Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Oszukani przez serwis Sony Ericsson- łączcie się!

powerarmor 02 Cze 2012 19:12 9879 70
  • #31
    powerarmor
    Poziom 10  
    Widzę, że wątek się rozrósł i nawet trochę zeszło z tematu... Może to i dobrze.

    Przede wszystkim- gwarancja nie ma dla mnie znaczenia. Mogą ją sobie anulować. Tym razem telefon powędruje do serwisu przez rzecznika praw konsumenta, jako "niezgodny z umową". A to stoi ponad gwarancjami producentów, co na szczęście zapewnia nam prawo.

    Ja rozumiem niektóre wypowiedzi, że są tacy którzy ładują prawidłowo, a sprzęt i tak się schrzani. Są też tacy, którzy nie dbają o telefon, zepsują coś i później starają się wyłudzić darmową naprawę.
    Ale ja należę do tej pierwszej grupy i na prawdę nie interesuje mnie jak serwis sobie to rozdzieli. Wiem jak się wkłada ładowarkę do SE, bo miałem telefonów tej marki od nowości kilka, poczynając od poczciwego t28.

    Zgodnie z umową, prawidłowo użytkowany telefon powinien być sprawny przez dwa lata od zakupu. Tak samo w samochodzie przez ten czas nie mogą pęknąć hamulce, złuszczyć się lakier, czy odpaść drzwi. Jeżeli trudno jest to naprawić, życzę sobie wymiany telefonu na nowy, jak załatwia się sprawy w cywilizowanych krajach.

    Płacimy za produkt markowy, od którego wymagamy jakiegoś poziomu. Nie po to są testy na wytrzymałość produktu, żeby pakować w telefony tak łatwo odrywające się złącza.

    Ze swojej strony po wieki wieków będę odradzał wszystkim telefony Sony. Dzięki szanownemu serwisowi.

    PS nadal proszę o maile, w celu wystosowania wspólnego pisma do UOKiK.
  • Relpol przekaźniki
  • #32
    vigorado89
    Poziom 16  
    powerarmor zawsze można naprawiać telefon samemu i mieć gdzieś gwarancje ;)

    Miałem dwa sony ericssony k800 i c902, w tym pierwszym kiepsko działał dżojstik ale nigdy go nie zaniosłem do serwisu, w c902 zawsze był problem z portem. Akurat dużo słuchałem muzyki w samochodzie z telefonu i kiedy muzyka grała tylko na jedna stronę to bardzo irytowało. Pierwszy raz zaniosłem do serwisu po roku od zakupu, port wymienili wszystko było super elegancjo.... pół roku aż znów się port schrzanił. Kiedy już mijały magiczne dwa lata od zakupu (czyli koniec gwarancji) zaczęła powoli mi się odklejać klawiaturę no i już od dawna nie działający port, stwierdziłem ze ostatni raz oddam telefon do serwisu, telefon krążył nie wiadomo gdzie 3 tygodnie w serwisie leżał parę dni.... jak go odebrałem od razu żałowałem, klawiatura była jeszcze w gorszym stanie a port i tak nie działał... bym powalczył z serwisem ale zaraz wymieniałem telefon wiec machnąłem na to ręka.

    jestem akurat z warszawy i mój telefon za drugim razem pamiętam ze trafił do serwisu do Janek, po odebraniu telefonu wyczytałem w necie ze tam serwisują telefony innych marek i jest to samo.
  • Relpol przekaźniki
  • #33
    user233
    Poziom 2  
    W serwisie w jankach oprócz gościa od jakości nikogo nie interesuje dobro klienta, zwłaszcza technika który naprawia twój telefon, dla niego liczy się premia motywacyjna bo bez niej dostanie śmieszne pieniądze, a że twój telefonik trafi tam kilka razy to tylko statystyka, przyciskaj ich to może w końcu wymienią na nowy.
  • #34
    OlekMTG
    Poziom 34  
    powerarmor napisał:
    Widzę, że wątek się rozrósł i nawet trochę zeszło z tematu... Może to i dobrze.

