Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

pytanie dotyczące początkowej nauki Elektronika :)

nfsmw10 22 May 2012 22:09 5147 23
e-mierniki
  • #1
    nfsmw10
    Level 9  
    Witam, wybieram się do technikum elektronicznego i chciałem się zapytać czy po skończeniu tej szkoły mógłbym pracować równie w zawodzie technik elektryk? jak nie to po skończeniu kilku kursów ? I czy w trakcie nauki w tym kierunku będą mi potrzebne jakieś dodatkowe przyrządy, abym mógł przeprowadzać dośw. oraz praktykować materiał, bo z tego co jest to tylko teorii uczą a jak przyjdzie co do czego to kicha...
  • e-mierniki
  • #2
    Kris-591
    Level 17  
    Pewnie że będziesz mógł ,dla pracodawcy ważniejsze są umiejętności organizacyjne choć papierek też jest ważny.No a co do ewentualnych kusów to zapewniam Cię że nie będziesz się nudził.
  • #3
    Nel
    Level 12  
    Pracować można, jak Cię ktoś zatrudni, albo zajmiesz się tym sam. Jest pewien haczyk. Z tego co się orientuje to będą Ci potrzebne "uprawnienia elektryczne" - ale to niezależnie od szkoły będziesz musiał zdać egzamin. Wydaje mi się, że łatwiej elektronikowi zostać elektrykiem, niż elektrykowi elektronikiem.

    Co do przyrządów to na początek wystarczy Ci najtańszy multimetr za 35 zł, choć pewnie lepszy będzie taki za 70 zł, lutownica, cyna, kalafonia i parę drobnostek. Wszystko jednak zależy od tego jaka dziedzina elektroniki Cię zainteresuje - wtedy może się okazać, że bez oscylatora sobie nie poradzisz.
  • e-mierniki
  • #4
    cyclone4
    Level 16  
    nfsmw10 wrote:
    Witam, wybieram się do technikum elektronicznego i chciałem się zapytać czy po skończeniu tej szkoły mógłbym pracować równie w zawodzie technik elektryk? jak nie to po skończeniu kilku kursów ? I czy w trakcie nauki w tym kierunku będą mi potrzebne jakieś dodatkowe przyrządy, abym mógł przeprowadzać dośw. oraz praktykować materiał, bo z tego co jest to tylko teorii uczą a jak przyjdzie co do czego to kicha...


    Co to znaczy "czy [...] mógłbym pracować w zawodzie technik elektronik"? Przecież nikt Ci nie broni pracować jak ktokolwiek (z wyjątkiem lekarza, pilota samolotów czy innych zawodów wymagających kwalifikacji). Jeśli znajdzie się pracodawca który stwierdzi że się nadajesz to możesz pracować nawet jako prezes.

    Prawda jest zupełnie inna: żadna szkoła nie gwarantuje Ci (dobrej) pracy. Umiejętność odnalezienia się na rynku pracy zależy w 80% od osoby.
  • #5
    homman
    Level 26  
    O wypraszam sobie. Sam kupiłem najlepszy na świecie multimetr za 29,99 bodajże. E coś tam z allegro. Ma już z 5 lat. I wolę go prywatnie niż firmowe cudo za 1 tyś.

    I wszystkim polecam. Nie ma dokładności ale ma wszystko łącznie z testowaniem scalaków, miernikiem pojemności.
    Tak że za drogi polecasz :)

    Coś w tym stylu
    DT9205A AG102
    pytanie dotyczące początkowej nauki Elektronika :)

    Żeby było RLC 20A a czy będzie miał 1% dokładności czy 5% w amatorce nie ma znaczenia. I mechaniczny żeby się nauczył zakresy zmieniać.

    I jak tak dyskutujemy co dla młodego najlepsze to:
    pytanie dotyczące początkowej nauki Elektronika :)

    Najlepsza tania lutownica jaką kiedykolwiek w ręku miałem. Badziewie bo badziewie w pracy wytrzymuje rok. Ale za to polutujesz tym i scalaki i kable. Tylko z podstawką gorzej. Do 150pln nie ma lepszej lutownicy. A kosztuje chyba 20. Potem tylko jakaś PT 968 czy coś w tym stylu.
  • #6
    phanick
    Level 28  
    Dlaczego lutownica w kształcie pistoletu ma być wygodniejsza od zwykłej kolbowej?

