Nie wiem jak to nazwać fachowo, ale to zjawisko wygląda mniej więcej w ten sposób. 1.Odpalam samochód 2.Wkładam panel radia 3.Uruchamia się wzmacniacz 4.Radio odczytuje utwór z USB lub uruchamia się stacja radiowa 5. Zaczyna grać prawy głośnik 6. Zaczyna grać lewy głośnik 7.Zaczyna grać skrzynia w bagażniku.
Dodam, że nie zaczynają grać płynnie tylko od dużego zniekształcenia/trzasków aż do uzyskania czystego dźwięku. Tak jak by się rozgrzewały. Na przodzie mam odseparowany zestaw tweetery Hertz DT 16 i dół EV165 jest to połączone na zwrotnicach z zestawu DSK 130. Woofery z DSK 130 użyłem do zbudowania skrzynki bandpass 4th. Wzmacniacz CRUNCH GPX 1000.4. Czy mogłem coś źle podłączyć ? Dlaczego dzieje się tak, a nie inaczej?
Dodam, że nie zaczynają grać płynnie tylko od dużego zniekształcenia/trzasków aż do uzyskania czystego dźwięku. Tak jak by się rozgrzewały. Na przodzie mam odseparowany zestaw tweetery Hertz DT 16 i dół EV165 jest to połączone na zwrotnicach z zestawu DSK 130. Woofery z DSK 130 użyłem do zbudowania skrzynki bandpass 4th. Wzmacniacz CRUNCH GPX 1000.4. Czy mogłem coś źle podłączyć ? Dlaczego dzieje się tak, a nie inaczej?