    Przede wszystkim- gwarancja nie ma dla mnie znaczenia. Mogą ją sobie anulować. Tym razem telefon powędruje do serwisu przez rzecznika praw konsumenta, jako "niezgodny z umową". A to stoi ponad gwarancjami producentów, co na szczęście zapewnia nam prawo.

    Ja rozumiem niektóre wypowiedzi, że są tacy którzy ładują prawidłowo, a sprzęt i tak się schrzani. Są też tacy, którzy nie dbają o telefon, zepsują coś i później starają się wyłudzić darmową naprawę.
    Ale ja należę do tej pierwszej grupy i na prawdę nie interesuje mnie jak serwis sobie to rozdzieli. Wiem jak się wkłada ładowarkę do SE, bo miałem telefonów tej marki od nowości kilka, poczynając od poczciwego t28.

    Zgodnie z umową, prawidłowo użytkowany telefon powinien być sprawny przez dwa lata od zakupu. Tak samo w samochodzie przez ten czas nie mogą pęknąć hamulce, złuszczyć się lakier, czy odpaść drzwi. Jeżeli trudno jest to naprawić, życzę sobie wymiany telefonu na nowy, jak załatwia się sprawy w cywilizowanych krajach.

    Płacimy za produkt markowy, od którego wymagamy jakiegoś poziomu. Nie po to są testy na wytrzymałość produktu, żeby pakować w telefony tak łatwo odrywające się złącza.

    Ze swojej strony po wieki wieków będę odradzał wszystkim telefony Sony. Dzięki szanownemu serwisowi.

    PS nadal proszę o maile, w celu wystosowania wspólnego pisma do UOKiK.


    To najpierw przeczytaj sobie ustawe o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej a dopiero później się na jej temat wypowiadaj. Sprzedawcy nie interesuje to że masz gdzieś gwarancje i telefon wyśle do serwisu w celu wystawienia ekspertyzy technicznej - pewnie tego samego, który anulował gwarancje. Co w niej będzie napisane to już możesz się domyśleć.
    Akurat to że miałeś wcześniej inne telefony SE to żaden argument - raczej żaden z nich niemiał portu microUSB. To złącze jest dosyć wrażliwe na niewłaściwe użytkowanie ale przy PRAWIDŁOWYM działa bezproblemowo przez długi czas. Niestety sam uszkodziłeś telefon - może z niewiedzy, może z lenistwa (brak chęci do przeczytania instrukcji osługi), tak czy siak uszkodzenia powstałe z winy użytkownika niepodlegają darmowym naprawom.
  • #35
    Janusz
    Poziom 26  
    Do autora tematu - jako serwisant doskonale znający takie problemy, akurat może nie w temacie telefonów - masz rację, to ewidentna wada urządzenia, które jest zaprojektowane tak żeby za chwilę kupić nowe, jak zresztą wszystko w dzisiejszych czasach.
    Porównanie do samochodu jak najbardziej prawidłowe :D . Trzeba uważać z jaką siłą naciskać na pedał hamulca, sprzęgła, gazu... z jaką siłą zamykać drzwi kierowcy a jaką pasażera czy klapę bagażnika... Doczekaliśmy się czasów, prawda?
    Nie żartuję - pęknięta łapa sprzęgła w gwarancyjnym Citroenie? I co - wada materiału czy za ciężka noga była :D
    Koledzy serwisanci troszkę przesadzacie, bo doskonale wiecie, że to złącze musi w końcu paść ... Aż dziw, że nikt nie napisał po co w ogóle autor tematu używał ładowarki, przecież każde włożenie wtyczki grozi wyrwaniem gniazda...
    Mała jednakże poprawka - telefon jest po to by go w normalny, podkreślam - NORMALNY sposób używać, czyli także ładować, więc po prostu włączyć ładowarkę do sieci i gniazda telefonu bez obaw o to, w jaki sposób producent przymocował gniazdo do płyty ?!
    Gwarancji nie ma, bo tę ustala sobie w dowolny sposób producent i według niego telefon uszkodziłeś bo wkładałeś wtyk ładowarki nie pod tym kątem co trzeba, hi, hi...
    A może to skład chemiczny zastosowanego kleju był w tym modelu nieprawidłowy? Żenada po prostu.
    Na szczęście wybrałeś dobrą drogę i tego się trzymaj, stracisz wiele czasu i nerwów ale warto...
    Ostatnio wygrałem po kilku latach sprawę w sądzie z TP SA a właściwie z firmą, która ją reprezentowała...
    Żałuję, że w takich sprawach ludzie po prostu nic nie robią, producenci i duże firmy całowali by nas wtedy po du... zamiast tak bezczelnie traktować.
    Usterka mechaniczna to zawsze wina klienta... niestety.
    Po co w ogóle ta gwarancja producenta?
    Buty się rozleciały, bo delikwent miał nadwagę, albo stopa mu spuchła bo chorował na nadciśnienie albo dnę moczanową...
    Nowo kupiona zabawka dla dziecka - nawet 3 latek nie zdążył jej z opakowania wyjąć - usterka mechaniczna, oj chyba miał za dużo siły w łapkach...
    A podsumowując - aż dziw, że po podłączaniu codziennie tylu urządzeń do sieci jakoś nigdy gniazdka sieciowego nie wymieniałem ani straży pożarnej nie wzywałem ... przecież mogłem to zrobić niezgodnie z instrukcją obsługi, zbyt mocno lub nie pod tym kątem i ... nieszczęście gotowe...
    Oj koledzy, wyluzujcie - sprzęt ma działać w ramach "normalnego użytkowania" i tyle. To powinna zapewniać nam owa gwarancja.
  • #37
    gracjan55
    Poziom 36  
    Autor tematu niech najlepiej kupi nokie 3310 tam nie bedzie mialo sie co zepsuc i nie bedzie pretensji.
  • #38
    powerarmor
    Poziom 10  
    OlekMTG napisał:

