Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Computer Controls
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Inercoid - napęd wykorzystujący siłę bezwładności

Jarkon2 17 Wrz 2015 19:54 145178 1031
  • #871
    Jarkon2
    Poziom 25  
    Układ z rys.2 można przedstawić prościej, jeśli zębatki będą miały większą średnicę, niż tarcze obrotowe.
    Inercoid - napęd wykorzystujący siłę bezwładności

    Stojan == tarcza 1 kręci się w lewo. Wirnik kręci się w prawo i poprzez zębatki kręci tarczę 2 w lewo.
    Obciążeniem stojana jest tarcza 1. Obciążeniem wirnika jest tarcza 2.
    Myślę, że aby cały układ obracał się w prawo, to trzebaby zablokować jedno z łożysk, połączyć jedną z osi na stałe z podstawą.
    W przypadku osi na łożyskach obie tarcze odpychają się od siebie wzajemnie, a nie od podstawy / obudowy. Skąd ma się brać siła obracająca cały układ w prawo?
  • Computer Controls
  • #872
    atom1477
    Poziom 43  
    Siła ta pochodzi od miejsca styku kół zębatych. Występuje tam siła która pcha lewe koło "do góry":
    Inercoid - napęd wykorzystujący siłę bezwładności
    I ta siła będzie chciała obrócić całą lewą część. Popchnąć ja "do góry" (tzn. na dolnej części rysunku to jest "do góry").
    Z kolei siła reakcji tego koła działa na prawe koło. Tym razem "w dół" (już nie rysowałem).
    Czyli pcha lewą stronę "do dołu".
    W tym przypadku łożyska mocujące osie nie przenoszą momentu obrotowego (bo od tego jest łożysko żeby nie nie pozwalać go przenosić i zamiast tego kręcić się luźno) lecz przenoszą siły boczne (a takich sił już łożysko nie blokuje).
    I masz powód wymuszania obrotu obudowy.
  • #873
    Jarkon2
    Poziom 25  
    No dobrze. W takim razie w układzie, w którym tarcze obracają się w przeciwnych kierunkach także te siły wystąpią. Co zatem je zrównoważy? Moment stojana skierowany przeciwnie?
    Taki układ nie powinien się obracać, gdyż momenty pędów tarcz zerują się.

    Inercoid - napęd wykorzystujący siłę bezwładności
  • #874
    atom1477
    Poziom 43  
    W tym przypadku masz silnik podłączony na sztywno do obudowy. Jego moment obrotowy przenosi się na obudowę i równoważy moment w tarcz.
  • #875
    Jarkon2
    Poziom 25  
    OK. Ostatnia poprawka do tego układu - obie tarcze są w tej samej osi, więc odpada argument o przesunięciu osi i pojawianiu się sił bocznych...
    Tarcza 1 jak poprzednio połączona na stałe ze stojanem silnika. Wirnik poprzez elastyczny wałek napędowy połączony z osią tarczy 2, ale od drugiej strony - jak na rys. co wymusza obroty tarczy 2 w kierunku przeciwnym do obrotów wirnika.
    Zatem obie tarcze za pomocą silnika odpychają się od siebie nawzajem, obracają się w tym samym kierunku oraz leżą w tej samej osi.
    Co teraz spowoduje obroty obudowy w kierunku przeciwnym do obrotów tarcz?

    Inercoid - napęd wykorzystujący siłę bezwładności

    A jak ta obudowa będzie "nieważka", to co? Co właściwie ma się obracać w kierunku przeciwnym do ruchu tarcz? :)
  • #876
    _jta_
    Specjalista elektronik
    17 Wrz 2015 18:35 Jarkon2 w #869 napisał:
    No tak, tak powinno być teoretycznie, ale ja nie dostrzegam, w którym miejscu / w jaki sposób na obudowę ma działać siła obracająca ją w kierunku przeciwnym do ruchu tarcz.

