Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
MetalWork
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Najprostsza instalacja LPG dla silnika malucha.

M. S. 03 Cze 2012 10:53 52479 69
  • Najprostsza instalacja LPG dla silnika malucha.

    Zakończyłem próby z instalacją LPG zasilającą silnik małego fiata w mojej kosiarce.
    Podczas przeglądania internetu ustaliłem, że największy problem to ogrzewanie parownika. Dlatego z ogrzewania zrezygnowałem :D .
    W takim razie dla czego instalacja działa?
    Tajemnicą jest sposób podawania gazu do parownika. Kiedyś przeglądając fora dotyczące instalacji LPG napotkałem problem schładzania zbiornika gazu w pewnym aucie. Okazało się, że wadliwie zamocowano wielozawór i do parownika dostawał się gaz w fazie lotnej. Pomyślałem zatem, że silnik malacza nie potrzebuje dużo gazu więc jak podam z butli fazę lotną pod naturalnym ciśnieniem ok. 0,5MPa to mimo zastosowania normalnej rurki 6mm. powinno starczyć.
    Tak też zrobiłem. Efekt - ciepło potrzebne do zmiany fazy ciekłej na gazową pobierane jest z otoczenia przez butlę, a nie przez parownik. Parownik schładza się nieznacznie więc może pracować bez ogrzewania. Stosuję butle przeznaczone do wózków widłowych tylko mocuję je "górą do dołu".

    Kolejnym niekonwencjonalnym rozwiązaniem jest mikser, a właściwie jego brak. Gaz podawany jest do gaźnika wężem o średnicy dostosowanej do średnicy dyfuzora. Szczegóły na zdjęciach.

    Po zamknięciu dopływu gazu i podłączeniu do gaźnika benzyny silnik może pracować zużywając tradycyjne paliwo.

    Ponieważ parownik nie wymaga podgrzewania to silnik startuje na gazie.

    Materiały to:
    parownik Zawoli GES kupiony na Allegro - 60zł. + zestaw naprawczy 60zł.
    register 7zł.
    butlę miałem, w sklepie ok 70 zł.
    rurka paliwowa miedziana miałem
    wąż do fazy lotnej 10cm. 1m - 9zł.
    wężyk ok. 10mm miałem.
    redukcję ustrugałem na tokarce.

    Wady:
    W butli zostaje ok 1 litra gazu. Gaz ten prawdopodobnie nie zdąży z małej powierzchni na dnie leżącej butli odparować i silnik nie dostaje odpowiedniej ilości paliwa.

    P. S. Jak ktoś wstawi butlę do kabiny i zastosuje wentylator i radiator na butli może mieć darmową klimę :D .

    Najprostsza instalacja LPG dla silnika malucha. Najprostsza instalacja LPG dla silnika malucha. Najprostsza instalacja LPG dla silnika malucha.