    To najpierw przeczytaj sobie ustawe o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej a dopiero później się na jej temat wypowiadaj. Sprzedawcy nie interesuje to że masz gdzieś gwarancje i telefon wyśle do serwisu w celu wystawienia ekspertyzy technicznej - pewnie tego samego, który anulował gwarancje. Co w niej będzie napisane to już możesz się domyśleć.
    Akurat to że miałeś wcześniej inne telefony SE to żaden argument - raczej żaden z nich niemiał portu microUSB. To złącze jest dosyć wrażliwe na niewłaściwe użytkowanie ale przy PRAWIDŁOWYM działa bezproblemowo przez długi czas. Niestety sam uszkodziłeś telefon - może z niewiedzy, może z lenistwa (brak chęci do przeczytania instrukcji osługi), tak czy siak uszkodzenia powstałe z winy użytkownika niepodlegają darmowym naprawom.

    Uwierz, że znam ją doskonale, nie raz korzystałem i nie raz musiano mi uznać rację.
    Nie będę się też w nieskończoność powtarzał- czytałem instrukcję od deski do deski i złącze traktowane było jak w instrukcji- czyt. delikatnie.
    "uszkodzenia powstałe z winy użytkownika niepodlegają darmowym naprawom"- tu masz rację. Natomiast w tym przypadku uszkodzenie powstało z winy wadliwego komponentu/montażu/kleju, to już nie mój problem.

    vigorado89 napisał:
    powerarmor zawsze można naprawiać telefon samemu i mieć gdzieś gwarancje

    Tak też bym zrobił, gdyby telefon miał więcej jak dwa lata.

    gracjan55 napisał:
    Autorka tematu niech najlepiej kupi nokie 3310 tam nie bedzie mialo sie co zepsuc i nie bedzie pretensji.


    "Autorka" tematu jest facetem ;). A tu akurat masz świętą rację. Kiedyś telefony i ogólnie cały sprzęt były porządniejsze. Ale to już całkiem inna historia.

    Powiedzcie, czy takie złącze ładowania (na magnes) nie załatwiło by wszystkich problemów?
    Oszukani przez serwis Sony Ericsson- łączcie się!