    W takiej wersji, jak na pierwszym rysunku z #866, rzeczywiście na obudowę nie działa żaden moment siły - tarcze uzyskują równe, ale przeciwnie skierowane momenty pędu, więc suma jest zero. Jeśli spróbujesz dodać przekładnię (jak na drugim rysunku), żeby momenty pędu tarcz nie były przeciwne, to ta przekładnia będzie przekazywać moment pędu do obudowy.

    17 Wrz 2015 21:44 Jarkon2 w #875 napisał:
    Tarcza 1 jak poprzednio połączona na stałe ze stojanem silnika. Wirnik poprzez elastyczny wałek napędowy połączony z osią tarczy 2, ale od drugiej strony - jak na rys. co wymusza obroty tarczy 2 w kierunku przeciwnym do obrotów wirnika.

    Żeby ten elastyczny wałek przekazywał napęd, potrzebne są dodatkowe siły, które będą na niego działać (spróbuj zrobić taki wałek, a zobaczysz, co się będzie działo), i odpowiadają im przeciwnie skierowane siły działające na to, co będzie te siły wywierać na wałek - jeśli to obudowa trzyma wałek, to one będą obracać obudowę.
  • #877
    Jarkon2
    Poziom 25  
    Wałka nic nie trzyma. To może być np. giętki wałek gumowy, którego jeden koniec jest przytwierdzony do osi wirnika, a drugi do osi tarczy 2.
    Na rys. poniżej jest to samo, tylko połączenie wałka do osi tarczy 2 jest od spodu. To powinno przekazywać napęd.

    Inercoid - napęd wykorzystujący siłę bezwładności

    Giętkość wałka umożliwia jego wyginanie się na wszystkie strony, a obrót początku wałka wokół jego osi spowoduje obrót końca wałka wokół tej osi. Oś obrotu wałka giętkiego też się wygina i przechodzi zawsze przez środek wałka, na całej jego długości. Dobrze rozumuję?

    _jta_ napisał:
    jeśli to obudowa trzyma wałek, to one będą obracać obudowę.

    Pomijając fakt, że wg mnie nic nie musi trzymać tego wałka z wyjątkiem połączenia "na styk przekrojów" z osiami wirnika i tarczy 2, powtórzę pytanie:
    A jak ta obudowa będzie "nieważka", to co? Co właściwie ma się obracać w kierunku przeciwnym do ruchu tarcz? :)
  • #878
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Jeśli tak połączysz, to tarcze będą się kręcić w przeciwne strony. A jak połączysz w #875, to wałek będzie się giął.

    Jak obudowa nie będzie miała masy, to będzie się kręcić tylko obudowa, tarcze (mające masę) nawet się nie ruszą.
  • Computer Controls
  • #879
    Jarkon2
    Poziom 25  
    Jeśli tak połączysz, to tarcze będą się kręcić w przeciwne strony.
    Tak, ale chodziło mi o pokazanie, że można łączyć osie za pomocą połączenia giętkiego bez żadnego trzymania wałka i że to przekazuje napęd.

    A jak połączysz w #875, to wałek będzie się giął.
    Co znaczy giął? Wg mnie będzie się skręcał dookoła własnej osi i przenosił napęd na tarczę 2, która jest tutaj obciążeniem wirnika.

    Jak obudowa nie będzie miała masy, to będzie się kręcić tylko obudowa, tarcze (mające masę) nawet się nie ruszą.
    A tego to zupełnie nie rozumiem. Przecież obudowa nie ma żadnego napędu od silnika.

    Można dodać łożysko (najprościej otwór) w obudowie, przez które będzie przechodził wałek, aby był cały czas w takim samym położeniu względem obudowy. Ale ten wałek nie jest obracany, tylko skręcany wokół własnej osi, więc nie będzie popychał obudowy.

    Inercoid - napęd wykorzystujący siłę bezwładności

    Pozostaje sprawdzić doświadczalnie. Trudne nie jest :)
  • #880
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Wygięty wałek nie będzie się trzymał w stabilnym położeniu (prosty może, nie musi). Będzie wirował, skręci się, zwinie... Spróbuj, zobaczysz.


    >Jak obudowa nie będzie miała masy, to będzie się kręcić tylko obudowa, tarcze (mające masę) nawet się nie ruszą.
    A tego to zupełnie nie rozumiem. Przecież obudowa nie ma żadnego napędu od silnika.

