Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Inercoid - napęd wykorzystujący siłę bezwładności

Jarkon2 30 Maj 2012 03:28 146792 1031
  • #1
    Jarkon2
    Poziom 25  
    Zacznę od tego, że niedawno w TV usłyszałem o wystrzeleniu w kosmos rakiety przez grupę amatorów, na której była zamocowana kamera i przesłała ona obraz ziemi z dość dużej wysokości. Inna grupa ludzi wysłała kamerę balonem na dużą wysokość, chyba ok. 30km. Pokazali, że taka zabawa nie kosztuje dziś zbyt dużo.
    Nie pasjonuje mnie zbytnio kosmos, ale zacząłem się zastanawiać, dlaczego tylko 30km w górę? Dalej się nie da? Co jest ograniczeniem - brak odpowiedniego i taniego napędu?
    Poszukałem trochę w internecie o napędach - ich rodzajach i możliwościach.
    Możliwe są 2 podstawowe grupy napędów.
    Pierwsze to takie, które działają na zasadzie tarcia, czyli oddziaływania materii obiektu poruszającego się z materią układu odniesienia, np. samochód na drodze, samolot w powietrzu, łódka na wodzie.
    Ten napęd raczej nie nadaje się do wysłania obiektu w kosmos, bo nie ma drogi pionowej w górę, a powietrze gdzieś w górze się kończy i dalej jest próżnia.
    Drugi rodzaj napędu to napęd odrzutowy, np. rakiety. Działa na zasadzie odrzutu części masy obiektu poruszającego się i wytwarza siłę ciągu tak długo, aż nie
    skończy się paliwo - materia odrzucana.
    Jak już obiekt przekroczy którąś z tzw. prędkości kosmicznych, to może dalej lecieć bez napędu, gdyż wyrwie się z pola grawitacyjnego ziemi.
    I to podobno wszystkie możliwości ruchu obiektu.

    Znalazłem jednak opis układu napędowego nazwanego inercoid.
    Inaczej - napęd bezwładnościowy, inercyjny.
    Taki napęd potrafi wytwarzać siłę ciągu nie korzystając z tarcia, ani z odrzutu.
    Nie jest też to żadne PM, gdyż potrzebuje energię do działania, ale ta energia może pochodzić, np. z akumulatora zamontowanego w inercoidzie albo z ogniw słonecznych połączonych z inercoidem - taki statek kosmiczny mógłby mieć stały napęd w kosmosie wszędzie tam, gdzie dochodzi słońce (nie skończyłoby mu się paliwo, jak w przypadku silników odrzutowych).

    Pomijając już statki kosmiczne sama zasada działania takiego inercoida jest bardzo ciekawa i ponoć nie do końca wytłumaczalna przez współczesną fizykę.

    Zainteresowanym polecam zapoznanie się z poniższym opracowaniem - szczególnie od str. 74 do str. 88 dot. inercoida:
    http://marian-wasilewski.pl/teoria_prozni_fizycznej/szypow.pdf

    Str. 74, pkt. 4.4. Przejawienia oddziaływań torsyjnych w mechanice.

    Może znajdą się chętni do zbudowania podobnego modelu inercoida. Sam się nad tym zastanawiam.
    Konstruktorzy różnych PM też powinni zapoznać się z tymi zasadami.
  • Relpol przekaźniki
  • #2
    Artur k.
    Admin grupy audio
    Wystarczy w google wpisać imię i nazwisko autora tej "publikacji" i myślę, że wiele stanie się jasne.
    http://www.google.pl/#hl=pl&gs_nf=1&cp=26&gs_....,cf.osb&fp=9dd7d722dc179a94&biw=1024&bih=611

    Już samo występowanie jego nazwiska na takich, a nie innych stronach o czymś świadczy. Dodatkowo, zaglądając na Wikipedię, możemy przeczytać:
    Cytat:
    Gennadij Iwanowicz Szypow - rosyjski pseudonaukowiec, twórca nieuznawanej przez świat nauki i sprzecznej z podstawowymi prawami fizyki, nie popartej eksperymentalnie teorii rzeczywistości, zakładającej istnienie "trzech poziomów rzeczywistości".

    Szypow był wykładowcą fizyki na Uniwersytecie Moskiewskim i został stamtąd usunięty, gdyż uczył studentów elementów wymyślonej przez siebie teorii próżni, nieuznawanej i sprzecznej z oficjalną nauką akademicką.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Gennadij_Szypow

    Może i faktycznie to wybitny człowiek, naukowiec, jednak wszystko wskazuje na to, że na stare lata mu zwyczajnie odbiło. Takich przypadków jest wiele.

    Ponadto wiele można wywnioskować na temat tej teorii, po tym gdzie występują wzmianki na jej temat:

    http://www.google.pl/#hl=pl&sclient=psy-ab&q=....,cf.osb&fp=9dd7d722dc179a94&biw=1024&bih=611
  • #3
    Jarkon2
    Poziom 25  
    Artur k. - moim zamiarem nie było dyskutowanie o autorze publikacji, ani o jego teoriach próżni itp. Wszelkie uprzedzenia jakie można mieć do autora i jego teorii zostawmy. Zresztą opisuje on nie tylko swoje teorie, ale także doświadczenia praktyczne i modele eksperymentalne innych naukowców.

    Tematem jest inercoid. Dla z góry uprzedzonych i nie chcących zajrzeć do ww publikacji przytoczę tutaj fragmenty z opisu inercoida:

    Zmianę prędkości centrum mas ... bez zewnętrznego oddziaływania można osiągnąć praktycznie, jeśli zamontujemy na ciele M urządzenie (silnik-hamulec), które będzie zmieniało prędkość kątową obrotu obciążeń w odpowiednim sektorze kątów. Sterując siłami bezwładności przy pomocy silnika-hamulca wewnątrz ... obiektu/mechanizmu, powodujemy ruch jego centum mas.
    W Rosji podobne urządzenie skonstruował inżynier W.N. Tołczyn (rys. 47) - patrz publikacja str. 80.

