Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Computer Controls
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Skrzynki elektryczne na klatce schodowej

02 Cze 2012 13:28 12477 16
  • Poziom 2  
    Witam.
    Mam nadzieję, że umieszczam post we właściwym miejscu.
    Mam pytanie związane z wymianą instalacji elektrycznej w budynku wielorodzinnym (kamienica) z 7 mieszkaniami.
    Otóż firma elektryczna wykonała wymianę całej elektryki.
    Niestety liczniki, które znajdują się na półpiętrach zabudowane zostały w różnej wielkości (wysokość i szerokość) skrzynki - różnice sięgają nawet 10 cm. Wygląda to komicznie, a przy okazji stwarza niebezpieczeństwo, gdyż korytarz jest dość wąski - jak to w kamienicach, a skrzynki odstają.
    Wykonawca tłumaczy się jednak niemożnością pogłębienia wnęki, z uwagi na obawę uszkodzenia ścian wewnętrznych w mieszkaniach.
    Dodam, iż liczniki w nich umieszczone są różnej wielkości - ze względu na to, że część mieszkańców ma liczniki trzyfazowe, inni mają jednofazowe. Wcześniej, przed wymianą instalacji elektrycznej, wszystkie liczniki były w jednej skrzynce, która zamontowana była na równi z licem ściany - nic nie odstawało.
    Czy zatem są jakieś przepisy które nakazują aby aktualnie każdy licznik znajdował się w oddzielnej skrzynce elektrycznej (i to każdej o innej wielkości ;/).
    Proszę o pomoc bo już naprawdę nie wiem jak walczyć z tą fuszerką elektryczną.
  • Computer Controls
  • Użytkownik obserwowany
    nasax napisał:
    Proszę o pomoc bo już naprawdę nie wiem jak walczyć z tą fuszerką elektryczną...


    Żeby można było mówić o fuszerce to przydałoby się zdjęcie. Bo to co dla kolegi jest fuszerką nie znaczy że dla elektryka tez jest fuszerką. Dodatkowo niekiedy elektryk musi wykonywać "fuszerkę" ze względu na opracowany projekt, wymagania ZE i przepisy nawet.
    Nazwane przez kolegę skrzynki inaczej złącza licznikowe zapewne wynikają z wytycznych ZE który napewno podczas etapu projektu modernizacji narzucił wymóg w którym nakazał umieszczenie układu pomiarowo- rozliczeniowego w osobnym ZL.
    Dodatkowo co to znaczy różnej wielkości (każdy różnej wielkości?) w przypadku pomiaru jednofazowego ZL będzie mniejszy w przypadku trójfazowego będzie większy.
  • Poziom 27  
    Oczywiście fuszerka, nie słyszałem, by liczniki nie mogły by być w jednej skrzynce, a wręcz energetyka zaleca by grupować liczniki do pomiaru w jedno miejsce. Przykładem są garaże, gdzie pomiary indywidualne znajdują się w jednaj dużej szafie, a dopiero do każdego garażu rozprowadzone jest zasilanie /każdy ma własny licznik/.
  • Użytkownik obserwowany
    nuszek napisał:
    Oczywiście fuszerka, nie słyszałem, by liczniki nie mogły by być w jednej skrzynce, a wręcz energetyka zaleca by grupować liczniki do pomiaru w jedno miejsce.


    To źle kolega słyszał a na dodatek skąd kolega wie jakie zalecenia wydał ZE. Przeciez powinien byc projekt na tą robotę i na pewno uzgodniony w ZE.
    To że w jednym miejscu ZE zaleca to nie znaczy że drugim nie zaleca przeciwnie.
    Po trzecie chyba kolega nie chciałby żeby sąsiad miał dostęp do kolegi licznika.
    Wszystko zależy do sytuacji. Po to się robi projekt i się go uzgadnia min w ZE i u adminstratora. Wtedy ludzie nie myślą tylko jak robota wykonana to wtedy lament i szukanie dziury w całym i wszystko na wykonawcę.
  • Computer Controls
  • Poziom 2  
    dodaję w związku z powyższym zdjęcie z dwóch półpięter :)
    Skrzynki elektryczne na klatce schodowej

    Skrzynki elektryczne na klatce schodowej

    Dodano po 1 [minuty]:

    i dodam że niestety nie mam wglądu w projekt ZE :(
  • Użytkownik obserwowany
    nasax napisał:
    dodam że niestety nie mam wglądu w projekt ZE


