Mianowicie dzisiaj 5,5 h łupałem moim V12 Alpine i co chwile się wyłączał.
I tak sobie pomyślałem, że to nie ma żadnych realnych wentylatorów.
Że najwyżej można grać do pierwszego przegrzania i wyłączenia termicznego.
Czy ma ktoś inne spostrzeżenia?
I tak sobie pomyślałem, że to nie ma żadnych realnych wentylatorów.
Że najwyżej można grać do pierwszego przegrzania i wyłączenia termicznego.
Czy ma ktoś inne spostrzeżenia?