    Inercoid stanowi pędnik zasadniczo nowego typu, który porusza się dzięki sterowaniu siłami bezwładności wewnątrz izolowanego (w sensie mechanicznym) systemu. Taki pędnik pozwoli wybudować w przyszłości „latający talerz” ziemskiego pochodzenia.
    Oddzielną właściwością transportu z torsyjnym napędem jest możliwość poruszania się bez zewnętrznego oporu i bez reakcji masy odrzutowej, jak to zachodzi podczas pracy silnika odrzutowego. Dlatego ziemski „latający talerz” nie będzie posiadał skrzydeł, śmigieł, silników odrzutowych, śrub lub jakichkolwiek innych przyborów, powodujących ruch znanych środków transortu.
    Ostatecznie zaistnieje unikalna możliwość ruchu po twardej powierzchni, po wodzie, pod wodą, w powietrzu, w przestrzeni kosmicznej – bez szkodliwego działania na środowisko. Środek transportu z torsyjnym napędem będzie mógł zwisać nad ziemią na dowolnej wysokości i prawie natychmiast zmieniać kierunek ruchu.

    Podobne badania są prowadzone w licznych krajach. Na przykład wynalazca amerykański R. Kuk zbudował bezwładnościowy pędnik, w którym wykorzystuje się efekty hydroskopijne, wywołane wymuszoną precesją systemu trójwymiarowych żyroskopów. Badania R. Kuka są prowadzone pod patronatem firmy Boening. Według wypowiedzi samego Kuka jego urządzenie, przy własnej wadze 100 kg., tworzy ciąg rzędu 1 kg. Nie istnieje teoretyczny opis pędnika Kuka.

    Wynalazca kanadyjski D. Tornson opracował pędnik bezwładnościowy, który porusza się dzięki utworzeniu w jego wnętrzu nieskompensowanych sił bezwładności. Tornson zestawił swój pędnik z silnikiem elektrycznym na łódce o ciężarze 250 kg. Silnik był zasilany przez akumulator. W wyniku pracy pędnika, ustawionego wewnątrz łódki, łódka poruszała się z prędkością 1 węzła (1 milę na godzinę). W łódce nie było wioseł ani innych urządzeń tego typu.

    W chwili obecnej na całym świecie wykonano i opatentowano około setki różnych rodzai bezwładnościowych pędników. Jednak większość z nich albo wcale nie nadawały się do użytku, albo były mało efektywne.

    Wspólnym niedostatkiem wszystkich tych pomysłów jest brak teoretycznych podstaw obserwowanego efektu ruchu bez odrzucania masy.
    Na tym polega główna przyczyna powolnego rozwoju tego kierunku w technice.

    Zachęcam elektrodowiczów do własnych konstrukcji i doświadczeń :)

    Moderowany przez jankolo:

  • Relpol przekaźniki
  • #4
    Artur k.
    Admin grupy audio
    Nazwiska przytoczonych przez Ciebie "naukowców" wpisałem w google. Nie znalazłem niczego na ich temat.
    Sprawdziłem też:
    Jarkon2 napisał:
    Badania R. Kuka są prowadzone pod patronatem firmy Boening.

    Nie mogę znaleźć takiej firmy jak "Boening".

    Jak dla mnie bardzo istotne jest to, kim jest autor teorii. Jeśli usunięto go z uczelni za głoszenie bredni, to chyba coś w tym jest, prawda?
    Przeczytałem o człowieku, doszedłem do wniosku, że nie będę czytał jego opracowania, bo prawdopodobnie nie ma tam niczego ciekawego. Moje wnioski wydają się być słuszne w świetle tego, że, o inercoidzie jakoś nie bardzo można znaleźć jakiekolwiek informacje. Pędnik bezwładnościowy też jakoś za bardzo nie istnieje, a jeśli już to na "podejrzanych" stronach.

    Jarkon2 napisał:
    Zachęcam elektrodowiczów do własnych konstrukcji i doświadczeń

    A czemu Ty sam nie zbudujesz opisywanego urządzenia i nie opiszesz efektów własnych doświadczeń? Przecież tam, na wskazanej przez Ciebie stronie 80 są rysunki tego urządzenia.
  • #5
    Jarkon2
    Poziom 25  
    Zaczyna się klasyczna dla elektrody dyskusja nie na temat z danego tematu, czepianie się literówek, wyszukiwanie na google niepotrzebnych rzeczy i na tej podstawie udowadnianie racji nie na temat. Dziwi mnie, że tylko jeden taki się na razie znalazł ;) Czyżby reszta sceptyków postanowiła się zapoznać ze źródłami, które podałem i dostrzegła coś sensownego w tym opracowaniu? Szczególnie w dość dokładnym opisie budowy i działania inercoida. Albo jeszcze nie wszyscy trafili na temat.

    Artur k. napisał:
    A czemu Ty sam nie zbudujesz opisywanego urządzenia i nie opiszesz efektów własnych doświadczeń? Przecież tam, na wskazanej przez Ciebie stronie 80 są rysunki tego urządzenia.

    Na jakiej podstawie wyciągasz wnioski, że tego nie zrobię? Jakbyś przeczytał dokładnie chociaż mój pierwszy post, to byś wiedział, że się już nad tym zastanawiam.
    O inercoidzie dowiedziałem się ledwo 2 dni temu i chciałbym wiedzieć, czy może ktoś z czytających ten temat wie o nim coś więcej? Bo rzeczywiście na google trudno znaleźć coś więcej, ale czego można się spodziewać, jeśli ma to być technologia raczkująca i pozbawiona podstaw teoretycznych?
    Czy inercoid działa, tak jak to jest przedstawione w przytoczonej publikacji, tego nie wiem i rzeczywiście chyba bez zbudowania własnego modelu się tego nie dowiem. Całe szczęście nie jest to zbyt skomplikowana konstrukcja, ale trochę pracy i załatwiania elementów będzie wymagać.
    Liczę jednak na jakieś wsparcie teoretyczne, może od kolegi _jta_ jeśli czuje się na siłach wyjaśnić czy i dlaczego inercoid może działać, i ew. na co jeszcze zwrócić szczególną uwagę przy konstruowaniu modelu (oprócz zagadnień, które opisano w publikacji)?
  • #6
    Artur k.
    Admin grupy audio
    Jarkon2 napisał:
    Zaczyna się klasyczna dla elektrody dyskusja nie na temat z danego tematu, czepianie się literówek, wyszukiwanie na google niepotrzebnych rzeczy i na tej podstawie udowadnianie racji nie na temat.

