Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

TOYOTA AVENSIS D-4D 2000 nie odpala 110 km

10 Cze 2012 18:25 11150 11
  • Poziom 8  
    Witam .

    Przeszukałem już chyba wszystkie znane mi fora internetowe i niestety nie mogę rozwiązać problemu z moim samochodem . Posiadam TOYOTA AVENSIS 2.0 D-4D 2000 r. kombi . Auto nie odpala , rozrusznik dobrze kręci , akumulator ok . Znajomy sprawdził mi świece żarowe i okazało się ze wszystkie 4 są do wyrzucenia . Objawy są następujące : auto ma bardzo duży problem z odpaleniem , po wrzucaniu luzu gdy dojeżdżam do świateł auto gaśnie i za nic nie mogę go odpalić . Proszę o poradę co może być uszkodzone i bardzo mnie zastanawia to ze wszystkie świece są złe . Z góry dziękuję za odpowiedź .
  • Poziom 19  
    Kolego bez jakiejkolwiek diagnozy ciężko jest cokolwiek wywnioskować z twoich informacji. Świece się przepalają nawet jak jedna jest uszkodzona to wymienia się wszystkie.
  • Poziom 8  
    Dzięki Kolego za odpowiedz , jutro jadę na komputer to może czegoś sie dowiem .
  • Poziom 8  
    Witam .

    Sprawdziłem samochód na komputerze i wyszło , że :
    1) Awaria układu paliwowego .
    2) Awaria czujnika wałka rozrządu

    Fachowcy posiadający jakąś maszynę ,która służy do czyszczenia układu paliwowego bez wyciągania poszczególnych podzespołów stwierdzili , że jednak problem leży w czym innym ( taki zabieg ok 250 zł ) gdyż Toyota już w ogóle nie chciała zapalić .
    Drugiego dnia odebrałem telefon z informacją , że czujnik wałka rozrządu znajduje się w takim miejscu , ze trzeba zdemontować rozrząd a skoro i czas wymiany się zbliżał postanowiłem zgodzić się na wymianę czujnika i rozrządu w koszcie tych samych pieniędzy ( wymiana czujnika 200 zł , wymiana rozrządu 150 zł wiec w sumie zapłaciłem tylko 150 zł ) .
    Wszystko ładnie pięknie ale niestety Toyota ,,zdechła" na dobre . Nie chciała odpalać a jeśli już zaskoczyła to tylko na jakies 10 s i znowu gasła . Mechanik wpadł na genialny pomysł by sprawdzić filtr paliwa ( rozum nakazuje sprawdzić to od razu ) i okazało się , że jest tam ,,kisiel" . Wymienili filtr i wypompowali paliwo ( tankowałem na SHELL-u ) zdaniem wielu osób dolanie pewnych ,,eliksirów" w zimę oraz nafty (miałem problem z rozruchem w zimę poniżej temperatury -10 oC) spowodowało szybkie zanieczyszczenie filtra .

    Suma kosztów :
    Rozrząd z wymianą : 1000 zł
    Czujnik wałka rozrządu : 200 zł
    Czyszczenie układu paliwowego :250 zł
    Komputer : 50 zł ( po bardzo ciężkich negocjacjach chciał po 20 zł za każde następne podłączenie czyli 150 zł )
    Filtr i paski ok 130 zł

    Suma : 1630 zł

    Po zapłaceniu tego wszystkiego dowiedziałem się ze to są kur...a wtryski .

    Także wynik jest taki , że wszystko zrobili oprócz tego co tak na prawdę jest złe . Czekam na odpowiedź od ,,Specjalistów" także nie długo poinformuje jak to sie potoczyło .

    Pozdrawiam
    Marcin
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Coś dziwnie to wszystko wygląda, możliwe, że samochód był totalnie zaniedbany i stąd wymiana i czyszczenie układu paliwowego, rozrząd zrobili bardzo tanio, natomiast w ogóle nie rozumiem co to za płacenie za komputer... Skąd teraz diagnoza; wtryski? Niemniej wszystko co opisałeś naprawdę mogło mieć miejsce i usterki istotnie były.
  • Poziom 8  
    Więc wymienili mi wcześniej wtryski i było już wszystko ok .

    A teraz nowe objawy :
    Mam problem z Toyota Avensis 2-0 D-4D 2000 r kombi.
    Dziś odebrałem swój samochód (stał pół roku ze względu na uszkodzoną maglownice i przegub lewy wewnętrzny dłuższy z dziurami)
    wracałem do mieszkania i podczas jazdy nastąpiły dziwne objawy.