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    M. S.
    Poziom 34  
    Offline 
    Specjalizuje się w: elektronika analogowa i cyfrowa, radiotechnika, mechanika.
    M. S. napisał 2027 postów o ocenie 553, pomógł 258 razy. Mieszka w mieście Czechowice - Dziedzice. Jest z nami od 2005 roku.
  • MetalWork
  • #2
    a.bakus
    Poziom 15  
    Wszystko fajnie tylko pokaż całą kosiarkę.
  • #3
    Dave24
    Poziom 9  
    Na zdjęciu widać, że butla z gazem znajduje się w tylnej części pojazdu. A cały silnik znajduje się z przodu czy z tyłu? I dołączam się do prośby o pokazanie całej kosiarki.
  • MetalWork
  • #4
    rdt
    Poziom 24  
    Witam
    nie wiem czy dobrze widzę ale wydaje mi się ze nad przepustnica masz wsadzony wężyk a z boku może zassać w ogóle niefiltrowane powietrze.
    Jeśli tak to chyba skróci się żywotność tego silnika i to dość drastycznie.
    Ale może sie mylę.
  • #5
    piotrekcrash
    Poziom 12  
    Rozwiązanie z ogrzewaniem gazu z otoczenia raczej kiepskie. działanie uzależnione od temperatury zewnętrznej.
    Pomyśl nad ogrzaniem reduktora ciepłem spalin.
  • #6
    zygfryd.W
    Poziom 20  
    Kosić trawy w ziemie raczej nie będzie :P poza tym oryginalny silnik z kosiarki zasilany jest jak u ciebie też gazem i w zimie też działa normalnie jest zamontowany w małym pojeździe kolegi.
  • #7
    mistrz173
    Poziom 12  
    Jest to kosiarka, jak podejrzewam do trawnika, więc odpada używanie w zimie. Temperatura skraplania : butan : -8*C propan : -40*C, więc używanie w chłodne jesienne dni teoretycznie jest możliwe.
    Dołączam się do prośby o zdjęcia całości.
    Pozdro
  • #8
    M. S.
    Poziom 34  
    Zwróćcie uwagę na tytuł - "Najprostsza instalacja LPG dla silnika malucha". Nie miało tu być mowy o kosiarce.
    Druga kwestia - słowo NAJPROSTSZA niesie za sobą różne uproszczenia, które szybko wytykacie.
    No cóż. Kosiarka zawieszona jest z przodu ciągnika wykonanego jako SAM ok. 1983r. Pierwotnie był w nim silnik z motopompy. Z racji jego zawodności zmieniłem go na silnik z malucha. Sam silnik jest jeszcze starszy i pochodzi z roku 1978. Jest to oczywiście 600. Silnik na gazie jest nieco słabszy, bo rurka doprowadzająca gaz ogranicza przekrój gardzieli gaźnika. Do koszenia normalnej trawy to wystarcza, ale przy koszeniu starej i wysokiej trawy mocy brakuje. Kosiarka ma 3 noże i szerokość koszenia 1,3m.
    Wczoraj na skoszenie 1ha łąki o niezbyt wysokiej trawie zużyłem ok. 6,5l gazu. Koszenie trwa ok. 3,5h.
    Mam jeszcze następujące zdjęcia konstrukcji kosiarki. Jedno rozwiązanie się nie sprawdziło. Są to przekładnie łańcuchowe, które zmienię na pasowe. (Pierwotnie miałem łańcuchy do wykorzystania.)

    P. S. Drugie zdjęcie pokazuje osadzenie węża w gaźniku. wąż jest przetknięty przez kolano doprowadzające powietrze z filtra. Przepust jest szczelny. Inaczej silnik w pierwszych sekundach pojadłby trawy. Zobaczcie zdjęcie 4.

    Najprostsza instalacja LPG dla silnika malucha. Najprostsza instalacja LPG dla silnika malucha. Najprostsza instalacja LPG dla silnika malucha. Najprostsza instalacja LPG dla silnika malucha.
  • #9
    vjs1539
    Poziom 2  
    Tutaj jest to faktycznie nie potrzebne, ale słyszałem, że kiedyś były projekty instalacji gazowych do silników chłodzonych powietrzem, gdzie ciepło potrzebne do ogrzewania parownika było pobierane z tłumika przy użyciu jakiejś sondy, czy czegoś w tym rodzaju. Kosiarka jest domowej produkcji?
  • #10
    kamilos230acv
    Poziom 9  
    Pomyśl o osłonach do pasków łańcuchów i noży. Chwila nieuwagi i nieszczęście gotowe.
  • #11
    AVATAR_PL
    Poziom 14  
    @ M. S Pytam tak z ciekawości. Dlaczego nie sprawdziły się przekładnie łańcuchowe? Nie znam się na tym zbyt dobrze ale wygląda mi to na pomysł solidny i skuteczny.
  • #12
    Szuler17
    Poziom 22  
    AVATAR_PL napisał:
    @ M. S Pytam tak z ciekawości. Dlaczego nie sprawdziły się przekładnie łańcuchowe? Nie znam się na tym zbyt dobrze ale wygląda mi to na pomysł solidny i skuteczny.