    A na jakiej podstawie Ty chcesz udowadniać swoje racje? Na podstawie publikacji jakiegoś naukowca, którego wywalono z uczelni za głoszenie herezji?
    Ja przynajmniej próbuję znaleźć jakieś niezależne, z wiarygodnych źródeł informacje, żeby mieć pogląd na sprawę. Niczego wiarygodnego nie znalazłem, a o tych niby naukowcach, których przytoczyłeś, też jakoś niczego nie ma.

    Jarkon2 napisał:
    Czyżby reszta sceptyków postanowiła się zapoznać ze źródłami, które podałem i dostrzegła coś sensownego w tym opracowaniu? Szczególnie w dość dokładnym opisie budowy i działania inercoida.

    A myślisz, że ludzie nie mają co robić, tylko czytać ponad 100 stronicowy tekst, z którego prawdopodobnie nic sensownego nie wynika? Jak już coś czytać, to przynajmniej wiedzieć po co. Większość pewnie nie wie, bo wpisanie w google choćby nazwiska autora, daje pewien pogląd na sprawę i do czytania raczej zniechęca. Przypuszczam, że jak to zwykle w tym dziale - tekst przeczytają ci, co mają braki w podstawowej wiedzy z zakresu fizyki i zacznie się dyskusja w stylu "jeden mądrzejszy od drugiego".

    Poczytaj:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic380549.html

    Jarkon2 napisał:
    Na jakiej podstawie wyciągasz wnioski, że tego nie zrobię? Jakbyś przeczytał dokładnie chociaż mój pierwszy post, to byś wiedział, że się już nad tym zastanawiam.

    Na takiej podstawie, że to urządzenie jest stosunkowo proste. Jakbyś chciał je zbudować, to byś zbudował, a nie zastanawiał się.
  • #7
    Jarkon2
    Poziom 25  
    Artur k. - A na jakiej podstawie Ty chcesz udowadniać swoje racje?
    Nic nie udowadniam, założyłem temat o inercoidzie, to wszystko.

    Artur k. - A myślisz, że ludzie nie mają co robić, tylko czytać ponad 100 stronicowy tekst...
    Pisałem w pierwszym poście: "Zainteresowanym polecam zapoznanie się z poniższym opracowaniem - szczególnie od str. 74 do str. 88 dot. inercoida:
    http://marian-wasilewski.pl/teoria_prozni_fizycznej/szypow.pdf"
    88-74=14 a nie ponad 100 (nie czytasz dokładnie nawet postów)

    Artur k. - Na takiej podstawie, że to urządzenie jest stosunkowo proste. Jakbyś chciał je zbudować, to byś zbudował, a nie zastanawiał się.
    Żeby coś zbudować trzeba nad tym najpierw trochę pomyśleć.

    Artur k. - Poczytaj: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic380549.html
    Kolejna rzecz nie na temat. Może się nie rozumiemy, więc po raz ostatni wyjaśnię Tobie i innym, jeśli tego potrzebują.

    Nie zamierzam nic udowadniać, szczególnie prawdziwość lub nie teorii próżni, pola torsyjnego itp. Wiem, że za mało wiem na ten temat i się nie wypowiadam.
    Zaciekawiło mnie opisane w publikacji (nie całej, tylko na stronach 74-80) urządzenie nazwane inercoidem, które ponoć zostało zbudowane przez wielu ludzi i którego działanie nie jest do końca wyjaśnione przez oficjalną naukę.
    Nie chcę wnikać w teorie tłumaczące działanie inercoida, interesują mnie możliwości raczej jego praktycznego wykorzystania. Teorie tłumaczące działanie zostawiam fizykom.
    Szypow, którego się tak uczepiłeś też chyba nie jest autorem tego wynalazku. On tylko go przedstawia jako przykład urządzenia, którego działanie pasuje wg niego do jego teorii próżni, czy pól torsyjnych, ale ja w to nie wnikam.

    Sądzę, że wiele osób też jeszcze nie słyszało o inercoidzie (ja trafiłem na niego przypdkiem), a będzie tym rodzajem napędu bardzo zainteresowanych, dlatego założyłem ten temat. A nie po to, żeby się z Tobą spierać o sensowność teorii próżni, czy kompetencje autora publikacji, w której inercoid jest dość dobrze opisany (wcale nie będąc wynalazkiem autora tej publikacji). Jakbym znalazł inne źródło o inercoidzie, to bym je podał.
    Jeśli masz problem z przeczytaniem kilku stron nt inercoida, bo razi Cię źródło informacji, to sobie odpuść dalsze zaśmiecanie tego tematu lub załóż sobie nowy o bzdurach wypisywanych przez Szypowa w jego pubikacji. Nie mam nic przeciwko temu. Tutaj jednak proszę o dyskusję tylko nt inercoida.
    Może moderator zrobiłby porządek z postami nie na temat? Albo zrezygnuję z przedstawienia efektów swojej pracy nad inercoidem na elektrodzie, bo po co sobie głowę zawracać pokazywaniem tego ludziom, którzy z góry wszystko krytykują. Mam jednak nadzieję, że kolega Artur k. jest wyjątkiem, a inni wykażą więcej zainteresowania.

