Przecież tym bardziej wiedzą to fachowcy od prądu!

    W całym tym kwiku chodzi o to, aby zamiast frazy "uprawnienia SEP" użyć "świadectwo kwalifikacji" - choć sens jest dokładnie taki sam, bowiem właśnie świadectwo kwalifikacji uprawnia do robienia tam czegoś z prądem.
    Należy to po prostu uznać za potoczną nazwę/skrót myślowy i przejść nad tym do porządku dziennego.
    Trzeba naprawdę nie mieć co z czasem robić, aby się rozmieniać na drobne z takimi pierdołami i powtarzać to miliony razy w kółko oraz wszystkich i na wszystkich podforach poprawiać.
    Powtórzę; to jest zwykłe czepianie się słówek z braku innego, bardziej sensownego zajęcia.

    Pozdrawiam

    Dodano po 12 [minuty]:

    [quote="tehaceole"]
    homman napisał:
    A niestety znam wiele przypadków, że ktoś kto umie kompletnie nic został zatrudniony ze względu na dobre wykształcenie a osoba bijąca go na głowę wiedzą nie została zatrudniona ze względu na brak wykształcenia. Takie niestety mamy czasy. :(


    To nonsens oczywisty i sam sobie zaprzeczasz. Bo przecież jest tak, że skoro ktoś ma dobre wykształcenie to jak sama nazwa wskazuje ma większą wiedzę. Natomiast jak ktoś ma brak wykształcenia to skąd niby ma mieć większą wiedzę i bić na głowę tego z lepszym wykształceniem?

    -2
  • #10 16 Maj 2012 11:14
    homman
    Poziom 26  

    Ot przykład z wczoraj z elektrody. Człowiek na WAT mówi że 2ohmy to duży opór i przez to mu układ nie działa.
    Więc studia absolutnie o niczym nie świadczą.

    0
  • #11 16 Maj 2012 11:36
    ^ToM^
    Poziom 32  

    homman napisał:
    Ot przykład z wczoraj z elektrody. Człowiek na WAT mówi że 2ohmy to duży opór i przez to mu układ nie działa.
    Więc studia absolutnie o niczym nie świadczą.


    Tu nie ma nic dziwnego, bo czasami opór 2 Ω to b. dużo. Może konstruował akurat mostek Thomsona i taka oporność bywa olbrzymią uniemożliwiając kompletnie działanie układu. Wszystko zależy od punku odniesienia :)

    Jednak mój poprzedni post pił do bezsensownego i powszechnego na elektrodzie zwyczaju czepiania się słówek. Chciałem przez to napisać, że w praktycznie każdym poście (nawet poście największego z największych mądrali) można się czepiać słówek i tym sposobem siać zamęt nic kompletnie nie wnosząc do wątku.

    Niestety, jest to powszechna praktyka, ze szczególnym pietyzmem kultywowana w dziale elektryków.

    2
  • #13 16 Maj 2012 17:28
    tehaceole

    Poziom 28  

    Wiesz co Kolego ^ToM^? Opisujesz sytuację, w której to nauczyciel w technikum zamiast powiedzieć:
    "dioda przewodzi po przyłożeniu napięcia w kierunku przewodzenia" powie:
    "jak plus dasz do trójkącika a minus do kreski to się dalej żarówka zaświeci".

    ^ToM^ napisał:
    To nonsens oczywisty i sam sobie zaprzeczasz. Bo przecież jest tak, że skoro ktoś ma dobre wykształcenie to jak sama nazwa wskazuje ma większą wiedzę. Natomiast jak ktoś ma brak wykształcenia to skąd niby ma mieć większą wiedzę i bić na głowę tego z lepszym wykształceniem?
    To mnie już do łez rozbawiło... Chyba za krótko po tym świecie stąpasz, albo żyjesz w jakiejś wyimaginowanej krainie. A sytuacja została podana autentyczna, tzw. "z życia wzięte". To, że ktoś ma magistra inżyniera z elektroniki wcale nie oznacza, że ma o elektronice jakiekolwiek pojęcie - kolejny przykład z życia...

    No proszę Cię... Dalej komentować nie będę bo widzę, że masz swój specyficzny światopogląd i dyskusja z Tobą niczego nie da.