    Pewnie łańcuch spadał :D


    Silnik masz na sztywno do ramy przykręcony? Nie telepie to całą kosiarką?
  • #13
    M. S.
    Poziom 34  
    Łańcuchy się nie sprawdziły bo działają z najmniej korzystnej pozycji czyli w poziomie i dodatkowo nie umożliwiają poślizgu gdy noże zostaną zablokowane na nierównościach. Pasy tworzące przekładnię kątową nie mogą być luźne gdyż mogłyby spaść, więc się nie ślizgają. Mały nóż znajduje się bliżej osi więc nie jest narażony na zablokowanie, ale dwa duże jak najbardziej. W efekcie blokady łańcuchy spadają, a pasy mogłyby zareagować poślizgiem, który ustąpi po sforsowaniu przeszkody.

    Silnik jest na sztywno przykręcony do ramy, ale rama, mimo że z ceownika 80, jest nieco wiotka więc znosi drgania silnika. Koła przednie są pompowane więc też mają swoją sprężystość. Całość drga, ale drgania od silnika nie są duże i nie mają wpływu na koszenie. Znacznie większy wpływ mają nierówności terenu. Na takich kocich łbach całość potrafi podskakiwać, a noże zaryć w ziemi.

    Osłony rzeczywiście by się przydały. Pamiętajmy jednak, że zabawka nie jest skończona. Osłony noży jednak nie będzie bo stłumiłyby wyrzut trawy, co spowodowałoby zwiększone opory, a moc wystarcza na styk.
  • #14
    luksky
    Poziom 15  
    Reduktor można z powodzeniem ogrzewać olejem silnikowym. Spalinami owszem, ale dość szybko sie z tego wycofał Perkins i Deutz na korzyść ogrzewania olejem silnikowym. To bardzo stare rozwiązanie, które ma multum wad, ale zdaje egzamin w niektórych maszynach do dziś.
  • #15
    robokop
    Moderator Samochody
    F-U-S-Z-E-R-A. I nie chodzi tutaj o przepisy eksploatacyjne, czy BHP. Taki układ jak zaprezentowany ma rację bytu tylko i wyłącznie w "Maluchu" z mniej więcej dwu powodów:
    - minimalne zapotrzebowanie na gaz, ten rozprężając się powoli nie zamrozi całej instalacji,
    - krótki kanał gaźnik/kolektor ( a raczej jego brak)/głowica - struga powietrza nie wychłodzi rozprężonego gazu powodując jego ponowne skroplenie.
    Wada największa - wahania temperatury reduktora i zmiany ciśnienia gazu - brak możliwości poprawnego wyregulowania dawki. W tym zastosowaniu może i bez większego znaczenia, w poważniejszych - albo zniszczenie silnika, albo kosmiczne spalanie. Są przecież uklady z osobnym parownikiem i reduktorem - parownik jest podgrzewany albo cieczą (olejem), albo spalinami, abo elektrycznie - daje to gwarancję prawidłowego odparowania gazu.
  • #16
    sylwan85
    Poziom 10  
    Czytajcie TEMAT ze zrozumieniem. Jeżeli w temacie jest "do silnika maluch" po co wypowiedzi typu "ma rację bytu tylko i wyłącznie w "Maluchu" ", raz spali więcej raz mniej ale i tak lepiej wyjdzie na tym jak na benzynie. Ktoś zrobi Coś w miarę swoich możliwości czasem na szybko z braku czasu a tu taka krytyka.
    M.S. Bardzo fajny projekt. Wrzuć jakbyś mógł całą kosiareczkę, jak przeniosłeś napęd z silnika na koła itp.
  • #17
    robokop
    Moderator Samochody
    sylwan85 napisał:

    M.S. Bardzo fajny projekt.