    Ale to nie ZE opracowywał projekt tylko Administrator Budynku :D jeżeli mamy do czynienia z modernizacją instalacji elektrycznej.
    A z wami jako mieszkańcami dobrze by było na etapie projektowania uzgodnić pewne kwestie. Bo nie wiem co kierowało wykonawcą przy doborze ZL.
    Po drugie w niektórych ZE nie przeszłyby te ZL w związku z tym że nie są dopuszczone do stosowania.
    Wyjasniać teraz u administratora, nadzór nad tą pracą był ze strony inwestora?
    Dlaczego swoich uwag nie zgłaszaliście na bieżąco u administratora?
    Po trzecie jeślibym miał narzucone takie ZL nie wiem czy przez inwestora czy ZE to nie poglębiałbym ich usadowienia gdybym mógł naruszyć konstrukcje nośne budynku.
    Nie mniej jednak wykonawca może użyć wyrobu innego producenta po uzgodnieniu z inwestorem. Te ZL to są rzeczywiście skrzynki a nie ZL.
  • Specjalista elektryk
    Witam.
    Paweł0381 w dniu 02 Cze 2012 o godz. 13:43 napisał:
    Dodatkowo niekiedy elektryk musi wykonywać "fuszerkę" ze względu na opracowany projekt
    To stwierdzenie baaardzo mnie się podoba. Życiowe :D

    Gorzej, jak elektryk nie chce wykonać tej fuszerki. Wtedy dopiero jest larum.
  • Użytkownik obserwowany
    ele_pp napisał:
    To stwierdzenie baaardzo mnie się podoba. Życiowe


    Jak nie chce wykonać to często się kończy zerwaniem umowy i żadnych laurów nie dostaje bo zawsze się znajdzie taki co za odpowiednią kasę zrobi tą "fuszerkę". Kolego ele_pp
    PS: Larum też jest :D

    Dodatkowo powiem autorowi tematu że nie wszystkie ZL są własnością ZE takie złącza emaliowane jak te np. w PGE by nie przeszły przy odbiorze oni wymagają nawet w blokach ZL z tworzywa chemoutwardzlnego. Być może administrator jest właścicielem tych ZL i żadnego projektu w ZE nie było uzgadnianego (choć powinien)
    a do ZE wystąpiono tylko o zgodę o rozplombowanie układów pomiarowych.
  • Poziom 2  
    Paweł0381 napisał:
    nasax napisał:
    dodam że niestety nie mam wglądu w projekt ZE


    Ale to nie ZE opracowywał projekt tylko Administrator Budynku :D jeżeli mamy do czynienia z modernizacją instalacji elektrycznej.
    A z wami jako mieszkańcami dobrze by było na etapie projektowania uzgodnić pewne kwestie. Bo nie wiem co kierowało wykonawcą przy doborze ZL.
    Po drugie w niektórych ZE nie przeszłyby te ZL w związku z tym że nie są dopuszczone do stosowania.
    Wyjasniać teraz u administratora, nadzór nad tą pracą był ze strony inwestora?
    Dlaczego swoich uwag nie zgłaszaliście na bieżąco u administratora?
    Po trzecie jeślibym miał narzucone takie ZL nie wiem czy przez inwestora czy ZE to nie poglębiałbym ich usadowienia gdybym mógł naruszyć konstrukcje nośne budynku.
    Nie mniej jednak wykonawca może użyć wyrobu innego producenta po uzgodnieniu z inwestorem. Te ZL to są rzeczywiście skrzynki a nie ZL.



    a dlaczego te ZL nie są dopuszczone do stosowania??
  • Użytkownik obserwowany
    nasax napisał:
    a dlaczego te ZL nie są dopuszczone do stosowania??