    Co innego posługiwać się kolokwialnymi uproszczeniami podczas spotkania branżystów, a co innego uczyć takich określeń kogoś kto zaczyna dopiero stawiać pierwsze kroki w tej dziedzinie. I już na początku wypaczać jego terminologię jakimiś pseudo fachurowskimi zwrotami, które branżystów siedzących od lat w temacie potrafią przyprawić o salwę śmiechu. A to forum jest publiczne i poza fachowcami zaglądają tu także laicy, osoby szukające pomocy technicznej. I nie powinniśmy wprowadzać ich w błąd.

    Autor wątku jest osobą młodą, jak widać chcącą zrobić coś ze swoim życiem. A życie potoczyło mu się tak jak to opisał. I chwałą mu za to, że mimo trudności chce coś ze sobą, dla siebie zrobić. I takim jak On ludziom należy pomagać i od początku wpajać im właściwe zachowania, słownictwo itp. KONIEC I KROPKA!

    2
  • #14 16 Maj 2012 19:58
    Impah
    Poziom 8  

    tehaceole napisał:
    A niestety znam wiele przypadków, że ktoś kto umie kompletnie nic został zatrudniony ze względu na dobre wykształcenie a osoba bijąca go na głowę wiedzą nie została zatrudniona ze względu na brak wykształcenia. Takie niestety mamy czasy.


    Dobrze mówisz : p
    Widziałem kilka osób po technikum,pracowali około roku,a bezpieczników i różnicówy nie potrafili wspolnymi silami podlączyc w prostej instalacji domowej na 8 esów.
    (mi to ojciec w 15 minut wytłumaczył). Moze to wina szkół i ich toków nauczania?


    W sumie mam jedno świadectwo,że zaliczyłem 1szą klasę,to jak dobrze zabajaruje to odrazu do 2giej pojde :P musze poszukać jakiejś wieczorówki w okolicach i skończyć,bo papier bardzo duzo pomaga ^^


    @ teh
    Orietujesz sie moze,dam ci przykład :

    Mam swiadectwo kwalifikacji E bla bla bla : spełnia kwalifikacje do wykonywania pracy na stanowisku dozoru w zakresie : obsługi,konserwacji,remontów,montażu
    Czy z takimi uprawnieniami mozna odebrac instalacje postawić stempel i zanisc podanie o przyznanie licznika?
    Czy zamiast literki E musi być D - jak dozór? i jaka jest najwieksza roznica miedzy tymi dwoma stopniami [ E,D ]

    0
  • #15 16 Maj 2012 20:03
    homman
    Poziom 26  

    Mówiłeś że nie masz SEP1kV??
    A teraz że masz E??

    Dozór to D
    Wiec 1kV D potrzebujesz żeby mieć dozór. I jest dość trudno.

    E - Mieć każdy musi i zdaje się prosto. To tylko znajomość sieci TNC i jak robić żeby się nie zabić.
    P - Pomiary. Dość łatwo zdobyć to umiejętność wykonywania pomiarów tak żeby cie nie zabiło.

    D- Mają elektrycy i ludzie pracujący w firmach. Oznacza to że masz inżyniera obecnie chyba nie jest wymagany. I możesz projektować, wykonywać i uruchamiać sieci energetyczne w domach. Czyli np montować przyłącza. Więc wymaga się wiedzy.

    Jest ciężko zdobyć a więcej niż 1kV D zdobyć to już znajomości albo obkucie na blachę.

    0
  • #16 16 Maj 2012 20:05
    tehaceole

    Poziom 28  

    W pierwszym moim poście podałem link do materiałów w których bardzo rzetelnie zostało opisane wszystko co dotyczy świadectw "E" i "D".
    W świadectwie "E" nie możesz mieć zapisu

    Impah napisał:
    spełnia kwalifikacje do wykonywania pracy na stanowisku dozoru

    To są 2 całkowicie różne świadectwa. Mając "E" (z pomiarami oczywiście) możesz wykonać pomiary instalacji, ale protokoły z tychże pomiarów musi opieczątkować osoba posiadająca św. "D". Oczywiście cały czas mówimy o instalacjach domowych bo od podanej reguły są wyjątki (zaraz mnie Moderator upomni za to). Poszukaj na forum, ze 2 miesiące temu było identyczne pytanie.

    homman napisał:
    I możesz projektować, wykonywać i uruchamiać sieci energetyczne w domach.
    Z projektowaniem Kolega chyba troszeczkę przesadził... A Uprawnienia Budowlane nie są tu przypadkiem potrzebne?