    Chodziło mi o sytuację, gdy ma jakieś połączenie, które mogłoby przekazać napęd. Jak nie ma - możesz uzyskać tylko kręcenie się tarcz w przeciwne strony.

    Można dodać łożysko (najprościej otwór) w obudowie, przez które będzie przechodził wałek, aby był cały czas w takim samym położeniu względem obudowy. Ale ten wałek nie jest obracany, tylko skręcany wokół własnej osi, więc nie będzie popychał obudowy.
    W tym rzecz, że będzie. Czy ty naprawdę nie robiłeś w życiu żadnych doświadczeń (wystarczy wziąć sznurek, spróbować skręcić), że o tym nie wiesz???
  • #881
    Jarkon2
    Poziom 25  
    >> Ale ten wałek nie jest obracany, tylko skręcany wokół własnej osi, więc nie będzie popychał obudowy.

    _jta_ napisał:
    W tym rzecz, że będzie.
    ...
    Jak obudowa nie będzie miała masy, to będzie się kręcić tylko obudowa, tarcze (mające masę) nawet się nie ruszą.

    A nie zauważyłeś, że w tym układzie nie ma takiej możliwości, aby przy pracującym silniku (który miałby napędzać obudowę) obie tarcze nie poruszały się?
    Jeśli stojan się obraca, to musi się obracać tarcza 1, a jeśli wirnik się obraca, to musi się obracać tarcza 2. Nie może być zatem ruchu obudowy ani żadnego ruchu w tym układzie bez ruchu chociaż jednej z tarcz.
    Możliwe tylko, że po podaniu zasilania wirnik skręci do max elastyczny wałek napędowy i go rozerwie lub silnik się zatrzyma, jeśli tarcze miałyby stać w miejscu.

    _jta_ napisał:
    Czy ty naprawdę nie robiłeś w życiu żadnych doświadczeń (wystarczy wziąć sznurek, spróbować skręcić), że o tym nie wiesz???

    Robiłem sporo, ale takiego jeszcze nie :) A zwykły sznurek chyba nie ma nic do tego. Przecież sznurek nie jest elastyczny tak jak wałek gumowy.
  • #882
    saskia
    Poziom 38  
    Jarkon, widzę że koledzy już dość ci na mąącili z tym układem i niedługo bedziesz musiał sie tłumaczyć że to nie ty napisałeś "Pana Tadeusza". :-)

    Na obu rysunkach z postu 866 nie będzie żadnego obrotu obudowy.
  • #883
    Jarkon2
    Poziom 25  
    saskia - Też mi się tak wydaje. Te siły boczne na zębatkach może jakieś będą, ale raczej nie zrównoważą sił obrotowych w przeciwnym kierunku.
    Jednak układ z elastycznym wałkiem napędowym jest też chyba prostszy w konstrukcji od układu z zębatkami (choć jedną zębatkę na oś małego silniczka już zamocowałem, a druga czeka na montaż) i układ z wałkiem osłabia argumenty pesymistów o siłach bocznych :)

    Nabyłem właśnie w sklepie sznury gumowe o średnicy 3, 4 i 5mm. Są dość miękkie, wykonane ze zbyt miękkiej gumy i trochę się skręcają.
    Nabyłem też cienki drucik stalowy o średnicy 0.6mm. Ten pracuje idealnie, przenosi obrót z początku na koniec pod kątem 180st. Jednak jest zbyt sztywny i musi mieć dość duży promień ugięcia (min kilka cm), aby się trwale nie przegiął. Do małego modelu układu średnio się nada.
    Przydałby się cienki wałek elastyczny z materiału o pośredniej twardości między gumą, a stalą. Jeszcze czegoś poszukam.
    Ostatecznie można zastosować ten drucik stalowy stosując większe odległości w układzie - rys.

