Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Przedłużenie przewodów falownika

06 Cze 2012 15:16 2710 19
  • Poziom 11  
    Witam szanownych kolegów,

    potrzebuję informacji na temat falownika, a mianowicie potrzebuję przedłużyć przewody w falowniku. Czy ktoś ma wiedzę w tej materii jak to się skończyć może?

    Kamil.
  • Poziom 11  
    Chodzi o przewody zasilające już silnik. Jeśli jest taka potrzeba to mogę podać więcej parametrów z silników/falownika.

    Oryginalne przewody są nie dłuższe niż jeden metr. Falownik steruje dwoma silnikami (osobno) i muszę wykonać przedłużenie dla jednego z silników, wówczas jeden przewód będzie miał 1m, a drugi ok 4m.
  • Poziom 13  
    Takie odległości nie są krytyczne. Będzie działać.

    pozdrawiam
    ssl69
  • Warunkowo odblokowany
    nie lepiej wymienić na nowy dłuższy np na 5 m żeby był zapas (generalnie przewody do silnika mogą mieć do 100m teoretycznie)
  • Warunkowo odblokowany
    chyba oczywiste jest ze jak się kładzie nowe przewody to ekranowane ,i ekran podłączony obustronnie
  • Poziom 11  
    OK, przyjąłem.

    Ktoś jednak kiedys naopowiadał mi głupot, że przewód musi być "skręcony" tak jak oryginalny. Nie do końca to rozumiem, czy coś w tej ew. kwestii mozecie mi dopowiedzieć? czy wystarczy dobry przewód ekranowany, podłączony oczywiście obustronnie...?
  • Poziom 13  
    mariusz.s napisał:
    chyba oczywiste jest ze jak się kładzie nowe przewody to ekranowane ,i ekran podłączony obustronnie


    Kolego niekoniecznie muszą być ekranowane (np. jak jest dławik na wyjściu falownika to wcale nie muszą takie być). Autor tematu jeszcze nie określił jaki ma falownik, ale 5 metrów kabla (nawet nieekranowanego i bez dławika, a nawet i filtru wyjściowego) to nie koniec świata.

    destructor0 napisał:

    Ktoś jednak kiedys naopowiadał mi głupot, że przewód musi być "skręcony" tak jak oryginalny. Nie do końca to rozumiem, czy coś w tej ew. kwestii mozecie mi dopowiedzieć? czy wystarczy dobry przewód ekranowany, podłączony oczywiście obustronnie...?


    Jeśli to nie jest kabel elastyczny (stosowany gdy silnik przemieszcza się na ruchomej konstrukcji względem falownika), to zakręcony to był Twój doradca (no chyba że chodziło mu o zmianę kolejności faz, ale to skutkowałby co najwyżej przeciwnym kierunkiem obrotów silnika). Jak masz teraz ekranowany to wynień na taki sam. Jak nieekranowany to to samo.

    pozdrawiam
    ssl69
  • Poziom 11  
    przewód jest elastyczny, ekranowany, tak więc wymienie go na całe, nowe odcinki i zobaczymy jaki będize efekt.

    Dzięki za pomoc.
  • Specjalista elektryk
    Witam
    ssl69 napisał:
    Kolego niekoniecznie muszą być ekranowane (np. jak jest dławik na wyjściu falownika to wcale nie muszą takie być). Autor tematu jeszcze nie określił jaki ma falownik, ale 5 metrów kabla (nawet nieekranowanego i bez dławika, a nawet i filtru wyjściowego) to nie koniec świata.

    Co fakt to fakt - końca świata nie będzie. :D
    Ja jednak uprzejmie poproszę o podanie podstaw techniczno- prawnych zezwalających na takie rozwiązanie :D
    pozdrawiam
    pm001
  • Poziom 13  
    Witam,

    techniczno-prawnie: dyrektywa kompatybilności elektromagnetycznej (EMC) została stworzona by regulować sprawy wzajemnego zakłócania się urządzeń. Do tego wszystkiego dochodzą normy (środowiskowe, przedmiotowe, ...), a na koniec dochodzi życie i praktyka. Fakt, nie dopytałem czy falownik i silnik nie są np. w szpitalu, czy też na hali produkcyjnej, a może zainstalowane w szopie w tzw. "szczerym polu". Jeśli układ nie zakłóca pracy innych urządzeń, to mimo że emituje zakłócenia, może pracować. Z tym się kolega chyba zgodzi. Elementy ograniczające zakłócenia za falownikami (dławiki, filtry, ekranowanie kabli) tylko je ograniczają, a nie eliminują zupełnie, bo tego się zrobić nie da. Generalnie zakłócenia to temat "rzeka", wymarzony wręcz dla teoretyków-"twórców"norm, ale my chyba z powodu 5m kabla nie będziemy się rozpisywać, bo to tak, jakbyśmy zaczęli rozważania, czy ułożenie nieekranowanego kabla w metalowym korytku jest już jest już ekranowaniem czy nie ;)