    -----------------------------------------------------------------

    Mam trochę inną koncepcję na realizację inercoida niż ta przedstawiona w publikacji. Nie z wykorzystaniem obracających się obciążeń ze zmienną prędkością w danym obszarze kątów obrotu, lecz z obciążeniami poruszającymi się tylko w zadanym obszarze kątów.
    Kiedy obciążenie m1 porusza się od pkt. A do pkt. C to w tym samym czasie obciążenie m2 porusza się od pkt. C do pkt. A. W pkt. B położenia obu obciążeń pokrywają się (oczywiście jedno nad drugim).
    Masy m1 i m2 są wprawiane w ruch np. przez silnik elektryczny z odpowiednimi przekładniami wymuszającymi ruch wahadłowy mas m1 i m2.

    Inercoid - napęd wykorzystujący siłę bezwładności

    Moderowany przez jankolo:

  • #8
    Pocieszny
    Poziom 38  
    Urządzenie wygląda dość prosto. Najlepiej zmontuj takie i pokaż filmik z działania :) Zamkniesz usta niedowiarkom. Ale nie sądzę, że to może działać.
  • #10
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Uczestnikom dyskusji proponuję przeczytać wstęp, uwagi tłumacza oraz spis treści rozdziału 5/5. Da to pogląd na powagę i znaczenie w/w dzieła.
    Artur k.: cytowane przez jarkon2 nazwiska są przepisane bezmyślnie przez tłumacza z tekstu rosyjskiego. Tłumacz najwidoczniej nie wiedział, że Rosjanie piszą nazwiska obce fonetycznie. A nasz adwewrsarz, koelga jarkon2, przepisał te nazwiska i nawet nie zaciekawił się, jakie to genialne wynalazki są autorstwa cytowanych wynalazców. Może i faktycznie miał rację, że nie warto się tym interesować?
    Nazwiska te to:
    Brandon R. Thornson
    Robert Cook
  • #11
    biopteron
    Poziom 13  
    Tu coś jest jeszcze na ten temat : http://pinopa.republika.pl/InertsoidMG_pl.html

    Dosyć ciekawe . Teraz pewnie będzie mi zawracało w głowie :D

    Ale myślę o układzie w którym te dwie masy mogły by być prądami wielkiej czestotliwości i przemieszczać się
    po dolnej i zewnętrznej części toroida ew. kuli .(inercoid typu elektrycznego)

    Jeśli chodzi o mechaniczne inercoidy to raczej niewiele z tego będzie , ze względu
    na duże kątowe obciążenia materiałów , zbyt duża masa takich obiektów , i wiele
    innych problemów technicznych .

    W praktyce nie wiem czy znajdę czas na to , na jakieś konstrukcje .
  • #12
    Jarkon2
    Poziom 25  
    jankolo - nie każ ludziom czytać nic więcej z tej publikacji, bo skoro przeczytanie tylko kilku stron nt inercoida jest wielkim problemem, to co dopiero czytanie czegoś jeszcze :)
    W publikacji jest wiele literówek, sam przeczytałem prawie całą i szczególnie właśnie polecany przez Ciebie rozdział 5 dla mnie osobiście jest najbardziej interesujący. W przeciwieństwie do Was zapewne, mam własne doświadczenia w tym zakresie, szczególnie ze zjawiskiem OBE i doskonale rozumiem o czym autor pisze. Dla osób, które "siedzą" w temacie ta publikacja jest niezwykle interesująca, gdyż praktycznie nie ma innych (przynajmniej ja nie znam), które by podjęły próbę naukowego wyjaśnienia zjawisk doświadczanych przez wiele osób.
    No ale to nie temat dla nie rozumiejących tych zagadnień ludzi z elektrody.

    jankolo - jeśli moderujesz moje posty tylko po to, żebym ich nie mógł zmieniać, to nie obawiaj się, nie zamierzam tego robić, bo niby po co.
    Dla mnie wypowiedzi Artura k. i Twoje działania jako moderatora są takimi, których należałoby się wstydzić. Ja już doświadczyłem osobiście "na własnej skórze" różnych rzeczy/zjawisk, o których Wam się w głowach nie mieści, że mogą istnieć i się tego nie wstydzę, bo WIEM, że istnieją, choć oficjalna nauka nic na ten temat nie może powiedzieć, jeszcze pewnie długo.

    zenobeusz napisał:
    Urządzenie wygląda dość prosto. Najlepiej zmontuj takie i pokaż filmik z działania Zamkniesz usta niedowiarkom. Ale nie sądzę, że to może działać.

    Tak zamierzam zrobić, tylko obawiam się, że filmik takowy zostanie natychmiast posądzony o oszustwo, jak to non stop ma miejsce np. w temacie o PM.
    Jak dla kogoś coś nie jest możliwe, to filmik też go nie przekona.
    Jak nie ma w oficjalnej nauce, to nie istnieje.
    Jak nie ma w google, to nie istnieje.
    To jest rozumowanie ludzi uważających się za inteligentnych i wykształconych.
    Przykłady masz choćby w kilku powyższych wypowiedziach :)

    Jednak zrobię sobie ten inercoid, choćby dla zabawy. Jak zadziała, to jak napisałeś zamknę usta niedowiarkom, a powyższe wypowiedzi będę mógł później cytować w wielu miejscach jako przykład skrajnego fanatyzmu i konserwatyzmu naukowego :) Tak jak dziś to, że maszyna cięższa od powietrza nie może latać itp.
    Jak nie zadziała, to przyznam, że inercoid, to ściema i dałem się nabrać, straciłem trochę czasu i kasy.
    Ciekawe co Wy zrobicie, jak inercoid zadziała? Skasujecie swoje krytyczne wypowiedzi, żeby się nie ośmieszyć? Już je sobie skopiowałem :)

    --------------------------------------------------------

    Na razie myślę nad najefektywniejszym napędem dla ruchu wahadłowego mas m1 i m2. Typowy silnik dający napęd obrotowy wydaje się tu niezbyt dobrym pomysłem. Może zamiast niego zastosować cewki odpychające w punktach A i C, a jako masy m1 i m2 zastosować magnesy stałe? Napęd dla ruchu wahadłowego mas m1 i m2 dostarczałyby impulsy elektryczne na cewkach odpychających.
    Jak sądzicie, jest to lepsze rozwiązanie niż zwykły silnik na osi obrotu?

