Witam. Posiadam VW Golfa II, a w nim mam radio VW Beta CC (M158), z którym mam pewien problem. Radio odpala normalnie, bez żadnych usterek, ale gdy np przejadę koło 20-30 km, gdzie temperatura auta wzratsa, to ono się wyłącza, i czasem samo się włączy, albo jak już się nie włączy, to muszę tym pokrędłem je wyłączyć i włączyć na nowo. I właśnie takie ono "odchyły" posiada, działa powiedzmy 30 min, nagle się wyłączy i samo od razu się włączy, czasem zrobi tak właśnie szybko ze 2-3 razy, działa powiedzmy 5 min, i znowu to samo, i albo samo się włączy, albo musze pokrędłem zjechać do zera, usłyszę wtedy taki "psztyk", i włączam je na nowo. Kumple mi mówili, że się nagrzewa, ponieważ radio jest nad tymi dmuchawkami, no ale he jak teraz jest gorąco, to ciepłego powietrza nie używam, także nie wiem co to jest. Dziś udało mi się wyjąć to radio, sprawdziłem ten bezpiecznik z tyłu czy nie jest przepalony, wsio jest ok, wszystkie te kostki podociskałem, przedmuchałem, ale czy teraz nadal będzie ten sam objaw to nie wiem, bo narazie nigdzie w trase nie wyjeżdzam. Aha, jeszcze jedno, jak powiedzmy auto stoi nie odpalone, to radi śmiga, nie ma tych problemów z automatycznym wyłączaniem sie, he i o co tu kaman, wiecie może? Może po prostu to radio jest już aż takie stare i już wysłużyło swoje, i się nie da nic z tym zrobić.
P.S. Na wyświetlaczu jest plamka, może doszło, a raczej na pewno do jakiegoś uszkodzenia mechanicznego, i przez to może takie cuda się dzieja.
Na tym drugim obrazku, na środku jest taki wystający, czarny bolec, to jest tak jakby opalone, może to też jest jakąś przyczyną?
Nie znam się w ogóle na tym, więc się pytam was

P.S. Na wyświetlaczu jest plamka, może doszło, a raczej na pewno do jakiegoś uszkodzenia mechanicznego, i przez to może takie cuda się dzieja.
Na tym drugim obrazku, na środku jest taki wystający, czarny bolec, to jest tak jakby opalone, może to też jest jakąś przyczyną?
Nie znam się w ogóle na tym, więc się pytam was