Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kosiarka elektryczna, przepalają się kable

27 Maj 2012 15:37 4546 10
  • Poziom 9  
    Witam,
    Kosiarka elektryczna Asgatec 1,8 (chyba), pracuje 5 sezon, ale dopiero teraz mam ten problem. Co jakiś czas przepalają się przewody, najczęściej w miejscu połączenia z konektorem. Zakładam nowy i pracuje jakiś czas dalej (tylko, że kable robią się coraz krótsze i za parę dni mi ich zabraknie). Po 20 - 30 min. przepala się inny kabel itd. Kable przepalają się w okolicy kondensatora i ten wchodzący i ten wychodzący. Po konsultacji ze znajomym wymieniłem kondensator, ale jest to samo. Dodam, że kosiarka dość głośno chodzi, chyba głośniej niż kiedyś. Czy jest jakaś rada na to oprócz nowy silnik nowa kosiarka?
    Pzdr.[/s]
  • Poziom 37  
    Witam !
    Kable grzeją się w miejscach słabego styku, prawdopodobnie nie lutujesz ich.

    Jeśli kosiarka coraz głośniej pracuje to:
    sprawdź, dokręć wszystkie śruby, wymień łożyska.
    Pozdrawiam. Stefan
  • Poziom 17  
    Głośniejsza praca kosiarki wskazuje na zużycie łożysk, może powodować to zwiększenie poboru prądu przez silnik kosiarki. Sprawdził bym też styki włącznika, ewentualne iskrzenia , czyli brak styku również powoduje zwiększony pobór prądu. Taki zwiększony pobór prądu powoduje w konsekwencji upalanie przewodów. Ja jednak stawiałbym na łożyska. Pozdrawiam

    Dodano po 9 [minuty]:

    Przepraszam kolegę sp3ots za dublujące się podpowiedzi, ale w momencie pisania mojego postu, post kol.sp3ots nie był jeszcze widoczny na forum.
  • Poziom 9  
    Robione przeze mnie styki lutowałem, ale możliwe że mało umiejętnie bo nie mam zbyt dużego doświadczenia. Poza tym z włącznikiem może też być coś nie tak bo rozwaliłem kiedyś rączkę do trzymania i teraz jest trochę przerobiona, a trudno mi się do środka dostać bo są tam takie wkręty, że ani ja ani sąsiedzi nie dysponujemy takimi końcówkami, ale jeśli to takie ważne to w najbliższym czasie tam zajrzę.
  • Poziom 16  
    Lepiej porządnie zacisnąć lub skręcić niż źle zlutować . Używanie kwasu lub innych zakwaszonych past lutowniczych i wilgoć z trawnika robić może taką krecią robotę . Przewody raczej są przeżarte a nie przepalone .Producenci urządzeń w których podłączenia przewodów narażone są na drgania już dawno odeszli od lutowania przewodów na korzyść zaciskania jako o wiele mniej awaryjnego połączenia .

    Żeby upalić przewód 2x0,75mm²(bo takie są najczęściej stosowane ) na zacisku to już trzeba trochę prądu, szybciej upali się cienki przewód od uzwojenia lub bezpiecznik, nawet przy długim kablu zasilającym.
  • Moderator
    kgs245 napisał:
    Lepiej porządnie zacisnąć lub skręcić niż źle zlutować . Używanie kwasu lub innych zakwaszonych past lutowniczych i wilgoć z trawnika robić może taką krecią robotę . Przewody raczej są przeżarte a nie przepalone .Producenci urządzeń w których podłączenia przewodów narażone są na drgania już dawno odeszli od lutowania przewodów na korzyść zaciskania jako o wiele mniej awaryjnego połączenia .


    Słyszałeś dzwonienie, ale kościół jest Ci nieznany. Kto w lutowaniu przewodów do elektroniki używa kwasu? Chyba totalny dyletant. Poza tym kosiarki są zabezpieczone przed wilgocią z zewnątrz (II klasa ochronności), a wilgotnej trawy się nie kosi.

    Po pierwsze, to w takim sprzęcie nie ma tajemnicy. Jeśli ktoś używa go 5 lat, to powinien, nawet nie dysponując słuchem Mozarta, usłyszeć nieprawidłową pracę silnika. A wtedy podstawową sprawą jest kontrola noża tnącego i hamulca. Bo to są główne przyczyny przeciążania silnika i wzrostu poboru prądu przez silnik. I dopiero przegrzanie silnika może skutkować elektrycznymi powodami przepalania się połączeń.
    Więc albo wina kiepskiego wykonawstwa połączenia (dość częste, bo jak ktoś nożem zdejmuje izolację z przewodu, to przeważnie urywa połowę drucików linki), albo to co napisałem wyżej. Nóż tnący i hamulec.
    Silnik jest ostatnim elementem, który ulega awarii.

    Sam mam Asgatec i dostaje takie manto, że głowa boli. Bo koszę nią działkę ponad pół hektara. Też od 5 lat. I często trawę o wysokości sięgającej mi pasa. Jęczy, nóż ma zeszlifowany do połowy szerokości, ale nie ma prawa odmówić mi koszenia. Proste?

    PS. Wyłącznik (jego uszkodzenie) może wpływać na ogólną pracę kosiarki, ale nie na kondensator. No chyba, że przerywa z częstotliwością 1 - 2 razy na sekundę, to żaden obwód rozruchu tego nie wytrzyma. Ale to chyba byłoby zauważalne, prawda?
  • Poziom 9  
    Nóż tnący był wymieniony w zeszłym roku, długość ta sama, ale raczej trochę szerszy i grubszy niż oryginał. Bez noża silnik chodzi normalnie, cicho, z nożem są wibracje, przy uruchomieniu bez pokrywy kondensator tak się telepie, że prawie go nie widać. Czy nie oryginalny nóż może powodować zwiększony pobór prądu?
    Kręcąc nożem palcem po 1/4 obrotu wyczuwam duży opór, który można pokonać i tak w kółko.
    Jakie mam kroki podjąć, co mam z tym zrobić?
  • Poziom 9  
    Rozkręciłem co się dało. Łożyska nie mają ani grama luzu, chodzą jak nowe (kręcąc palcami). Sprężyna od hamulca cała. Element ten, który kręci się w środku nie jest idealnie stalowy, pojawił się na nim rdzawo brązowy nalot. Nie da się tego wytrzeć szmatą. Poza tym obudowa plastikowa silnika jest pęknięta w okolicach mocowania stąd być może te wibracje, a skoro pęknięta to pewnie niedługo będzie po niej i po kosiarce.
  • Poziom 34  
    Bamberiksu napisał:
    Poza tym obudowa plastikowa silnika jest pęknięta w okolicach mocowania stąd być może te wibracje, a skoro pęknięta to pewnie niedługo będzie po niej i po kosiarce.

    Oś wirnika nie jest zgięta, jaki był powód wymiany noża?
  • Poziom 9  
    Nóż wymieniony w zeszłym roku. Po prostu się skończył i nie był idealnie prosty po spotkaniach z kamieniami i korzeniami.
  • Poziom 9  
    Jakby kogoś interesowało, to z braku pomysłów nasmarowałem olejem hamulec i okazało się, że pomogło, dziś kable się nie przepalały. Podejrzewam też, że jednak wirnik jest skrzywiony i powodował mocniejsze hamowanie przez co zwiększony pobór prądu. Mam nadzieję, że to na razie koniec problemów. Dziękuję wszystkim za zainteresowanie tematem.
    Pzdr