    A cóż tu jest fajnego i gdzie ten projekt? Gwałcenie zasad fizyki. Fajny byłby gazogenerator, tutaj trudno dopatrzeć się czegoś innego, niż tylko udowodnienie że jednak pojedzie z takim zasilaniem.
    M.S, tłumik nie robi się czerwony przy pracy?
  • #18
    autoel
    Poziom 25  
    Bardziej niż sposób zasilania paliwem podoba mi sie konstrukcja samej kosiarki, a wracając do gazu to ciekawi mnie ile wytrzymają zawory w tym silniczku, fajnie by było gdyby własciciel pochwalił się np. po sezonie w jakiej kondycji jest silnik po przepracowaniu paruset motogodzin na gazie.
  • #19
    rdt
    Poziom 24  
    robokop napisał:
    sylwan85 napisał:

    M.S. Bardzo fajny projekt.

    A cóż tu jest fajnego i gdzie ten projekt? Gwałcenie zasad fizyki. Fajny byłby gazogenerator, tutaj trudno dopatrzeć się czegoś innego, niż tylko udowodnienie że jednak pojedzie z takim zasilaniem.
    M.S, tłumik nie robi się czerwony przy pracy?

    Ja uważam że właśnie to udowodnienie jest fajne
    Jest fajniejsze niż pojechanie do pożal się speca od przykręcania registrów i zapłacenie mu 50
    No za taką robotę to pewnie ze 120.
  • #20
    M. S.
    Poziom 34  
    Cytat:
    wahania temperatury reduktora i zmiany ciśnienia gazu - brak możliwości poprawnego wyregulowania dawki

    Niestety. Czasem trzeba pokręcić śrubkami.

    Cytat:
    Gwałcenie zasad fizyki.

    Dzięki, choć przez chwilę poczułem się jak Einstein. Niestety, nie potrafię łamać praw fizyki choć bardzo bym chciał.

    Co do temperatury silnika to pewnie zauważyliście, że brak jest osłony na wylocie powietrza chłodzącego więc samo chłodzenie jest lepsze. Pierwotnie była, a reduktor znajdował się na wylocie króćca ogrzewania. Niestety ciepła nie wystarczało, reduktor zamarzał i silnik gasł na niskich obrotach.
    Sprzętu używam w dzień więc nie mogę stwierdzić koloru tłumika.

    Cytat:
    ile wytrzymają zawory

    Chmm. Te zawory mają problem już przy benzynie. Maluchy zostały przecież dostosowane do benzyny bezołowiowej ok. 1994r. Sytuację ratuje jednak fakt, że w stosunku do obecnych silników maluch jest toporną jednostką, która wiele zniesie. Samo wypalanie zaworów i temperatura spalania nie jest od tak podyktowana rodzajem paliwa. Głównie liczy się tu skład mieszanki. Wzrost temperatury występuje przy mieszance ubogiej, a maluch przy pojemności 600ccm spala tyle co obecny silnik 1,2l. Ponadto spalanie LPG przebiega łagodniej niż benzyny (liczba oktanowa LPG przekracza przecież 100). Spalania stukowego nie słyszę.
    Reasumując LPG nie tylko posiada same wady.

    Cytat:
    po przepracowaniu paruset motogodzin na gazie


    To będzie trudne, bo kosiarka nie pracuje więcej niż 10 godzin na miesiąc. W końcu to główny powód tego, że instalacja LPG musiała być najprostsza (czyt. najtańsza). Wyobrażacie sobie w tym instalację z wtryskiem gazu i komputerem?

    P. S. Muszę jednak wszystkich uspokoić. W aucie mam instalację sekwencyjną Landi Renzo Omegas, bez żadnego drutowania.
  • #21
    tplewa
    Poziom 38  
    he he ladny wynalazek ;) wiec komentowac raczej nie bede ;>

    Tak sobie przypomnialem kiedys widzialem fotki malucha z oryginalna instalacja gazowa, mala butla umieszczona byla za kierowca na tylniej kanapie. Moze idzie cos znalezc na ten temat w internecie...

    W sumie tak sie zastanawiam czy nie wyrobil by maly uklad wodny, ogrzewany z kolektora wydechowego (przykladowo rurka miedziana obwinieta na wydechu)...
    Pomijajac to ze przy niskim AFR bedzie sie robilo goraco to i tak nawet przy prawidlowym gaz ma wyzsza temperature spalania wiec moze i by wydolilo :)
  • #22
    tomek1984ns88
    Poziom 12  
    M. S. napisał:

    Osłony rzeczywiście by się przydały. Pamiętajmy jednak, że zabawka nie jest skończona. Osłony noży jednak nie będzie bo stłumiłyby wyrzut trawy, co spowodowałoby zwiększone opory, a moc wystarcza na styk.