    Mam już 4 osoby z podobnymi przypadkami, które zadeklarowały podpisaniem się imieniem i nazwiskiem, w celu wystosowania odpowiedniego pisma. Czekam na następnych.
  • #39
    TOMI
    Serwisant
    gracjan55 napisał:
    Autorka tematu niech najlepiej kupi nokie 3310 tam nie bedzie mialo sie co zepsuc i nie bedzie pretensji.

    Makabryczne podejście początkujacego serwisanta GSM.
    Po rzuceniu okiem w necie na ten temat z pełną premedytacją twierdzę że jest to 100% bubel. Co ciekawe jest to problem wschodniej i centralnej europy, a rzadko zachodniej. Coraz częściej odnoszę wrażenie traktowania nas na odwal i tylko dla kasy
  • #40
    fischer8
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Myślisz że w Iphonach, ipadach ludzie nie niszczą gniazd? Jesteś w błędzie. :D Widziałem nawet gniazda 220v połamane. :D Też źle zaprojektowane, przecież nie ma do nich dołączonych instrukcji użytkowania.
  • #41
    TOMI
    Serwisant
    W ciągu gwarancji nie widziałem wyrwanego gniazda w iphonie, oczywiście wyrwanego na zasadzie eksploatacji, anie wyłamanego razem z płytką, bo to wielka różnica. Po za tym ile jest starych laptopów gdzie gniazda działają 10 i więcej lat, a w nowym jest problem żeby przetrwały rok po gwarancji.
    Nie dawno męczyłem się z wyrwanym gniazdem HDMI z telewizora wiszącego na ścianie z kablami puszczonymi w ścianie, co też klient sam wyrwał ?
    Wszystko się dzieje zgodnie ze spiskiem żarówkowym.
  • #42
    Andrzej511
    Poziom 9  
    Ale to ludzie sami wyhodowali taką hubryde bo gdyby nie kupowali to by nie produkowali. Proste i logiczne. A jeden tel. Od drugiego niczym sie nie różni jak wychodzi jeden po drugim. Lub większą ilością Mpx co nie wpływa na jakość zdjęcia.
  • #43
    jayu0
    Poziom 37  
    W ogole to telefony jak i akcesoria to powinny byc z kevlaru :D
  • #44
    gracjan55
    Poziom 36  
    TOMI napisał:
    gracjan55 napisał:
    Autorka tematu niech najlepiej kupi nokie 3310 tam nie bedzie mialo sie co zepsuc i nie bedzie pretensji.

    Makabryczne podejście początkujacego serwisanta GSM.
    Po rzuceniu okiem w necie na ten temat z pełną premedytacją twierdzę że jest to 100% bubel. Co ciekawe jest to problem wschodniej i centralnej europy, a rzadko zachodniej. Coraz częściej odnoszę wrażenie traktowania nas na odwal i tylko dla kasy


    Ze poczatkujacy to ironia jakbys nie zauzwazyl, bynajmniej z wiekszym dorobkiem niz Ty. I nie pracujesz w branzy gsm wiec malo wiesz co chociazby ludzie potrafia robic z telefonami nie mowiac o ich serwisowaniu.
  • #45
    OlekMTG
    Poziom 34  
    TOMI napisał:
    gracjan55 napisał:
    Autorka tematu niech najlepiej kupi nokie 3310 tam nie bedzie mialo sie co zepsuc i nie bedzie pretensji.

    Makabryczne podejście początkujacego serwisanta GSM.
    Po rzuceniu okiem w necie na ten temat z pełną premedytacją twierdzę że jest to 100% bubel. Co ciekawe jest to problem wschodniej i centralnej europy, a rzadko zachodniej. Coraz częściej odnoszę wrażenie traktowania nas na odwal i tylko dla kasy


