Monitor HP1955 a w nim zasilacz Benq 48.L1A02.A31 (co to za klon?) w czasie normalnej pracy najpierw przyciemnił się dół ekranu a następnie mocno zadymił i zgasł (o zapachu nie wspomnę). Okazało się, że nastąpiło przebicie na złączu zasilania jednej ze świetlówek.
Uszkodzeniu uległy oprócz gniazda i wtyczki 2 tranzystory - regulacyjny J958 oraz w przetwornicy C5707.
Z przezorności wymieniłem oba C5707, J958, kondensatory 0,22 µF/160V (C824, C825), kondensatory 220 µF/35V (C801, C802) i oczywiście bezpiecznik.
Monitor wrócił do życia, po mojej naprawie działa prawie dobrze, obraz jest równomiernie podświetlony ale - podczas zwiększania jaskrawości przy ok. 80 % następuje wyłączenie świetlówek.
Co może być przyczyną takiego zachowania ? Czy jakiś jeszcze element w obwodzie kontroli prądu, czy uszkodziła się świetlówka, że pobiera za duży prąd.
Dodam, że na ustawionej jaskrawości na 40 - 45 % pracuje normalnie przez kilka godzin bez problemów. Jedynie obraz jest trochę za ciemny.
Przy naprawie korzystałem ze schematu Benq Q7T3 ale wartości niektórych elementów są nieco inne. Oryginalnego schematu nie udało się znaleźć.
Uszkodzeniu uległy oprócz gniazda i wtyczki 2 tranzystory - regulacyjny J958 oraz w przetwornicy C5707.
Z przezorności wymieniłem oba C5707, J958, kondensatory 0,22 µF/160V (C824, C825), kondensatory 220 µF/35V (C801, C802) i oczywiście bezpiecznik.
Monitor wrócił do życia, po mojej naprawie działa prawie dobrze, obraz jest równomiernie podświetlony ale - podczas zwiększania jaskrawości przy ok. 80 % następuje wyłączenie świetlówek.
Co może być przyczyną takiego zachowania ? Czy jakiś jeszcze element w obwodzie kontroli prądu, czy uszkodziła się świetlówka, że pobiera za duży prąd.
Dodam, że na ustawionej jaskrawości na 40 - 45 % pracuje normalnie przez kilka godzin bez problemów. Jedynie obraz jest trochę za ciemny.
Przy naprawie korzystałem ze schematu Benq Q7T3 ale wartości niektórych elementów są nieco inne. Oryginalnego schematu nie udało się znaleźć.