Witam szanowne grono Forumowiczów. Dziś postanowiłem opisać mój problem bo jak to się mówi potocznie "ręce mi opadają"
Otóż posiadam Fiata Bravo 1,4 12V i od jakiegoś czasu pojawił się problem z wolnymi obrotami, tzn gdy silnik był zimny to wszystko było ok ale po nagrzaniu niestety potrafił zgasnąć np zatrzymując się na czerwonym, po ponownym odpaleniu problem nie mija. Wyczytałem już wcześniej na forum że jest to częsta usterka tego modelu i powodem jest nastawnik obrotów, a więc wymieniłem go oczywiście na nowy oryginalny Bosch-a. I na jakiś czas był spokój, jednak co drugi dzień potrafił zgasnąć. A wiec przeszukiwałem dalej forum i wyczytałem że może być to zabrudzona przepustnica albo zacinająca się linka gazu , sprawdziłem linkę i nie ma z nią najmniejszego kłopotu a przepustnica okazała idealnie czysta.W dalszym temacie znalazłem także wpis że czujnik położenia wału korbowego także potrafił nawalać.A wiec został wymieniony na nowy oczywiście oryginalny.Zmieniło się tylko tyle że auto gdy jest zimne to już trzeba mu pomagać dodaniem gazu żeby odpalił, a po 2 minutach zaczyna działać nastawnik obrotów. Drugi sentyment który trapi moje auto to klimatyzacja, otóż na początku sezonu została napełniona i odgrzybiona oraz wymieniłem wszystkie filtry, i chłodzić chłodzi ale wprowadza takie obciążenie do silnika że na przykład podczas jazdy , włączając "luz" nastawnik obrotów nie zdąży w porę zareagować i auto zgaśnie.Czy to normalne że sprężarka klimatyzacji aż tak obciąża silnik ? Pozdrawiam i czekam na jakiekolwiek rady.