Witam.
Posiadam problem z Peugeotem 206.
W bardzo nieregularnych odstępach czasu podczas jazdy wszystkie wsaźniki drgną na moment (objaw taki jak po chwilowym odpięciu zasilania-reset) po czym wychylają się do końca i wracają do normalnych pozycjii.Wyjątkiem jest wskaźnik paliwa który spada na sam dół i zapalają się kontrolki "poduszki" i "fotela".Po wył. i ponownym włączeniu zapłonu jest ok.
Objawu nie da się "wywołać" w żaden sposób.Zdażyło się również że same zadziałały wycieraczki.
Wszystko wygląda na resetowanie się BSI.Połączenia złączek sprawdziłem.Rozebrałem BSI ,zegary,i modół przekaźników wykonawczych w komorze silnika szkając ew. przerw.Nie działa na wstrząsy.Silnik nie gaśnie.Usterka nie jest uzależniona od czasu jazdy,temperatury silnika,prędkości.Po prostu elektryka samochodu żyje własnym życiem.
W stanie "zepsutym" jak i "normalnym" program diagnostyczny nie wyświetla żadnych błędów.Występuje problem z komunikacją z poduszką powietrzną.
Auto salonowe,bezwypadkowe poduszki orginalne.
Może ktoś z Was miał podobny przypadek.
Będe wdzięczny za wszelkie sugestie.
Pozdrawiam
Dodano po 4 [minuty]:
Pomóżcie, dopiero od roku posiadam to auto i zupełnie nie wiem jak się do tego zabrać. Mechanicy załamują ręce, bo ciężko im wytłumaczyc ten problem. Jak wsiadaja za kółko to oczywiście akurat w tym czasie nic sie nie dzieje. Moze ktoś z Was miał juz taki problem i wie jak go rozwiązać. Czekam na Wasze opinie.
Pozdrawiam
Posiadam problem z Peugeotem 206.
W bardzo nieregularnych odstępach czasu podczas jazdy wszystkie wsaźniki drgną na moment (objaw taki jak po chwilowym odpięciu zasilania-reset) po czym wychylają się do końca i wracają do normalnych pozycjii.Wyjątkiem jest wskaźnik paliwa który spada na sam dół i zapalają się kontrolki "poduszki" i "fotela".Po wył. i ponownym włączeniu zapłonu jest ok.
Objawu nie da się "wywołać" w żaden sposób.Zdażyło się również że same zadziałały wycieraczki.
Wszystko wygląda na resetowanie się BSI.Połączenia złączek sprawdziłem.Rozebrałem BSI ,zegary,i modół przekaźników wykonawczych w komorze silnika szkając ew. przerw.Nie działa na wstrząsy.Silnik nie gaśnie.Usterka nie jest uzależniona od czasu jazdy,temperatury silnika,prędkości.Po prostu elektryka samochodu żyje własnym życiem.
W stanie "zepsutym" jak i "normalnym" program diagnostyczny nie wyświetla żadnych błędów.Występuje problem z komunikacją z poduszką powietrzną.
Auto salonowe,bezwypadkowe poduszki orginalne.
Może ktoś z Was miał podobny przypadek.
Będe wdzięczny za wszelkie sugestie.
Pozdrawiam
Dodano po 4 [minuty]:
Pomóżcie, dopiero od roku posiadam to auto i zupełnie nie wiem jak się do tego zabrać. Mechanicy załamują ręce, bo ciężko im wytłumaczyc ten problem. Jak wsiadaja za kółko to oczywiście akurat w tym czasie nic sie nie dzieje. Moze ktoś z Was miał juz taki problem i wie jak go rozwiązać. Czekam na Wasze opinie.
Pozdrawiam