    Inercoid - napęd wykorzystujący siłę bezwładności
  • #884
    atom1477
    Poziom 43  
    Dobrze że chcesz przeprowadzić eksperymenty. Zaoszczędzi to nam pisania :D (zresztą nic ono nie daje)
    A na własne eksperymenty niestety na razie nie mam czasu.
  • #885
    saskia
    Poziom 38  
    Jarkon2 napisał:
    saskia - Też mi się tak wydaje. Te siły boczne na zębatkach może jakieś będą, ale raczej nie zrównoważą sił obrotowych w przeciwnym kierunku.
    Jednak układ z elastycznym wałkiem napędowym jest też chyba prostszy w konstrukcji od układu z zębatkami (choć jedną zębatkę na oś małego silniczka już zamocowałem, a druga czeka na montaż) i układ z wałkiem osłabia argumenty pesymistów o siłach bocznych :)

    Nabyłem właśnie w sklepie sznury gumowe o średnicy 3, 4 i 5mm. Są dość miękkie, wykonane ze zbyt miękkiej gumy i trochę się skręcają.
    Nabyłem też cienki drucik stalowy o średnicy 0.6mm. Ten pracuje idealnie, przenosi obrót z początku na koniec pod kątem 180st. Jednak jest zbyt sztywny i musi mieć dość duży promień ugięcia (min kilka cm), aby się trwale nie przegiął. Do małego modelu układu średnio się nada.
    Przydałby się cienki wałek elastyczny z materiału o pośredniej twardości między gumą, a stalą. Jeszcze czegoś poszukam.
    Ostatecznie można zastosować ten drucik stalowy stosując większe odległości w układzie - rys.

    Inercoid - napęd wykorzystujący siłę bezwładności


    Pomyśl o czymś podobnym do linek-wałków elastycznych w pancerzu na wzów linki hamulca rowerowego, czy linki napędu szybkościomierzy samochodowych tylko dużo cieńsze i delikatniejsze, ale wystarczająco mocne do przeniesienia sił występujących w układzie.
    Może być to np. drucik staliwy w odpowiedniej średnicy koszulce-rurce plastikowej jako pancerz. Parę kropel oleju do pancerza i drucik pracuje jak ta lala. :-)
  • #886
    zdziwiony
    Poziom 21  
    Nic z tego. W przypadku "przeźroczystej" dla wałka giętkiego obudowy, wałek giętki będzie wirował dookoła osi tarcz i tarcze pozostaną w bezruchu. W przypadku podparcia wałka giętkiego w obudowie pojawi się tam siła powodująca obrót obudowy.
  • #887
    Jarkon2
    Poziom 25  
    zdziwiony napisał:
    W przypadku "przeźroczystej" dla wałka giętkiego obudowy, wałek giętki będzie wirował dookoła osi tarcz i tarcze pozostaną w bezruchu.

    No i kolejny uczestnik dyskusji, który nie zauważył, że w tym układzie nie ma takiej możliwości, aby przy pracującym silniku obie tarcze pozostawały w bezruchu :)
    Nie ma możliwości, aby wałek giętki wirował dookoła osi tarcz, kiedy silnik pracuje (wirnik się kręci względem stojana), a obie tarcze pozostają w bezruchu. Nie dlatego, że obudowa nie jest przezroczysta, tylko dlatego, że wałek giętki jest na sztywno połączony z osią wirnika i z osią tarczy 2. Można sobie wyobrazić, że tarcza 2 jest pogrubionym przedłużeniem wałka giętkiego, więc kiedy wałek się kręci, to tarcza 2 również. Podobnie oś wirnika też jest przedłużeniem wałka giętkiego.

    Widzę, że wszyscy tutaj mają problem z analizą tego prostego układu łącznie z kolegą _jta_. To nastraja optymistycznie i zwiększa prawdopodobieństwo zadziałania układu :)
    Nie będę jednak wyprzedzał faktów, bo już nie raz wydawało mi się, że będzie działać, a nie działało :(
    Ten układ trzeba sprawdzić w praktyce, na 99% zadziała, a jak nie, to się przynajmniej dowiem dlaczego.