    Może chociaż z przodu i z boku przyczepić jakiś kawałek gumy - na przykład z dętki od ciągnika ?
  • #23
    M. S.
    Poziom 34  
    Cytat:
    Może chociaż z przodu i z boku przyczepić jakiś kawałek gumy - na przykład z dętki od ciągnika ?

    Tak się nie uda. Trzeba zauważyć, że noże kosiarki są na końcach zagięte w taki sposób _/ . Nie jest to przypadek. Nóż oprócz cięcia ma za zadanie wytworzyć podciśnienie, tj. odessać powietrze z podłoża, a co za tym idzie wyprostować źdźbła trawy aby można było je ściąć. Zapewniam was, że podczas prób noże bez górnych osłon podrywały kamienie z podjazdu. Zassane giętkie osłony prawdopodobnie wkręciłyby się w noże. W normalnych kosiarkach osłona jest sztywna, a ciśnienie powietrza wytworzone przez nóż wyrzuca trawę na bok lub wtłacza do kosza. Kosiarka ogrodowa nie radzi sobie z wysoką trawą, a moja musi (kosiłem trawę o wysokości 0,5m.). Dlatego nie mogę tłumić wyrzutu trawy. Niestety trzeba stosować inne środki bezpieczeństwa, czyli nie podjeżdżać do ludzi, choćby dlatego, aby nikt nie oberwał np. kamieniem.

    P. S. Szybko się uczę.
  • #24
    czarny_1963
    Poziom 21  
    Cytat:
    robokop
    F-U-S-Z-E-R-A


    Wkurzają mnie takie wpisy kolego "robokop", ciekawe skąd ten nik ale pomijając to , zamiast krytykować , bo widząc po ilości postów że może takimi wpisami pomnażasz sobie konto , to lepiej byś coś napisał co może poprawić w tej instalacji ale łagodniejszym językiem .
    Zauważ kolego że sama konstrukcja jest robiona w 1983r , może nie było Ciebie jeszcze na świecie a o internecie nawet nikt nie myślał, pamiętam dobrze te czasy bo akurat w tych czasach też skonstruowałem przyczepkę samochodową "SAM"i jeździ do dzisiaj i przewiozła setki ton i miała być tania i funkjonalna zresztą nic wtedy nie szło kupić i trzeba było sobie radzić samemu różnymi konstrukcjami.
    Kolega "M.S." też chce jak najtańszym kosztem kosić tym bardziej że jak pisze ma hektary do skoszenia więc nie jeździ tym pojazdem po drogach a konstrukcje tego typu wymagają cały czas jakichś modernizacji ,,to jest urok "SAMÓW" .
    Paliwo drogie więc jeździ na gazie połowę taniej, i tanio zrobione pewnie wymaga jeszcze jakiś poprawek.
    Też od wielu lat coś konstruuje i najważniejsze w takich rzeczach to własna satysfakcja ale jak się słyszy słowa typu "fuszera" albo to ci w ogóle nie zadziała, to ma się ochotę nic nie robić ale to bardzo szybko mija i przychodzi do głowy znowu nowy pomysł.
    Pozdrawiam.
  • #25
    M. S.
    Poziom 34  
    Spokojnie. Temat napisałem nie dla tego aby się pochwalić, ale dla tego by zainspirować innych (w końcu sam szukam tu czasem inspiracji). Moja satysfakcja zostaje mi w kieszeni. Innej nie potrzebuję. Nie mam też klapek na oczach żeby widzieć tylko jedno rozwiązanie jako jedyne właściwe. W ten sposób przecież rodzą się innowacje.