    Przy ok 90 km/h na 5 biegu samochód przestał przyśpieszac, pedał gazu był wciśniety do końca i nic. Jechałem ze stałą prędkością trwało to ok 20 s po czym zmieniłem na 4 bieg i samochód ruszył po paru kilometrach miałem podobna sytuacje i wtedy zmiana biegu nic nie dała samochód jechał ze stałą prędkościa po czym zaczął zwalniac. Po paru sekundach znowu mu odeszło. Przejechałem 30 km i wtedy zapaliła mi się kontrolka check engine i samochód jechał normalnie przez 3 km. Po tym dystansie znowu pojawił sie problem braku przyśpieszana i auto zaczeło zwalniac. Redukowałem biegi i nic to nie zmieniało, obroty nie rosły i zwalniałem aż do zatrzymania. Zatrzymałem sie na dużym skrzyżowaniu i nie mogłem odpalic auta tak jakby zostało odcięte paliwo. Nie wiedziałem co mam zrobic ale cos mnie tkneło by na włączonym zapłonie ściagnac klemy i wtedy udało sie odpalic pojazd. Przejechałem 5 km juz pod mój adres i znowu zaczeło mi auto zwalniac ale dojechałem . Gdy już zaparkowałem próbowałem zapalic auto. Kręcił rozrusznik i były objawy braku paliwa po czym po 10 sekundach auto zapaliło. Nie wiem co sie stało.

    Proszę o pomoc .

    Pozdrawiam
    Marcin
  • Poziom 15  
    Diagnoskop i kontrola ciśnienia paliwa na listwie oraz sterowanie zaworu SCV (podejrzenie)
  • Poziom 8  
    Byłem dziś na komputerze i niestety nie pokazał żadnego błędu. Podczas podłączonego urządzenia zaczeły migac kontrolki od awarii i od poduszki powietrznej.

    Kolego to co mogło sie tak konkretne zepsuc ? Nie ukrywam ze nie znam sie na mechanice a nie znam nikogo kompetentnego by mi to naprawił.

    Dziękuję za pomoc
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    marcinw1916 napisał:
    50 zł ( po bardzo ciężkich negocjacjach chciał po 20 zł za każde następne podłączenie
    marcinw1916 napisał:
    Nie ukrywam ze nie znam sie na mechanice a nie znam nikogo kompetentnego by mi to naprawił.
    Nie dziwie się, takich klientów umawia się za pół roku. No popatrz, Warszawa to taka wioska, gdzie nikt biednej Toyoty nie potrafi zdiagnozować, niczym jakiegoś promu kosmicznego.
    marcinw1916 napisał:
    Byłem dziś na komputerze i niestety nie pokazał żadnego błędu. Podczas podłączonego urządzenia zaczeły migac kontrolki od awarii i od poduszki powietrznej.
    Jaki z tego wniosek? Wyrzuciłeś pieniądze. Prawdziwa diagnostyka w Warszawie zaczyna się od 200 zł. Ty pojechałeś do czytacza błędów. Pewnie było tanio.
    Ten temat zostawiam jako przestrogę dla innych.
  • Poziom 8  
    ,,Prawdziwa diagnostyka w Warszawie zaczyna się od 200 zł." gdzie mogę taką znaleźć ?

    ,,Ty pojechałeś do czytacza błędów" nie ukrywam, że stawka była bardzo nie duża wiec az tak wiele nie straciłem ale straciłem trochę czasu i przede wszystkim nic na tym nie zyskałem bo nie wiem do tej pory co jest nie tak.

    Tak jak wcześniej pisałem zapaliła mi sie kontrolka check engine wiec myslalem ze to jakis błąd który doprowadzi mnie do wadliwej części.

    Może ktoś doradzi gdzie mogę zbadać swój samochód ale tak by pracowali tam ludzie którzy znaja sie na rzeczy a nie tacy co znają sie na wszystkim po trochu.

    Dziękuje za pomoc.
  • Poziom 15  
    ASO TOYOTA W-WA
  • Poziom 8  
    Komputer nic nie pokazał.
    Wymieniłem filtr i okazało sie ze jest strasznie zanieczyszczony, miał jakieś dziwne płyny woda czy coś oraz dodatkowo ze znajomym dostaliśmy sie do baku ( pod tylnym siedzeniem z lewej strony ) po odkręceniu paru śrub i zdjeciu pokrywy okazało sie ze są jakies syfy. Wypompowałem całe paliwo i po prostu przekazalismy je do utylizacji (wygladało strasznie, syf, drobinki jakichs dziwnych sybstancji i woda). Po oczyszczeniu baku i wytarciu (taki koszyk tam jest) auto śmiga jak nowe. Obroty dobrze się wkręcają i przyśpiesza jak powinien. Przejechałem około 300 km i na prawdę pomogło. Nie chce zapeszac ale narazie jest ok.

    Dziękuje wszystkim za pomoc.

    Pozdrawiam
    Marcin