    ------------------------------------------------------

    Chyba rozumiem wasze myślenie, ale wnioski powinny być nieco inne, niż bezruch obu tarcz przy działającym silniku.
    Zakładając, że narysowany na rys. "sprężysty drucik stalowy" jest sztywnym grubym drutem otrzymamy układ, w którym tarcza 1 będzie się kręcić w jedną stronę, a wszystko inne (wirnik, tarcza 2 i obudowa) w drugą.
    Gruby drut, który nie mógłby się skręcać wokół własnej osi stanowiłby połączenie osi wirnika z tarczą 2 "na wprost" i na stałe z obudową w miejscu tulejki przelotowej. Taki układ dałby klasyczne działanie zgodne z zasadą zachowania momentu pędu.
    Jednak w przypadku cienkiego drucika sprężystego skręcającego się wokół własnej osi pod wpływem obrotów osi wirnika nie powinno być praktycznie żadnej reakcji siłowej na obudowę ze strony drucika.
  • #888
    zdziwiony
    Poziom 21  
    Jedynym efektem przy działającym silniku byłoby wirowanie wałka dookoła osi obrotu tarczy. Oczywiście w układzie z rysunku nie ma takiej możliwości i w miejscu przejścia przez obudowę wałek będzie na nią naciskał powodując obrót. Jeżeli obudowa będzie wirować wracamy do początku, jeżeli obudowa ma zablokowany obrót zacznie obracać tarcza 2, ale nie o to chodzi, bo wystąpił czynnik zewnętrzny. Nie wierzysz, to weź kawałek czegoś elastycznego wygnij o 180° zablokuj jeden koniec ten od tarczy i pokręć, nawet w palcach.
  • #889
    saskia
    Poziom 38  
    Jak widać z postów, większość dyskutantów nie posiada wyobraźni inżynierskiej i nie zauważa że silniczek napędzający tarcze wytwarza jedynie siły między dyskami-tarczami, a nie między obudową a tarczami.
    Obrót obudowy mogła by spowodować jedynie różnica masy między tarczami, lub różnica oporów łożysk.
  • #890
    zdziwiony
    Poziom 21  
    No widzisz saskia jest tylko jeden mały szczegół, miejsce przechodzenia wałka giętkiego przez obudowę. Tajemnicę pędnika bezodrzutowego zna tylko jeden człowiek, Mistrz z Kowar.
  • #891
    atom1477
    Poziom 43  
    Właśnie sprawdziłem. W układzie z postu 875 drut ulega obracaniu wokoło tarczy.
    Można powtórzyć taki test np. z kablem z narysowaną prostą kreską.
    Widać że obracanie jednego końca wcale nie musi powodować obracanie drugiego końca. Z zablokowanym ruchem kabla wokoło tarczy tak by było. Albo z zablokowaną tarczą kabel by się po prostu skręcał (widać by to było po zmianie kształtu linii na kablu: z linii prostej na spiralę).
    Ale po takim skręceniu, żeby wyprostować kabel, wcale nie musowo obracać tarczy. Wystarczy obrócić kabel wokoło niej.
    Idąc od tyłu: skręcony kabel wcale nie musi obrócić tarczy aby się wyprostować, wystarczy że obróci się wokoło tarczy.
    Dlatego takie przeniesienie napędu jest niemożliwe. Musowo przepuścić kabel przez otwór w obudowie. Mimo wszystko pierwsze co kabel będzie chciał zrobić to obrócić się wokoło tarczy. Dopiero oparcie się o obudowę i wywarcie na niej siły, zablokuje obrót kabla wokoło tarczy a więc wymusi przeniesienie napędu na tarczę.
  • #892
    Jarkon2
    Poziom 25  
    atom1477 napisał:
    Mimo wszystko pierwsze co kabel będzie chciał zrobić to obrócić się wokoło tarczy. Dopiero oparcie się o obudowę i wywarcie na niej siły, zablokuje obrót kabla wokoło tarczy a więc wymusi przeniesienie napędu na tarczę.