    Co do ogrzewania parownika olejem to w moim przypadku raczej nie wchodzi w grę. Ciecz chłodząca w tym parowniku styka się z gumową membraną wysokiego ciśnienia. Nie wiem czy jest ona olejoodporna.
  • #26
    robokop
    Moderator Samochody
    Mogą być dwa osobne urządzenia - parownik - w postaci rury otulonej płaszczem, którym przepływa medium grzewcze - taka analogia do chłodnicy destylatora, oraz zwykły typowy reduktor samochodowy - jest zasilany gorącym gazem, który się wtedy prawidłowo rozpręża. W najprostrzym wariancie rurka doprowadzająca ciekły LPG owinięta pomiędzy żebrami głowicy. Rzecz kolejna - doprowadzenie samego zasilania gazem do gaźnika - kosmicznie źle. Precyzuję dlaczego:
    -otóż wszystkie instalacje mieszalnikowe mają miksery ( czy palniki, mieszalniki jak kto woli) wykonywane w postaci zwężek Venturiego, gdzie doprowadzenie gazu wypada w strefie podciśnienia - jego zmiana powoduje zmianę wydatku gazu z reduktora i zachowanie w miarę poprawnego stosunku paliwo/powietrze. U Ciebie, rurka dość dużej średnicy, nie dość że zwęża bezproduktywnie wlot do gardzieli, to jeszcze umieszczona jest w przypadkowym miejscu - ponad zwężką. Do postu kolegi czarny_1963 się nie ustosunkuję - posiadana wiedza mi nie pozwala schodzić poniżej pewnego poziomu polemiki.
  • #27
    M. S.
    Poziom 34  
    Cytat:
    umieszczona jest w przypadkowym miejscu - ponad zwężką


    Nie do końca. Rurka włożona jest w oryginalny dyfuzor, który kończy się w miejscu zwężki gaźnika. Gaz jest więc zasysany podobnie jak benzyna.

    Dzięki temu mam jedną zwężkę, a nie dwie.
    P. S. Spotkał się kolega z mikserem do malucha?

    Najprostsza instalacja LPG dla silnika malucha.
  • #28
    robokop
    Moderator Samochody
    M. S. napisał:
    [
    P. S. Spotkał się kolega z mikserem do malucha?

    W czym problem takowy zrobić? Oryginalnych, dopasowanych do gaźnika u nas nie było - silniki chłodzone powietrzem nie spełniały kryteriów dla zachowania zgodności z przepisami odnośnie zasilania LPG. Protoplastami mikserów "palnikowych" były tzw. wwiertki - mosiężne króćce, wkręcane w gaźnik np.
    Poczytaj:
    http://www.itc.polsl.pl/szczygiel/studenci/silnik/prezentacje/lpg-Igen.pdf
  • #29
    czarny_1963
    Poziom 21  
    Nie obrażaj się kolego , nie chciałem Cię obrazić , każdy posiada jakąś wiedzę i nie twierdze że ty jej nie posiadasz i tym bardziej powinieneś się podzielić nią z innymi , dobrymi radami a nie od razu krytykować i nie musisz się ustosunkowywać do mojego postu bo już to zrobiłeś parę postów wyżej łagodniejszym językiem i paroma poradami co mi się podoba , nie szło tak od razu.
    Znam też takich fachowców co jak zaczął naprawiać mercedesy to z maluchem mu nie podjeżdżaj. Pozdrawiam.
  • #30
    kidu22
    Poziom 35  
    czarny_1963 napisał:
    Znam też takich fachowców co jak zaczął naprawiać mercedesy


    Jak sie zna na tyle że potrafi efektywnie to zrobić ?
    Mercedes to nie maluch sie przekonałem niejednokrotnie, porsche też nie maluch .


    Ale wracając do tematu , Jak na DIY słabo.

    Silnik nie pobierający paliwa - LPG w dobrych proporcjach jest słaby momentem i niestety niskoprzebiegowy.

    Zgwałcone wszystkie zasady montażu LPG. W tym poprawnie zamontowany zbiornik i właściwie podłaczony parownik.
    Szkoda że zbrojonym wężem PCV nie puściłeś fazy ciekłej :( .