    Czy można gdzieś w przystępnej cenie kupić automatyczny odsysacz do cyny?
    Mam tu na myśli urządzenie, które będzie odsysać cynę ze stałym ciągiem, bez konieczności każdorazowego wduszania tłoka.

    Widziałem, że część co zaradniejszych elektrodowiczów zaprojektowała sobie takie urządzenie samemu (albo ze sprężarki od lodówki, albo od pompki zamka centralnego samochodu, albo od pompki do oczka wodnego, itp).

    Czy naprawdę nie ma gotowych urządzeń tego typu, które nie kosztowałyby krocie?

    PS. Zawsze, gdy widzę logo CE zastanawiam się, czy to naprawdę Certyfikat Europejski (po prawej), czy może podrobione logo `China Export` (po lewej).
    To tak apropo Twojej lutowniczki.

    pytanie dotyczące początkowej nauki Elektronika :)
  • #7
    homman
    Level 26  
    Ponieważ
    a) jest zawsze ciepła
    b) nie magnesuje się wkoło grotu i nie przyciąga drobin metali itd.
    c) posiada 2 moce
    d) posiada cienki grot i można go zmieniać
    e) grot wystarczy wyczyścić a nie trzeba wyginać z drutu co chwile. A w dodatku jak jeździsz z taką lutownicą w walizce grot nie wygina się we wszystkie strony.
    f) ciężar lutownicy transformatorowej robi złe nawyki. W stacji lutowniczej masz długopisowe lutownice. I potem będzie mu się dziwnie przenieść. Bo nagle lutownica nie waży 0,5kg.
    itd itd
    Jakość nie najlepsza ale nikt poza Chinami takich nie produkuje.

    Automaty wszystkie są złe.
    Grzałkowy odsysacz kupisz za 12pln. Automat za 300- 600.
    I jeśli nie masz naprawdę dużego serwisu to się to nie opłaca. Bo automat trzeba co chwilę serwisować i czyścić przewody.
    A grzałkowy nie wszystko zastąpi i trzeba czasem zwykły.
    Tłok "wdusza" się najwygodniej o biurko. Nie jest to nic trudnego.

    Nie ma bo po 1 co ci z mega ciśnienia jak masz przewody tak ?? Nigdy cyny nie zassie tak żeby nie została w przewodach. I z czasem się zabijają. A producent wie że jest zmuszony w ciągu tych 2 lat jeśli urządzenie jest używane do serwisu wymienić je.

    Znam wiele osób które kupiło i miało problem ze sprzedażą po prostu nie najlepiej się to sprawuje.

    A co do odsysaczy to nie ma dobrych. Chyba że samemu zrobiony. Widziałem że ludzie tu robią z mosiądzu.
    Najlepsze wydają mi się obecnie tego typu:
    pytanie dotyczące początkowej nauki Elektronika :)

    pytanie dotyczące początkowej nauki Elektronika :)

    Kosztuję tyle co polskie turbo. Polski najgorszy nie jest ale po 1 uszczelki się wyrabiają. Po 2 gie coś jest nie tak w budowie i szybko się blokuje. Miałem ich naprawdę masę i często wystarczy 20 odessań ty mu tłok w dół a on nie idzie. No i rozbierasz wytrzepujesz. No i końcówki do OD są drogie od 1,5pln.
  • #8
    phanick
    Level 28  
    Nie wylutujesz zwykłym ręcznym odsysaczem układu w obudowie DIP bez przecinania jego nóżek (lub uszkodzenia), zwłaszcza, jeśli jest przylutowany do dwuwarstwowej PCB - tam naprawdę po podgrzaniu każdego pinu trzeba by długo odsysać, aby cyna z przeciwnej warstwy się przez dziurkę przesączyła.

    Ja nie mówię, że lutownice transformatorowe są dobre.
    Tylko zastanawiałem się, dlaczego wolisz kolbową w kształcie pistoletu od kolbowej w kształcie długopisu - chyba pewniej w ręku trzyma się tę pierwszą?

    Co do stacji lutowniczej (taniej) to polecam tak jak wspomniałeś - PT 803.
  • #9
    homman
    Level 26  
    A czym według ciebie rożni się odsysacz grzałkowy od stacji rozlutowującej?? Dipy to zwykła lutownicą i najprostszym odsysaczem odlutujesz. Chyba że takie 20 i więcej nóżek to jest jakiś tam stopień trudności.

