Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
OptexOptex
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Telewizor Panasonic TX-L37ET5E - pierwsze wrażenia i kilka pytań

07 Cze 2012 15:40 6471 19
  • Poziom 9  
    Przykładałem się do MANTY, ale wreszcie kupiłem taki oto model LED 3D:

    http://www.panasonic.pl/html/pl_PL/Produkty/T...cifications/8949566/index.html?trackInfo=true

    Na początku wrażenia średnie. Może dlatego, że wydaje mi się za duży - odległość od ekranu to jakieś 3 metry. Programy HD są OK, ale przy reszcie jakość wydaje się słaba - jakby były nieostre i wychodzi lekka pikseloza. Może to wina nieodpowiedniego dobrania rozmiaru do odległości, aczkolwiek z jakiejś tabeli w fachowej publikacji wynikało, że ten rozmiar 37" zaczyna się właśnie od 3 metrów. Raczej nie jest to kwestia sygnału, gdyż ten pochodzi z kablówki - cóż, może się przyzwyczaję z czasem, zwłaszcza że nie będę miał wyjścia.
    Jest jeszcze sprawa płynności obrazu. Nie mówię już o szybszych scenach w sporcie, ale nawet przy zwykłych filmach, w scenach podczas których tempo akcji nie powinno powodować oczopląsu, obraz wydaje się przeskakiwać - zupełnie jakbym oglądał co drugą klatkę i do tego trudno będzie się już przyzwyczaić.
    Jestem kompletnym laikiem jeżeli chodzi o te nowoczesne technologie, ale wydawało mi się, że skoro inżynierowie potrafią już produkować takie imponujące gadżety - w porównaniu do starego typu odbiorników i sposobów nadawania - to efekt powinien być o niebo lepszy, tymczasem wydaje mi się, że jest odwrotnie. Owszem, dynamika barw poraża, ale reszta jest już dyskusyjna. Nie pamiętam bym dawniej, podczas oglądania meczów, czy filmów nadawanych w starym systemie, nawet na telewizorze made in sdiełano doświadczał wrażenia oglądania filmu o standardzie 12 klatek na sekundę - zupełnie filmy z początków kinematografii z lat '20 poprzedniego wieku, kręconych kamerą na korbkę, gdzie wszystkie postacie poruszały się na ekranie jak nakręcane manekiny.
    Czy da się z tym coś zrobić, czy takie badziewie to jest właśnie najwyższe osiągnięcie obecnego postępu technicznego?
    Kolejną rzeczą, która mi się nie podoba, to bardzo wąski zakres regulacji parametrów obrazu - zwłaszcza kontrastu i jasności. Zawsze byłem przyzwyczajony do ustawień minimum, raz - żeby nie męczyć wzroku, dwa - takie ostrożne podejście do kontrastu pozwalało ukryć niedoskonałość materiału lub sygnału. Teraz, nawet po zredukowaniu ustawień do zera, daje tak po oczach, że zaczynają one boleć po godzinie - podczas oglądania w dzień. Nie wyobrażam sobie oglądania po ciemku - obecnie wzrok mam doskonały, po kilku miesiącach trafiłbym pewnie do okulisty ze skierowaniem po okulary.
    Słowem, raczej zawód, niż zadowolenie - jak się wkurzę, to podłączę starego wysłużonego kineskopowego Soniaka - zwłaszcza do oglądania meczów. Wydać 2.5 tys tylko po to, by zamiast płynnego obrazu oglądać zacinające się nakręcane pajacyki (co z tego, że pięknie jaskrawo świecące) - raczej kiepski interes.

    Czy to wina akurat tego modelu? Czy to właśnie na tym polega ten postęp?
  • OptexOptex
  • Poziom 43  
    Diogenes napisał:
    Czy to właśnie na tym polega ten postęp?


    Z grubsza tak.

