Witam Kolegów,
Tak jak w temacie, mam kłopot z silnikiem Briggs&Stratton 675. Silnik po odpaleniu pracuje normalnie, na równych obrotach, nie traci mocy w trawie, i wydawałoby się, że jest OK jednak po zgaszeniu go już nie można go uruchomić do momentu aż całkiem wystygnie. Nie wiem co jest grane tym bardziej, że silnik nie gaśnie podczas pracy i może pracować nawet cały dzień ale jak go zgaszę to nie odpali ponownie. Gaźnik przedmuchiwałem, próbowałem inny moduł zapłonowy (z działającej kosiarki) i jest to samo. Jedyna rzecz którą znalazłem to niedziałający bimetal od ssania (blaszka wyskoczyła z gniazda) ale naprawiłem to i teraz na zimnym przepustnica ssania zamknięta i po nagrzaniu otwiera więc też jest w porządku. Może któryś z kolegów miał taki przypadek i podpowie co może mu dolegać bo może to jakaś drobnostka na którą ja jestem ślepy a nie chcę niepotrzebnie rozbierać silnika. Dodam, że kosiarka kupiona w 2010 roku więc silnik nie stary.
Tak jak w temacie, mam kłopot z silnikiem Briggs&Stratton 675. Silnik po odpaleniu pracuje normalnie, na równych obrotach, nie traci mocy w trawie, i wydawałoby się, że jest OK jednak po zgaszeniu go już nie można go uruchomić do momentu aż całkiem wystygnie. Nie wiem co jest grane tym bardziej, że silnik nie gaśnie podczas pracy i może pracować nawet cały dzień ale jak go zgaszę to nie odpali ponownie. Gaźnik przedmuchiwałem, próbowałem inny moduł zapłonowy (z działającej kosiarki) i jest to samo. Jedyna rzecz którą znalazłem to niedziałający bimetal od ssania (blaszka wyskoczyła z gniazda) ale naprawiłem to i teraz na zimnym przepustnica ssania zamknięta i po nagrzaniu otwiera więc też jest w porządku. Może któryś z kolegów miał taki przypadek i podpowie co może mu dolegać bo może to jakaś drobnostka na którą ja jestem ślepy a nie chcę niepotrzebnie rozbierać silnika. Dodam, że kosiarka kupiona w 2010 roku więc silnik nie stary.