    Na jakim kablu to sprawdzałeś? Ja mam prosty, sztywny drut stalowy o średnicy 0.6mm i długości 1m. Wygina się bardzo dobrze, nie łamie się, nie skręca wzdłuż długości. Obracanie początku drutu w palcach powoduje od razu obracanie końca tego drutu bez żadnego skręcania się drutu na jego długości, pod dowolnym kątem. To rzeczywiście nie powinien być materiał, który może się skręcać jak miękka guma, czy kabel elektryczny (o sznurku nie wspominając), to nie przeniesie dobrze napędu. Raczej właśnie stal sprężysta, elastyczny plastyk, ... - długi, cienki, sztywny, ale giętki wałek. Sprawdź taki jak znajdziesz :)
  • #893
    atom1477
    Poziom 43  
    Sprawdzałem na giętkim żeby było widać jego zachowanie.
    Niespodzianka: stalowy też się skręca tylko o wiele mniej.
    A skoro tak, to nie ma to znaczenia dla działania (będzie tylko inny rząd wielkości zjawiska). Dla obserwacji za to ma: lepszy jest taki co się skręci bardziej bo wtedy bez lupy widać co się dzieje.
  • #894
    Jarkon2
    Poziom 25  
    zdziwiony napisał:
    Tajemnicę pędnika bezodrzutowego zna tylko jeden człowiek, Mistrz z Kowar.

    Mistrz Lu Wąg wspomniał kiedyś, że naukowcy pomylili siły sprężystości z siłami spójności. Nie wiem jak to rozumieć, ale może chodzi o to, że taki drucik stalowy przenosi oddziaływanie za pomocą wewnętrznych sił spójności (także pod kątem), które nie wymagają sił reakcji od zewnętrznych obiektów tak jak siły sprężystości.

    atom1477 napisał:
    stalowy też się skręca tylko o wiele mniej. A skoro tak, to nie ma to znaczenia dla działania (będzie tylko inny rząd wielkości zjawiska).

    A może właśnie ma znaczenie. Może im mniej się skręca, tym więcej energii przeniesie w obrocie, a mniej ucieknie przez nacisk na obudowę. Może... trzeba sprawdzić w układzie.
  • #895
    atom1477
    Poziom 43  
    Nie to sprawdzałem. Docelowo skręcania miało tam prawie nie być.
    Wybrałem coś co się mocno skręca żeby widzieć co się dzieje.
    Ale i ten kabel się mało skręcał.
    To ja go celowo skręcałem mocniej żeby widzieć jego skręcenie.
    I mój test polegał po prostu na tym żeby sprawdzić co trzeba zrobić żeby cofnąć to skręcenie.
    Tak jest prościej bo można się zająć tylko jedną rzeczą (odbiorem obrotu zamiast nadawaniem i odbiorem na raz).
    No i tylko po to był ten test. Żeby nie rozważać mechaniki przenoszenia momentu bez skręcania bo to dużo bardziej skomplikowane.
    Prościej uzyskać skręcenie i wyjść z założenia że teraz przeniesienie momentu nastąpi za pomocą sił sprężystości które będą próbowały cofnąć to skręcenie.
    Ale oczywiście można teraz dać coś co się prawie w ogóle nie skręca. Np. kilka przegubów Cardana.
    Ale zasada będzie taka sama. Tzn. ta zasada że to uzyskania nieskręcania nie musowo przekazywać napędu: wystarczy obrócić się wokoło tarczy.
  • #896
    saskia
    Poziom 38  
    atom1477 napisał:
    Nie to sprawdzałem. Docelowo skręcania miało tam prawie nie być.
    Wybrałem coś co się mocno skręca żeby widzieć co się dzieje.
    Ale i ten kabel się mało skręcał.
    To ja go celowo skręcałem mocniej żeby widzieć jego skręcenie.
    I mój test polegał po prostu na tym żeby sprawdzić co trzeba zrobić żeby cofnąć to skręcenie.
    Tak jest prościej bo można się zająć tylko jedną rzeczą (odbiorem obrotu zamiast nadawaniem i odbiorem na raz).
    No i tylko po to był ten test. Żeby nie rozważać mechaniki przenoszenia momentu bez skręcania bo to dużo bardziej skomplikowane.
    Prościej uzyskać skręcenie i wyjść z założenia że teraz przeniesienie momentu nastąpi za pomocą sił sprężystości które będą próbowały cofnąć to skręcenie.
    Ale oczywiście można teraz dać coś co się prawie w ogóle nie skręca. Np. kilka przegubów Cardana.
    Ale zasada będzie taka sama. Tzn. ta zasada że to uzyskania nieskręcania nie musowo przekazywać napędu: wystarczy obrócić się wokoło tarczy.


