Witam. Mam samochód 2.5 td Opel Omega. Auto zaczyna mi gasnąc i nie chce odpalić z rozrusznika, tylko z zaciągu. Jak jest zimny, to zapali, ale od razu zgaśnie. Wcale jakby nie miał siły. Proszę o pomoc. Z góry dziękuje.
Czy wolisz polską wersję strony elektroda?
Nie, dziękuję Przekieruj mnie tamcar centre napisał:Jest różnica - silnik ciepły czy zimny?
Jak już zapali z zaciągu to wtedy pali dobrze z kluczyka? Czy nie ma różnicy?
Jest jakas różnica że źle pali na przykład rano po postoju w nocy a dobrze w ciągu dnia gdy często odpalany?
car centre napisał:Stało ci się to wszystko z dnia na dzień czy stopniowo było coraz gorzej?
car centre napisał:Mi się wydaje że ogólnie masz tą omegę sfatygowaną może i możesz mieć klika problemów które się na siebie nakładają trochę...
Tak się zastanawiam czemu ci akurat lepiej odpala jak ciepły....
W tej omedze (to ktoś by jeszcze musiał potwierdzić bo nie jestem pewny) świece żarowe dosyć długo się żarzą i mają dwa stany żarzenia. Do 20 stopni celcjusza dają pełną parą a potem jeszcze długo idą na połowie mocy.
To i tak nie moze być przyczyną żeby silnik w dobrej kondycji z tego powodu nie zapalił jak ciepły. Ale może twój silnik jest nieźle już zajechany i bez świec nie idzie.... (tym bardziej że piszesz że rozrusznik kręci jak szalony - wobec czego może kompresja już nie najlepsza...). Także może jak masz silnik ciepły (powyżej 20 stopni) to ci się świece nie załączają na półgrzanie i przy kiepskiej kompresji nie chce ci łapać. Czujnik temeperatury może być tego na przykłąd powodem. Możesz sprawdzić...
To i tak nie jest raczej powodem też że musisz go na gazie trzymać bo gaśnie. To będzie coś z zasilaniem paliwa raczej... Z tymi świecami to tylko piszę w kwestii samych problemów z uruchomiemiem na ciepłym silniku...
Filtr paliwa sobie zmień może na początek...