    Jako iż przez dłuzszy czas zajmowałem się obsługą gwarancyjną telefonów SE dla rynku jednego z państw zachodnich mogę Ci napisać że sytuacja wygląda dokładnie tak samo tam jak i w Polsce. Otóż w pierwszych modelach SE wyposażonych w gniazdo microUSB rzeczywiście były problemy z wyrywaniem gniazd. Producent przyznał się do błedu i zaczął stosować 'klejenie' - obecnie zalewa się okolice złącza żywicą, która przy NORMALNYM użytkowaniu uniemożliwia jego wyrwanie. Trzeba naprawde się postarać żeby uszkodzić takie złącze. Jakoś mi ani żadnemu z moich znajomych posiadających telefon SE jeszcze taka sztuka się nieudała.
    Ty twierdzisz że kolega wyżej ma makabryczne podejście do sprawy - ja uważam że nieraz rozkręcał taki telefon i wie jak to wygląda od środka, dlatego też napisał co napisał.
  • #46
    TOMI
    Serwisant
    OlekMTG napisał:
    Ty twierdzisz że kolega wyżej ma makabryczne podejście do sprawy - ja uważam że nieraz rozkręcał taki telefon i wie jak to wygląda od środka, dlatego też napisał co napisał.

    Chodzi mi o podejście do klienta. Po takich tekstach ten klient i jego znajomi nie skorzystają z jego usług, reklama jak nie wiem co.
    To że jest coś już przyklejone to nie znaczy że już musi być ok, wystarczy trochę tłuszczu czy kurzu i klej nie spełnia swoich parametrów.
    Owszem jak widać że gniazdo jest pokrzywione w jakiś sposób, czy środkowy plastik ułamany bądź wykruszony a nawet wyłamana płytka to wiadomo. Ale nie każdy klient jest potencjalnym złodziejem czy wyłudzaczem. Sam jestem serwisantem i zdarzają się gafy, tylko trzeba umieć się przyznać, bo człowiek się uczy całe życie.
  • #47
    OlekMTG
    Poziom 34  
    W tym przypadku akurat kurz czy klej niewchodzi w gre - po pierwsze ze względu na warunki w jakich odbywa się proces technologiczny, po drugie to rodzaj żywicy a nie 'zwykłego' kleju. Żywica ta nie tylko ma zapobiegać uszkodzeniom złącza ale pełni też funkcje wskaźnika uszkodzeń mechanicznych - coś podobnego do wskaźników cieczy. Tylko że w tym przypadku niema możliwości przypadkowego pęknięcia, jeśli jest uszkodzenie to musiała byc przyłożona siła większa niż dopuszczają to normy producenta. Niema możliwości podważenia takiej procedury, szczególnie że to gwarant (czyli zazwyczaj producent) ustala procedury. Serwis teoretycznie nawet niema możliwości naprawy czegoś takiego. Praktycznie czasem było by można ale jest możliwość utraty autoryzacji za takie rzeczy więc raczej nikt się w to niebędzie bawił.
    Jeśli powyższy stan rzeczy się komuś niepodoba można tylko zmienić producenta sprzętu a przed zakupem kolejnego urządzenia uważnie przeczytać warunki gwarancji.
  • #48
    basstec
    Poziom 34  
    Żeby każdy telefon, który ma gniazdo micro usb trafiał na gwarancję i była ona odrzucana to ja bym nic nie robił cały dzień tylko gniazda wymieniał (co by mnie wcale nie smuciło) a tak nie jest, sam sobie też nigdy żadnego gniazda nie uszkodziłem mimo, że jakoś delikatnie się z nimi nie obchodzę.
  • #50
    OlekMTG
    Poziom 34  
    A co taki przypadek ma swpólnego z wyrwanym gniazdem? Jeśli puści lut na złączu a klej niebędzie uszkodzony to serwis niebędzie miał podstaw do podważenia gwarancji i wymieni płyte.
  • #51
    dzg4
    Poziom 24  
    Lut puści wcześniej niż później bo jest "ekologiczy" , ja już się cieszę że producenci lutują cyną Pb-free, mam więcej pracy i poprawiam luty cyną z Pb ,te trzymają długo i dość mocno. :D .
  • #52
    JALA
    Poziom 28  
    "Dzień dobry, 3 miesiące ściągałem tutaj simlocka a teraz telefon nie ma zasięgu" - kto nie słyszał czegoś takiego na serwisie, ręka do góry ;)

    @powerarmor - zgłaszaj, sądź się... tylko pamiętaj, że na pewnym etapie to Ty musisz udowodnić, ze powstała usterka dotyczy jakiejs wady fabrycznej np telefonu, a nie Twojej. Samo twierdzenie, że "ja wkładałem dobrze ale się popsuło musi więc być źle zaprojektowane albo wadliwie zrobione" w sądzie nie wystarczy.