    Bzdury totalne!
    Według Twoich teorii linka napędu szybkościomierza w aucie powinna się albo poskręcać, albo przekręcić skrzynię biegów z ktorej jest napędzana, albo obracać autem wokól swojej osi obrotu. :-) :-) :-)
  • #897
    atom1477
    Poziom 43  
    Dlaczego tak uważasz?
    Żeby było jasne: zablokowałem obrót miejsca które ma odbierać obroty tylko na chwilę. A obroty też nie były ciągłe a chwilowe. Dokładnie jeden obrót.
    Tylko w celu testu.
    Nic tu samochodem nie będzie kręcić w koło.
  • #898
    Jarkon2
    Poziom 25  
    Ja się na razie przytrzymam teorii o siłach spójności przenoszących oddziaływanie, zobaczymy co z tego wyjdzie w praktyce.
    Zdobyłem tarcze obrotowe - drewniane, okrągłe, pofrezowane w rowki podstawki pod garnek o średnicy 18cm z OBI :)
    Przez środek przechodzi śruba mosiężna Φ4 długości 5cm jako oś tarczy.
    Znalazłem mały, stary silniczek od jakiejś zabawki. Piszczy, skrzypi, ale przy ok. 6V zasilania jest dość mocny, trudno zatrzymać jego oś (śr. 2mm) palcami.
    Muszę wykombinować jak przymocować linkę stalową o śr. przekroju 0.6mm osiowo do osi silnika i do śruby - osi tarczy.
    Trzeba zrobić obudowę z tulejkami o śr. wewn. 3.9mm (mam taką z włókna węglowego), które będą robić za łożyska.

    W tym układzie jest jeden mały problemik - stojan silnika ma się obracać, więc zasilanie nie może być podane kabelkami z zewnątrz układu, bo się poskręcają, a robienie przewodzących pierścieni obrotowych i szczotek, to dość uciążliwe.
    Dlatego dobre będą takie szerokie tarcze, aby na nich zamocować baterie, które będą się obracać wraz ze stojanem i względem niego pozostaną nieruchome. Przewody łączące baterie z silnikiem nie będą się skręcać.

    Inercoid - napęd wykorzystujący siłę bezwładności
  • #899
    nsvinc
    Poziom 35  
    Dobra, skoro tu pisze się 'głupoty' to ja też popiszę głupoty ;] które z fizyką niewiele wspólnego mają...

    Teoria:
    Na urządzenie nie działa zupełnie żadna siła zewnętrzna (tarcie, grawitacja,...). Urządzenie jest szczelnym cylindrem w którym panuje próżnia.
    Cylinder, używając napędu konwencjonalnego (np. odrzut) kręci się wokół własnej osi. To tworzy pewną niewielką siłę odśrodkową, co tworzy 'grawitację' dla wszelkiej materii wewnątrz cylindra.
    W cylindrze jest poziomy (wzdłuż osi podstawy) tor dla dwóch cięzkich wózków na całej długości cylindra, wózki startują z pozycji symetrycznej względem środka toru. Tor wózka 1 kończy się twardą scianą, a pod wózkiem jest zapadka, pod zapadką 'zjeżdzalnia' i winda.
    Koniec trasy drugiego wózka konczy się sprężyną.
    Przekrój:
    Inercoid - napęd wykorzystujący siłę bezwładności
    czerwony - tor
    magenta, żółty - twarda scianka
    zielony - zjeżdzalnia
    cyan - winda
    szary - spręzyna

