Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Kosiarka B&S Qantum ciężko się uruchamia -wymiana gaźnika?

tomeki1825 15 May 2012 23:50 6676 10
Termopasty
  • #1
    tomeki1825
    Level 10  
    Witam, otóż jak w temacie problem z kosiarką Partner z silnikiem B&S Qantum 5,5 km (około 5 lat, kosiarka nigdy nie eksploatowana ekstremalnie, na ok 12 arach).
    Od poprzedniego sezonu bardzo ciężko odpala, jak już zapali -silnik pracuje normalnie, po zgaszeniu nierozgrzanego silnika jeszcze gorzej się uruchamia -pomaga przepompowanie, natomiast po zgaszeniu gorącego trzeba czekać aż ostygnie -szkoda rąk, a kiedyś odpalała ją żona :D -ale po kolei.
    Oczywiście wyeliminowałem podstawowe możliwe przyczyny:
    -paliwo, filtr powietrza, olej, świeca (przerwa 0,7 mm) -wszystko nowe;
    -gaźnik był czysty (ale i tak umyłem i przedmuchałem kompresorem);
    -klin koła zamachowego ok;
    -bicie wału <1mm -brak wycieku i pocenia na uszczelniaczu.
    Po złożeniu gaźnika, wymianie paliwa itd. nadal ciężko pali. :|
    Więc przyglądam się i ruszam palcem po osi przepustnicy -ma luz, na oko dosyć duży, a pod spodem dźwigni jest jakaś uszczelka z gąbki. Psyknąłem na nią WD-40
    (żeby sprawdzić czy uszczelni na chwilę) kosiarka zapaliła za pierwszym razem, i jeszcze parę razy później. BINGO. Po dwóch tygodniach WD-40 nie pomagało. Kupiłem oryginalny zestaw naprawczy gaźnika, po wyjęciu oś przepustnicy była dosyć wyrobiona -niestety nie ma zapasowej w zestawie, wymieniłem uszczelki, a na tą z gąbki kapnąłem kroplę oleju -było dobrze przez dwa koszenia. Jest jeszcze w tym zestawie uszczelka z gąbki dwa razy grubsza (nadwymiarowa?) od tej co była oryginalnie, może tą założyć?
    Czy można dokupić gdzieś oś przepustnicy? Czy już szukać nowy gaźnik?
    Kamery 3D Time of Flight - zastosowania w przemyśle. Darmowe szkolenie 16.12.2021r. g. 10.00 Zarejestruj się
  • Termopasty
  • #2
    User removed account
    User removed account  
  • Termopasty
  • #3
    tomeki1825
    Level 10  
    Tak sąsiad ma niewielką tokarkę.
    Czyli P. Rycho T -jak to dorobić? Dotoczyć z mosiądzu oś na 5mm i nagwintować na końcu by jakoś zamocować ramię dźwigni (może zamiast gwintu lepiej dorobić dźwignię zapunktować i kapnąć cyną), a wzdłużnie otwór na samą przepustnicę -brzeszczotem, a w korpusie gaźnika rozwiercić otwór. Nic poza mosiądzem raczej nie wchodzi w rachubę.
    Czy dotoczyć tuleję na rozmiar osi, rozwiercić otwór w gaźniku pod dźwignią przepustnicy i tam ją wprasować? Czy po prostu szkoda czasu bo i tak to padnie i kupić nowy gaźnik. Jak trwałe były rozwiązania które Pan stosował?
  • #4
    User removed account
    User removed account  
  • #5
    tomeki1825
    Level 10  
    Genialnie proste z tą płaszczyzną na osi. W moim przypadku to chyba pozostaje pierwsze rozwiązanie z wytoczeniem całej spasowanej osi, bo w moim gaźniku oś jest z tworzywa sztucznego, więc z lutowania lipa. Tak jak Pan pisał luz jest w zasadzie tylko na górnym otworze, i zastanawiam się nad tym czy jak delikatnie rozwiercę wiertłem Φ5mm czy będzie dobrze, nie wyjdzie mi owal -nie mam takiego rozwiertaka?
  • #6
    User removed account
    User removed account  
  • #7
    tomeki1825
    Level 10  
    Wydaje mi się że w korpusie jest lekki owal -ale sprawdzę, oś na pewno jest wytarta widać wyraźnie, luz w każdym razie jest w zasadzie tylko na górze.