    0
  • #17 16 Maj 2012 21:49
    Impah
    Poziom 8  

    homman napisał:
    Mówiłeś że nie masz SEP1kV??
    A teraz że masz E??


    Nie mam,napisałem "dam ci przykład" nie napisalem,ze cos takiego mam ; p
    ______

    Dzieki za wyjasnienie.

    0
  • #18 16 Maj 2012 21:56
    ^ToM^
    Poziom 32  

    tehaceole napisał:
    I takim jak On ludziom należy pomagać i od początku wpajać im właściwe zachowania, słownictwo itp. KONIEC I KROPKA!


    Problem w tym że tutaj jest ciężko uzyskać pomoc. Takie są fakty, prędzej Cię zmieszają z tzw. błotem niźli się dowiesz tego czego chciałeś.

    Przeczytaj ten wątek jeszcze raz od początku a przekonasz się że tak jest. Po prostu nie mam pojęcia po co ten jad od razu. Bo chyba nie z tego powodu, że to forum techniczne? Jak nie chcę rzeczowo pomóc a tylko się powymądrzać to nie odpowiadam i już - to wszystko. Inaczej szkodzę a nie pomagam!

    Żeby nie być gołosłownym to looknij tu:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2290074.html
    To są właśnie wypowiedzi osób, które "głęboko" pomogły. Zwróć uwagę na 3 pytania jakie zadał autor wątku i znajdź mi rzeczową odpowiedź na to pytanie.
    Po prostu pytający swoje a fachowcy swoje. Na zasadzie - koza je bo trawa rośnie. BTW: Takich zajebiście fachowych "porad" na tutejszym forum są tysiące - niestety.
    Po prostu człowiek nie otrzymał odpowiedzi na nurtujące go pytania a wątek został zamknięty. Gdyby nie został zamknięty to w następnej kolejności zapytali by go czy ma uprawnienia, czy jest elektrykiem, czy....i nastąpił by dalszy stek bezsensownej gadki, z której nic by i tak nie wynikło. Zwraca uwagę fakt, że osoba zakładająca wątek z góry podziękowała zakładając że spotka się z przychylnością i pomocą.
    Tymczasem odpowiedzi na te 3 praktyczne pytania są b. proste. Z drugiej strony, gdyby ktoś jednak się znalazł i pokusił się o ich udzielenie to zostałby zbanowany, albo jego posty wylądowałyby w koszu jako szkodliwa porada. A przecież to chłopa dom, chłopa dach i chłopa odpowiedzialność. Nawet jakby ktoś istotnie coś źle poradził (co można poprawić albo dopowiedzieć) to odpowiedzialność za prace weźmie sam autor pytania a nie forumowicze. Zakładanie z góry że ludzie są debilami i mogą się przy robocie zabić jest absurdalne. To nie nasza sprawa. Każdy radzi jak potrafi a wnioski i realizację należy pozostawić do decyzji pytającego.
    Niestety nie tu na elektrodzie (przynajmniej w obecnej chwil). W mojej ocenie, Ci co się wypowiadali (nie chcąc przy tym udzielić wyczerpującej odpowiedzi) lepiej by zrobili gdyby w ogóle nic nie pisali i się nie kompromitowali.
    Pozdrawiam

    1
  • #19 16 Maj 2012 22:07
    homman
    Poziom 26  

    Chodziło mi o projektowanie obwodów itd pod maszyny itd pod którymi się podpisywać już nikt nie musi.

    Równie dobrze możesz dać wątek z ogółu z wczoraj. Też z odgromówki.

    Gdzie facet pyta o tym jak zabezpieczyć ewentualnie przyczepę kempingową. Jeden mu radzi żeby nie stawiał pod drzewami. Potem ja mówię że to klatka Faradaya i że nic się nie stanie ale w razie w niech kupi sobie tani paseczek anty elektrostatyczny. Pociągnie kabel do ziemi. Lub stawia na ziemi dyszel a nie na cegłach. Żeby zniwelować niebezpieczeństwo spalenia się opon.

    A w rezultacie masz 2 strony o tym że pasek jest be. Że lepiej niech od razu szynę pociągową w ziemie wbije. I kłótnia że kawałek paska czy kabel to nie jest uziom.