    Można też dać jedną cewkę napędową w pkt. B, zaś w pkt. A i C także magnesy stałe odpychające magnesy mas m1 i m2 (jak sprężyny). Wzmacnianie ruchu wahadłowego następowałoby tutaj impulsem elektrycznym w momencie kiedy masy m1 i m2 znajdowałyby się w pkt. B.

    Czy ktoś zechce wypowiedzieć się w tym niezbyt chyba trudnym zagadnieniu?

    biopteron napisał:
    Ale myślę o układzie w którym te dwie masy mogły by być prądami wielkiej czestotliwości i przemieszczać się po dolnej i zewnętrznej części toroida ew. kuli .(inercoid typu elektrycznego)
    Jeśli chodzi o mechaniczne inercoidy to raczej niewiele z tego będzie , ze względu na duże kątowe obciążenia materiałów , zbyt duża masa takich obiektów , i wiele innych problemów technicznych .
    W praktyce nie wiem czy znajdę czas na to , na jakieś konstrukcje .


    Najpierw zróbmy to jednak klasycznie, po mechanicznemu :) i zobaczymy, czy coś z tego wyjdzie. A że materiały muszą być wytrzymałe, to sobie zdaję z tego sprawę.
    Dzięki za pierwszy konkretny post na temat w tym temacie.
  • #13
    Artur k.
    Admin grupy audio
    Jarkon2 napisał:
    Jednak zrobię sobie ten inercoid, choćby dla zabawy. Jak zadziała, to jak napisałeś zamknę usta niedowiarkom, a powyższe wypowiedzi będę mógł później cytować w wielu miejscach jako przykład skrajnego fanatyzmu i konserwatyzmu naukowego :) Tak jak dziś to, że maszyna cięższa od powietrza nie może latać itp.
    Jak nie zadziała, to przyznam, że inercoid, to ściema i dałem się nabrać, straciłem trochę czasu i kasy.
    Ciekawe co Wy zrobicie, jak inercoid zadziała? Skasujecie swoje krytyczne wypowiedzi, żeby się nie ośmieszyć? Już je sobie skopiowałem :)

    Zamkniesz usta niedowiarkom tylko i wyłącznie demonstrując publicznie działanie urządzenia (np. na jakiejś mini konferencji). Filmy na Youtube nie są wyrocznią, żeby jednoznacznie stwierdzić, że coś działa lub nie i że nie mamy do czynienia z oszustwem, urządzenie trzeba zobaczyć na własne oczy, zbadać i wyniki badań potwierdzić.
    Odważysz się zademonstrować publicznie urządzenie, tak żeby inni mogli naocznie je zobaczyć, dotknąć i potwierdzić?
    Jeśli tak, to ok, jeśli nie - nie mamy o czym dyskutować, bo Twoje obietnice zamknięcia ust są nic nie warte.
  • #14
    Jarkon2
    Poziom 25  
    Artur k. napisał:
    Odważysz się zademonstrować publicznie urządzenie, tak żeby inni mogli naocznie je zobaczyć, dotknąć i potwierdzić?

    Ależ oczywiście (jeśli inercoid zadziała), dlaczegóż by nie? Nawet zrobię kilka modeli i roześlę po różnych instytutach... właściwie nie wiem gdzie i komu takie coś wysłać w celu potwierdzenia działania?
    Jak inercoid zadziała, to poproszę Was o poradę w jaki sposób mam go przedstawić publicznie, żeby to było wiarygodne? Nie mam doświadczenia w organizowaniu konferencji. Nie zależy mi nawet na osobistym uczestnictwie w celu zdobycia sławy itp. Najchętniej przekażę urządzenie komuś doświadczonemu i niech się zajmie prezentacją.
  • #16
    kybernetes
    Poziom 39  
    Idea z pewnością bardzo interesująca jeśli możliwa do realizacji. Jednak obawiam się, że obserwowane efekty wynikają ze specyficznego wykorzystania sił tarcia o podłoże przy wprawianiu tego urządzenia w ruch i napęd taki w warunkach kiedy takie siły nie działają, np. w przestrzeni kosmicznej, byłby bezużyteczny. Dlatego warto by zbadać jak zachowuje się taki inercoid zamontowany np. na pływającej platformie, tak wyprofilowanej aby możliwie jak najbardziej zminimalizować opór stawiany wodzie we wszystkich kierunkach (np. w postaci mocno spłaszczonej czaszy).

    Oczywiscie trzymam kciuki i liczę na to, że podzielisz się wynikami jak już zbudujesz to urządzenie.
  • #17
    Jarkon2
    Poziom 25  
    kybernetes - też na początku zainteresowania inercoidem miałem dokładnie takie same obawy. Jednak w wyklętej tutaj publikacji jest na to odpowiedź - str. 83:

    Z wykresu wynika, że prędkość centrum mas zmienia się w czasie pracy silnik-hamulca i pozostaje stała (przeciętnie), gdy ciężary obracają się swobodnie. Faktu tego nie da się wyjaśnić działaniem sił tarcia między kołami i powierzchnią podkładu, gdyż siły tarcia są pasywne i ich kierunek działania pokrywa się z jednakowym kierunkiem ruchu kół i centrum mas urządzenia.
    Doświadczenia wykazały, że na odcinku 2 jest obszar, w którym centrum mas porusza się do przodu, a koła i korpus inercoidu poruszają się do tyłu. Dowodzi to nieuczestnictwa sił tarcia w ruchu centrum mas inercoidu.


