Witajcie.
Mam w domu 2 tonery do tej drukarki - 1 oryginalny i 2 zamiennik. Postanowiłem kupić proszek i zregenerować sobie zamiennik. Znalazłem w necie instrukcje, rozkręciłem wszystki, wystukałem stary toner, w miarę możliwości środek odkurzyłem, wszystkie rolki wyczyściłem bawełnianą szmatką (nie miałem akurat spisytusu, ale miałem wódeczkę, więc delikatnie przetarłem - może tu był mój błąd?). Po skręceniu i włożeniu do bębna drukuje całe strony pobrudzone (poniżej skan). Kartki są też leciutko pobrudzone z drugiej strony, tak jakby proszek przesypywał się? Nie mam pojęcia... Gdy wkładam oryginalny toner to kilka stron jeszcze brudzi, a później jest ok. Rozebrałem toner 2 raz, zrobiłem dokładnie tak samo i nic się nie poprawiło. Dodatkowo przeczyściłem cały bęben i teraz raz na jakiś czas w okolicach marginesu zdarza się ciemniejsze miejsce na kartce.
Co zrobiłem nie tak? Teraz kończy mi się ten oryginał i najchętniej dosypałbym proszku, który kupiłem, bo było to pudełko 500g, tylko boję się trochę mieszać ten proszek, żeby nie zostać bez żadnego tonera.
Ten nieoryginalny toner nie "zaskakuje w bębnie" tylko ma takie sprężynki. Może one nie dociskają odpowiednio?

Mam w domu 2 tonery do tej drukarki - 1 oryginalny i 2 zamiennik. Postanowiłem kupić proszek i zregenerować sobie zamiennik. Znalazłem w necie instrukcje, rozkręciłem wszystki, wystukałem stary toner, w miarę możliwości środek odkurzyłem, wszystkie rolki wyczyściłem bawełnianą szmatką (nie miałem akurat spisytusu, ale miałem wódeczkę, więc delikatnie przetarłem - może tu był mój błąd?). Po skręceniu i włożeniu do bębna drukuje całe strony pobrudzone (poniżej skan). Kartki są też leciutko pobrudzone z drugiej strony, tak jakby proszek przesypywał się? Nie mam pojęcia... Gdy wkładam oryginalny toner to kilka stron jeszcze brudzi, a później jest ok. Rozebrałem toner 2 raz, zrobiłem dokładnie tak samo i nic się nie poprawiło. Dodatkowo przeczyściłem cały bęben i teraz raz na jakiś czas w okolicach marginesu zdarza się ciemniejsze miejsce na kartce.
Co zrobiłem nie tak? Teraz kończy mi się ten oryginał i najchętniej dosypałbym proszku, który kupiłem, bo było to pudełko 500g, tylko boję się trochę mieszać ten proszek, żeby nie zostać bez żadnego tonera.
Ten nieoryginalny toner nie "zaskakuje w bębnie" tylko ma takie sprężynki. Może one nie dociskają odpowiednio?