    No tak tu jest. Że masz albo ludzi po studiach nie potrafiących nic ale wypowiedzieć się musza. Albo dziadków którzy ci nic nie powiedzą bo to wiedza tajemna. Do tego maniaki liceum. Ludzie myślący że od razu dostaną 5 tyś a po 3 latach to 10. Trochę "dziwnych ludzi" itd. Jak to w społeczeństwie.

    Ale dziwne że to w śród technicznych takie popularne. Pamiętam jak w firmie chłopak po studiach kłócił się ze mną. Bo mówiłem grzybek (jako zawór wody w kurkach) czy harmonijka jako rura odpływowa. Więc od następnego dnia zacząłem mu mówić technicznie np. zamiast harmonijka 60cm - złącze wieloredukcyjne elastyczne z kielichem fi50 z redukcją na 32mm o długości 60cm . Wyszło z tego że nic nie wiedział.
    I właśnie wśród techników z papierkiem tak jest. Będzie się kłócił że nie ma SEPa itp.

    1
  • #20 16 Maj 2012 22:25
    Łukasz-O
    Admin Elektroenergetyka

    ^ToM^ napisał:

    Tymczasem odpowiedzi na te 3 praktyczne pytania są b. proste.

    W takim razie odpowiedz tu, w tym wątku na te 3 pytania, skoro takie proste.

    0
  • #21 17 Maj 2012 07:37
    tehaceole

    Poziom 28  

    ^ToM^ napisał:
    W całym tym kwiku chodzi o to, aby zamiast frazy "uprawnienia SEP" użyć "świadectwo kwalifikacji" - choć sens jest dokładnie taki sam, bowiem właśnie świadectwo kwalifikacji uprawnia do robienia tam czegoś z prądem.
    Mądrzy ludzie robią czasami zestawienia zmian jakie są w nowo wprowadzanej normie względem normy wycofanej ze stosowania. I najśmieszniejsze jest to, że czasem zmiana JEDNEGO słowa w całym obszernym punkcie normy potrafi wywrócić do góry nogami znaczenie CAŁEGO punktu. Wydawałoby się, że "należy" i "powinno się" w swobodnej konwersacji mówią o tym samym. Jednak subtelna różnica ich znaczeń prowadzi do tego co opisałem powyżej. Stąd na forum technicznym NALEŻY dbać o przestrzeganie pewnych zasad. Bo jeśli powiem, że "powinno się" to będzie to niedostatecznie zaakcentowane. To nie są żarty - nad opracowaniem norm siedzą ludzie znacznie bardziej "rozwinięci technicznie" niż ja lub większość użytkowników Portalu.
    homman napisał:
    I właśnie wśród techników z papierkiem tak jest. Będzie się kłócił że nie ma SEPa itp.
    Osobiście (ale to tylko i wyłącznie moje zdanie) uważam, że posiadanie takiego czy innego "papierka" jednak do czegoś zobowiązuje. I nie widzę absolutnie nic złego w nauczaniu kogoś dobrych nawyków. Autor wątku jak widać chce się czegoś nauczyć. Zatem trzeba mu rzetelnie w tym pomóc. A prawda jest taka: jeżeli opanujesz słownictwo fachowe, masz pojęcie czego ono dotyczy to dopiero wtedy możesz pozwolić sobie na używanie skrótów myślowych. Świadomie. BO ZNASZ DOKŁADNE ZNACZENIE SKRÓTU.
    I jeszcze jedno: człowiek rodzi się głupim, żyje głupim i umiera głupim. Bo codziennie okazuje się, że jest jeszcze masa rzeczy o których nie ma pojęcia. Jednak dobrą cechą charakteru jest chęć opanowania nieznanego. Choćby tylko po to żeby za chwilę dowiedzieć się, że nadal wie się bardzo mało. Taka mała filozoficzna dysputa, ale cóż - taką mam mentalność. I choćbyście mieli mnie ukamienować za tę wypowiedź to mentalności swojej nie zmienię.

    Dlaczego niemieckie lub japońskie produkty od wielu lat słyną z jakości? Bo ich produkcja od początku nastawiona jest na eliminację bylejakości. A niestety kolokwializm często (a zwłaszcza przy naszej rodzimej mentalności) prowadzi do "odprężenia", braku uwagi dla szczegółów, szczególików. Do bylejakości. A jak to się kończy to sami najlepiej wiemy widząc budowy autostrad itp...