    ---------------------------------------------------------

    Analizując swój rysunek wcześniej przeoczyłem fakt, że masy m1 i m2 muszą poruszać się ze zmienną prędkością kątową, żeby efekt ruchu całego obiektu wystąpił. To nieco komplikuje system sterowania takim układem.
    Cewki odpychające w pkt. A i C może nadałyby masom m1 i m2 dużą prędkość, ale raczej prawie stałą prędkość kątową i efekt ciągu mógłby nie być zauważalny. Bo z tego co zrozumiałem wielkość pojawiającej się siły napędowej zależy od szybkości zmian prędkości kątowej mas obciążeń, a nie od samej wartości prędkości tych mas.
    Ten fakt raczej skłania do budowy inercoida na wzór tego z publikacji - Inercoid Tołczyna, w którym ruch mas obciążeń odbywa się dookoła, czyli w 360st. będąc w określonych obszarach kątowych przyspieszany, a w innych opóźniany.
    Wydaje się być po prostu łatwiejszy w realizacji praktycznej, niż ten z mojego rysunku.

    Zwracam na to uwagę gdyby ktoś zechciał sobie analizować działanie inercoidu.
  • #18
    zimny8
    Poziom 33  
    Zadziała na pewno urządzenie (mimośrodowe), coś takiego jak: dwa mimośrody o pewnej masie i większej średnicy umieszczone obok siebie (np. w pojeździe) kręcące się w przeciwne strony (np, do środka).
    Powiedzmy że mogą być umieszczone na osiach silników, które to zasilamy dłuższymi impulsami zsynchronizowanymi z położeniem "większej" części masy mimośrodu, czyli akurat wtedy kiedy będą "przekręcać się do tyłu" i prawie do punktu "nawrotu", albo "do przodu" prawie do nawrotu, dając ciąg.
    W krótkim czasie, w dwóch miejscach/położeniach kiedy mimośrody będą kręcić się siłą bezwładności (i odśrodkowa), powstaną neutralne siły dla układu, czyli tylko "rozrywające" dwa mimośrody od siebie, albo je "ściskające", jednak w obydwu przypadkach nie będą mieć wpływu na poruszanie się w przód lub w tył.
    Jeszcze ważniejsze, w takim samym czasie/odcinku drogi (jak zasilające impulsy), kiedy większa część masy mimośrodów przekręca się w "drugą stronę" trzeba je mocno wyhamować, choćby mechanicznie.
    Myślę że sprawność tego układu pozwoli na "pełzanie" albo coś więcej,
    ale na pewno nie przyda się jako napęd np. samochodu.
  • #19
    biopteron
    Poziom 13  
    Jarkon2 napisał:
    Najpierw zróbmy to jednak klasycznie, po mechanicznemu :) i zobaczymy, czy coś z tego wyjdzie.


    Przydał by się choćby i film z youtube demonstrujący przemieszczanie się obiektu
    doświadczeń .

    Konstrukcja w oparciu o silniki (i sterowanie tym wszystkim) sprawia wrażenie
    trochę na przerost zaangażowania - dla samego sprawdzenia .

    Może taniej i szybciej wyjdzie coś z zastosowaniem elektromagnesów :
    -elektromagnesy wciągające pręty ferromagnetyczne wewnątrz swojego uzwojenia i zakotwione za płaskowniki osadzone na łożyskach .
    Płaskowniki by były w tym przypadku elementami drgającymi
    - może zamiast osadzać je na łożyskach można by zastosować ich elastyczność/sprężystość .
    Coś w rodzaju zmodyfikowanego kamertonu .

    Zakładam że w tym urządzeniu w przemieszczaniu się mogą brać udział trzy czynniki :
    -drgający ciężar (jego masa)
    -prędkość przyspieszenia tej masy
    -kąt rozwarcia

    Może jest inaczej - tematyka mało powszechna .
  • #20
    Pocieszny
    Poziom 38  
    Jarkon2 napisał:
    Inercoid - napęd wykorzystujący siłę bezwładności

    Siły/pęd działające na każdą z tych 2 kulek można rozdzielić na 2 wektory (przyjmijmy, że ruchy odbywają się tylko w 2 wymiarach). Nazwijmy je pionowy i poziomy. Wektory poziome się równoważą, więc można je pominąć. Po takim uproszczeniu pozostają tylko wektory pionowe, czyli taki ruch jest równoważny okresowemu poruszaniu ciężarka w przód i w tył (na rysunku góra-dół) - a więc raczej to nie zadziała, bo obiekt będzie się "wahał" tam i z powrotem. Poprawcie mnie jeżeli się mylę.
  • #21
    Jarkon2
    Poziom 25  
    zenobeusz - właśnie za bardzo to sobie uprościłeś, tak jak ja na początku i dlatego w poprzednim swoim poście zwracałem na to uwagę - podkreślone. Sam "jednostajny" ruch wahadłowy tutaj nie wystarczy. To musi być ruch z różnym przyśpieszeniem kątowym ciężarków, czyli patrząc z punktu widzenia ciężarka na pewnym odcinku swego ruchu musi on ciągle zwiększać swoją prędkość. Wtedy wzrasta siła odśrodkowa w kierunku wyznaczanym przez "oś kąta", w którym następuje przyspieszenie. Poza obszarem tego kąta ciężarek musi zwalniać, poruszać się wolniej, aby zmniejszyć działanie siły odśrodkowej w kierunkach innych niż ten z zadanego kąta. Tak to rozumiem.
    Używając Twoich uproszczonych wektorów pionowych można powiedzieć, że obiekt będzie się "wahał" TAM (w przód) szybciej, a z POWROTEM (w tył) wolniej. Wtedy w ruchu TAM obiekt przyśpiesza (np. od 0 do 'a'), a w ruchu z POWROTEM obiekt zwalnia (od 'a' do 0). Przyśpieszenie wypadkowe nie zmieniło się, ale droga przebyta już tak L > 0.