    Co się dzieje (tak to rozpatruję, pewnie sporo rzeczy po drodze pominąłem)
    1) Dwa wózki stoją w spoczynku symetrycznie wokół punktu x
    2) Oba wózki są przyspieszane w przeciwnych kierunkach, działając na nie identyczną siłą. Na cylinder nie działa więc żadna siła (pomijając wcześniej wspomnianą odśrodkową)
    3) Wózek1 uderza o różową ścianę, przekazuje cały swój pęd cylindrowi, wózek2 trafia na sprężynę, zgniatając ją. Wózek1 przekazał całą swoją energię kinetyczną cylindrowi i stanął w miejscu - na cylinder zadziałała siła, wózek2 przekazał energię (głównie) sprężynie, która energię zmagazynowała, a następnie oddaje ją spowrotem wózkowi 2, z przeciwnym zwrotem
    4) wózek2 właśnie przemieszcza się ku środkowi toru, a pod wózkiem1 otwiera się zapadka i zaczyna on jechać po zjeżdżalni (dzięki wcześniej wspomnianej odśrodkowej)
    5) wózek1 jest na windzie, wózek2 uderza o żółty i przekazuje resztę swojej energii cylindrowi (sam się zatrzymując); pęd ma ten sam zwrot co pęd wózka1 gdy uderzył o różowy
    6) wózek2 stoi, a winda właśnie podniosła wózek1 spowrotem na tor
    7) wracamy do punktu spoczynku, czyli 1). A na cylinder zadziałały siły nie równoważące się (cały pęd wózka1 minus straty na sprężynie wózka 2 plus pęd wracającego wózka2, minus pęd wózka 1 zatrzymującego się na windzie - niewielki, bo 'grawitacja' jest niewielka)

    Wnioski:
    Wózek1 przekazał całą swoją energię cylindrowi więc cylinder musiał zyskać chwilowe przyśpieszenie. Wózek2 przekazał w tym samym momencie bardzo niewielką część swojej energii cylindrowi; energia została przetworzona w sprężynie i zamieniona na popchnięcie wózka2 w przeciwnym kierunku.
    Wózek1 zadziałał na cylinder energią większą, niż wózek2. Dodatkowo wózek2 uderzając o żółtą ścianę przekazuje swoją energię cylindrowi (choć jest tego znacznie mniej niż w przypadku wózka1). Po wszystkim oba wózki wróciły do pozycji startowych. Mamy napęd...;]

    Mam głupie wrażenie, że jeśli to ma sens, to każda kolejna iteracja powyższego procesu przekazuje dodatnią siłę ze zwrotem równym kierunkowi ruchu, więc owy 'napęd' jest w stanie wygenerować w przestrzeni kosmicznej stałe przyśpieszenie. Idąc dalej, dysponując napędem który generuje stałe przyśpieszenie można https://en.wikipedia.org/wiki/Space_travel_using_constant_acceleration

    Po co zjeżdzalnia i winda?
    Napęd dotyczy ruchu wzdłuż osi okręgu opisującego podstawę. Siły przyłożone do wózka1 aby wrócił na tor (winda) mają zwrot prostopadły do owej osi, więc nie są częscią napędu.
    Zjeżdżalnia służy do tego, aby powrót wózka1 był oparty o siłę działającą z innym zwrotem niż oś napędu.

    Ucieszę się, gdy teraz fizyk (np. Kolega _jta_) zaopiniował powyższy wywód.
  • #900
    zdziwiony
    Poziom 21  
    2. Wózki ruszają, cylinder zwalnia obroty.
    3. O.K.
    4. Dlaczego wózek zjeżdża po zjeżdżalni? Działa na niego tylko siła odśrodkowa do ścianek cylindra.
    5.Wózek 2 odbija się i zaczyna jechać w stronę środka. Cylinder zaczyna się kręcić szybciej, ale nie tak szybko jak na początku, bo wózek1 jest przy ściance. Uderza bardzo słabo w żółte.
    6. Koniec cyklu
    Efekt jednorazowe pchnięcie cylindra na bok kosztem zmniejszenia prędkości obrotowej.
    Pewnie też czegoś nie uwzględniłem. Mistrz z Kowar jest tylko jeden. :sm31: