Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Odpowiedzialność prawna instalatora SSWiN

matty70 27 May 2012 17:14 3408 9
Optex
  • #1
    matty70
    Level 11  
    Witam, jak wygląda odpowiedzialność prawna instalatora SSWiN wprzypadku po udanym włamaniu.
    Konkretnie chodzi mi o to, że instalator działa w ramach określonego przez inwestora budżecie.
    Jeśli budżet nie gwarantuje wyposażenia budynku w odpowiedniej klasy urządzenia to co? lepiej wogóle nie montować i zostawić klienta na tzw"lodzie"?
    Osobiśćie wydaje mi się jakiekolwiek zabezpieczenie jest lepsze od żadnego. Oczywiście nie wyobrażam sobie nie poinformowanie klienta o ewentualnych skutkach takiego rozwiązania. Jaka jest Wasze zdanie na ten temat.
  • Optex
  • #2
    crunky
    Level 32  
    Najbezpieczniej wydaje się jest zaprojektować system wg Normy 50131, przedstawić kosztorys, usiąść z klientem grzecznie i obciąć ilość czy też jakość czujników wedle jego uznania aż do osiągnięcia wymaganego budżetu, wykonać instalację i stworzyć protokół rozbieżności - jak jest a jak być powinno.
    Poinformować o skutkach i zostawić klienta na parę dni. Jest duża szansa że jednak znajdzie parę groszy więcej. Mniej więcej tak też radzili panowie na szkoleniu Satela ...
  • Optex
  • #3
    SJS
    Level 15  
    matty70 wrote:
    Witam, jak wygląda odpowiedzialność prawna instalatora SSWiN wprzypadku po udanym włamaniu.

    Jest kilka aspektów w tym temacie:
    1- czy elementy systemu zostały rozmieszczone zgodnie w instrukcją producenta i zgodnie ze sztuka?
    2- czy bez istotnego zwiększenia kosztów systemu można było osiągnąć lepsze zabezpieczenie?
    3- czy sposób rozmieszczenia elementów przez instalatora i pozostawiona dokumentacja systemu umożliwiało konserwację systemu?
    4-czy instalator montował system czy także go projektował?
    5- czy użyte w systemie elementy były w chwili montażu sprawne /nowe/?
    6 - kto ustalił i na jakiej podstawie poziom zagrożenia?
    7 - czy inwestor został poinformowany o ograniczonych możliwościach systemu?
    8 - czy instalator powiadomił o tym jaki zakres zmian w strefie chronionej musi byc z nim konsultowany?
    9- czy system był rzeczywiście konserwowany?
    To tak na początek a kazdy z tych punktów to kilka stron dodatkowych informacji
  • #4
    scandaliks
    Level 25  
    Bierz roboty po ułożeniu przewodów przez elektryków na deweloperkach i jesteś czysty jak łza :)
  • #5
    gigi-44
    Level 26  
    SJS wrote:
    matty70 wrote:
    Witam, jak wygląda odpowiedzialność prawna instalatora SSWiN wprzypadku po udanym włamaniu.

    Jest kilka aspektów w tym temacie:
    1- czy elementy systemu zostały rozmieszczone zgodnie w instrukcją producenta i zgodnie ze sztuka?
    2- czy bez istotnego zwiększenia kosztów systemu można było osiągnąć lepsze zabezpieczenie?
    3- czy sposób rozmieszczenia elementów przez instalatora i pozostawiona dokumentacja systemu umożliwiało konserwację systemu?
    4-czy instalator montował system czy także go projektował?
    5- czy użyte w systemie elementy były w chwili montażu sprawne /nowe/?
    6 - kto ustalił i na jakiej podstawie poziom zagrożenia?
    7 - czy inwestor został poinformowany o ograniczonych możliwościach systemu?
    8 - czy instalator powiadomił o tym jaki zakres zmian w strefie chronionej musi byc z nim konsultowany?
    9- czy system był rzeczywiście konserwowany?
    To tak na początek a kazdy z tych punktów to kilka stron dodatkowych informacji



    I po to podpisuje się umowę przed montażem w której są właśnie w/w punkty.