    Tylko tym że nie ma regulacji tmp i pompki.

    Z stacjami to jest tak że idzie tanio kupić używaną. Np 968 z absorberem dymu bo czemuś to nie chodzi. Trzeba rozebrać pompkę wyczyścić. Kupić wkład węglowy do okapów i działa.

    Co do lutownic zaraz Ci poszukam i podrzucę linka jaka jest najlepsza ale stoi tyle co stacja. Tak wolę długopisowe. Tylko że tanie nie posiadają jakiejkolwiek regulacji tmp. Tamta jest po prostu tania, lekka i poza pozycją w ręku ma właściwości jw.

    http://sklep.avt.pl/p/pl/485611/lutownica+z+regulacja+temperatury+220-240v50w.html

    Najtańsza jaką udało mi się znaleźć.Tylko że jest trochę słaba i jakość niewiadoma. I szczerze wolał bym dopłacić te 20pln za stacje bo za 60, 80pln już kupi. Jeśli to ma być w domu. Więc albo 15pln za tamtą, przetestuje i nam powie jak działa. Albo coś koło 60pln za najtańsze PT i od razu można wejść w system grotów. Tylko 15 a 60pln to 4 lutownice. I nie wiadomo co kto ma zamiar robić. Dlatego najlepsza jest właśnie ta za 15. Albo kupno od razu za jakieś 150pln używanej z hot air.

    Po prostu lutownica długopisowa / kolbowa z regulacją temperatury i wymiennymi grotami. Jest to więc zwykła stacja lutownicza w podróży.
    Serwisanci terenowi na całym świecie używają takich tylko weller za 400pln ewentualnie goot za 300pln.

    I od razu dodam jak by ktoś pytał.
    Lepiej kupić 4 śrubokręty niż 20.
    Najlepsze są Wiha ale kosztują po 14pln za śrubokręt. (czerwone)

    Znalazłem przystępny zestaw za 100pln na allegro. Ale admin się przyczepi za linki wiec zdjęcie i model:36781 Ciętki, kombinerki i podstawowe śrubokręty

    pytanie dotyczące początkowej nauki Elektronika :)

    Właśnie i jak chcecie do ściągania izolacji. To tylko ten typ jest ok. Te takie łapiące kabel jak buzia czy skręcanie śrubką za wiele nie wartają cena prawie ta sama.

    pytanie dotyczące początkowej nauki Elektronika :)

    Jakby ktoś znał jakieś tanie cążki, a nie wiha za 200pln to chętnie się dowiem.

    pytanie dotyczące początkowej nauki Elektronika :)

    Oraz ściągacz izolacji w ludzkiej cenie. Chodzi o taką solidną kilka um na śrubce obrotowej z przodu A zaciska się naciskając boki. Oryginał kosztuje blisko 400pln w firmie mają. Prywatnie mnie nie stać.
    pytanie dotyczące początkowej nauki Elektronika :)
    Znalazłem bardzo podobnego knipexa. Posiada może ktoś ?
    pytanie dotyczące początkowej nauki Elektronika :)

    Znalazłem za 80pln ściągacz.
    Jak by ktoś się mógł o jednym czy drugim wypowiedzieć albo doradzić jakieś cążki będę wdzięczny. Chodzi o narzędzia do pracy nie do dorywczej pracy.
  • #10
    Artur k.
    Admin of Audio group
    Tak czytam i zastanawiam się co Wy za głupoty tu piszecie. Nie dość, że nie na temat, to jeszcze nie do końca prawdę.

