Jakieś 2-3 lata temu montowałem sobie w samochodzie (Lanos) lampy LED-owe do jazdy dziennej. Podłączyłem bez żadnego stabilizatora (bo tak było w instrukcji), wg załączonego schematu, i działały do niedawna ok, ale w tym roku zaczęły coś szwankować, czasami świecą się obie, czasami żadna, czasami jedna, nie ma reguły. Najczęściej po wyłączeniu i ponownym włączeniu przyciskiem zapalają się obie, jednak np. po krótkiej jeździe okazuje się że jedna lub dwie zgasły. Kontrolka świeci się cały czas, więc przekaźnik bym wykluczył, wiązkę też bo są na jednej, a bywa że ta co jest podłączona dalej (prawa) świeci a ta bliżej nie (lewa). Zostają więc same lampy, chociaż to dziwne żeby obie po tym samym okresie zaczęły szwankować, zresztą co w takiej lampie może powodować losowe działanie? próbowałem wstawiać stabilizator na lm317 (i za kontrolką i przed) jednak nic to nie zmieniło, lampy działają losowo, kontrolka zawsze. Są one nierozbieralne więc nie mogę sprawdzić co tam w środku siedzi. Proszę o sugestie jakie mogą być przyczyny takiego wadliwego działania, czy to już ich koniec? Bo nie chciałbym bez powodu lamp wyrzucać - swoje kosztowały.