    Przecież to chyba dla klienta jasne skoro nie chce wyłożyć na sprzęt zbyt dużo "Bo to wystarczy" i "On wie lepiej" to dlaczego masz brać jakąś odpowiedzialność za klienta który się upiera i nie stosuje się do rad fachowca.
    Inaczej jest na obiektach z Listy Wojewody tam bez umowy nie zrobisz nic takie problemy są firmami które oszczędzają na wszystkim począwszy od mydła po mineralną w lecie.
    Byle by mieć koszty i fakturę do odliczenia.
  • Helpful post
    #6
    Misiek1233
    Level 19  
    Sprawa jest dosyć prosta wbrew pozorom. Ja to robiłem tak:

    -po wizji i uzgodnieniach sporządzałem na piśmie protokół i dawałem do podpisu klientowi
    -robiłem ofertę wariantową z uwzględnieniem ograniczeń które były w wersjach "ekono"
    -klient pisemnie potwierdzał dokonanie wyboru i zapisem że jest świadom z czego ewentualnie zrezygnował
    -w ramach odbioru informowałem pisemnie klienta o potencjalnych czynnikach zakłócających i ten kwit też podpisywał klient

    Bywały próby zwalenia winy na nas jako firmę instalacyjną ale już w pierwszej instancji zarzuty były oddalane przez sąd. W określonym momencie wykładało się na stół odpowiedni kwit i po temacie. Wiem że moi "następcy" nadal stosują moją procedurę i jest OK.

    Nie ważne jaka norma obowiązuje, jaką kasę ma klient na ten cel. Ostateczna decyzja i odpowiedzialność z nią to jego brocha.
    Inna sprawa że nie zwalnia to nas od zachowania daleko idącej dbałości i staranności instalacyjnej.

    Kolejna kwestia że żelazną zasadą było nie schodzenie poniżej granicy rozsądku.
  • #7
    matty70
    Level 11  
    Dziękuję kolegom za zainteresowanie, właśnie takich porad potrzebuję. Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie działalność gospodarcza. Doświadczenie techniczne i praktyka jako takie są, tylko wiedza na temat "zabezpieczenia własnego":) nie za bardzo. Po prostu nie miałem potrzeby.
  • #8
    telbod
    Level 31  
    Odpowiedzialność karna grozi ci tylko wtedy gdy włamywaczowi podasz kod do alarmu. Lub sam w chwili słabości z niego skorzystasz. Wówczas zastosowanie może mieć Art. 18 paragraf 1 lub 3, oraz art. 279 § 1. Tak na marginesie to chyba wiesz że każde zabezpieczenie można obejść. Nawet takie za 1 000 000$. Czujkę PIR najprościej. :D
  • #9
    Misiek1233
    Level 19  
    telbod wrote:
    Odpowiedzialność karna grozi ci tylko wtedy gdy włamywaczowi podasz kod do alarmu. Lub sam w chwili słabości z niego skorzystasz. Wówczas zastosowanie może mieć Art. 18 paragraf 1 lub 3, oraz art. 279 § 1. ....



    I właśnie dlatego lubię Satela którego hasło serwisowe nie pozwala na rozbrojenie ;D
    A żeby już całkowicie chronić sobie tyłek to przekazuję hasła protokolarnie z zaznaczeniem że klient został poinformowany o konieczności ich zmiany. Sobie zostawiam tylko serwisowe. A jak klient się upiera że chce też serwisowe to zaznaczam to w gwarancji że nie biorę odpowiedzialności za jego używanie.


    A co do odpowiedzialności to karna jest najrzadziej spotykana. Raczej mamy szanse na powództwo ze strony klienta jako poszkodowanego. I właśnie przed tym musimy się asekurować.
  • #10
    matty70
    Level 11  
    Dziękuję za zainteresowanie. Każda wypowiedź w tym temacie coś wniosła była mi pomocna.
    Sposób kol. Misiek1233 wydaje się dosyć skuteczny. Jeszcze raz dziękuję i zamykam temat