    Reasumując: Twoje życie, Twoja sprawa jak się w nim odnajdziesz. Chcesz używać "łokreśleń" to używaj - Twoja prywatna sprawa. Ale nie przymuszaj innych do ich używania - proszę (ale nie mogę tego od kogokolwiek w jakiejkolwiek formie wymagać). Tym bardziej, jeżeli określenia te nie mają z fachowymi nic wspólnego. I w rezultacie prowadzą do błędnych interpretacji przez osoby tzw. "spoza branży". A ja niestety nie mam żadnego prawa narzucać Tobie, Tobie czy Tobie takiego czy innego podejścia. To forum publiczne i każdy ma prawo się tutaj wypowiedzieć. Choćby nawet były to totalne głupoty - to jednak ma prawo je zamieścić.

    Do Autora: żywię nadzieję, że przytoczone w odpowiedzi na Twoje pytania materiały pozwoliły Ci zrozumieć i "ogarnąć" problem. Nie zrażaj się niczym. Idź do przodu. I nigdy nie oglądaj się na ludzi "pseudo"... Słowa jednej z reklam telewizyjnych mają naprawdę głęboki sens: "prawie - robi wielką różnicę...".

    0
  • #22 17 Maj 2012 08:40
    ^ToM^
    Poziom 32  

    Łukasz-O napisał:
    ^ToM^ napisał:

    Tymczasem odpowiedzi na te 3 praktyczne pytania są b. proste.

    W takim razie odpowiedz tu, w tym wątku na te 3 pytania, skoro takie proste.


    Nie widzę problemu, bo nie pyta o ruch galaktyk w kosmosie ale o kilka prostych technicznych kwestii.
    Odpowiedź z mojej strony poszła do autora wątku na pw. Jak będzie sobie życzył uszczegółowienia to dopiszę więcej w temacie. Natomiast jak zechce odpowiedzi na forum, to zaproponowałem mu aby właśnie na ogólnym dziale założył wątek - tedy też odpowiem na jego pytania.

    0
  • #23 17 Maj 2012 18:12
    Łukasz-O
    Admin Elektroenergetyka

    A jednak :D Wiem ale nie powiem. Typowe dla krzykaczy, a jak przyjdzie co do czego, to chowają głowę w piasek.

    ^ToM^ napisał:
    Natomiast jak zechce odpowiedzi na forum, to zaproponowałem mu aby właśnie na ogólnym dziale założył wątek - tedy też odpowiem na jego pytania.

    Zawsze można przesunąć temat do bardziej tematycznego działu :wink:

    0
  • #24 17 Maj 2012 18:18
    homman
    Poziom 26  

    Proponuje by autor zamknął temat. Chyba że ma jeszcze jakieś pytania o SEP.

    Bo teraz będzie jak zwykle przepychanie się.

    Co to tehaceole mam mieszane odczucia. Czepianie się bywa upierdliwe. I zniechęca. A jeśli każdy rozumie o co chodzi to już jest ok. To jak kłócić się czy mówi się auto czy samochód.

    1
  • #25 17 Maj 2012 22:03
    tehaceole

    Poziom 28  

    homman napisał:
    Co to tehaceole mam mieszane odczucia. Czepianie się bywa upierdliwe. I zniechęca. A jeśli każdy rozumie o co chodzi to już jest ok. To jak kłócić się czy mówi się auto czy samochód.
    Kolego zrozum - mnie też ktoś kiedyś się "czepiał". I znam na dzień dzisiejszy ludzi mających 1000 razy większą wiedzę i doświadczenie niż my tu w tym wątku wszyscy do kupy wzięci. I jestem im wdzięczny za każdą cenną wskazówkę, która tu na forum nosi miano "czepiania się". Bo każde poprawienie jakiejś mojej gafy skutkuje tym, że drugi raz już jej nie popełnię ( a przynajmniej będę się bardzo starać nie popełnić).

    0
  • #26 17 Maj 2012 22:05
    homman
    Poziom 26  

    No masz rację najlepszy po czasie najgorszy nauczyciel.

