Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Power mikser CRESCENDO V-500

krzkoz 01 Cze 2012 00:18 2012 0
  • #1 01 Cze 2012 00:18
    krzkoz
    Poziom 9  

    Szanowni Koledzy,
    moje "trzy grosze" ,być może dla niektórych banalne, może pozwoli komuś zaoszczędzić trochę czasu i nie powtarzać mojego błędu.
    Jedna z naczelnych zasad napraw powiada "rób to co widać-nie zostawiaj na koniec". Ja to zlekceważyłem co przypłaciłem dwoma zmarnowanymi wieczorami zbędnych eksperymentów. A było tak. Dostałem do naprawy (jak w tytule), w którym jedna końcówka mocy była po ostrych przejściach. Jakieś potężne zwarcie bo w tranzystorach pootwierane "wulkany" część oporów zwęglone i niektóre kond. elektrolityczne "wydęte". Krótko mówiąc: węgiel z płytki odfrezowany , odparowane ścieżki zastąpione srebrzanką, garść elementów wymieniona i wzmacniacz rusza.
    Z gruba ustawiony prąd spoczynkowy, na wyjściu 0 volt i OK. Ale po przekroczeniu ok.30% mocy widać na górnej części sinusoidy pęczki wzbudzenia.
    To dalej skutkuje tak że poprzez tranzystory podające zwrotnie do limitera idzie informacja o przekroczeniu mocy i limiter "przytyka" całość. "Doktoryzowałem " się dwa wieczory i szereg prób doprowadził mnie do kondensatora 18p w sprzężeniu zwrotnym(równolegle z 56k). Sprzężenie zwrotne jest oczywiście ujemne, ale !!! 1.dla częstotliwości akustycznych i trochę wyższych to 18p przy 56k to są Megaomy(przypomnę reaktancja pojemnościowa to 1/2ΠfC) a więc bez znaczenia.
    2.reaktancja owa znacząco mniejsza jest dla częstotliwości z zakresu MHz, ale przy tych okres jest na tyle mały iż sumaryczny czas przejścia sygnału przez tor jest na tyle duży iż zostaje spełniony warunek fazy i mamy dodatnie sprzężenie.
    Konkretnie mój wzmacniacz wzbudzał się z częstotliwością ok.3,5MHz.
    Wyrzucenie 18pF rozwiązuje niby problem, ale pozostaje niesmak dlaczego w drugim kanale pikuś jest a problemu nie ma? I tu właśnie kłania się zasada wspomniana na wstępie. Zostawiłem na koniec ustawienie prądu "jałowego" wzmacniacza choć wiedziałem że jest on mniejszy od drugiego kanału. Widziałem, że kształt sinusa dla małych sygnałów jest poprawny więc im mniej biasu tym lepiej. Otóż błąd ! Przy "biasie" poniżej 20mA właśnie występuje taki problem-wzmacniacz jest bardzo "ochoczy" do wzbudzeń. W dobrym kanale bias jest na poziomie ok. 30mA w każdym tranzystorze(to przecież niewiele na 200W wzmacniacz). I jeszcze jedna uwaga na marginesie. Nigdy nie mierzcie biasu "wtrącając" amperomierz w gałąź końcówki. To powoduje tzw.uchyb systematyczny i pomiar jest nieprawdziwy. Lepiej wykonać miliwoltomierzem pomiar spadku na oporach emiterowych (np.0,22Ohm) i prąd wyliczony z prawa Ohma. Oczywiście wejście wzmacniacza podczas pomiaru "wyciszone" lub najlepiej zwarte do masy. Reasumując cały doktorat z szukaniem powodu wzbudzeń był straconym czasem, wystarczyło na początku ustawić prawidłowy bias. I tyle mądrości - może to pomoże komuś.
    Pozdrawiam
    Krzysztof