    zimny8 - dzięki za zwrócenie uwagi na urządzenie mimośrodowe, coś o tym znalazłem.
    Próbuję zrozumieć sposób działania urządzenia - pędnik mimośrodowy (następuje zamiana przyśpieszenia odśrodkowego na przyśpieszenie postępowe) opisanego na stronach:
    http://www.eioba.pl/a/1tv3/zlamane-zasady-fizyki
    http://pinopa.republika.pl/ZlaZasFizyki.html

    Ten pędnik mimośrodowy działa chyba na zasadzie pokazanej na poniższej animacji:
    http://www.fdp.nu/andymotor/default.asp
    z tym, że koło jest wprawiane w ruch przez silnik na osi, a przemieszczające się ciężarki wytwarzają siłę ciągu (postępową), jeśli dobrze rozumuję.
    Siła odśrodkowa sama wypycha ciężarki na obwód tarczy, wewnątrz której ciężarki się przemieszczają.

    zimny8 napisał:
    Myślę że sprawność tego układu pozwoli na "pełzanie" albo coś więcej, ale na pewno nie przyda się jako napęd np. samochodu.

    Na początek wystarczy.
    Ta prototypowa wersja inercoidu jest jak pierwszy silnik parowy w porównaniu do współczesnych silników spalinowych, których sprawne konstrukcje w wersjach inercoidalnych trzeba będzie dopiero opracować jak już się zrozumie podstawy teoretyczne działania tych urządzeń.
  • #22
    Pocieszny
    Poziom 38  
    Jeżeli oba ciężarki zawsze będą wychylone pod równym sobie kątem, to poziome siły muszą się równoważyć, więc możemy je w ogóle pominąć (ich wypadkowa zawsze = 0). Siłę odśrodkową też można rozłożyć na 2 prostopadłe wektory tak samo jak każdą inną i w moich założeniach zostało to uwzględnione, ponieważ bierzemy pod uwagę łącznie wszystkie siły działające na ciężarki.

    Nie będzie miało znaczenia czy te ciężarki poruszają się ze stałym czy zmiennym przyspieszeniem. Rozpędzań i hamowań jest tyle samo, więc napęd w przód i w tył wypadkowo się zrówna (czyli mamy wahania wokół punku startu). Polecam poczytać o zasadzie zachowania pędu.

    BTW taką "maszynę" można bardzo prosto zbudować bez majsterkowania. Wystarczy wziąć 2 ciężkie hantle (takie żeby jednak je udźwignąć), na nogi założyć rolki i machać przed sobą tym hantlami w opisany przez autora sposób. Zgodnie z założeniami tego cudownego wynalazku powinniśmy zacząć jechać.
  • #23
    Artur k.
    Admin grupy audio
    Ręce z ciężarkami w dłoniach musiałyby być wahadłami, wypychasz rękę do przodu - nadajesz ciężarkowi przyśpieszenie, jak cofasz rękę, to hamujesz ciężarek, przyśpieszając jednocześnie ciężarek w drugiej ręce i od początku. Zamiast machać, możesz robić obrót, z tym że w momencie gdy ręka jest pionowo w górze, to musi zacząć zwalniać i hamować ciężarek.
    Namachać się namachasz, ale czy ujedziesz choćby metr?
    Ponadto - Ty, jako człowiek jesteś w stanie ten ruch kontrolować (w odpowiednim momencie hamować i przyśpieszać), samo to działało nie będzie choćby ze względu na bezwładność.
  • #24
    Jarkon2
    Poziom 25  
    zenobeusz - polecasz poczytać o zasadzie zachowania pędu, to ja też Ci mogę polecać poczytać dokładnie materiały, które przedstawiłem :)
    To nie ma sensu przerzucać się teoretycznymi argumentami nt czegoś, co inni stwierdzili doświadczalnie, że działa, choć nie pasuje do aktualnych, oficjalnych teorii. Trzeba sprawdzić doświadczalnie samemu.
    Może ja nie do końca dobrze to opisuję, bo też nie rozumiem dokładnie tego wszystkiego. Np. w publikacji autor pisze o nieskompensowanej sile bezwładności, być może to nie jest to samo, co siła odśrodkowa.

    Chyba skuszę się na budowę testowej, ale max pod względem możliwości sterowania i badania wersji inercoida, takiej jak na poniższych zdjęciach (ze str. 85, 86 publikacji). Konstrukcja mechaniczna + dobry silnik + sterownik mikroprocesorowy.

    Inercoid - napęd wykorzystujący siłę bezwładności Inercoid - napęd wykorzystujący siłę bezwładności
  • #25
    Pocieszny
    Poziom 38  
    Jarkon2 napisał:
    To nie ma sensu przerzucać się teoretycznymi argumentami nt czegoś, co inni stwierdzili doświadczalnie, że działa, choć nie pasuje do aktualnych, oficjalnych teorii.
    Tyle, że te aktualne teorie są od wielu lat udowodnione doświadczalnie i na 100% działają. I nie mówię tutaj bynajmniej o czymś typu teoria względności, bo to jest dość skomplikowana sprawa i ma jakieś niedopowiedzenia. Tutaj chodzi o podstawowe prawa fizyki, które rządzą ruchem ciał i ich działanie jest wręcz namacalne i proste do zaobserwowania.
  • #26
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Jarkon2 napisał:
    Ten pędnik mimośrodowy działa chyba na zasadzie pokazanej na poniższej animacji:
    http://www.fdp.nu/andymotor/default.asp

    Na animacji działa absolutnie wszystko, tylko że gorzej jest z działaniem w rzeczywistości.
    Cudo o nazwie Motor Andy'ego jest opisane tutaj:
    http://peswiki.com/index.php/OS:Andy_Gravity-Magnet_Motor
    Proszę uprzejmie zwrócić uwagę na sekcję zatytułowaną Replications. Nikomu nie udało się spowodować ruchu urządzenia, (co jest dość charakterystyczne) choć w sekcji zatytułowanej Easy to Build napisano:
    It would be extremely easy for anyone in the world to replicate, that had machining skills and good craftsmanship.