    Od początku - odsysacze, te z grzałką są do niczego, bardzo szybko przepala się w nich uszczelka pomiędzy grzałką, a samym odsysaczem (tłok + cylinder) i odsysacz jest do wyrzucenia. Miałem 3 takie i w 3 to samo się zrobiło po ok miesiącu używania. Inna sprawa, że ja tego używam powiedzmy "przemysłowo" i pracuje dzień w dzień, jak włączę rano, to wieczorem wyłączam. Bez sensu jest wyłączać i włączać za każdym razem, bo nagrzanie i ostudzenie zajmuje trochę czasu.
    Odsysacze "proskit", takie jak na fotografi, owszem są bardzo dobre, jednak mają wadę - w przycisku jest kawałek drucika, który po wciśnięciu tłoka, wskakuje w zagłębienie popychacza i w ten sposób następuje zablokowanie tłoka w pozycji dolnej. W tym momencie na ten cienki drucik działa dość duża siła wywołana przez naciągniętą sprężynę. Powoduje to stopniowe odkształcanie się owego drucika, jak drucik wygnie się zbyt mocno, to przestaje pełnić swoją funkcję i odsysacza nie da się używać, bo nie idzie zablokować tłoka w pozycji dolnej.
    W ten sposób uszkodziły mi się dwa takie odsysacze, a do tanich nie należą.
    Odsysacze typu "turbo" - do nich nie mam żadnych zastrzeżeń, mam dwa takie, jeden już ze 3 lata i poza wymianą końcówek oraz standardowym czyszczeniem, nic się nie dzieje.
    Wbrew pozorom całkiem niezłe są też najtańsze, chińskie odsysacze o takie:
    http://sklep.avt.pl/p/pl/1363/odsysacz+metalowy+hobby+zd-190.html
    Stosunek ceny do jakości i trwałości chyba jeden z najlepszych (poza "turbo"), takich odsysaczy miałem kilka i nic się z nimi nie działo, jak się zepsuje, to trzeba wyrzucić i kupić nowy, co przy jego cenie (4zł) nie jest w zasadzie żadną stratą. Jeden z takich odsysaczy służy mi już 2 lata. Należy jednak wspomnieć o jednej dość istotnej wadzie - te odsysacze mają duże "bicie", dlatego należy raczej unikać używania ich tam, gdzie mamy do czynienia z cienkimi, delikatnymi ścieżkami - bardzo często z powodu "bicia" uszkadzamy ścieżki (w momencie powrotu tłoka na swoją pozycję spoczynkową, odsysacz podskakuje i końcówka potrafi zniszczyć ścieżkę, lub punkt lutowniczy).

    Odsysaczy z pompką nie używam, więc się nie wypowiem. Do wylutowywania wielonóżkowych elementów z wielostronnych płytek, używam gorącego powietrza. Przy odrobinie wprawy jest to dużo szybsza metoda. Wadą tej metody jest konieczność oczyszczenia otworów w których były nóżki elementu, ale to znów da się łatwo zrobić (oczywiście przy odrobinie wprawy) przy pomocy plecionki.

    Lutownica, stacja lutownicza - ta lutownica z linku jest strasznie kiepska, kupiłem kiedyś, bo potrzebowałem cokolwiek, co lutuje, a zapomniałem na robotę zabrać lutownicę. Coś tam się da tym przylutować, jednak grzeje bardzo słabo, już wolę najtańsze lutownice po 10-12zł z bazaru.
    Stacja lutownicza - nie da się kupić nawet najgorszej stacji za 60zł.
    Często ludzie mylnie nazywają takie urządzenie stacją:
    http://diolut.pl/stacja-lutownicza-zd98-48w-180480stc-p-2144.html
    To nie jest żadna stacja, to jest lutownica z regulacją mocy. Tam siedzi zwykły fazowy regulator mocy, to nie jest regulacja temperatury.

    Najtańszą stację z HA można kupić za trochę ponad 200zł. O ile gorące powietrze jest całkiem ok, o tyle lutownica grzałkowa pozostawia wiele do życzenia, w dodatku dość trudno zdobyć groty do niej. Mowa o takim urządzeniu:
    http://www.nowyelektronik.pl/searchsklep.php?mode=opis&nr=56201

    Ja od chyba 8 lat używam takiej stacji:
    http://www.piekarz.pl/index.php?item=9616&page=offer
    Obecnie jest dość tania (ja za swoją zapłaciłem ponad 300zł). Do tej lutownicy jest całkiem spory wybór grotów, groty są w miarę tanie, sama kolba w przypadku uszkodzenia również jest dość tania (ok. 50-60zł). Pracuje się tym całkiem przyjemnie.

    Nie polecam za to tego typu wyrobów:
    http://www.easymar.pl/6396-procesorowa-stacja-lutownicza-zd-931-cyfrowa-50w.html
    Tym sprzętem nie da się lutować inaczej niż tylko przy max temperaturze. Wynika to z nieprzemyślanej budowy kolby, ponadto kiepsko o groty, a te które są jako zamienniki, są bardzo słabej jakości.
  • #11
    homman
    Level 26  
    Co do odsysaczy bym się zgodził. A w proskicie drucik prostujesz co jakiś czas.

    Co do polecanej lutownicy. Ma małą moc podobnie jak ta za 30pln z regulacją tmp.
    Tej ostatniej bałbym się że się stopi. Ta pierwsza ma 150W i nagrzewa się max w 3min. Transformatorowe mają często 90W lub 75W.Ta 2 z regulacją ze względu na moc pewnie z 10 - 15min. I dlatego ta pierwsza jest w pełni wystarczająca.

    Co do stacji na pewno nie.
    http://www.piekarz.pl/index.php?item=9616&page=offer

    Taką stację miałem w poprzedniej pracy w firmie.
    Chyba najgorsze co może być. Temperatura grotu skacze i porównując to do stacji z hot ir jest po prostu zabawką.
    Kolba ciężka. Duża i do niczego się nie nadająca. A byłem już przyzwyczajony do pt.

    Ta którą pokazałeś to jakaś podróbka pt i podchodzą takie same groty które u mnie w Rzeszowie czy Kielcach nawet są po 4- 6pln za grot.
    Jest nawet podróbka tańszego modelu pt za 69pln.
    Na allegro.
    Zdjęcie oryginału.
    pytanie dotyczące początkowej nauki Elektronika :)

    Za proponowane przez ciebie ceny (200pln) można kupić jak pisałem wyżej używaną stację z hot air.
    Wszystkie stacje PT / ayue mają taką samą lutownicę grzałkową. Używam 768 od kilku lat. Wcześniej 968. I z tym całkowicie się nie zgodzę. Różnica jest tylko w dokładności regulacji temperatury.

    Quote:
    o tyle lutownica grzałkowa pozostawia wiele do życzenia, w dodatku dość trudno zdobyć groty do niej.


    A treść odniosła się trochę do polecanego miernika. Oraz do
    Quote:
    czy w trakcie nauki w tym kierunku będą mi potrzebne jakieś dodatkowe przyrządy, abym mógł przeprowadzać dośw. oraz praktykować materiał, bo z tego co jest to tylko teorii uczą a jak przyjdzie co do czego to kicha...

    Taki zestaw na początek mu wystarczy łącznie wyjdzie go 200pln. i potem kolejne 200 na płytkę stykową, przewody itd. Albo na zestawy AVT kondensatory rez itd każdy po 20pln.

    Czyli
    100pln śrubokręty, cążki i kombinerki
    20pln lutownica
    30pln za multimetr
    20pln za kalafonię cynę i jakąś dobrą pesetę dentystyczną najlepiej.
    15 pln za "turbo" jak tak zachwalasz... ja mam mieszane uczucia
    50 za ściągacz izolacji
    20 pln trzecia ręka
    Izopropanol
    WD40

    Wyjdzie może 2 * drożej niż najtańszy zestaw startowy z niczym. Ale ma narzędzia na parę lat w domu.

    I w zasadzie tyle + kupa starych rzeczy.

    Potem :
    płytka stykowa 50pln
    kable to płytki jakieś 10pln
    Zestaw ośla łączka coś koło 350
    Albo zestawy http://sklep.avt.pl/c/pl/38_21/1/1/0/long/zestawy+startowe+dla+poczatkujacych.html

    Tanie nie są ale są wygodne. Na początek:
    http://sklep.avt.pl/p/pl/48519/polprzewodniki.html
    A resztę by sobie kupił w częściach żeby mógł robić doświadczenia z oślej łączki. Czy wylutował z czegoś.

    Ewentualnie kity. Ale kity się lutuje i nic z tego nie wie. Lepiej samemu coś budować.

    A potem ewentualnie cyfrówka i AVR ale pisze że bardziej elektryka. Więc raczej transformatory, może jakieś motoreduktory, silniki itd.
  • #12
    Kris-591
    Level 17  
    Ale temat się rozwinął !tylko główny temat gdzieś zaginął !
  • #13
    homman
    Level 26  
    No ale przecież na to zagadnienie odpowiedziałeś i wszyscy się zgadzamy. Że z elektronika będzie elektryk a z elektryka elektronik nie bardzo.

    Kursów raczej brak.
    Jedynie wyższe kwalifikacje SEP P np 15kV. Bo dozoru i tak nie dostanie.

    Pytań o literaturę i programy nie było. A jest wątek na ten temat na forum. Po za tym w literaturze elektrycznej nie jestem obeznany. Na początek proponował bym "Elektrotechnika" Stanisław Bolkowski WSIP. Każdy zna bo każdy to w technikum miał. A kupisz za grosze w antykwariacie.
  • #14
    Artur k.
    Admin of Audio group
    homman wrote:
    A w proskicie drucik prostujesz co jakiś czas.

