Witam
Wczoraj zabrałem się za wymianę przednich amorków w moim Polo 9n z 2002r.
Odczepiłem drążek kierowniczy od zwrotnicy, odkręciłem wahacz i śrubę która ściska amorek w zwrotnicy. Niestety zatrzymałem się gdy odkręciłem nakrętkę półosi. Otóż nie mogę za nic wyciągnąć półosi z wieloklinu. Najpierw lekko młoteczkiem przez drewienko próbowałem wybić półoś, kiedyś tak robiłem w innym samochodzie i półoś wyskakiwała. Później zaczepiłem ściągacz za tarczę, pomyślałem że najwyżej wymienię tarczę bo i tak rant już miały ze 3mm. Ściągacz pękł nie no myślę lipny ściągacz. Zapożyczyłem od sąsiada ściągacz taki z 50 cm wysokości. Efekt pęknięta tarcza, a półoś jak siedziała w wieloklinie tak dalej siedzi.
Związku z tym moje pytanie czy półoś aż tak może się zapiec w wieloklinie? Czy może czegoś nie robię tak jak trzeba, jest jeszcze jakieś zabezpieczenie oprócz nakrętki?
Może da radę jakoś wymienić ten amorek bez odkręcania półosi, bo ja niby postępuje wedle instrukcji z książki "Sam naprawiam" ale jest może jakiś na to inny sposób? Bo ja już rozkładam ręce no może jeszcze odkręcę półoś od strony skrzyni i wyjmę całe ustrojstwo z samochodu to znaczy kolumnę MCP zwrotnice i półoś i wymienię i rozłączę amor od zwrotnicy i założę nowy i skręcę całość bez zwyjmowania półosi z zwrotnicy.
Wczoraj zabrałem się za wymianę przednich amorków w moim Polo 9n z 2002r.
Odczepiłem drążek kierowniczy od zwrotnicy, odkręciłem wahacz i śrubę która ściska amorek w zwrotnicy. Niestety zatrzymałem się gdy odkręciłem nakrętkę półosi. Otóż nie mogę za nic wyciągnąć półosi z wieloklinu. Najpierw lekko młoteczkiem przez drewienko próbowałem wybić półoś, kiedyś tak robiłem w innym samochodzie i półoś wyskakiwała. Później zaczepiłem ściągacz za tarczę, pomyślałem że najwyżej wymienię tarczę bo i tak rant już miały ze 3mm. Ściągacz pękł nie no myślę lipny ściągacz. Zapożyczyłem od sąsiada ściągacz taki z 50 cm wysokości. Efekt pęknięta tarcza, a półoś jak siedziała w wieloklinie tak dalej siedzi.
Związku z tym moje pytanie czy półoś aż tak może się zapiec w wieloklinie? Czy może czegoś nie robię tak jak trzeba, jest jeszcze jakieś zabezpieczenie oprócz nakrętki?
Może da radę jakoś wymienić ten amorek bez odkręcania półosi, bo ja niby postępuje wedle instrukcji z książki "Sam naprawiam" ale jest może jakiś na to inny sposób? Bo ja już rozkładam ręce no może jeszcze odkręcę półoś od strony skrzyni i wyjmę całe ustrojstwo z samochodu to znaczy kolumnę MCP zwrotnice i półoś i wymienię i rozłączę amor od zwrotnicy i założę nowy i skręcę całość bez zwyjmowania półosi z zwrotnicy.