    pozdrawiam
    ssl69
  • Specjalista elektryk
    Witam
    No to może inaczej. Aby nie być posądzonym o rozpisywanie się zadam dwa proste pytania. Co należy zrobić jeśli dziś układ nie zakłóca niczego ale za miesiąc zabudowana będzie elektronika, która będzie wrażliwa na zakłócenia? Czy kolega odbierając prace polegające na użyciu przewodu bez ekranu z własnej kieszeni doprowadzi za miesiąc instalację do wymogów zawartych w lekceważonych dziś aktach prawnych?
    ----
    Życząc miłego oglądania euro pozdrawiam
    pm001
  • Poziom 13  
    Widzę, że jednak kolega jest zwolennikiem rozważań "co by było gdyby"
    pm.001 napisał:
    No to może inaczej. Aby nie być posądzonym o rozpisywanie się zadam dwa proste pytania. Co należy zrobić jeśli dziś układ nie zakłóca niczego ale za miesiąc zabudowana będzie elektronika, która będzie wrażliwa na zakłócenia?
    W przemyśle nie ma miejsca na "nieodporność" na zakłócenia obce. Jeśli duży klient ma na hali kilkadziesiąt urządzeń, które zakłócają środowisko (nieistotne czy z powodów błędnej instalacji, czy po prostu emitujących większe zakłócenia), i jakaś firma chciałaby dołożyć wrażliwą elektronikę, to musi sama zadbać by urządzenia które chce sprzedać działały poprawnie. Inaczej po prostu została by wyrzucona z instalacji, bo nikt nie będzie wymieniał dziesiątek kabli, by jakieś urządzenie wrażliwe mogło być zainstalowane na obiekcie. (btw. elementy elektroniczne montuje się zazwyczaj w skrzynkach/szafkach, które nie bez powodu są metalowe, i nie bez powodu izolują je od środowiska).
    pm.001 napisał:
    Czy kolega odbierając prace polegające na użyciu przewodu bez ekranu z własnej kieszeni doprowadzi za miesiąc instalację do wymogów zawartych w lekceważonych dziś aktach prawnych?
    Nie wiem skąd teza, że odbieram takie prace? Cytując klasyka myślę że kolega " abstrahuje od układu odniesienia". Jakie to wielki zakłócenia wygeneruje 5m kabla zakładając, że jest to środowisko przemysłowe, a nie sala operacyjna czy pokład samolotu? Na koniec dodam, że są aplikacje gdzie ekranowanie kabli za falownikiem jest niewskazane lub nawet niemożliwe! Co do lekceważenia aktów prawnych, niektóre są tak samo idiotyczne jak normalizacja zagięcia bananów w UE :)

    pozdrawiam
    ssl69
  • Specjalista elektryk
    Witam
    ssl69 napisał:
    Widzę, że jednak kolega jest zwolennikiem rozważań "co by było gdyby"

    A to się jeszcze okaże w toku rozważań tego co już wiemy.
    Prosiłem o podanie podstaw techniczno- prawnych a dostałem
    ssl69 napisał:
    dyrektywa kompatybilności elektromagnetycznej (EMC) została stworzona by regulować sprawy wzajemnego zakłócania się urządzeń. Do tego wszystkiego dochodzą normy (środowiskowe, przedmiotowe, ...), a na koniec dochodzi życie i praktyka

    Podniosłem wątek finansowy w kontekście odbiorów niedoróbek ale otrzymałem
    ssl69 napisał:
    Nie wiem skąd teza, że odbieram takie prace? Cytując klasyka myślę że kolega " abstrahuje od układu odniesienia".

    Pozwolę sobie więc zapytać co kolega chce przekazać pytającemu. "Że może zrobić jak kolega zaleca a jak ktoś nie odbierze to niech się martwi sam" - faktycznie pomoc to nieprzeciętna.
    Dostałem też pouczenie odnośnie stosowania prawa i/lub norm
    ssl69 napisał:
    Co do lekceważenia aktów prawnych, niektóre są tak samo idiotyczne jak normalizacja zagięcia bananów w UE

    IMHO Jest na forach parę osób które mogą polemizować z poszczególnymi zapisami w normach ale nikt nie neguje ich całościowo. Do kolegi ssl69 mam zaś pytanie co następne będzie podlegało jego własnemu osądowi. Ochrona przeciwporażeniowa?, obciążalność prądowa przewodów?, obowiązkowe świadectwa kwalifikacji? a może generalnie wszystko co akurat jest czasochłonne/trudne w realizacji itp.
    Dowiedziałem się też kilkukrotnie
    ssl69 napisał:
    Jakie to wielki zakłócenia wygeneruje 5m

    Więc mogę chyba spytać jaki to wg kolegi kawałek kabla nieekranowany jest dopuszczalny 50m a może 500m oczywiście w warunkach o których pisze autor tematu a czego nie wiemy. Przy okazji nie sposób pominąć pytania jakie badania kolega przeprowadził i w jakich warunkach.