    Kolego ja nie powiedziałem że nie są podałem Ci przykład z PGE a to inna spółka dystrybucyjna niż Twoja. Np w PGE mają listę producentów ZL których można używać na ich terenie Tauron też chyba posiada taką listę.
    Po drugie czytaj uważnie moje posty post wcześniej Ci to tłumaczyłem że nie wszystkie ZL są własnością ZE.
    Trop gdzie masz szukać odp. kto odpowiada za takie komiczne wykonanie też Ci podałem.
    Nie wiem jak koledzy ale ja Ci nie odpowiem przez forum czym się kierował wykonawca w doborze tych ZL i dlaczego np. nie mógł użyć min. zestawu robionego na tzw. zamówienie konkretnie pod daną sytuację tylko dobierał złącza licznikowe pojedyńcze.
    Po trzecie co prawda nie widzę producenta ale wg. mnie to nie jest złącze dedykowane pod montaż licznika energii tylko jakiś twór uniwersalny bo jest emaliowane i chyba metalowe. Niech się wypowiedzą inni z Twoich okolic bo w moich okolicach nie wolno stosować ZL metalowych tylko z tworzywa termoutwardzalengo lub chemoutwardzalnego.
    Jak wynosiliśmy ZL na zewnątrz w Tauronie to też stosowalismy złącza termoutwardzalne.
    Ale jak Ci mówiłem po pierwsze nie wiem jak jest w Oplou po drugie nie wiem kto jest właścicielem tych ZL. Podałem Ci gdzie masz szukać odp. u administratora budynku.
  • Poziom 17  
    Paweł0381 napisał:
    musi wykonywać "fuszerkę" ze względu na opracowany projekt,wymagania ZE i przepisy nawet.

    Oczywiście, że jest to fuszerka i na to zgodził się zarządca budynku. Dla ZE ważne jest aby liczniki zostały zainstalowane w skrzynkach zamkniętych i w miejscu dostępnym dla służb technicznych ZE. Ze zdjęć wynika, że skrzynki na liczniki 1-faz. są różnej wielkości a jeżeli już część lokatorów ma instalacje 3 faz. to dla innych też powinny być zainstalowane takie same bez znaczenia czy pozostali założą instalacją 3 faz.
  • Poziom 37  
    1.Może po prostu takie mieli w hurtowni i takie kupili by tylko zrobić robotę i się rozliczyć :D
    2.Może zalegały na bazie i się wykorzystało to co się nazbierało z 2-3 lat a resztę się dokupiło :D
    Czasem najprostsze wytłumaczenie jest najbardziej słuszne i właściwe :D
  • Poziom 2  
    No niestety administrator umywa ręce, a my jako wspólnota nie wiemy nawet czy są jakieś szczegółowe przepisy na które moglibyśmy się powołać w kwestii tych skrzynek. Zakład, który to wszystko wykonał stwierdził w korespondencji : "że są to standardowe skrzynki dostępne na rynku".
    :(
  • Specjalista - Instalacje Elektryczne
    nasax napisał:
    No niestety administrator umywa ręce, a my jako wspólnota nie wiemy nawet czy są jakieś szczegółowe przepisy na które moglibyśmy się powołać w kwestii tych skrzynek. Zakład, który to wszystko wykonał stwierdził w korespondencji : "że są to standardowe skrzynki dostępne na rynku".
    :(



    Umowa była podpisana ze wspólnotą, czy z zarządcą?
    Nie znajdziesz przepisu, który mówi o tym, że wszystkie skrzynki muszą być takie same... jeśli posiadają stosowne atesty, to nic nie da rady zrobić, bo tym będzie się zasłaniał wykonawca.
    Można mieć jedynie pretensje, że nie została wyznaczona osoba do sprawowania nadzoru nad pracami instalacyjnymi [kierownik budowy].

    Wiele razy wykonywałem podobne zlecenia dla wspólnot, umowę podpisywałem z zarządcą. W umowie było jasno napisane, że zarządca powołuje inspektora z odpowiednimi uprawnieniami do kierowania i koordynowania prac instalacyjnych. osoba ta zazwyczaj wchodzi w skład komisji odbierającej prace.

    Nie ważne, czy robotę robiła współpracująca z zarządcą firma, czy też "zewnętrzny" wykonawca. Taki stan rzeczy jest błędem w sztuce. Wypadałoby porozumieć się z zarządcą w celu wyjaśnienia sprawy, bo jeśli zarządca działa tak, jak w innych wspólnotach, to jego zadaniem jest nadzór nad finansami, decydującą rolę powinna odgrywać tutaj wspólnota i jej zarząd...

    Gdzieś brakło porozumienia, albo w zarządzie wspólnoty macie niekompetentnych ludzi...
  • Poziom 36  
    Mnie ciekawi jedno, mianowicie, gdzie byli mieszkańcy i jak mniemam właściciele mieszkań gdy montowano te "koszmarki". Teraz już pewnie nic nie zdziałacie, chyba, że będziecie mieli chęć jeszcze raz zapłacić. A swoją drogą jeśli jesteście wspólnotą to postawcie administratorowi budynku sprawę jasno, albo zmieni ZL na jednakowe, albo Wy zmienicie administratora.