    Jeśli otwory w korpusie były by ok, odpadło by ich rozwiercanie.
  • #8
    helena33
    Level 27  
    tomeki1825 wrote:
    świeca (przerwa 0,7 mm)

    ustaw 0,25-0,5 mm
    Oś jak masz nową to zostaw to wszystko. Zakup Wiertło 0,8 mm i rozwierć dysze główną. Rurkę kolektora ssącego dokręć przy cylindrze ewentualnie wymień uszczelkę pod nim, wymień oring pod gaźnikiem, i ma palić.
  • #9
    tomeki1825
    Level 10  
    Dziś obejrzałem ją jeszcze raz. Otwór w korpusie wygląda całkiem nieźle, chyba nie jest wytarty. Przy okazji wymieniłem tą uszczelkę z gąbki na grubszą i dziś paliła ok, pomierzyłem sobie oś przepustnicy i otwory, spróbuję taką dorobić bez rozwiercania korpusu, a jak wtedy to nic nie da (np. nie wyjdzie mi) to może faktycznie założę starą oś i rozwiercę główną dyszę bo już chyba nic mu wtedy nie zaszkodzi więc cóż do stracenia, ewentualnie nowy gaźnik i koniec zabawy :|
    Ps. dobra rada -nie pomyślałem o tym, sprawdzę uszczelkę i dokręcę kolektor dolotowy :D
  • #10
    tomeki1825
    Level 10  
    Witam.
    Dziś miałem czas przejrzeć ją znowu. Więc tak, uszczelki kolektora ssącego ok.
    Nieszczelna uszczelka komory pływaka (prawdopodobnie odkształcona kopułka komory) - nie działa pompka. Po wymianie uszczelki na nową (nadwymiarową) pompka pompuje, kosiarka pali lekko na zimnym silniku za raz. Po godzinie pracy (równomierna praca, normalna moc silnika) zgasiłem zgagę na chwilę. Oczywiście już nie zapaliła. BRAK ISKRY -wymiana świecy, zmniejszenie przerwy nic nie dało, sprężanie OK. Jak ostygnie znowu cyka. Więc pewnie mam walniętą cewkę zapłonową. Gorąca ma przebicie na części zwojów, i słabszą iskrę przy dużej prędkości obrotowej generuje na tyle duży impuls by wzbudzić iskrę, ze sznurka już nie. Zimna JESZCZE działa normalnie, ale pewnie to już tylko kwestia czasu. Więc prawdopodobnie wymiana cewki zapłonowej?
    Ps. przy gaźniku od ostatniego postu nic nie robiłem tj.z dyszą ani z osią przepustnicy
  • #11
    tomeki1825
    Level 10  
    Jednak nie cewka!!!
    Dziś sprawdziłem dokładnie cały zapłon -cewkę, magnesy w kole, przewód do gaszenia, i przewód wys. napięcia. Wszystko ok. Do głowy mi nie przyszło że fajka może się popsuć. Sprawdzam fajkę -opór ∞, przerwa w fajce? Sprawdzam iskrę (zimny silnik) z fajką -jakaś tam jest, ale szału nie ma. Bez fajki -iskra jak słoń. Zrobiłem jej sekcję zwłok, w środku było coś w rodzaju rezystora z porcelanki, pewnie przeciwzakłóceniowy. Nie miałem fajki, a nowej nie kupię, bo się znów popsuje. Podgiąłem nieco końcówkę kabla wys, napięcia (pasuje na świecę) i wcisnąłem w gumową nasadkę na świecę od piły Stihl którą gdzieś tam miałem. Przed próbą uruchomienia kosiarki wcisnąłem pompkę x3 razy, zapaliła za raz. Po chwili zgasiłem, i znów zapaliła bez problemu. Po ok 40 min. pracy, zgasiłem -zapaliła. Co zauważyłem -wystarczy lekko pociągnąć i odpala, wcześniej trzeba było nieźle kałatnąć.
    Więc niesprawna fajka + nieszczelny gaźnik, i w rezultacie niedziałająca pompka paliwa. Dwie drobne usterki ale uciążliwe. Uważam temat za zamknięty, usterki usunięte.
    Chciałbym podziękować Kolegom którzy wspierali radą me nieudolne próby.