    Przynajmniej do czasu, aż wszystko będzie w HD nadawane. Będzie trochę lepiej. A i tak miłośnicy CRT będą widzieć swoje. ;)

    Trzeba było czekać, aż OLED stanieje. ;)
  • Poziom 11  
    Jestem od niedawna użytkownikiem tego telewizora i ponawiam pytanie kolegi, bardziej je precyzując: " Czy w tym konkretnym telewizorze użytkownik ma możliwość regulacji w taki sposób, by ten nieprzyjemny efekt "teatru" wyeliminować lub radykalnie zminimalizować. Podpowiedź typu "kup sobie oled" sugeruje że nie, ale być może odpowiedź jest po prostu wymijająca z powodu braku wiedzy na temat tego akurat wyrobu Panasa. Liczę na konkretną pomoc lub autorytatywne wykluczenie możliwości wpływu na to niemiłe dla wielu zachowanie obrazu.
    Dodam, że w niektórych Samsungach można zjawisko usunąć wyłączając funkcje motion 100hz, co daje nadzieję, że Panasonic nie zostawił swoich klientów z problemem. Pozdrawiam
  • OptexOptex
  • Poziom 11  
    Poświęciłem trochę czasu na sprawdzenie przeznaczenia poszczególnych ustawień tego LCD i znalazłem tą odpowiedzialną za skokowe ruchy. To funkcja "Intelligent Frame Creation" w menu ustawień obrazu. Należy ustawić ją na "wyłączony" lub najlepiej kompromisowo na minimum. Jak to w życiu, nic nie ma za darmo. Tu również albo mamy brak "rozmycia" obiektów ruchomych, ale zauważalny ruch skokowy, albo płynny lecz lekko rozmyty obraz poruszających się elementów obrazu. Co kto lubi. Ja wypróbowałem tą funkcję i zaakceptowałem właśnie "minimum". Myślę, że kolega Diogenes, jeśli to tej pory pozostaje z problemem, będzie usatysfakcjonowany (to naprawdę dobry telewizor w tej klasie cenowej).
    Pozdrawiam
    PS Kolego Mirex
    Zjawisko, które tak zbulwersowało Diogenesa, nie ma zawiązku z rozdzielczością i występuje równie zauważalnie na programach w rozdzielczości HD jak i SD. Dlatego nawet jak 100% kanałów by nadawało z jakością full HD, efekt "robotów" będzie widoczny, szczególnie na filmach i szczególnie przy ustawieniu wskazanej przeze mnie funkcji na MAX.

    Nie pisz posta pod postem!
    [_P_]
  • Poziom 43  
    Diogenes napisał:
    Na początku wrażenia średnie. Może dlatego, że wydaje mi się za duży - odległość od ekranu to jakieś 3 metry. Programy HD są OK, ale przy reszcie jakość wydaje się słaba - jakby były nieostre i wychodzi lekka pikseloza. Może to wina nieodpowiedniego dobrania rozmiaru do odległości, aczkolwiek z jakiejś tabeli w fachowej publikacji wynikało, że ten rozmiar 37" zaczyna się właśnie od 3 metrów. Raczej nie jest to kwestia sygnału, gdyż ten pochodzi z kablówki - cóż, może się przyzwyczaję z czasem, zwłaszcza że nie będę miał wyjścia.


    Naprawdę Diogenes o tym mówił co kolega? Czy może jednak nie? Albo nie przede wszystkim. ;)
    No i co my tam mamy w tej kablówce o jakości odpowiadającej nowoczesnym telewizorom? ;)
    Pogrubienie moje.