    I jak długo potem działa? Moje egzemplarze wytrzymały jakieś 2 tygodnie. Dodatkowo trochę upierdliwie się je składa. Już nie pamiętam dokładnie co tam było, ale pamiętam że kląłem, a jak się drugi raz rozwalił, to pojechałem kupić następny. Następny niestety to samo, po jakimś czasie znów taka sama usterka - już się nie bawiłem w naprawę, poszedł do kosza.
    W domu, hobbystycznie, można się bawić, w serwisie nie ma to sensu, bo przez ten czas, co się bawię w naprawianie odsyszacza - naprawię jakiś sprzęt i zarobię na dwa takie odsysacze.

    homman wrote:
    Taką stację miałem w poprzedniej pracy w firmie.
    Chyba najgorsze co może być. Temperatura grotu skacze i porównując to do stacji z hot ir jest po prostu zabawką.
    Kolba ciężka. Duża i do niczego się nie nadająca.

    To chyba miałeś zepsutą stację :) Ja swoją mam już bardzo długo, temperaturę trzyma, nagrzewa się dość szybko (ok. 3-4min.). Moc 48W do elektroniki jest w zupełności wystarczająca.

    Co do HA, może i masz rację. Ja kupiłem tego lextoola, bo było mi na gwałt potrzebne gorące powietrze. Taka była w sklepie, taką wziąłem. Poza kiepskiej jakości kolbą, nie mam nic do zarzucenia tej stacji. Kolbę zresztą da się podmienić na inną i będzie działało dobrze, tylko nie mam czasu żeby to przerobić. Na próbę podłączyłem kiedyś kolbę od stacji Solomona i działało bardzo dobrze - jedyny minus - brak wskaźnika temperatury rzeczywistej. Jest skala na gałce i trzeba wierzyć "na słowo".
    W pracy mam takie HA:
    http://www.soltronik.pl/stacja_na_gorace_powietrze_lut0045/p-12474.html
    I moim zdaniem zdecydowanie gorzej działa, przede wszystkim wkurza to, że za każdym włączeniem do sieci, nie wiadomo po co uruchamia pompkę i "chłodzi" grzałkę. Zawsze rano mnie to drażni, bo włączam zasilanie stanowiska i mi warczy przez 2 minuty. Lextool pod tym względem jest lepszy - nie chłodzi grzałki gdy ta jest zimna, no i zdecydowanie ciszej pompka pracuje.

    homman wrote:
    100pln śrubokręty, cążki i kombinerki
    20pln lutownica
    30pln za multimetr
    20pln za kalafonię cynę i jakąś dobrą pesetę dentystyczną najlepiej.
    15 pln za "turbo" jak tak zachwalasz... ja mam mieszane uczucia
    50 za ściągacz izolacji
    20 pln trzecia ręka
    Izopropanol
    WD40


    Z powyższej listy nie polecam mierników za 30zł. Cena nie jest wyznacznikiem, bo zależy od marży sklepu. Należałoby raczej wskazać marki/modele, których trzeba unikać. Mimo wszystko jednak, lepiej dołożyć i kupić coś normalnego. Z takich najtańszych po 20-30zł, zdarza się, że każdy inaczej mierzy (jakbyś tak wziął kilka egzemplarzy i porównał). Moim zdaniem minimum, to coś takiego:
    http://www.biall.com.pl/item,CHY38_Multimetr_cyfrowy_Hz_C_hFE,101036.html
    Ceną nie trzeba się sugerować, można kupić taniej. Fajny, mały i funkcjonalny miernik. Mam taki miernik od ponad 10 lat. Porównywałem go z innymi miernikami - wskazania w granicach tolerancji, czego nie można powiedzieć np. o Uni-T. Te potrafią na omomierzu na zakresie 200R przy zwartych zaciskach pokazać 2-3R rezystancji (spotkałem dwa takie egzemplarze). Niby niewiele, ale... jak się mierzy np. oporność kolumny, to czy pokaże 4R, czy 7R, to wielka różnica. Nie jest to wina kabli. Te najtańsze, po 12-20zł bywają jeszcze "lepsze" pod tym względem. Spotkałem miernik za 18zł z Castoramy (jakaś odmiana popularnego M830/DT830), który przy pomiarze nowej baterii 9V, pokazywał 7.8V, co w zasadzie kwalifikowałoby baterię do raczej zużytych - CHY 38, czy CIE 8007 (którego również posiadam i używam na co dzień), pokazywały poprawną wartość - ok. 9.3V.

