witam wszystkich!!
Podepnę się pod temat.
Mój polonez atu z 98/99 roku ma taki oto problem z uruchamiamniem.
Rano jak jest zimny pali "na dotyk" odpala na benzynie i za momencik przechodzi na gaz i pracuje bez żadnych kłopotów. Wszystko jedno czy na benzynie czy na gazie chodzi i jest ok. Jak się trochę zagrzeje to zaczynają się kłopoty. nie chce zapalić męczę go i chechłam aż mi żal rozrusznika zapala po kilku albo kilkunastu próbach takiej katorgi. i wtedy w środku śmierdzi benzyna ale sądzę że to od tego mordowania rozrusznikiem. jeszcze jedno co zauważyłem jak się rozgrzewa to czasem obroty silnika podskakują do około 2 do 2,5 tyś obrotów. lecz po "przegazowaniu" wracają na normalne wartości. Błagam o pomoc bo to jest mój jedyny środek do dowozu do pracy.
Podepnę się pod temat.
Mój polonez atu z 98/99 roku ma taki oto problem z uruchamiamniem.
Rano jak jest zimny pali "na dotyk" odpala na benzynie i za momencik przechodzi na gaz i pracuje bez żadnych kłopotów. Wszystko jedno czy na benzynie czy na gazie chodzi i jest ok. Jak się trochę zagrzeje to zaczynają się kłopoty. nie chce zapalić męczę go i chechłam aż mi żal rozrusznika zapala po kilku albo kilkunastu próbach takiej katorgi. i wtedy w środku śmierdzi benzyna ale sądzę że to od tego mordowania rozrusznikiem. jeszcze jedno co zauważyłem jak się rozgrzewa to czasem obroty silnika podskakują do około 2 do 2,5 tyś obrotów. lecz po "przegazowaniu" wracają na normalne wartości. Błagam o pomoc bo to jest mój jedyny środek do dowozu do pracy.