    Uzyskał kolega absolutnie zadowalający wynik, czy jednak zmuszony został do kompromisu?
    Zatem co? Produkt "niedorobiony"? Inaczej się nie da? Sygnał wejściowy nieodpowiedni? Inne zjawiska?
    Czy może to wszystko przez nowinkę (mimo wszystko jeszcze nowinkę) 3D? Bo teraz muszą być "dwa w jednym". I to, i to musi jakoś działać. ;)
  • Poziom 11  
    Nie chciałbym, aby polemika potoczyła się po bandzie ambicjonalnej zamiast czysto merytorycznej. Ja zwróciłem uwagę na zjawisko niezależne od jakości sygnału, a związane z płynnością ruchu. Cytuję odpowiedni fragment postu Diogenesa: "Jest jeszcze sprawa płynności obrazu. Nie mówię już o szybszych scenach w sporcie, ale nawet przy zwykłych filmach, w scenach podczas których tempo akcji nie powinno powodować oczopląsu, obraz wydaje się przeskakiwać - zupełnie jakbym oglądał co drugą klatkę i do tego trudno będzie się już przyzwyczaić."
    Zainteresował mnie ten aspekt, bo sam po zainstalowaniu tego TV zwróciłem na niego uwagę. I pomyślałem, że ani ja ani Diogenes chyba nie musimy męczyć się z tym problemem. Mając na względzie renomę producenta, podejrzewałem, że jest to sprawa ustawień, nie wada wrodzona sprzętu. I miałem rację. To wszystko. Mój post rozwiązuje faktycznie mało istotny lecz konkretny, zgłoszony tu problem techniczny, będący źródłem stresu przeciętnego użytkownika, jak to wynika z postu Diogenesa. Pozdrawiam
  • Poziom 43  
    grzeczny_tadzik napisał:
    Nie chciałbym, aby polemika potoczyła się po bandzie ambicjonalnej zamiast czysto merytorycznej.

    Oczywiście! Bezwzględnie.
    Proszę jednak jeszcze raz przeczytać co, i w jakiej kolejności, kolega Diogenes napisał. ;)
    A fakt, że kolega dostrzegł w jego wiadomości coś, co i koledze dokucza - ale przede wszystkim to - jest w sposób oczywisty zrozumiały.
    Tylko, że ma niewiele wspólnego z merytoryką. :)
    Bo ma podtekst osobisty to raz. A dwa - podobny efekt może wywoływać kiepski sygnał analogowy z kablówki, czy również anteny indywidualnej. Efekt zresztą niedostrzegalny, nie istniejący po prostu, w telewizorach CRT.
    A przypominam, że autor właśnie "przesiadł" się z CRT na LCD.
    I nie jest pierwszym zawiedzionym taką podmianką. ;)
  • Poziom 35  
    Co do "ruchu,teatru" - to nie ma związku z sygnałem ale z technologią (nowinkami technicznymi) z jaką wykonany jest odbiornik.

    Najlepiej "z płynnością" ruchu radzą sobie np b.drogie Sony (bo każdy producent ma własny, zastrzeżony patent).

    Wszystko zawarte "w cenie" TV. :cry:

    Więcej jest na np. krajowych forach związanych z HDTV (bo ten temat dość obszerny).
    Przykład:
    Link

    ...czy z innej stronki (na temat "Hz" w TV):
    Link
  • Poziom 11  
    Hojlo1 napisał krótko i co najważniejsze, na temat. Lepiej wiedzieć, co się pisze niż pisać wszystko, co się wie. Słaby sygnał, warunki propagacji czy genialne spostrzeżenia, że w OTV CRT nie występuje zjawisko tzw. "czasu reakcji" ma się nijak wszakże do efektu teatru, za który odpowiedzialne są wymyślane przez firmy sposoby ( i wbudowane układy) na zminimalizowanie rozmycia obrazu ruchomego. W przypadku firmy Panasonic jest to uzyskiwane m. in. migotaniem diod LED podświetlających matrycę LCD. W plazmach i CRT zjawisko rzecz jasna nie występuje (czas reakcji jest pomijanie mały)
    Pozdrawiam
  • Poziom 43  
    A Ty swoje! I o swoim wyłącznie przypadku. :)
    Może daj się autorowi tematu wypowiedzieć?
    grzeczny_tadzik napisał:
    Słaby sygnał, warunki propagacji czy genialne spostrzeżenia, że w OTV CRT nie występuje zjawisko tzw. "czasu reakcji" ma się nijak wszakże do efektu teatru, za który odpowiedzialne są wymyślane przez firmy sposoby ( i wbudowane układy) na zminimalizowanie rozmycia obrazu ruchomego.


    Może jeszcze za mało po prostu widziałeś? I dlatego tak piszesz?
    No to podaj swojemu TV (albo dowolnemu innemu LCD) normalny analogowy sygnał, na przykład w postaci sprawozdania z tenisa, a następnie podaj ten sam sygnał w jakości HD i zaobserwuj różnice. Według Twoich opinii nie ma prawa ich być!
    Wtedy będziesz mógł się autorytatywnie wypowiadać, że jakość sygnału nie nic wspólnego z efektami, o których pisał auror.