    Krytyczna analiza tego "silnika" znajduje się tutaj:
    http://www.freeenergynews.com/Directory/GravityMotors/Andy/Andy_Motor_wont_work_proof.pdf
    Tekst jest krótki (właściwy tekst zajmuje trzy strony), choć nieco zmatematyzowany.

    Jako ciekawostkę pozwolę sobie zacytować fragment z podlinkowanej przeze mnie strony peswiki:
    Prototype Destroyed
    The prototype was destroyed, and no videos were taken.
    The reason I destroyed the prototype is for some strange reason forwarding jpeg photos on my computer to ANYONE connected to overunity did not work. I could send out family photos, scenes, ect. to anyone with ease, but try to send out anything related to free energy in the way of photos did not work?? I managed to send everything to the overunity builders web site where all is shown now. How that happened is a mystery. Why no free energy photos and at the same time family photos go through?
    Running scared I acted too hastily. Thinking more clearly about this now, I am reconstructing a model with 16 inch diameter split steel hoops.

    Tekst jest klasyczny dla różnych różnistych wynalazków z dziedziny prepetuum mobile: miałem ale zniszczyłem bo: siły tajemnie, spisek rządów, koncerny energetyczne, Mosad, CIA, FSB, Putin, Tusk.... proszę wybierać do woli.
    Tekst był napisany chyba w 2006 roku. Jakoś nie potrafię znaleźć informacji pochodzącej od autora informującej o tym, że udało mu się powtórzyć swoją własną, jakże prostą (sam tak ją określił) konstrukcję.
  • #27
    Pocieszny
    Poziom 38  
    Jedna rzecz jest bardzo charakterystyczna dla różnych cudownych wynalazków (m. in. PM) - zawsze jest dużo teorii i wywodów, a efektu końcowego jakoś nie widać. Czy to takie trudne najpierw zbudować i pokazać urządzenie i wtedy wytłumaczyć jak działa? Sama teoria zawsze będzie miała zwolenników i przeciwników, ale istniejący i działający przykład już będzie ciężki do podważenia.
  • #28
    Jarkon2
    Poziom 25  
    zenobeusz napisał:
    Tyle, że te aktualne teorie są od wielu lat udowodnione doświadczalnie i na 100% działają.

    Zgadza się i nikt tu tego nie neguje. Wszystkie znane doświadczenia mają swoje podstawy teoretyczne.
    Jednak w inercoidzie mamy do czynienia z nowym zaobserwowanym zjawiskiem, którego znane teorie nie tłumaczą (może są niekompletne). Oczywiście stwierdzam to na razie na podstawie doświadczeń innych osób, które być może kłamią. Dlatego też postanowiłem sprawdzić to we własnym zakresie, zamiast ślepo odrzucać ich stwierdzenia i oskarżać o oszustwo. Jeśli mają rację, to ich praca potwierdzona przeze mnie i pewnie potem przez innych przyczyni się do postępu naukowego i gospodarczego, więc uważam, że warto to uczynić.
    Nie rozumiem osób, które swoimi wypowiedziami próbują ośmieszyć tych co sprawdzają realnie nowe doniesienia, a nie tylko w google. Zamiast wspierać i pomagać potraficie tylko krytykować i ośmieszać, ale jak coś z tego będzie, to pewnie pierwsi będziecie zabiegać o uznanie dla siebie. Zobaczymy.

    zenobeusz napisał:
    Czy to takie trudne najpierw zbudować i pokazać urządzenie i wtedy wytłumaczyć jak działa?

    Dokładnie tak. Dlatego się tym zająłem zamiast tylko o tym pisać jak np. Ty :)

    jankolo - podjąłeś kolejną nieudaną próbę ośmieszenia mnie, bo w tej animacji nie chodziło mi o działanie samego silnika Andego, tylko ona prawie idealnie pasuje do pokazania zasady działania pędnika mimośrodowego. Wyraźnie o tym napisałem.
    Nie będę się jednak upierał, że pędnik ten działa dopóki nie zbuduję swojego inercoidu.
  • #29
    Pocieszny
    Poziom 38  
    Jarkon2 napisał:
    zenobeusz napisał:
    Tyle, że te aktualne teorie są od wielu lat udowodnione doświadczalnie i na 100% działają.

    Zgadza się i nikt tu tego nie neguje. Wszystkie znane doświadczenia mają swoje podstawy teoretyczne.
    Jednak w inercoidzie mamy do czynienia z nowym zaobserwowanym zjawiskiem, którego znane teorie nie tłumaczą (może są niekompletne).

    Tyle, że zasada działania tego urządzenia zaprzecza obecnym prawom fizyki, a nie uzupełnia je.

    W wolnym czasie postaram się przeanalizować dokładniej obliczenia dotyczące tego urządzenia.
  • #30
    Jarkon2
    Poziom 25  
    zenobeusz napisał:
    Tyle, że zasada działania tego urządzenia zaprzecza obecnym prawom fizyki, a nie uzupełnia je.

    Można na to spojrzeć inaczej, mniej krytycznie.
    Może źle sformułowano zasadę fizyki, której działanie tego urządzenia obecnie zaprzecza. Może obecna definicja tej zasady pasuje do wszystkich znanych faktów, ale nie pasuje do tych, które kiedyś przeoczono, a dopiero niedawno dostrzeżono. Może należałoby tak zmienić treść tej zasady, żeby pasowała do wszystkich faktów - starych i nowych. Może...
    W ten sposób nie będziemy mieli do czynienia z zaprzeczeniem, czy łamaniem zasad, a tylko z ich uzupełnianiem, czy korektą.

    zenobeusz napisał:
    W wolnym czasie postaram się przeanalizować dokładniej obliczenia dotyczące tego urządzenia.

    Dobrze by było. Ja nie czuję się na siłach, aby to analizować matematycznie. Tylko, czy Twoje obliczenia / sprawdzenia będą poprawne :)
    Powinno je zweryfikować co najmniej kilka osób niezależnie.