Witajcie,
mam golfa 4 1.4benz, ostatnio miałem problem z rozruchem. Okazało się, że akumulator był nienaładowany, co było efektem uszkodzonego alternatora. W zeszły piątek kupiłem na szrocie inny, zamontowano mi go, napięcie wskazywało, że ten jest sprawny. Dziś jednak bateria ponownie okazała się być rozładowana, alternator nie ładuje. Kontrolka za każdym razem gasła po rozruchu. Czy to przypadek, czy istnieje jakiś czynnik, który mógł spowodować obie usterki?
mam golfa 4 1.4benz, ostatnio miałem problem z rozruchem. Okazało się, że akumulator był nienaładowany, co było efektem uszkodzonego alternatora. W zeszły piątek kupiłem na szrocie inny, zamontowano mi go, napięcie wskazywało, że ten jest sprawny. Dziś jednak bateria ponownie okazała się być rozładowana, alternator nie ładuje. Kontrolka za każdym razem gasła po rozruchu. Czy to przypadek, czy istnieje jakiś czynnik, który mógł spowodować obie usterki?