    0
  • #27 19 Maj 2012 21:57
    Akrzy74
    Poziom 39  

    ^ToM^ napisał:


    Jakbyś napisał "uprawnienia sep" w dziale elektrycy to może Cię spotkać:
    - ukamienowanie,
    - usunięcie posta do kosza,
    - zbanowanie na 2 lata,
    - uprzejme poprawienie "błędu" przez moderatora
    (tu na dziale ogólnym raczej żadna z powyższych opcji Ci nie grozi).

    Podałem to w kolejności najbardziej prawdopodobnej.

    ^ToM^ napisał:
    Nie widzę problemu, bo nie pyta o ruch galaktyk w kosmosie ale o kilka prostych technicznych kwestii.
    Odpowiedź z mojej strony poszła do autora wątku na pw

    Za udzielanie niebezpiecznych i szkodliwych porad w Twoim wykonaniu podsumowane również przez jednego z użytkowników: To właśnie przykład krańcowej bezmyślności i braku odpowiedzialności. otrzymałeś kolego ostrzeżenie:
    Cytat:
    Za udzielanie szkodliwych i błędnych porad, które niosą ze sobą spore niebezpieczenstwo

    więc zrozumiała jest Twoja niechęć do osób funkcyjnych w mojej sekcji.
    Jeśli masz ochotę, możesz zgłosić oficjalne zażalenie/ skargę. Ten dział oraz temat nie jest odpowiedni aby wylewać swoje żale. A jeśli chodzi o definicje i pojęcia o które tak dbamy, zapraszam tu: Definicje i pojęcia używane w elektroenergetyce

    Impah13 napisał:
    I jeszcze jedno,jeżeli NP : Ja (po gimnazjium) i osoba która jest po technikum zdamy identyczny egzamin,to co osoba po szkole będzie mogła robić w przeciwieństwie od mnie?

    Nie szkoła nie praktyka lecz chęć szczera zrobią z Ciebie elektryka, a praktyka i życie zweryfikują jaki z Ciebie elektryk :)
    Jeśli Twój ojciec posiada Świadectwo kwalifikacyjne, to sprawdź, czy gdzieś w książeczce zaznaczone jest jaką ukończył szkołę. Wniosek nasunie się sam...

    0
  • #28 29 Maj 2012 15:06
    ^ToM^
    Poziom 32  

    Łukasz-O napisał:
    A jednak :D Wiem ale nie powiem. Typowe dla krzykaczy, a jak przyjdzie co do czego, to chowają głowę w piasek.

    ^ToM^ napisał:
    Natomiast jak zechce odpowiedzi na forum, to zaproponowałem mu aby właśnie na ogólnym dziale założył wątek - tedy też odpowiem na jego pytania.

    Zawsze można przesunąć temat do bardziej tematycznego działu :wink:


    To nie jest wiem ale nie powiem.
    Chodzi o to, że jak odpowiedziałem, to post trafiał do kosza, bo zdaniem niektórych wiedzących lepiej nie wolno takich odpowiedzi udzielać.
    Przesuwanie też nie ma sensu, skoro posty są kasowane. Powtórzę - wielokrotnie tego doświadczyłem ja i wielu innych piszących na elektrodzie.

    Dodano po 14 [minuty]:

    Akrzy74 napisał:

    Za udzielanie niebezpiecznych i szkodliwych porad w Twoim wykonaniu podsumowane również przez jednego z użytkowników: To właśnie przykład krańcowej bezmyślności i braku odpowiedzialności. otrzymałeś kolego ostrzeżenie:


    To jest tylko Twoja opinia i cenzura, a nie innych forumowiczów. Żadnych szkodliwych porad nikomu nigdy nie udzielałem i jestem daleki od takich zamiarów. Zapewne pomyliłeś mnie z kimś innym :)

    Akrzy74 napisał:

    Za udzielanie szkodliwych i błędnych porad, które niosą ze sobą spore niebezpieczenstwo
    więc zrozumiała jest Twoja niechęć do osób funkcyjnych w mojej sekcji.