    Ściągacz izolacji w zasadzie nie jest niezbędnym narzędziem. Jako ściągacz bez problemu posłużą szczypce boczne (i tak obowiązkowe wyposażenie każdego elektronika) i nożyk.
    Wszystko zależy oczywiście od potrzeb, tanie ściągaczki (najtańsze można kupić za ok. 15zł) nie bardzo nadają się do ściągania izolacji z przewodów wielożyłowych, najczęściej ściągają izolację ze wszystkich żył na raz. Droższe ściągaczki to z kolei niepotrzebne obciążenie portfela - hobbysta poradzi sobie nożykiem i bocznymi. Ja kupiłem sobie ściągaczkę za prawie 50zł, bardzo dobre narzędzie:
    http://sklep.avt.pl/p/pl/72101/sciagacz+izolacji+automat+0-13-6mm.html
    Przydatne tylko gdy robimy dużo instalacji i nie ma czasu na zabawę z nożykami, czy bocznymi. Gdybym nie zajmował się instalacjami, to bym nie kupił, bo w warsztacie i tak prawie zawsze używam bocznych - na montażu nie ma czasu na zabawę.

    Zastanawiałbym się po co komu, zwłaszcza elektronikowi - WD40. To jest taki sobie odrdzewiacz, w elektronice nieprzydatny. Jeśli mowa o chemii dla elektroniki, to polecałbym raczej jako podstawę - Kontakt U, Kontakt PR, Cleanser Druk 1, ew. z droższych - Kontakt 60, Kontakt 61, Kontakt WL, a jak ktoś bardzo chce mieć odrdzewiacz to Kontakt 65 (Degreaser). Do tego oczywiście pasty termoprzewodzące, jest ich mnóstwo, ale najbardziej uniwersalna jest pasta H.

    homman wrote:
    Potem :
    płytka stykowa 50pln
    kable to płytki jakieś 10pln
    Zestaw ośla łączka coś koło 350

    Płytka stykowa za 50zł? Najprostszą wersję można kupić ponad połowę taniej:
    http://sklep.avt.pl/p/pl/2542/prototypowa+plytka+stykowa.html
    Dla początkującego nie trzeba więcej. Jak ja zaczynałem przygodę z elektroniką, to takich rzeczy nie było i też dawałem sobie radę - lutowało się na pająka, a szczytem prowizorki była płytka z tektury :D Napunktowałem sobie tekturkę, powtykałem elementy zgodnie ze schematem montażowym, a następnie od spodu polutowałem wyprowadzenia ze sobą (jak dłuższe, to łączyłem kabelkiem).
    Płytkę stykową mam, ale mimo wszystko, wolę jednak budować układ w pająku, albo na płytce uniwersalnej. Płytki stykowe mają sporo wad (głównie pojemności oraz oporności montażowe), które potrafią zakłócić działanie niektórych układów - początkujący nie zdają sobie z tego sprawy. Pewnie nie raz zdarzyło się, że ktoś chciał coś zbudować, złożył na płytce i nie działało - poszło w kąt.

    Chyba tyle tytułem komentarza :)
  • #15
    homman
    Level 26  
    Każdy lubi co chce.

    Mam wrażenie że gdzieś to już czytałem.

    ELEKTRYKOWI a WD 40 w małym warsztacie jest często niezbędne.
    A kontakty zastąpisz izopropanolem.

    Mierniki nawet jednego producenta i tego samego modelu mają odchyły. To loteria jeśli <300pln

    A ja zostaje przy stacjach PT bo tańsze niż ayue. A firmowo przy wellerze oporowa z regulacją.
  • #17
    homman
    Level 26  
    W amatorszczyźnie ??

    Wszystkie kontakty są na bazie izopropanolu i benzyny.

    Jedynie do robienia maski, trawienia płytek itd to co innego.

    1l izopropanolu stara szczoteczka do zębów i wszystko zrobi. Czy to ścieżki odtłuści czy wyczyści. Czy optykę przetrzeć. Napisy z czegoś usunąć. Itd itd.


