Witam wszystkich
Mam problem z immobiliserem w Seicento VAN 1.1 z 2003r
Objawy zaczęły się od pomrugiwania kontrolki CODE (żółty kluczyk) i sporadycznych problemach z odpaleniem
silnika - na przykład przekręcam kluczyk kontrolka CODE po chwili gaśnie ale zaczyna nieregularnie mrugać
jakby cos nie kontaktowało po paru sekundach zapala się na stałe i nie mogę uruchomić silnika.
Po kilku próbach "przekręcenia kluczyka" kontrolka gaśnie prawidłowo i odpalam silnik
Raz zdarzyło się w czasie jazdy że kontrolka "CODE" zapaliła się i silnik zgasł na ulicy.
juz wzywałem holowanie ale po jakich 20min znów mogłem uruchomić silnik.
Ogólnie sytuacja taka trwała 2-3 miesiące w czasie których sprawdzałem trochę po omacku
"organoleptycznie" przewody czy któryś nie jest urwany, okolicę puszki bezpieczników,
okolicę komputera pod maską, okolice immobilisera koło kolumny kierownicy
nic szczególnego nie znalazłem.
Po 2-3 miesiącach kontrolka "CODE" zapaliła się już na stałe i silnik mogę uruchomić tylko wprowadzając awaryjnie kod pedałem gazu.
Zimą zdemontowałem immobiliser w poszukiwaniu zimnych lutów, urwanego kabelka, zalania
otworzyłem obudowę i pod lupą obejrzałem płytkę immo - nic nie znalazłem.
Wiosną jadąc dłużej w deszczu zauważyłem że kontrolka CODE zaczyna pomrugiwac jakby chciała
zgasnąć trwało to parę minut ale nie powtórzyło się jeszcze.
Rozmowy z kilkoma warsztatami zaoowocowały informacja że w autoryzowanym serwisie
może być to koszt około 2000zł
w jednym z serwisów otrzymałem informacje że mogą wyłączyć immo ale
potrzebne jest dokupienie "emulatora" - koszt całości - 700zł
Pomyślałem ze może kupić na Allegro używany komplet: komputer + immo + zamki z kluczykami
ale mam za mało doświadczenia żeby zrobić to wszystko samemu i obawiam się wmanewrować w zakup niesprawnych części.
Może ktoś przerabiał podobny scenariusz zdarzeń i wie co się dzieje z moim immo?
Jak do niego podejść we własnym zakresie?
Czy to w ogóle możliwe?
Chciałbym nie wyłączać immo a raczej go naparwić/wymienić.
Dzięki z góry.
Pozdrawiam
--
Artur Dębski
http://blogit.one.pl
http://www.amt.pl
Mam problem z immobiliserem w Seicento VAN 1.1 z 2003r
Objawy zaczęły się od pomrugiwania kontrolki CODE (żółty kluczyk) i sporadycznych problemach z odpaleniem
silnika - na przykład przekręcam kluczyk kontrolka CODE po chwili gaśnie ale zaczyna nieregularnie mrugać
jakby cos nie kontaktowało po paru sekundach zapala się na stałe i nie mogę uruchomić silnika.
Po kilku próbach "przekręcenia kluczyka" kontrolka gaśnie prawidłowo i odpalam silnik
Raz zdarzyło się w czasie jazdy że kontrolka "CODE" zapaliła się i silnik zgasł na ulicy.
juz wzywałem holowanie ale po jakich 20min znów mogłem uruchomić silnik.
Ogólnie sytuacja taka trwała 2-3 miesiące w czasie których sprawdzałem trochę po omacku
"organoleptycznie" przewody czy któryś nie jest urwany, okolicę puszki bezpieczników,
okolicę komputera pod maską, okolice immobilisera koło kolumny kierownicy
nic szczególnego nie znalazłem.
Po 2-3 miesiącach kontrolka "CODE" zapaliła się już na stałe i silnik mogę uruchomić tylko wprowadzając awaryjnie kod pedałem gazu.
Zimą zdemontowałem immobiliser w poszukiwaniu zimnych lutów, urwanego kabelka, zalania
otworzyłem obudowę i pod lupą obejrzałem płytkę immo - nic nie znalazłem.
Wiosną jadąc dłużej w deszczu zauważyłem że kontrolka CODE zaczyna pomrugiwac jakby chciała
zgasnąć trwało to parę minut ale nie powtórzyło się jeszcze.
Rozmowy z kilkoma warsztatami zaoowocowały informacja że w autoryzowanym serwisie
może być to koszt około 2000zł
w jednym z serwisów otrzymałem informacje że mogą wyłączyć immo ale
potrzebne jest dokupienie "emulatora" - koszt całości - 700zł
Pomyślałem ze może kupić na Allegro używany komplet: komputer + immo + zamki z kluczykami
ale mam za mało doświadczenia żeby zrobić to wszystko samemu i obawiam się wmanewrować w zakup niesprawnych części.
Może ktoś przerabiał podobny scenariusz zdarzeń i wie co się dzieje z moim immo?
Jak do niego podejść we własnym zakresie?
Czy to w ogóle możliwe?
Chciałbym nie wyłączać immo a raczej go naparwić/wymienić.
Dzięki z góry.
Pozdrawiam
--
Artur Dębski
http://blogit.one.pl
http://www.amt.pl