    A że zjawisko to występuje u różnych producentów w różnym stopniu, to już zupełnie inna bajka.
  • Poziom 35  
    Nie ma o co "kruszyć kopie". :D

    W gruncie rzeczy prowadzący wątek raczej zapytał retorycznie.

    Nie dziwię mu się, gdyż ma całkowita rację.
    Rzeczywistość rozmija się ze sloganami reklamowymi.
    Rozmawiamy o TV (a nie o kinie domowym czekającym na sygnał 1080p z BD).

    Też jestem zwolennikiem by sprzęt TV był dopasowany w maksymalnym stopniu do wyświetlanego źródła.
    I to sprzęt z tzw. "dolnej półki", bo śmieszne jest że w określonych warunkach np 32" CRT (warty na wtórnym rynku ok 100zł - bo ludzie wystawiają już takie "bańki" na przysłowiowy śmietnik) dawał często lepsze wrażenia z odbioru niż "tani płaszczak" o podobnym rozmiarze.

    Miejmy nadzieję że sukcesywnie: nadawanie programów/także sprzęt odbiorczy (tani) będzie się poprawiać, bo obecnie mamy sytuację (parafrazując reklamodawców) że na polskie drogi wypuszczają bolidy z F1 i potem widać to zestawienie w praktyce.

    Temat wałkowany od lat na forach "HD" i przypomnę tylko że tzw. nadawany materiał HD w krajowych realiach (szczególnie na satelitach) czasami ma mało wspólnego z HD (oprócz samej, sztucznie podwyższonej rozdzielczości).
    Czyli i HD...HD "nierówne". :D
  • Poziom 11  
    Cytat:
    Może jeszcze za mało po prostu widziałeś? I dlatego tak piszesz?

    Swoją przygodę z elektroniką praktyczną zaczynałem jako absolwent Technikum Radiowo-Telewizyjnego w Dzierżoniowie jako stroiciel prototypów OTV "Aladyn". Potem kilka niezależnych fakultetów (automatyka przemysłowa, mikrokomputery w zarządzaniu, informatyka) i 32 lata pracy w Z.R. "DIORA" na różnych stanowiskach, m.in. jako gł. konstruktor produkcji niekatalogowej (ciekawy zwierz, nie sądzisz? :). Potem 21 lat własnej działalności w zakresie SSWiN, CCTV i KD. W sumie 53 lata aktywnej pracy w zawodzie elektronika. Nie mnie oceniać, czy widziałem dużo czy mało. Pewnie Ty widziałeś znacznie więcej. Chylę czoła przed mistrzem. Napisałbym nawet słowo mistrz z dużej litery, gdybyś potrafił polemizować stosując argumenty merytoryczne, zamiast niskiego lotu wycieczek osobistych typu: "młody jesteś, masz dopiero dwa jajka, wiesz tyle co zjesz, niewiele widziałeś etc. etc.". Krótko, gdybyś potrafił w dyskusji zachować pozory szacunku dla interlokutora a szczególnie, gdybyś miał świadomość, że nie urodził się jeszcze taki, który pozjadał wszelkie rozumy.
    Bałem się, że ta polemika tak się zakończy, widząc "pomoc", jaką otrzymał Diogenes. Jest ona bardziej polityczna niż merytoryczna, a technika nie toleruje dyplomatycznych okrąglaków. Tu liczą się konkrety i wiedza.
    Ja na tym temat kończę, bo mielenie słomy nie przylega do tak praktycznego portalu jakim jest "Elektroda".
    PS Nie widzę przeszkód, aby się wypowiedział otwierający temat. Chce tylko zaznaczyć, że problemowi "klatkowości" poświęcił on Pi x drzwi 80% swoich narzekań na nietrafiony, jego zdaniem, zakup (ja mam inne zdanie na temat tego konkretnego modelu, znacznie przychylniejsze). Do pasji doprowadzają mnie np. opinie opisujące pewne powszechnie znane cechy wyrobu jako jego wady. Przykład: Człowiek kupuje "Malucha" a potem zrzędzi, że ma bardzo mały bagażnik i przydałoby się jeszcze ze 100 KM. Diogenes ze swoimi wymaganiami powinien kupić dobrej jakości plazmę, a jeśli dodatkowo zależało mu na dużym zakresie regulacji jasności, to przynajmniej odpuścić powinien sobie wyroby z podświetleniem LED. Nawet, jeśli wydatek to głupie 2500 zł warto zdefiniować swoje wymagania, zapoznać się z podstawowymi parametrami aktualnej oferty
    rynkowej i wybrać świadomie. Nie trzeba od razu być ekspertem w temacie. W necie aż roi się od poradników. Podkreślam: To, że pralki nie da się użyć do latania w przestworzach, nie jest wadą tej pralki, tylko jej cechą.
  • Poziom 43  
    grzeczny_tadzik - i co z tego, że masz rację co do zasad o zakupie.
    Kupił to, co kupił. Bo taką miał wiedzę, bo to mu się podobało w porównaniu do innych, bo to zachwalali tu i tam, bo widział jak to ładnie wygląda w sklepie, bo ... dodaj sobie kolejne.
    I oczekiwał - zgodnie z reklamami :) - jeśli nie super jakości, to przynajmniej znacznej poprawy w stosunku do "zabytkowej" technologii CRT. A tu kicha. ;)