    Dziękuję koledze za dyskusję ale w miarę kolejnych postów jakoś widzę coraz mniejsze pole do kompromisu więc może nie przedłużajmy tej dyskusji.
    Ja ze swej strony prezentuję postawę, która jest wypadkową nie tylko utrzymania ruchu w zakładzie przemysłowym (jak u kolegi) ale także projektowania, kierowania robotami czy wreszcie odbierania powyższych robót i staram się podejmować decyzję tak aby spokojnie spać. Sam fakt, że jakiś motorek się kręci nie jest wystarczającym argumentem iż tak może pozostać. Jeśli takie postępowanie podpada pod określenie "zwolennik rozważań co by było gdyby" to niech tak pozostanie.
    Pozostawię kolegę z tą maksymą i z jego własnymi przemyśleniami oraz życzeniami aby jednak stosowne organy nigdy nie miały okazji zapukać do jego drzwi w związku z niedopełnieniem/zaniedbaniem/przekroczeniem uprawnień etc.
    pozdrawiam
    pm001
  • Poziom 13  
    pm.001 napisał:

    Dziękuję koledze za dyskusję ale w miarę kolejnych postów jakoś widzę coraz mniejsze pole do kompromisu więc może nie przedłużajmy tej dyskusji.
    Też widzę, że podejście do tematu mamy różne, więc nie ma co kontynuować, zwłaszcza, że chodziło o 5m ;)
    pm.001 napisał:
    Ja ze swej strony prezentuję postawę, która jest wypadkową nie tylko utrzymania ruchu w zakładzie przemysłowym (jak u kolegi)
    w UR zakończyłem pracę laaata temu
    pm.001 napisał:

    Pozostawię kolegę z tą maksymą i z jego własnymi przemyśleniami oraz życzeniami aby jednak stosowne organy nigdy nie miały okazji zapukać do jego drzwi w związku z niedopełnieniem/zaniedbaniem/przekroczeniem uprawnień etc.
    O to nie trzeba się martwić. Od '90r. jakoś dotychczas prokurator nie pukał do drzwi. Szczęście chyba mam jakieś, albo coś.

    Na koniec, żeby dyskusja była nauką dla wszystkich, niech kolega napisze jakie normy nakazują stosowania kabli ekranowanych (oczywiście nie tak ogólnikowo jak ja to napisałem, za co kolega się obraził). Fajnie jakby udało się podać ich numery

    Kończę "rozważania" i pozdrawiam
    ssl69
  • Spec od Falowników
    Sprawa jest oczywista kabel silnikowy do przemiennika to taki który spełnia wymagania emisji zakłóceń zgodnie z PN-EN 55011:2012.
    Dobrze jest zapoznać się również z Dyrektywą 2004/108/WE.

    Pozdrawiam
  • Poziom 13  
    ssl69 napisał:

    jakie normy


    przepraszam, pomyłka, nie o normy chodziło lecz przepisy prawne, bo stosowanie norm jest dobrowolne.

    pozdrawiam
  • Spec od Falowników
    Nie chciałby wdawać się w niepotrzebną dyskusję ze względu na prostotę sprawy.

    Na każdy system sterowania z wykorzystaniem systemów napędowych wystawiana jest przez nas deklaracja zgodności a ta wymaga przestrzegania Dyrektyw UE, w tym dotyczącej kompatybilności elektromagnetycznej.
    Żaden inwestor nie odbierze instalacji z falownikami bez dokumentacji i deklaracji zgodności.
    Oczywiście nie przeszkadza to "chałupniczej" działalności osób budujących instalacje jak najtańszym kosztem. Kable to tylko fragment niedoskonałości takich instalacji a gdzie filtry RFI i dławiki ?
    Pozwalam sobie załączyć dwie fotki z bogatego albumu "jak nie należy montować falowników"

    pozdrawiam ;)

    Przedłużenie przewodów falownika Przedłużenie przewodów falownika
  • Poziom 11  
    Witam ponownie. Przewody wymieniłem na nowe. Jeden z silników ma przewody ok. 1m, a drugi ok 10m i póki co wszystko działa sprawnie.