    Kiedyś robiłem opinie dla sadu od pewnej osoby, której serwis odmówił naprawy gwarancyjnej samsunga. Za ekspertyzę wzięliśmy ponad 400zł (telefon był wart 250zł) ale wyszło, że jednak układ był pęknięty, z powodu upadku/zgniecenia/innego mechanicznego działania. Kluczowym jest udowodnione, że usterka widniała już w chwili, gdy klient zakupił telefon - fizycznie nie było takiej możliwości, nawet zdjęcia RTG zostały załączone.

    Przeceniasz trochę władze UOKiK. Owszem - pomogą napisać pismo, owszem - powiadomią firmę. I na tym koniec. Nie zapłacą za prawnika, nie zapłacą za opinie rzeczoznawcy... a z prawa rzymskiego wywodzi się zasada, że ten kto wywodzi skutki musi udowodnić winę - czyli w tym wypadku Ty. SE nie będzie musiał udowodniać, że jego materiały/konstrukcja sa super, tylko Ty musisz udowodnić że są złe. Masz jakiś pomysł na to?

    Na koniec - jak trochę ochłoniesz - przemyśl, ile tych telefonów zostało sprzedanych, a ile takich złącz zostało uszkodzonych. 100%? 90%? 50%? Ja sądzę, że może 3-5%...
  • #53
    OlekMTG
    Poziom 34  
    dzg4 napisał:
    Lut puści wcześniej niż później bo jest "ekologiczy" , ja już się cieszę że producenci lutują cyną Pb-free, mam więcej pracy i poprawiam luty cyną z Pb ,te trzymają długo i dość mocno. :D .
    A właśnie producenci nie lubią cyny bezołowiowej, nie dość że stwarza problemy to jest droższa od ołowiowej. Jednak nie mają w tej sprawie wiele do powiedzenia, według obowiązującego prawa muszą używać bezołowiowej. Wszystko dzięki ekologicznemu lobby w Brukseli.
  • #54
    Janusz
    Poziom 26  
    JALA napisał:


    @powerarmor - zgłaszaj, sądź się... tylko pamiętaj, że na pewnym etapie to Ty musisz udowodnić, ze powstała usterka dotyczy jakiejs wady fabrycznej np telefonu, a nie Twojej. Samo twierdzenie, że "ja wkładałem dobrze ale się popsuło musi więc być źle zaprojektowane albo wadliwie zrobione" w sądzie nie wystarczy.

    Kiedyś robiłem opinie dla sadu od pewnej osoby, której serwis odmówił naprawy gwarancyjnej samsunga. Za ekspertyzę wzięliśmy ponad 400zł (telefon był wart 250zł) ale wyszło, że jednak układ był pęknięty, z powodu upadku/zgniecenia/innego mechanicznego działania. Kluczowym jest udowodnione, że usterka widniała już w chwili, gdy klient zakupił telefon - fizycznie nie było takiej możliwości, nawet zdjęcia RTG zostały załączone.


    Jesteś biegłym sądowym? Jeśli nie, to publicznie chwalisz się jak to naciągnąłeś klienta na cztery stówki nic nie wartą ekspertyzą, bo takową w sądowej toalecie co najwyżej pewną część ciała po pewnej fizjologicznej czynności możesz sobie wytrzeć :D

    Moim zdaniem sprawa w sądzie jest jak najbardziej do wygrania, tym bardziej teraz, kiedy istnieją pozwy zbiorowe.
    Nie mnie to oceniać, ale jak wspomniałem wyżej urządzenie użytkowane w sposób "normalny" musi podlegać gwarancji producenta.

