Kupiłem na wiosnę Mazde 6 2003r. Na poczatku eksplatacji wszystko było ok.
Z czasem jak było coraz cieplej po przejechaniu kilku - kilkunastu kilometrów deska zaczeła szaleć tzn.
Prędkościomierz oraz obrotomierz ( paliwo, temperatura ok) spadają do zera i rosną do prawidłowej wartości
Wskażnik trakcji( dsf) abs zapalają się i gasną w takt wskaźników.
Wskazania komputera np. spalanie pokazuje kreski ( w takt wskaźników)
Problem znika dopiero gdy zgaszę silnik i samochód postoi parę godzin.
Powodem takich anomali ( info zebrane z innych for) może być:
1. korekta licznika - handlarz nie wiedział nic na ten temat ( książki serwisowej brak)
2. zimne luty na desce -- niestety żeby to sprawdzić trzeba ściągnąć wskazówki z silników krokowych.
3. Uszkodzone wiazki kabli gdzieś w przekrojach nadwozia.
Walczyliście z podobnymi problemami ?
Czy można wykluczyć( zawęzić) poszukiwanie w/w ustrki ?
Z czasem jak było coraz cieplej po przejechaniu kilku - kilkunastu kilometrów deska zaczeła szaleć tzn.
Prędkościomierz oraz obrotomierz ( paliwo, temperatura ok) spadają do zera i rosną do prawidłowej wartości
Wskażnik trakcji( dsf) abs zapalają się i gasną w takt wskaźników.
Wskazania komputera np. spalanie pokazuje kreski ( w takt wskaźników)
Problem znika dopiero gdy zgaszę silnik i samochód postoi parę godzin.
Powodem takich anomali ( info zebrane z innych for) może być:
1. korekta licznika - handlarz nie wiedział nic na ten temat ( książki serwisowej brak)
2. zimne luty na desce -- niestety żeby to sprawdzić trzeba ściągnąć wskazówki z silników krokowych.
3. Uszkodzone wiazki kabli gdzieś w przekrojach nadwozia.
Walczyliście z podobnymi problemami ?
Czy można wykluczyć( zawęzić) poszukiwanie w/w ustrki ?