Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Operating System not found, instalacja nie wstaje po resecie

25 Maj 2012 10:05 2538 1
  • Poziom 9  
    Witam.

    Od 3 dni siedzę i przeglądam forum robiąc najprzeróżniejsze manewry, ale w końcu muszę odwołać się do najmądrzejszych na forum, bo żaden przypadek nie przystaje do mojego.

    Opiszę od początku (długo, ale postaram się konkretnie i wszystko).

    Po 6 latach pracy na nieprzeinstalowywanym systemie (już działał wolno) i posypania się ACADa postanowiłem postawić nowy system na wykorzystując drugi dysk o pojemności 500GB dotychczas siedzący w komputerze jako archiwum (lecz sformatowany wcześniej na 3 partycje pod kątem bycia dyskiem głównym).

    System zainstalowałem na pierwszej partycji 50 GB wraz z przyległościami (MSOffice 2003, ACAD2003LT itp.).

    Niestety - od czasu do czasu przy włączaniu się komputera wyskakiwało mi okienko, że system musi sprawdzić spójność dysku (czy jakoś tak). Zdziwiło mnie to, ale miałem nadzieję (teraz wiem, że głupią), że to tylko chwilowe.

    W poniedziałek odpalając komputer wyskoczył mi bluescreen: "Pojawił się problem i system Windows został zamknięty, aby zapobiec uszkodzeniu komputera.
    [...]
    Informacje techniczne:
    *** STOP: 0x0000008E (0xC0000005, 0xf37AB025, 0XF2F2277D0, 0X00000000)
    *** klif.sys - Adress F37AB025 base at F3760000, DateStamp 4daeb84f"

    Wyłączyłem komputer, odczekałem chwilę i po włączeniu ukazał się ekran wyboru trybu uruchomienia. Wybrałem "Uruchom normalnie", bo już się tak kiedyś zrobiło i wtedy dalej chodził bez problemów.

    Ładowanie Windows stanęło po ukazaniu się na czarnym tle logo Windowsa i niebieski pasek przeleciał może z jeden raz.
    Spróbowałem w trybie awaryjnym - to samo - stawał na logo windows.

    Odpaliłem komputer z drugiego dysku mając ten podpięty jako drugi. Okazało się, że dysk widzi i wszystko na nim można zobaczyć, kopiować - pliki są. Użyłem windowsowego sprawdzania błędów z opcją naprawy i... nie wyświetlił mi raportu, tylko skwitował, że zakończył...
    Potem zdefragmentowałem dysk (kilkukrotnie), aż powiedział, że już nie ma zdefragmentowanych plików.

    Przy próbie uruchomienia systemu z tego dysku wyświetlił "Operating System not found".
    Chciałem wejść do konsoli odzyskiwania systemu, ale nie chciał przyjąć hasła administratora (w końcu pomógł CD bootowalny z pogostick.net/~pnh/ntpasswd).
    Co dziwne - płytka instalacyjna, nie wykrywa w ogóle istniejącej instalacji... Jak konsola nie chciała się uruchomić, chciałem użyć "drugiego" R, ale ta opcja się nie pojawia - tak, jak by instalacja nie widziała w ogóle, że tam jest system windows (mówi, że jest tam system operacyjny i że instalowanie kilku systemów nie jest zdrowe - proponuje tylko nową instalację). A konsola odzyskiwania systemu widzi c:\windows...

    Użyłem fixboot, fixmbr i nic to nie dało - inne programy mówią, że zarówno ten "z przodu", jak i kopia zapasowa mbra i bootsektora są identyczne.

    Na posiadanym innym dysku (też Seagate Barracuda, tylko 250 GB) zainstalowałem nowy system w tej maszynie. Wszystko OK - zainstalował się bez problemu.

    W końcu - w geście rozpaczy, przegrałem WSZYSTKIE pliki z katalogu głównego uszkodzonego dysku do stworzonego przez siebie folderu i skopiowałem te pliki z nowo zainstalowanego systemu (oprócz pagefile.sys). Oczywiście - nic to nie dało.

    Chciałem zainstalować system na trzeciej partycji felernego dysku (bez jej formatowania ze względu na dane) - instalacja po skopiowaniu plików i restarcie komputera nie została wykryta (włączyła się od początku), a przy wyjęciu CD - "Operating System not found"...

    Po kolejnych poszukiwaniach w internecie ściągnąłem Acronisa i wykonałem kopię tej felernej partycji systemowej i odtworzyłem ją (drugą opcją - odtwarzania plików) na dysku, na którym przed chwilą zainstalowałem system. Ku mojemu zaskoczeniu - problem stał się identyczny, jak z pierwotnym dyskiem. Konsola odzyskiwania systemu też nie pomogła, więc spróbowałem zainstalować na drugiej partycji system Windows (bez jej formatowania ze względu na znajdujące się tam dane). Instalacja nie wstała po restarcie. Podłączając dysk jako drugi, w Zarządzaniu komputerem zmieniłem aktywną partycję na drugą - nic to nie zmieniło...

    W związku z powyższym zwracam się do szanownej braci o pomoc w tym moim konkretnym przypadku - co mam teraz zrobić, bo pomysłów zabrakło, a chciałbym jednak system odzyskać (bo skonfigurowany był pode mnie idealnie...).

    Bardzo proszę o pomoc.

    Moja konfiguracja, to:
    Fujitsu Siemens Esprimo P5600 SIS761 MI2W-D2030 Serial No. YB3H005790

    Felerny dysk jest dołożony:
    Seagate Barracuda 7200.12 500 GB ; ST3500413AS S/N: 6VMRZECN Firmware: JC45

    Drugi dysk:
    Seagate Barracuda 7200.12 250 GB ; ST3250DM000 S/N: 5VY67BZV Firmware: JC4B

    Dodam, że stary system (ten sześcioletni) uruchamiany ze starego dysku chodzi, jak chodził bez problemów, więc CHYBA nie jest to usterka innego sprzętu, jak HDD...

    Z góry dziękuję za wszelką pomoc.

    Pozdrawiam
    Tomek