    A żeby z tej dyskusji coś wynieść to czym smarujesz odsysacze?? Bo wszystko ma wady. Albo się lepi albo nie ma poślizgu. Albo zbiera cyne.
  • #18
    nfsmw10
    Level 9  
    Witam ponownie, wiem że trochę czasu mnie nie było na forum i się nie odzywałem, ale nie byłem pewny wyniku gimnazjalnego i szkoły , a więc po wynikach dostałem się :D , a co do waszych postów to nic nie rozumiem <bezradny> . Może we wrześniu do tematu powrócę a teraz postaram się wziąć za kasę na sprzęt :) I mam takie jedno pytanko czy po skończeniu szkoły znajdę tylko pracę jako operator lutownicy ? ;),
  • #19
    Artur k.
    Admin of Audio group
    Jeśli z naszych postów nic nie rozumiesz, to czeka Cię raczej praca jako operator koparki ręcznej, a nie lutownicy...
    Skoro właśnie skończyłeś gimnazjum, to oznacza że masz 16 lat. Ja w Twoim wieku już potrafiłem naprawić wiele rzeczy i nawet do kieszonkowego w ten sposób dorabiałem.

    Ponieważ przegapiłem post, a wywiązała się ciekawa dyskusja, odpowiem po czasie:
    homman wrote:
    A żeby z tej dyskusji coś wynieść to czym smarujesz odsysacze?? Bo wszystko ma wady. Albo się lepi albo nie ma poślizgu. Albo zbiera cyne

    Ja smaruję albo olejem wrzecionowym, albo olejem wazelinowym. Lepszy jest wrzecionowy (spotykany też pod nazwą "olej maszynowy", czy "oliwa do maszyn"), jest mniej lepki. Ogólnie przy smarowaniu trzeba z wyczuciem, kilka kropli wystarczy. Ma się zwilżyć uszczelka tłoka.
  • #20
    nfsmw10
    Level 9  
    Artur właśnie dlatego założyłem ten temat aby czegoś się nauczyć i dowiedzieć, kolega wyżej napisał mi jaką książkę kupić ale z tym może poczekam do września bo teraz nie mam czasu, a odrazu Einsteinem nie będę i takich rzeczy jak np.
    Zegar LCD z podświetleniem RGB nie będę wykonywał , a chciałbym od czegoś zacząć :cry:
  • #21
    homman
    Level 26  
    e.........................
    Napisał bym coś ale jak zwykle dostane bana za piractwo. Nigdy nie zrozumie zasad elektrody. Rozpowszechniać oślą łączkę można, a książki już nie :)

    Wiec napiszę inną opcję biblioteki w twoim mieście są ?? Raczej nie zamknęli.

    Opcja 3. eleportal. I CAŁA MASA INTERNETU Chociażby elektroda.
    http://www.elportal.pl/pdf/k01/25_18.pdf

    Jaki z tego wniosek. Nie chce ci się. Więc albo ci się zachce albo nic z tego nie będzie.
  • #22
    nfsmw10
    Level 9  
    homman, jeśli chcesz pomóc a nie możesz napisać ze względu na regulamin możesz odezwać się na PW lub w ostateczności na GG - podany na profilu ( jeżeli napiszesz mogę obiecać, że będę tylko pisał w sprawach elektroniki ;) ). Link przeczytam wieczorkiem bo teraz za bardzo nie mogę. I mam pytanko czy jest jakiś porządny poradnik lub co wcześniej pisałeś książka w dzięki której można jakieś male "urządzenia" wykonać ?
    pozdrawiam
  • #23
    Artur k.
    Admin of Audio group
    Klasyka, raz chcesz czekać do września z zakupem książki (nie wiadomo po co), drugi raz jak masz podane prawie na tacy, to nie masz czasu czytać.
    Obawiam się, że przedmówca ma rację:
    homman wrote:
    Jaki z tego wniosek. Nie chce ci się.


    Zatem na co liczysz? My mamy się za Ciebie nauczyć? Wiesz, my nie musimy, większość z nas już od dawna umie.
  • #24
    nfsmw10
    Level 9  
    homman już przeczytałem to miałem nie dawno w szkole więc jako przypomnienie ;]
    Artur ja nie powiedziałem że tego nie będę czytał owszem teoria jest nudna, ale pracuje i czasami nie mam siły czytać a po 2 nie mam dostępu do internetu 24/ dobę. Z niecierpliwością czekam na następny materiał :D