    Nie mam niechęci, po prostu - szkoda poświęcać swój czas na pisanie na forum, skoro za chwile post leci do kosza. Prościej od razu napisać do osoby pytającej i szczegółowo odpowiedzieć na jej pytania, które zadała na forum :)

    Akrzy74 napisał:

    Jeśli masz ochotę, możesz zgłosić oficjalne zażalenie/ skargę. Ten dział oraz temat nie jest odpowiedni aby wylewać swoje żale. A jeśli chodzi o definicje i pojęcia o które tak dbamy, zapraszam tu: Definicje i pojęcia używane w elektroenergetyce


    Nie mam ochoty składać zażaleń ani skarg, bo nie ma to po prostu żadnego sensu. Temat w którym aktualnie rozmawiam znajduje się w dziale ogólnym, w którym można rozmawiać na praktycznie każdy temat - o prądzie także :) Przypomnę może, aby nie było niedomówień: "Jeżeli chcesz się podzielić swoimi doświadczeniami z życia elektronika wyślij tutaj swoją wiadomość. Tutaj można tworzyć dyskusje niezwiązane z elektroniką."

    To właśnie niniejszym czynie, dzielę się swoimi doświadczeniami i współtworzę dyskusję w materii nie związaną z elektroniką.

    0
  • #29 29 Maj 2012 15:25
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda

    ^ToM^ napisał:
    To jest tylko Twoja opinia i cenzura, a nie innych forumowiczów. Żadnych szkodliwych porad nikomu nigdy nie udzielałem i jestem daleki od takich zamiarów. Zapewne pomyliłeś mnie z kimś innym :)

    Czyżby?
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=8521894#8521894 od postu #39
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=9610333&highlight=#9610333 post #13

    1
  • #30 29 Maj 2012 20:59
    ^ToM^
    Poziom 32  

    jankolo napisał:
    ^ToM^ napisał:
    To jest tylko Twoja opinia i cenzura, a nie innych forumowiczów. Żadnych szkodliwych porad nikomu nigdy nie udzielałem i jestem daleki od takich zamiarów. Zapewne pomyliłeś mnie z kimś innym :)

    Czyżby?
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=8521894#8521894 od postu #39
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=9610333&highlight=#9610333 post #13



    Uderz w stół a nożyce się odezwą.
    No i gdzie tam masz szkodliwą poradę?! Właśnie o to chodzi, że tam nie ma nic szkodliwego i pokazuje jedynie ignorancję tego kto to usunął w stosunku do innych użytkowników elektrody. Mówiłem że mnie przedmówca pomylił z kimś innym. To że ktoś uznał treść za szkodliwą nie oznacza przecież że tak jest w istocie - to tylko jego subiektywna ocena.
    No fajnie że Tobie się chciało wyszukać przykład. Teraz każdy sobie może popatrzeć na dowód, że posty są usuwane na podstawie widzimisię, bez jakiegokolwiek sensu. Kasowanie postów na podstawie punku z regulaminu elektrody o szkodliwości jest kompletnym nonsensem. Tym sposobem w zasadzie można by z elektrody usunąć co drugi post.
    Innym uzasadnieniem jest, to że jak ktoś się z kimś nie zgadza to też się usuwa, aby się pozbyć niewygodnych odpowiedzi-bo przecież nie jest możliwe że ktoś inny może mieć rację. Inaczej tego uzasadnić nie mogę :)


    A teraz na koniec hit! Jak powszechnie wiadomo, na elektrodzie jest taki system, że jak ktoś szukający odpowiedzi na swój problem ją uzyska, to może w zamian ofiarować punkty za pomoc. No i właśnie w wyżej wspomnianym, podobnież niewyobrażalnie szkodliwym poście takowe punkty otrzymałem.
    Jednak teraz patrzę na moją statystkę a tu:
    -6.00 skasowany pomógł przez moderatora dla wiadomości Re: doprowadzenie uziemienia przez moderatora Akrzy74 15:26:59 2012-05-29
    Nie moderator jest od uznawania czy przyznane przez kogoś punkty mi się należą czy nie. Takie zachowanie uważam za przejaw kompletnej bezczelności, zwykłej złośliwości i jest to zachowanie skandaliczne, które jest nie do przyjęcia w normalnym świecie. (widać po datach kiedy pisany był wątek a kiedy mi usunięto punkty - minęło bez mała 2 lata!)
    Swoją drogą już taką sytuację kiedyś miałem (nie pamiętam tylko już kto i kiedy) i zareklamowałem to do Szefa Szefów elektrody i .... przyznał mi rację!
    Punkty za przydatność danej odpowiedzi ma prawo dać każdy i nie jest w kompetencji moderatora o tym decydować.
    Mam nadzieję, że teraz widać wyraźnie to o czym pisałem na wstępie wątku i że nie była to czcza gadka:)

    0