    Miałem do czynienia z o wiele bardziej skomplikowanym tematem, nawet mało który adwokat chciał się podjąć sprawy, po latach miałem satysfakcję i kasę z odsetkami...
    Pewnie, że kosztowało to ogromnie dużo czasu, nerwów i kasy, ale wszystko wróciło się z nawiązką...

    Troszkę pokory panowie serwisanci tak skwapliwie chroniący doskonałej niedoskonałości współczesnych cudów techniki...
  • #55
    jayu0
    Poziom 37  
    Eee no Janusz :D Ty chyba nie wiesz z kim tanczysz podbijajac do JALA :D
    Uwierz mi na slowo, ten czlowiek wie o czym pisze, i nie jest z pierwszej lapanki :D
    A tak btw to za ekspertyze ile liczysz? Jesli mozna wiedziec oczywiscie, bo 400 pln to moim zdaniem i tak slabo ;) no chyba ze nigdy nie przeprowadziles zadnej, bo to zmnienia postac rzeczy ;)
  • #56
    Janusz
    Poziom 26  
    Piszę na podstawie własnych doświadczeń, gdzie prezes dużej firmy, księgowa i jego prawnicy zrobili z siebie przed sądem idiotów, choć odwoływali się nawet do Sądu Najwyższego :D i nie chodziło o jakiś tam telefon za kilkaset złotych.
    W końcu z tą kasacją dali sobie spokój...
    Ekspertyza nie napisana przez biegłego, w sądzie jest nic nie warta - czy to ta wypisana za 10 czy za 1000 zł.
  • #57
    jayu0
    Poziom 37  
    Janusz napisał:
    i nie chodziło o jakiś tam telefon za kilkaset złotych.

    To moze sie nie udzielaj skoro nie wiesz ja wyglada temat w tym biznesie.
    Uwierz ze nie raz prokuratura zwracala sie do serwisow/serwiasntow o ekspertze gdzie ta byla podstawa/dowodem w sprawach sadowych ;)
  • #58
    Janusz
    Poziom 26  
    jayu0 napisał:
    Janusz napisał:
    i nie chodziło o jakiś tam telefon za kilkaset złotych.

    To moze sie nie udzielaj skoro nie wiesz ja wyglada temat w tym biznesie.
    Uwierz ze nie raz prokuratura zwracala sie do serwisow/serwiasntow o ekspertze gdzie ta byla podstawa/dowodem w sprawach sadowych ;)


    Nie będę tego komentował, bo to nie forum prawne i nie będę tłumaczył co jest dowodem w sądzie, a co dowodem w postępowaniu przygotowawczym.
    Poza tym, nie wiem czy zauważyłeś,że sprawa dotyczy ew. powództwa cywilnego.
    Jeżeli autor będzie zainteresowany zapraszam na PW, chętnie pomogę.
  • #59
    jayu0
    Poziom 37  
    Tak postepowanie przygotowawcze ogarnia policia. ale nie ludz sie w pustych przekonaniach ze prokuratura nie współpracuje z serwisami, ktore maja czym podeprzec swoja diagnoze.
    Janusz napisał:
    Jeżeli autor będzie zainteresowany zapraszam na PW, chętnie pomogę.

    To mozna podciagnac pod brak argumentu.
  • #60
    Janusz
    Poziom 26  
    jayu0 napisał:
    Tak postepowanie przygotowawcze ogarnia policia. ale nie ludz sie w pustych przekonaniach ze prokuratura nie współpracuje z serwisami, ktore maja czym podeprzec swoja diagnoze.
    Janusz napisał:
    Jeżeli autor będzie zainteresowany zapraszam na PW, chętnie pomogę.

    To mozna podciagnac pod brak argumentu.


    Przykro mi, ale naprawdę sam nie wiesz w czym rzecz ...
    Argumenty i dowody są w sądzie, na szczęście na forum nie ma takiej potrzeby, bo tu i tak każdy zjadł wszystkie rozumy... Ty jak sądzę również...

    Ode mnie to tyle, bo dawno odbiegliśmy od tematu...