Mam problem z odtwarzaczem mp3 Sansa Clip (v. 1.0). "Empetrójka" ma już ponad trzy lata i była przez ten czas eksploatowana stosunkowo dużo, ale problemów żadnych nie było.
Ostatnio jednak cały czas pojawia się pewien problem. Naładuję ją na maksa, wyciągam z kompa i biorę na miasto. Działa gdzieś około godziny, a potem się sama wyłącza. Jest to reset, gdyż normalnie po wyłączeniu zapamiętuje ostatnio odtwarzany utwór, jednak po takim resecie wraca do utworu przy którego odtwarzaniu Sansa została ostatni raz wyłączona normalnie. Włączam ją i działa, ale około 15 minut i znów to samo. Znowu włączam ale reset jest po około 5 minutach itd.
Patrząc na to zachowanie można by stwierdzić że wbudowany akumulator już nie trzyma, ale co dziwne pomimo resetów stan baterii wskazuje full.
Czy to możliwe że ogniwo jest już tak zużyte, że napięcie na nim jest w porządku, ale posiada już tak małą wydolność prądową że nie może pociągnąć tego Sandiska?
Ostatnio jednak cały czas pojawia się pewien problem. Naładuję ją na maksa, wyciągam z kompa i biorę na miasto. Działa gdzieś około godziny, a potem się sama wyłącza. Jest to reset, gdyż normalnie po wyłączeniu zapamiętuje ostatnio odtwarzany utwór, jednak po takim resecie wraca do utworu przy którego odtwarzaniu Sansa została ostatni raz wyłączona normalnie. Włączam ją i działa, ale około 15 minut i znów to samo. Znowu włączam ale reset jest po około 5 minutach itd.
Patrząc na to zachowanie można by stwierdzić że wbudowany akumulator już nie trzyma, ale co dziwne pomimo resetów stan baterii wskazuje full.
Czy to możliwe że ogniwo jest już tak zużyte, że napięcie na nim jest w porządku, ale posiada już tak małą wydolność prądową że nie może pociągnąć tego Sandiska?