    Miał CRT i przy jego przyzwyczajeniach cokolwiek by kupił, pewnie by ponarzekał, jeśli nie posiada do tego zakupu odpowiednich źródeł sygnału. Nawet ową plazmę, bo też ma swoje wady. (Dla wielu nawet większe od LCD.) ;)
    Jasno wyłożył to powyżej hojlo1.
  • Poziom 10  
    napaliłem się na ten tv i chyba jednak zostanę przy swoim 29 calowym CRT.
    a już myślałem ,że kupię sobie wiekszy i lepszy .
  • Poziom 11  
    Jeśli swoją decyzję oparłeś o zamieszczoną tu mało merytoryczną kłótnię dwóch upartych osiołków, to podstawy tejże decyzji są, delikatnie mówiąc, cieniutkie. Ale szanuję twój wybór i nie widzę powodów, aby wpływać na zmianę tegoż.
    Ja używam tego telewizora od ME. Wcześniej miałem CRT Sony. Ponieważ mam odtwarzacz blueray, kablówkę i ponad 30 kanałów HD, kupując LCD fullHD dałem domownikom obraz nieporównanie czyściejszy i szczegółowszy (oszczędzając przy tym ok. 60W różnicy mocy). Prawdziwe kino. 3D niby to ciekawostka, ale rewelacyjna. I wbudowane Wi-Fi z przeglądarką stron. Jednym słowem chwalę siebie za tak trafny zakup, okupiony lekturą ofert, testów, opinii i analiz w segmencie LCD LED.
    Ani mi się śni na siłę uszczęśliwiać innych. Więc na tym kończę. Jestem zawsze gotów odpowiedzieć na wszelkie pytania związane z eksploatacją i obsługą tego nietuzinkowego wyrobu, ale daleki jestem od jego reklamowania, tym bardziej za free ;O)
    Pozdrawiam
  • Poziom 10  
    jeszcze się waham, a to jest oferta cenowo do zaakceptowania (2300 zł) . Faktycznie, na każdy tv każdy coś ma ( nawet na Sonego, który jest o połowę droższy).
    Najgorsze jest to, że w sklepach puszczają obraz z odtwarzaczy , a nie z kablówki, czy od innych nadawców, aby ludzie mogli sobie porównać jak na prawdę pracuje tv.
  • Poziom 11  
    Witam
    Z tym obrazem w sklepie to masz rację. Pomijając źródło sygnału, każdy producent wbudowuje w swoje TV tzw. tryb sklepowy, który dostosowany jest do dużego oświetlenia oraz ma eksponować soczyste, nienaturalne wręcz kolory. Dlatego tak ważne są opinie ludzi, którzy sprzętu już używają w warunkach (i ustawieniach) domowych. Ale muszę dodać, że nawet w sklepie LCD LED Panasonic od razu daje się odróżnić po jaśniejszym ekranie.
    Skoro się wahasz, to napiszę jednak parę zdań o tym TV. A ty decydujesz i tak.
    Mnie zachęciły do kupna tego TV takie jego cechy w stosunku do innych, jak:
    - Matryca IPS, a co zatym szerokie kąty widzenia bez wyraźnej zmiany koloru i kontrastu,
    - solidne wykonanie (jest montowany w Czechach, to jednak jeszcze nie Chiny), ciężka podstawa, mocny stalowy tył, ekran zauważalnie większy dla tych samych cali, łatwy montaż, nie łapie kurzu (rewelacja dla żony;O)
