Witam
Auto jak wyżej mam taki problem, auto ma wachający się pobór prądu od 0,67 - 0,76A w stanie wyłączonym zapłonu.
Co ciekawe, wyjąłem wszystkie bezpieczniki i nic.
Po wyjęciu bezpiecznika od klimatronika pobór zmniejszył się o 0,15A
po wyjęciu wtyczek z licznika pobór spadł o 0,2A, ale nadal zostaje 0,4A i to chyba troche za dużo, wegdług mnie norma to poniżej 0,1A. Rozłączając po koleji wszystkie bezpieczniki i moduły można zaobserwować zmniejszcznie się poboru o 0,02 0,05A, ale nie znalazłem konkretnego odbiornika który doji aku.
Sprawdziłem oczywiście wszystkie lampki drzwiowe, lampki w schowkach, rozłaczyłem kostke stacyjki, bordnetz, ABS, ECU, radio.
Auto jak troche postoji 2-3dni to poprostu nie odpala bo aku zdojone.
Pobór spada do zera jak rozłącze cienki kabel na aku idący na kabine i zostaje alternator z rozrusznikiem.
Miał ktoś coś podobnrgo w tym aucie.
Czy to normalne że guzik od awaryjnych pali się i gaśnie cyklicznie na na sekunde.
Auto jak wyżej mam taki problem, auto ma wachający się pobór prądu od 0,67 - 0,76A w stanie wyłączonym zapłonu.
Co ciekawe, wyjąłem wszystkie bezpieczniki i nic.
Po wyjęciu bezpiecznika od klimatronika pobór zmniejszył się o 0,15A
po wyjęciu wtyczek z licznika pobór spadł o 0,2A, ale nadal zostaje 0,4A i to chyba troche za dużo, wegdług mnie norma to poniżej 0,1A. Rozłączając po koleji wszystkie bezpieczniki i moduły można zaobserwować zmniejszcznie się poboru o 0,02 0,05A, ale nie znalazłem konkretnego odbiornika który doji aku.
Sprawdziłem oczywiście wszystkie lampki drzwiowe, lampki w schowkach, rozłaczyłem kostke stacyjki, bordnetz, ABS, ECU, radio.
Auto jak troche postoji 2-3dni to poprostu nie odpala bo aku zdojone.
Pobór spada do zera jak rozłącze cienki kabel na aku idący na kabine i zostaje alternator z rozrusznikiem.
Miał ktoś coś podobnrgo w tym aucie.
Czy to normalne że guzik od awaryjnych pali się i gaśnie cyklicznie na na sekunde.