Witam!
Mam mały problem bo na projekt zaliczenia przedmiotu mam zrobić jakiś komputer pokładowy do auta. O ile menu, temperatury i czas sobie ogarnąłem to jednym z wymagań jest podprogram którego zadaniem jest zliczanie błędów komputera auta. I tu się zaczyna problem...
Komputer auta pokazuje błędy w formie mignięć diody. Wygląda to tak, że
np. błąd nr 421 pokazywany jest na diodzie w ten sposób:
4 mignięcia diody (co 0,5s), przerwa 3s., 2 mignięcia diody, przerwa 3s., 1 mignięcie diody, przerwa 6s. i procedura odczytu kolejnego błędu (a jeśli nie ma to nic już nie miga).
Program po skończeniu zliczania miałby wyświetlić na LCD numer tego błędu, a jeśli kilka błędów po sobie będzie wyświetlonych to miałby wyświetlić kilka błędów.
Nie mam zupełnie pojęcia jak to ugryźć i zaimplementować w program.
O ile z implementacją dałbym sobie radę (po jakiejś pomocy czy konsultacjach pewnie) to nie mam pomysłu jak się za to zabrać i zorganizować sobie.
Moja wiedza o Bascomie nie jest rewelacyjna, bo praktycznie dopiero poznaję jego tajniki i pewnie gdybym miał troszkę doświadczenia to nie byłoby problemu, ale wpadłem od razu na głęboką wodę i trzeba sobie poradzić... choćby prowizorycznie do zaliczenia, a potem mogę już rozwijać pomysł tak dla siebie
Mam mały problem bo na projekt zaliczenia przedmiotu mam zrobić jakiś komputer pokładowy do auta. O ile menu, temperatury i czas sobie ogarnąłem to jednym z wymagań jest podprogram którego zadaniem jest zliczanie błędów komputera auta. I tu się zaczyna problem...
Komputer auta pokazuje błędy w formie mignięć diody. Wygląda to tak, że
np. błąd nr 421 pokazywany jest na diodzie w ten sposób:
4 mignięcia diody (co 0,5s), przerwa 3s., 2 mignięcia diody, przerwa 3s., 1 mignięcie diody, przerwa 6s. i procedura odczytu kolejnego błędu (a jeśli nie ma to nic już nie miga).
Program po skończeniu zliczania miałby wyświetlić na LCD numer tego błędu, a jeśli kilka błędów po sobie będzie wyświetlonych to miałby wyświetlić kilka błędów.
Nie mam zupełnie pojęcia jak to ugryźć i zaimplementować w program.
O ile z implementacją dałbym sobie radę (po jakiejś pomocy czy konsultacjach pewnie) to nie mam pomysłu jak się za to zabrać i zorganizować sobie.
Moja wiedza o Bascomie nie jest rewelacyjna, bo praktycznie dopiero poznaję jego tajniki i pewnie gdybym miał troszkę doświadczenia to nie byłoby problemu, ale wpadłem od razu na głęboką wodę i trzeba sobie poradzić... choćby prowizorycznie do zaliczenia, a potem mogę już rozwijać pomysł tak dla siebie