    - wbudowany moduł Wi-Fi (jednak to od 250-400 zł. u innych prod.)+przeglądarka stron.
    - rewelacyjnie niski pobór mocy (a w trybie ECO wręcz nie do pobicia przez konkurencję - mierzone 45W dla 37"),
    - większa niż u konkurencji ilość różnych wejść i wyjść (np. 3xUSB, karta pamięci itp),
    - bardzo rozbudowane funkcje regulacji obrazu i dźwięku (choć ten ostatni nie powala na kolana, ale TV w żadnym miejscu nie przekracza 3,5 cm grubości a widoczna po obwodzie grubość to 2,5 cm. Trudno tam zamontować jakieś "Altusy". Jak to jest dla Ciebie ważne, nie kupuj tego TV.
    - wygodny, czytelny pilot o ludzkich kształtach, intuicyjna obsługa, świetne menu.
    - Pasywne 3D a co za tym lekkie 4 pary okularów polaryzacyjnych bez zasilania. Przy czym efekty 3D identyczne jak w systemie aktywnym. Nawet konwersja 2D do 3D niezła, ale to już mniej istotna cecha.
    - Oczekiwana niezawodność wyrobów tej firmy (ale tego dopiero oczekuję ;O)
    - Tu uwaga - równomierność podświetlenia krawędziowego matrycy rewelacyjna. Chodzi o tzw clouding (chmurki) co jest zmorą LCD LED krawędziowych. Oglądałem wcześniej konkurencyjne panele (oczywiście w podobnej cenie) i różnica jest czasem szokująca.
    - stosunek cena/jakość-ilość funkcji
    - nic nie puka, nie stuka (jakbym sprzedawał samochód ;) ale często czytam, że w czasie nagrzewania a potem stygnięcia ze sprzętu wydobywają się różne trzaski z plastików. Tu absolutna cisza.
    - czujnik oświetlenia, świetnie działający w trybie ECO
    To tyle tak z pamięci. Pewnie można by więcej i szczegółowiej, ale fanów innych firm i tak nie przekonasz a dla tych, co nie mają wyrobionej fascynacji określonym producentem wystarczy aż nadto.
    Pozdrawiam
  • Poziom 36  
    Konkretna wypowiedź osoby użytkującej ten egzemplarz. Na pewno wezmę to pod uwagę - też noszę się z zamiarem wejścia w posiadanie tego modelu.
    Pozdrawiam.
  • Moderator
    Drobna uwaga odnośnie ocen jakości obrazu.
    Nie należy traktować sygnału HD/SD z kablówek jako sygnał dobrej jakości. Operatorzy "upychają" w swoich MUX-ach po kilkanaście programów, kilkakrotnie więcej niż jest to w przekazie naziemnym. Odbija się to kosztem jakości. Bywa że przekaz HD jest wykonywany z przepływnością znacznie poniżej 4 Mbs, a powinien być powyżej 7 Mbs
    Można mieć zastrzeżenia do TVP, ale jakość przekazu TVP1 w HD naziemnie jest i tak najlepszej jakości.
  • Poziom 36  
    grzeczny_tadzik napisał:
    ...napiszę jednak parę zdań o tym TV. A ty decydujesz i tak.

    Kupiłem a Kolegi wypowiedź sporo mi dopowiedziała do tego co znalazłem w necie itp. Wszystko co napisane - potwierdzam. Ja nie widzę żadnych wad w tym modelu. Wszystko chodzi pięknie, szybciutko i pewnie. Jak dla mnie - rewelacja.